Autor Wątek: Rowerowanie a astma  (Przeczytany 3042 razy)

Offline Kobieta Jelona

  • Wiadomości: 1052
  • Miasto: Wałbrzych
  • Na forum od: 26.12.2013
Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 20:26 »
Czy są tutaj jacyś astmatycy?
Czy znacie kogoś, kto jeździ na dłuższe dystanse z astmą? Jak sobie z nią poradzić?

Mój chłopak cierpi na astmę, która się budzi przy podjazdach albo szybszym tempie jazdy. O dłuższych jazdach też nie ma mowy. 20km to max.

I teraz nie wiem czy jest sens go trenować, tzn. liczyć, że przy stopniowym zwiększaniu trudności jazdy, itp, coś w jego organiźmie się zmieni i przestanie mieć tak szybko napady świstów i gwizdów w płucach i uda się przejechać chociaż te 30km?

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 20:44 »
Z kolegą który ma astmę, i alergię na wszystko (no dobra, nie wszystko, ale kurz, pyłki itp), byłem na 2 wyprawach po ~4000km. Te 200km na dzień nie robiło na nim wrażenia. Wiózł ze sobą 2 inhalatory, i ze 2x dziennie się tym szprycował ;)
« Ostatnia zmiana: 6 Sty 2014, 21:39 Waxmund »
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2204
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:07 »
Hm, skoro jest astmatykiem, to powinien mieć leki eliminujące zadyszkę? Jeśli ich nie ma, to niech mu lekarz przepisze. Zadyszka w momencie rozpoczęcia wysiłku jest zwyczajnym zjawiskiem, chłód i zanieczyszczenie powietrza ułatwiają jej pojawienie się, ale zastosowanie odpowiednich leków praktycznie od razu problem eliminuje. Odpowiedni aerozol zażyty w momencie pojawienia się zadyszki powinien ją wyeliminować i przy dalszym wysiłku już nie powinna powracać.

Astma nie wyklucza uprawiania sportu, a w przypadku tego schorzenia poprawa kondycji przez wysiłek o charakterze wytrzymałościowym jest jak najbardziej wskazana. Oczywiście, astmatykowi trudniej wyrobić lepszą kondycję i dojść do dobrej wydolności organizmu, szczególnie jeśli chodzi o płuca, ale mi się jakoś udało ;)

Jeździć i to jak najwięcej.
« Ostatnia zmiana: 6 Sty 2014, 21:39 Waxmund »

Offline Mężczyzna marian65

  • Wiadomości: 72
  • Miasto: Gronowo Górne
  • Na forum od: 23.11.2012
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:20 »
Rower to doskonała forma poprawy wydolności płuc.
Zalecili mi ją lekarze i to z nimi należy konsultować wszelką aktywność.
Jednak nic nie dzieje się z dnia na dzień, trzeba cierpliwie jeździć krótkie trasy, w miarę możliwości po płaskim. Poprawiać wydolność płuc.
Przez rok jeździłem tylko do pracy i gdzieś blisko. Później stopniowo zwiększałem dystans i trudność tras. Obecnie 200 km nie jest problemem, jeżdżę z sakwami po Polsce w tym Jura i Góry Izerskie.
Zawsze jeżdżę z inhalatorem, tak na wszelki wypadek.

Offline Mężczyzna wallace

  • Wiadomości: 368
  • Miasto: okolice otwocka
  • Na forum od: 13.11.2012
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:35 »
Mój kolega ma astmę i gra w piłkę regularnie trenuje , i korzysta z inhalatora . Przed meczem zawsze zażywa kilka strzałów w płuca i gra 90minut bez problemu. Ale o poradę to lepiej się udać do lekarza .
ps. Marit Bjoergen ma astmę i całkiem dobrze sobie radzi  ;)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6795
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:37 »
Z tego co słyszałem to [prawie] wszystkie najlepsze norweskie biegaczki narciarskie mają astmę :P

ps. Marit Bjoergen ma astmę i całkiem dobrze sobie radzi  ;)
Możliwe też, że ma tylko zaświadczenie o astmie :P
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Kobieta Jelona

  • Wiadomości: 1052
  • Miasto: Wałbrzych
  • Na forum od: 26.12.2013
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:42 »
Hehe zobaczymy na zlocie :D , a tak na poważnie, to zluzujcie oboje.nie wiem jak inne dziewczyny, ja obrony nie potrzebuję bo nie czuję się napastowana/atakowana:P a już się dowiedziałam sporo !

koniec offtopu ;p

z moim jest taki problem, że nie posiada żadnych inhalatorów i w ogóle ciężko go przekonać, żeby się wybrał do lekarza,zresztą tak samo jak wybrał na rower.
Nie ma jeżdżenia=nie ma problemu.

A jak to jest z wpływem tych antyzadyszek na organizm, czy są jakieś niedobre skutki uboczne częstego stosowania?






Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:49 »
Mój kolega dalej coś tam jeździ, inhalatory stosuje praktycznie na okrągło (od lat), nie tylko przy wysiłku fizycznym, bo bez nich się przydusza trochę :p O skutkach ubocznych nic nie mówił...
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 3994
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 21:56 »
Nasza córka ma astmę po raz pierwszy zdiagnozowaną kiedy miała 5 miesięcy. Niestety, nie jest to astma na tle alergicznym, czyli nie można jej uspokoić żadnym Allertekiem czy Zyrtekiem, wynika z tego, że Marysia jest wcześniakiem i nie wszystko się dobrze wykształciło (z pozoru kawał dziecka, a jednak cherlawa...). Od kilku lat nieprzerwanie bierze leki, które mają działanie długofalowe, do tego doraźnie inhalator, o którym pisze Iwo. Staramy się aby była tak aktywna jak to możliwe, np od 3 lat jest harcerzem i nie ma zmiłuj. Dopóki nie przekroczy pewnej granicy, bo jeśli np biega i oskrzela się zwężą, to wymiotuje. Wielki dyskomfort psychiczny dla niej samej. Na pierwszą wyprawę zabraliśmy ją 2 lata temu, do Rumunii. Chorowała praktycznie cały czas, miała suchy, szczekający kaszel. Wszyscy po drodze uważali, że robimy jej krzywdę rowerami. W końcu włączyliśmy mocniejsze leki i przeszło w ciągu kilku godzin. Włochy w tym roku zrobiła bez wysiłku (inhalatora użyliśmy raz, jakiś dobry klimat tam mają). Wierzymy, że kiedyś z tego wyrośnie całkowicie, a jeśłi nie, to nie pozwoli aby choroba powstrzymała ją przed zwiedzaniem świata i poszukiwaniem przygód.
Nie rozumiem trochę tego pytania jaki wpływ uboczny mają inhalatory czy inne leki. Jeśli faktycznie masz chorobę, która nie pozwala ci normalnie funkcjonować, to bierzesz leki, które ci to umożliwiają. Zawsze w takich przypadkach przypomina mi się kwestia słodzik kontra cukier. Kiedy przychodzą do nas ludzie, którzy słabo nas znają i widzą jak mój mąż sypie słodzik do kawy, natychmiast udzielają mu dobrych rad na temat szkodliwego wpływu chemii na organizm. A on ma cukrzycę i musi kontrolować cukier. Kawę lubi słodką, to daje słodzik bo to nie zmienia cukru we krwi. Bierze też insulinę i mogę powiedzieć, że żyje pełnią życia, mimo że dla wielu cukrzyca to wyrok.
Astma to tez nie wyrok, ale z twoich postów wynika raczej, że kolega zwyczajnie nie chce jeździć na rowerze. Gdyby chciał, na pewno by się zbadał i wyeliminował lub leczył problem.
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1220
  • Miasto: Carlow, Irlandia
  • Na forum od: 17.07.2008
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 22:00 »
Jak zauważyli już przedmówcy, w przypadku astmy oskrzelowej rower jest wręcz polecany jako forma rehabilitacji. Ja szczęśliwie nie cierpię na to schorzenie, choć niewiele brakowało, wiele lat lat zmagałem się z tym problemem. W tym jeszcze czasie kolega namówił mnie na pokonanie lokalnego podjazdu (koło miejscowości Modliszów), pierwsze metry były bardzo ciężkie, na kolejnych myślałem, że umrę ;D Układ oddechowy, który nigdy wcześniej nie był poddany prawdziwemu wysiłkowi nie "zareagował pozytywnie". Było mi nawet głupio, bo kolega czekał na górze niekrótko :P Ale pojechałem tam, już sam, jeszcze raz, potem kolejny i przyszedł postęp, spodobało mi się nawet ;). Nie twierdzę, że to zasługa roweru, ale faktem jest, że od tamtego czasu nie miałem żadnych duszności i w ogóle zapomniałem, że 15 lat byłem pod opieką alergologa. Stan Twojego chłopaka wygląda oczywiście na poważniejszy, ale próbować warto, może rower to będzie akurat "to", sport to zdrowie, trzeba tylko chcieć :D

PS Marit Bjoergen bym w to nie mieszkał, astma wysiłkowa to chyba trochę coś innego.
« Ostatnia zmiana: 6 Sty 2014, 22:07 vilqu »

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2204
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 22:05 »
Nie ma efektów ubocznych. Tzn. są to leki sterydowe i nie należy ich przedawkowywać. Jak wszystkich leków. Niewykluczone też, że poza lekami przeciwko zadyszce powinien zażywać coś na stałe, ale to już rozmowa z lekarzem.

Natomiast fatalne skutki dla organizmu może mieć nieleczenie tego typu schorzeń. Układ oddechowy po prostu się degeneruje, co z czasem zwiększa częstość i intensywność ataków duszności. W konsekwencji mogą one pojawiać się wiele razy dziennie, powodując zadyszkę przy prostych czynnościach niewymagających dużego wysiłku, np. wchodzeniu po schodach. Nie mówiąc już o osłabieniu odporności i zwiększeniu podatności na infekcje dróg oddechowych. W skrajnych przypadkach zwykłe przeziębienie może wywołać zapalenie oskrzeli na tyle mocne, że zajdzie potrzeba hospitalizacji.

Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2323
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 22:32 »
Mój Mateusz ma astmę. Zawsze ma ze sobą inhalator i już. Kiedy jest zimno i wilgotno, to niemal pewne, że przy wysiłku będzie musiał zażyć.  Ale jakoś nigdy nie powstrzymuje go to przed rowerem.
Zawsze jednak trzeba się skonsultować z lekarzem, żeby wiedzieć na czym się stoi. Nam lekarz powiedział,  żeby inhalować nawet profilaktycznie, kiedy z doświadczenia wiemy, że może go dusić.

Marek
Z tatą dookoła Polski ...i dalej http://rower.memorek.pl

Offline Mężczyzna Camellus

  • Wiadomości: 498
  • Miasto: Jankowice k/Krakowa
  • Na forum od: 23.10.2012
Odp: Rowerowanie a astma
« 6 Sty 2014, 22:43 »
z moim jest taki problem, że nie posiada żadnych inhalatorów i w ogóle ciężko go przekonać, żeby się wybrał do lekarza,zresztą tak samo jak wybrał na rower.
Nie ma jeżdżenia=nie ma problemu.

Skoro jest chory to problem jest i jest coraz większy.

Offline Kobieta _Ania

  • Wiadomości: 61
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.08.2013
Odp: Rowerowanie a astma
« 7 Sty 2014, 14:50 »
Skoro ma takie objawy tylko przy wysiłku to jest problem dość prosty do rozwiązania.
Wymaga wizyty u lekarza oczywiście i żadne porady internetowe tego nie zastąpią ;). Pewnie zrobią mu spirometrię (spoko badanie, robiłam sobie z ciekawości kilka razy  :D ) i jak się okaże, że wynik wskazuje na tzw potocznie astmę oskrzelową to dostanie inhalator by go używać przed większym wysiłkiem, raczej nie sterydy a beta2mimetyki, które działają szybciej i praktycznie nie mają skutków ubocznych (ze sterydami jest gorzej). Od sporadycznego używania nie będzie mu się działo kompletnie nic ;)
Tylko wyciąg go do lekarza ;)

Offline Kobieta magda

  • Wiadomości: 2856
  • Miasto: Tröjmiasto
  • Na forum od: 19.12.2011
    • Przejażdżkowe zapiski
Odp: Rowerowanie a astma
« 7 Sty 2014, 20:21 »
U mnie swego czasu podejrzewali początki astmy (później przestałam chodzić do lekarza ;)). Swego czasu miałam ataki duszności przy dużym wysiłku, raz aż karetka do mnie przyjechała, bo nikt nie wiedział, co się dzieje. Na rowerze też mi się raz przytrafiło coś podobnego, ewidentnie z przeforsowania. Jeżdżę, nie przejmuję się, tylko staram się myśleć i jak jest blisko granicy utraty oddechu, to się zatrzymuję na odpoczynek.


Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum