Autor Wątek: Lecim na Szczecin  (Przeczytany 453 razy)

Offline Kobieta eranis

  • Wiadomości: 254
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 30.01.2013
Lecim na Szczecin
« 23 Maj 2014, 15:40 »
Zapraszam do czytania mojej relacji z krótkiej jednodniowej wycieczki.
http://eranis.bikestats.pl/1149105,No-to-lecim-na-Szczecin.html

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3590
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Lecim na Szczecin
« 23 Maj 2014, 15:44 »
gratulacje!

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5403
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Odp: Lecim na Szczecin
« 23 Maj 2014, 20:04 »
Bardzo  ładnie, gratulacje! :)

Cytuj
- mogę jeść na trasie tylko bułki, banany i lody. Po wszystkim innym (a były i drożdżówki i ryż z warzywami i jakieś sałatki) jest mi niedobrze i więcej tego nie powtórzę!

A ja mam inaczej - bułki wchodzą mi w ograniczonej ilości - po jakimś czasie mam już ich dosyć i zjadłbym wszystko, byle nie bułkę. Zwykle zupa mi się marzy.

Cytuj
- na zmęczenie po długiej jeździe nie ma innego sposobu, jak zamknięcie oczu choćby na 30 minut na jakiejś ławce (mam nadzieję, że nie policzycie mi tego jako przerwania trasy:)).

Coś w tym jest. Podczas dojazdu na zlot miałem mały kryzys w nocy i wystarczyło kilka minut siedzenia z zamkniętymi oczami na ławce.

Offline Kobieta eranis

  • Wiadomości: 254
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 30.01.2013
Odp: Lecim na Szczecin
« 24 Maj 2014, 07:10 »
O widzisz! A ja Ciebie bulkami znowu raczylam:) Trzeba było zamówić u mnie pomidorowa:)

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5403
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Odp: Lecim na Szczecin
« 24 Maj 2014, 10:32 »
Jadłem z przyjemnością. Może dlatego, że nie z sakwy. ;)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5940
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Lecim na Szczecin
« 25 Maj 2014, 00:55 »
"Potem już tylko pociąg do Kępna, w którym mieliśmy każdy po siedzeniu dla siebie i mogliśmy sobie spokojnie leżeć wyciągnięci."

"jazda pociągiem to prawdziwy dramat! Było tam tak duszno, szczególnie jak stanął w polach, że masakra!"

Trochę te dwa cytaty mi się kłócą. Jak się leży to ma się dużo większą tolerancję na wysokie temperatury, ja kiedyś wracałem z gór w TLK bez klimatyzacji w upale (na dworze był wtedy rekord ciepła dla Śląska, coś koło 38 stopni) i w przedziale nagrzanym do ok. 50 st. w bezruchu można było na leżąco bez problemu przetrwać, tylko wody dużo zeszło. Tak samo, przy powrocie "klimatyzowanym ekspresem" z Zakopanego też było OK mimo temperatury w środku ok. 40 st. aż do Warszawy (mają tam wyświetlacz i podają temperaturę).
« Ostatnia zmiana: 25 Maj 2014, 01:01 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10408
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Lecim na Szczecin
« 25 Maj 2014, 07:37 »
Sorry Michale, ale dla przeciętnego człowieka, 40 stopni w przedziale to nie jest 'OK' nawet jakby miał dwa wolne przedziały dla siebie ;)

Nie dało się okna otworzyć? :P
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum