Autor Wątek: Dyskusje o piaście Rohloff  (Przeczytany 75025 razy)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6909
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Dyskusje o piaście Rolhoff
« 26 Kwi 2013, 11:02 »
Piasta Rohloff'a w rowerze, który użytkuję -wobec wyższej ceny na wejściu w stosunku do biegów zewnętrznych-, jest w pewnym sensie rekompensatą za -dotychczas tylko- przepracowane życie w Służbie Ojczyźnie i dla Dobra Cywilizacji.

Skoncentruj się na dyskutowaniu o samej piaście, a nie jakiś cudacznych teoriach dookoła, nie mających z nią wiele związku, bo mało komu chce się przebijać przez wodę, którą tu lejesz i wyłuskiwać z Twoich wypowiedzi istotniejsze kawałki.

Pod względem kosztów - Rohloff przegrywa z tradycyjnym napędem w sposób brutalny, w porównaniu z klasycznym napędem klasy Alivio/Deore trzeba by przyjechać dobrych kilkaset tys km by ta suma (ok 1000E) mogła się zwrócić. I tu jest pies pogrzebany - przede wszystkim dlatego Rohloff przegrywa i przegrywać będzie z tradycyjnym napędem. Jest wygodniejszy, ale nie ma też co przesadzać z niewygodą typowego systemu, regulacja przerzutek czy wymiana komponentów napędu co jakieś 10tys km - to nie jest znowu nic strasznego, to wchodzi w zakres standardowej umiejętności obsługi roweru, którą każdy wyjeżdżający dalej powinien posiąść. Teorie o wygodzie użytkowania za taką cenę - będą przemawiać JEDYNIE do osób zamożniejszych, które mogą bez bólu wyłożyć 4000zł na raz na sam napęd, a takich rowerzystów-sakwiarzy jest w Polsce niewielu, ludzie których stać na takie wydatki rzadko z sakwami jeżdżą. Typowy napęd wymaga sporo częstszych nakładów, ale nakładów bardzo niewielkich, jednorazowo rzędu 100-200zł - a to jest dużo łatwiejsze do przełknięcia niż wyłożenie aż 4000zł na raz; nawet jeśli w perspektywie 10-20 lat może będzie to droższe.


Ponadto problemy z typowym napędem są do wyeliminowania niemal wszędzie, natomiast problemy z Rohloffem (rzadkie, ale jednak występujące) - już nie bardzo.

Utyskujesz na cytowanie pozbawione kontekstu, dokładnie tak właście czyniąc  - grasz nie fair. Przez Ciebie przywołane zdanie jest odpowiedzią, więc REakcją, nie akcją (patiens, nie agens). Rzetelność, zwykła ludzka przyzwoitość, zwłaszcza jednak interes własny Forumowiczek/ów, nakazują zachowanie staranności. Jakie było pytanie, taka forma odpowiedzi. Przywołaj obie, stanie się to widoczne dla czytających. W ten sposób postępując, już na starcie dezawuujesz wypowiedź/jej autora. W medycynie homeopatycznej zasada terapii jest prosta: podobne, podobnym, tu: wodę lej wodą. Choć nie masz uwagi, chęci, potrzeby, zerknij do źródła tej katastroficznej lawiny: moja uwaga -w kontekście zachęty jednego z autorów 'Podręcznika…', aby przed drukiem drugiego wydania przekazać ew. refleksje związane z jego lekturą- dot. wyłącznie informacji str. 191 "Podręcznika …" (charakterystyka, przybliżenie piasty Rohloff'a), dodatkowo sugestia, iżby zainteresowanemu czytelnikowi - dla celu orientacji - można by podać kilka nazw producentów (ew. modeli) rowerów do turystyki. W sklepie -obiektywnie- tego nie rozpoznasz. Uwaga ta była czysto merytorycznej natury. Za tym poszła nieposkromiona emocja uczestników rozprawy. Rozlała się na wszystko - obok!, na wszystko nie w temacie informacji str. 191. Zaczęła się smutna jazda emocjonalnie, negatywnie zabarwionych wpisów. Do nich właśnie każdorazowo się ustosunkowywałem. Twoja uwaga o 'cudacznych teoriach dookoła' trafia w samą dziesiątkę  - potok  postów rozmijających się tematycznie z tekstem "źródłowym". Aby Twoje trafne spostrzeżenie mogło przynieść pozytywny skutek na przyszłość, przysłużyło się Forumowicz/k/om, przekaż je pod odpowiednie adresy (nie w tę stronę strzelasz), napominając o dyscyplinę, apelując do  'chłodnej głowy'. Bez problemu je zidentyfikujesz weryfikując cały wątek.

Uwaga do Ciebie: cały akapit powyżej zbyteczny jest tam, gdzie pielęgnuje się Kulturę Słowa. Nie atakuj, nie pomawiaj, nie sugeruj fałszywie, nie trzeba będzie prostować, się bronić. Wątki będą spójne, będzie mniej złych emocji, ludzie więcej skorzystają. Po co to komu?

W kontekście Twojego wpisu: nic nie wniósł. Wiadomo, że można taniej. Co i czemu ma się 'zwracać'? Rowerowanie jest przyjemnością, szczęściem, wyzwaniem, walką ze swymi słabościami, ze strachem w namiocie nocą, dla wielu używką, uzależnieniem, przeżywaniem jedności z naturą, wąchaniem kwiatów i rosy, czasem kontemplacji, namysłu, refleksji, modlitwy, tęsknotą, innym znowu gromadzeniem pucharów, lekcją geografii, botaniki, szukaniem partnera, ważnym spotkaniem, pierwszą, ostatnią przygodą, powrotem do beztroskich lat dzieciństwa (załóż wątek: "Czym jest dla Ciebie rowerowanie?, dowiesz się, jak wiele tych ważnych, żywych jakości jednak przemawia za tym, aby wielu spraw tego obszaru nie postrzegać li tylko w relacji koszt-korzyść, nie redukować do poziomu 'jak można najtaniej') - jest lub może być Wszystkim. Co tu, po co i właściwie czemu ma się zwracać?

Reasumując tę kilkudniową dywagację:
Kto będzie chciał, kupi (niech kupuje!), kto nie, nie - wot i cała filozofia.
Powtórzę raz jeszcze: nie patrz na czym, patrz kto przyrowerował. Nie patrz, czy przepłacił/a, czy oszczędził/a. Jeśli - Twoim zdaniem przepłacił/a - wydał/a więcej na narzędzie, które jest jej/mu ważne, potrzebne, które zwyczajnie lubi. Nie marszcz nosa, że zaraz bufon/ka, bezczelnie prowokuje. Wydał/a więcej na rower, zostało jej/mu przecież mniej na remont, auto, telewizor, cieniej masło na chleb kładzie, może nie dojada. Dobre rzemiosło okołorowerowe, rowerowa sztuka, są jej/mu ważne. Rower jej/mu więcej od innych zbytków waży.


'Miej Serce i patrzaj w Serce'.


Uwaga: przez 1o dni będę offline; proszę o wstrzemięźliwość w kierowaniu postów do mnie - nie będę mógł reagować; tak zwłaszcza, iż donikąd to nas wszystkich prowadzi. Ładna pogoda - na rower!
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna kubbek

  • Wiadomości: 143
  • Miasto: Koszalin
  • Na forum od: 20.04.2011
    • foto-portfolio
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 26 Kwi 2013, 23:40 »
według mnie żaden napęd z przełożeniami wewnętrznymi nie jest odpowiedni na dalekie podróże. Nawet tak rewelacyjny napęd jak Rohlof, którego żywotność jest większa niż prawdopodobnie cała reszta roweru, to nie zapominajmy o uszkodzeniach mechanicznych czy innych nieprzewidzianych sytuacjach, w których możemy być uziemieni przez skomplikowany mechanizm.

 W prawdzie Mark Beamont - objechał świat z Rohloffem i wszystko było ok, lecz takie cudo to proszenie się o kłopoty.
bezobsługowość - tak często używane słowo wobec takich napędów - chyba tylko przydatne dla ludzi nie mających pojęcia o podstawach rowerowego serwisu.

Do użytku w bliskich okolicach domu - ideał
If your pictures aren't good enough, you were not close enough.

Offline Mateusz

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 13.06.2010
    • http://nakrancach.pl/
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 27 Kwi 2013, 11:58 »
Spotkałem kilkanascie osób z tą piastą, wszyscy byli zdowolenie i nie wyobrażali sobie zamiany na "tradycyjny" system. Ci którzy mieli awarie zawsze po kilku dniach otrzymywali paczkę kurierską, a w niej nowe części, które (nie mając większego doświadczenia w kwestiach technicznych) sami sobie wymieniali. Paczki te wysyłane były do Bułgarii, Sudanu i Argentyny. Zawsze wszystko na koszt producenta. Shimano czy Sram chyba nie mają takiego serwisu, prawda? Rohloff jest produktem luksusowym ( w Polsce) i z tym wiążą się jego wady (cena) i zalety (jakość, serwis). Gdyby mnie było stać - pewnie bym kupił. Niemniej jednak w terenie w 100% pozbawionym cywilizacji wybrałbym zwykłe Shimano.
O podróżach: http://NaKrancach.pl/

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6314
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 27 Kwi 2013, 12:45 »
Ja też się spotkałem z pozytywnymi opiniami od długodystansowców. Myślę, że piasta ma sporo zalet. Nie zapominajmy, że w zwykłe przerzutki też sprawiają sporo problemów, znam gościa, który zamawiał zapasowy hak z Europy do Argentyny, a wcześniej przez kilka tygodni jeździł po górach bez przerzutek.

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 27 Kwi 2013, 13:58 »
nie zapominajmy o uszkodzeniach mechanicznych
Się tak w sumie zastanawiam.. co mogłoby się uszkodzić? Bebech są przewidziane do naprawdę dużych obciążeń, jedynie bardzo zła regulacja manetek może spowodować jakieś problemy (w najgorszym wypadku trzeba wymieniać cały środek, ale jak pisze Mateusz.. przyślą w dowolne miejsce na świecie, a trzeba być naprawdę "fachowcem", żeby nie zauważyć problemu w miarę wcześnie).
Wymiana zębatki zajmuje 5-10minut (a czas życia jednej to dużo kkmów), wymiana linek pewnie niewiele więcej. Ani linki, ani zębatki nie ważą wiele, można je zawsze mieć ze sobą w zapasie.

Rohloff wymaga specjalnej ramy
A na czym specjalność tej ramy polega? Bo jak na razie widziałem Rohloffa parę razy.. i nic specjalnego tam nie było.
No chyba, że mówisz o przeniesieniu napędu przez pasek, wtedy w tradycyjnym rowerze musi być w tylnym trójkącie "rozpinacz", a rama musi mieć większą szerokość. Na sytuacje awaryjne małe spawanko w dziczy jest dozwolone?

Cytuj
nowy napęd wyższej klasy, szczególnie te węższe - chodzą pod tym względem idealnie
Jakoś "mało" się to zgadza z doświadczeniami większej części użytkowników forum. Szczególnie odnośnie tych węższych napędów.. A cena "wyższych klas" zdecydowanie nie jest niższa..



W przerzutkach zewnętrznych.. wystarczy patyk podrzucowny przez koło i koniec jazdy. A jak przerzutka zmieli jeszcze szprychy.. Trudno się mówi.

Podobnie jak Mateusz.. jakbym miał tyle wolnej kasy, to bym sobie zasponsorował. Można jeszcze zanabyć jakąś używkę, często można go dorwać w cenie "normalnego" roweru.
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna kubbek

  • Wiadomości: 143
  • Miasto: Koszalin
  • Na forum od: 20.04.2011
    • foto-portfolio
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 27 Kwi 2013, 17:35 »
co do ram pod tego typu pisaty, to jest jeszcze rozwiązanie z "EBB - eecentric bottom bracket" czyli jakby na polskie - niecentryczną mufą supportu, za pomocą której możemy odpowiednio napinać łańcuch. dzięki temu możemy mieć w dalszym ciągu haki pionowe. Bardzo fajna sprawa - sam posiadam i znacznie lepsze rozwiązanie od poziomych haków z którymi są tylko problemy.
If your pictures aren't good enough, you were not close enough.

Offline Mężczyzna Dusza

  • ✫ ♪ ✯ ♫ ✬ ♬ ✰
  • Wiadomości: 966
  • Miasto: Opole
  • Na forum od: 23.02.2010
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 27 Kwi 2013, 18:17 »
co do ram pod tego typu pisaty, to jest jeszcze rozwiązanie z "EBB - eecentric bottom bracket" czyli jakby na polskie - niecentryczną mufą supportu, za pomocą której możemy odpowiednio napinać łańcuch. dzięki temu możemy mieć w dalszym ciągu haki pionowe. Bardzo fajna sprawa - sam posiadam i znacznie lepsze rozwiązanie od poziomych haków z którymi są tylko problemy.
Jak każde rozwiązanie i to nie jest pozbawione minusów. Istnieje możliwość zapieczenia mufy w ramie, chociaż temu można łatwo zapobiec poprzez regularne serwisowanie, tj. zaglądanie do środka i ewentualne przesmarowanie.
Większym minusem jest wpływ na geometrię, przy regulacji siłą rzeczy zmieniamy położenie osi korby. Nie są to co prawda duże zmiany - jeden poczuje, drugi nie.

Offline Mężczyzna kubbek

  • Wiadomości: 143
  • Miasto: Koszalin
  • Na forum od: 20.04.2011
    • foto-portfolio
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 27 Kwi 2013, 21:14 »
co do zmiany geometrii to racja. ale można to też wziąć za plus. W przypadku używania smaru grafitowego, nie ma takiej opcji, aby się zapiekło.
Chociaż ruchome pionowe haki wydają się być najlepsze.
If your pictures aren't good enough, you were not close enough.

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 3764
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
… why so serious ?

Offline Mężczyzna kubbek

  • Wiadomości: 143
  • Miasto: Koszalin
  • Na forum od: 20.04.2011
    • foto-portfolio
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 28 Kwi 2013, 22:15 »
support. wkładany jest walec z wyciętym miejscem na suport, tylko dziura w tym walcu nie jest na środku, tylko z brzegu. Dzięki temu możemy naciągnąć łańcuch
If your pictures aren't good enough, you were not close enough.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 28 Kwi 2013, 22:20 »
jakby ktoś chciał spróbwać za miej niż 1000 eurasow to jest teraz używka na alle za ok 1,6 tyś zł

Offline Mężczyzna kubbek

  • Wiadomości: 143
  • Miasto: Koszalin
  • Na forum od: 20.04.2011
    • foto-portfolio
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 28 Kwi 2013, 22:28 »
podaj link proszę
If your pictures aren't good enough, you were not close enough.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9056
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 28 Kwi 2013, 22:34 »
kubbek, ogarnij się!
"rohloff" i cena koło 1600. Ile takich aukcji może być?

Offline Mężczyzna kubbek

  • Wiadomości: 143
  • Miasto: Koszalin
  • Na forum od: 20.04.2011
    • foto-portfolio
Odp: Dyskusje o piaście Rohloff
« 28 Kwi 2013, 22:58 »
nie no - początkowo myślałem, że o ramkę Velotrauma chodzi, bo o niej pisaliśmy - dlatego jej nie mogłem znaleźć :P .
If your pictures aren't good enough, you were not close enough.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum