Autor Wątek: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.  (Przeczytany 913 razy)

Offline Mężczyzna Psotnik

  • Wiadomości: 824
  • Miasto: Niestety W-wa
  • Na forum od: 10.07.2012
Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 15 Sty 2015, 13:37 »
Zaczęło się od BioLite:


Teraz mamy Cup Charger:



http://theepicenter.com/power_sources_generators_and_batteries.html

A wygląda na to, że niedługo będzie tak:


http://tabliczni.pl/2013/06/halo-fuel-cell-kuchenka-turystyczna-ladujaca-smartfony/

http://tabliczni.pl/2013/05/voto-naladuj-smartfon-ogniem/

W Polsce dostępny jest na razie tylko toporny BioLite
Co myślicie?
Może ktoś już ma jakieś doświadczenia?
« Ostatnia zmiana: 15 Sty 2015, 13:49 FIRST to Fight »
Odpłynąłem stąd bez żalu od tego wersalu bo czuję ten luz.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5849
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 15 Sty 2015, 13:49 »
żadna filozofia, ogniwo Peltiera. Sęk w tym, że aby uzyskiwać z niego prąd, trzeba go porządnie chłodzić z jednej strony, a z drugiej ogrzewać. I nie wolno przekroczyć maksymalnej temperatury dla ogniwa.

Gdzieś tam hen, hen słyszałem o znacznie lepszym pomyśle, ogniwie paliwowym zasilanym gazem. Bez spalania, bez grzania i o niebo lepsza sprawność. Sęk w tym, że nawet nie jestem w stanie teraz zlokalizować gdzie to sprzedają.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna wrobel

  • Wiadomości: 7
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.05.2013
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 20 Sty 2016, 22:54 »
globalbus, prawodopobnie miales na mysli "kraftwerk" z Kickstartera. Nie wiem czy juz zaczeli wysylke - wydaje mi sie ze nie.


https://www.kickstarter.com/projects/ezelleron/kraftwerk-highly-innovative-portable-power-plant


Urzadzenie fajnie, bo podobno bedzie mozna ladowac bezposrednio z kartusza turystycznego lub gazem do zapalniczek :)

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 08:50 »
żadna filozofia, ogniwo Peltiera. Sęk w tym, że aby uzyskiwać z niego prąd, trzeba go porządnie chłodzić z jednej strony, a z drugiej ogrzewać. I nie wolno przekroczyć maksymalnej temperatury dla ogniwa.
W warunkach turystycznych łatwiejsze w stosowaniu jest ogniwo zbudowane z termopar, choć ma mniejszą sprawność od ogniwa Peltiera.
Ogniwa paliwowe to pieśń przyszłości, pewnie najpierw na większą skalę będą stosowane w przemyśle motoryzacyjnym.

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1687
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 10:09 »
Zawsze mnie zastanawiała sensowność takich rozwiązań. Wydajność ma to lipną, dużo miejsca zajmuje. Prościej wziąć powerbank (czy kilka). Bo w końcu i tak prędzej czy później trafi się do cywilizacji.

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 10:21 »
Ja do tej pory stosowałem ogniwa fotowoltaiczne. Przy słonecznej pogodzie nie było problemu z energią dla GPS, dwóch telefonów i aparatu fotograficznego. Prądu brakowało przy kilkudniowym zachmurzeniu.
W ostatnim czasie kupiłem koło z dynamem i dorobiłem przetwornicę z wyjściem USB i zasobnikiem do ładowania czterech akumulatorków AA więc chmury mogą mi już skoczyć  ;).  Energetycznie oprócz zakupów paliwa do palnika stałem się niezależny.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3261
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 11:31 »
Ja bym poszedł w takie coś


http://tabliczni.pl/2013/12/powerpot-x-series-garnki-zasilajace-mobilne-urzadzenia-na-usb/

Podobno daje 10W a to już sporo a do tego wielopaliwowe.

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 11:42 »
Ciekawe rozwiązanie, tylko czas gotowania a co zatem idzie czas ładowania trwa zwykle kilka do kilkunastu minut.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3261
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 11:57 »
Czemu? Nalewasz wody, wstawiasz do ogniska i skupiasz się na kiełbaskach..

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 12:03 »
Czemu? Nalewasz wody, wstawiasz do ogniska i skupiasz się na kiełbaskach..
Zapomniałeś dodać  ;)
 :D

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14708
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 12:06 »
Ciekawe jak reaguje na przypalanie się fasolki po bretońsku :P

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3261
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 12:10 »
Wiatrami. Trzeba by dobudować turbinkę.

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1687
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 12:31 »
Powinno w ogóle być urządzenie- wrzucasz kabelek do ogniska a na końcu mam usb i mi ładuje  ;)

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 12:37 »
Powinno w ogóle być urządzenie- wrzucasz kabelek do ogniska a na końcu mam usb i mi ładuje
Właśnie coś takiego można zbudować wykorzystując termopary.

Offline Mężczyzna Ricardo

  • Wiadomości: 762
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.05.2011
Odp: Ładowarki ogniskowo-kuchenne.
« 21 Sty 2016, 19:39 »
Mam kuchenkę BioLite, faktycznie działa choć to rozwiązanie bardziej sprawdza się dla turystów pieszych. Jest to bardzo wydajna kuchenka, używałem jej raz na trzytygodniowym wyjeździe. Żeby zagotować 0,7 L wody wystarczy garść patyków o objętości puszki po piwie. Jeśli chodzi o ładowanie to max prąd ładowania to 400mA, więc żeby naładować telefon lub GPS na full trzeba palić kuchenkę 2-3 godz. lub dłużej i ciągle dorzucać patyczki. Trochę to upierdliwe.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum