Autor Wątek: Długi weekend w dolnośląskch górach  (Przeczytany 6923 razy)

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1224
  • Miasto: Carlow, Irlandia
  • Na forum od: 17.07.2008
Długi weekend w dolnośląskch górach
« 15 Cze 2009, 12:08 »
Gratuluję zaliczenia Przełęczy Karkonoskiej :)

Cytat: "aard"
Miejscami było to najbardziej strome "coś", po czym miałem przyjemność jechać, a miejscami rozleniwiał wypłaszczeniami (bywało, że schodziło i do 3-5%). Może to i dobrze, że po maksymalnej rzeźni można odpocząć, ale zastanawiam się, po co tę drogę akurat tak zbudowano. No, ale widać jakiś powód mieli - może to droga specjalnie dla rowerzystów? :P


W Rowerturze pisali, że Niemcy wybudowali tę drogę jako tymczasową - ta miała tylko pomóc przy budowie dobrej, dłuższej drogi o łagodniejszym nachyleniu - toteż wyszło co wyszło.

I coś z neta:

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2489
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Długi weekend w dolnośląskch górach
« 15 Cze 2009, 12:26 »
jako ze rozpocząłem temat Sudetów to walne jakies rezimeee

Tło Historyczne
plan był taki: wyruszamy z KR do K-Koźla pociągiem, potem walimy w Sudety i Wracamy, przez Wałbrzych/Swidnice do Wrocławia.

Jak pisałem zmagałem sie z przeziebieniem juz dośc długo, dodatkowo zaraziem moją dziewczynę. W srode wieczorem, Magda stwierdza, ze chyba może jechac, ja również.
Przebieg
Startujemy ok 9 z K-Koźla i jedziemy wesoło przez opolskie. Wiatr wali w pysk, deszcz popaduje, co chwiel rpzeczekujemy. Zahaczamy o zamek w Mosznie, jedziemy przez fajne opolskie wsie i ładne, wygladające jak zminiaturyzowany Wrocław ryneczki mias t typu Głógówek, Prudnik.

Fajne wsie ze stodoła/spichelrzem dobudowaną do domu. NIektóre zjebiście zadbane inne w rozsypce. Sprawdzam w necie- te zadbane będa miały nedługo równiez niemieckie nazwy. Skąd wiedziałem?

Magda coraz bardziej chora( w takiej kurewskiej pogodzie nawet zdrowy może zachorowac)docieramy do Prudnika, szamano i dalej do Głuchołaz.

Na tym odcinku jest płasko(choć trochę pod górkę) i puuuuuusto. łąki, pola góry Opawskie.
Widzimy, że nadchodzi kolejny front, w górach leje jak przysłowiowa moszna.
Robimy fajne (chyba, bo jeszcze nie widziałem :D) zdjecia i nagle uderza w nas taki wiatr i deszcz, że mnie nic takiego jeszcze nie spotkało, na nasze szczeście akurat zatrzymał sie jakiś chłop i robił zdjęcia. Magda pakuje sie do niego do auta a ja schroniony z CC przeczekuję wichurę. Oberwałem jakimiś gałęziami, deszcz lał poziomo. Przeszło, pojechaliśmy, wiatr jednak nie ustał i do Głuchołaz jechaliśmy po równym ok 10km/h...

Ze względu na stan zdrowia i mocno pochrzanioną pogode, decydujemy się wrócić do Krakowa,a  Sudety niech sie strzegą, bo jak tam wpadnę to sie granica przesunie :)
aaa zaliczyliśmy jeszcze stolice polskiej pioseki :D

Podsumowanie
W ramach odwetu wczoraj 160km po Pogórzu Wielickim, Wiśnickim, Beskidzie Wyspowym i Makowskim. Opiszę to potem, bo odkryłem pare fajnych dróżek.

Zwiedziliśmy opolskie co nigdy by mi sie nie zdażyło, i fajnie, bo tereny ładne i gdyby nie ten wiatr to nawet dobrze sie jechało.
Wrzuce fotki z domu.

PS Śląsk Oploski zawsze polski ;)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Długi weekend w dolnośląskch górach
« 19 Cze 2009, 13:43 »
A tu galeria zdjęć Primorza z tamtych okolic.
http://picasaweb.google.pl/jaczewskipiotr/Czerwiec2009PrzeEczKarkonoska#
Pofocił też troszkę napisy na szosie na Przłęcz Karkonoską ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Długi weekend w dolnośląskch górach
« 25 Cze 2009, 23:30 »
Wreszcie mi się zechciało spłodzić relację ;) Zapraszam.
http://aard.blox.pl/2009/06/Karkonosze.html
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum