Autor Wątek: Przyczepki dla dzieci - jak jezdzic?  (Przeczytany 20649 razy)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Przyczepki dla dzieci - jak jezdzic?
« 14 Mar 2013, 17:56 »
Wiem, ze pytanie w tytule nie brzmi zbyt madrze, ale tez nie chodzi mi o to ze prosto i powoli ;-)

Kupilem Chariota Corsaire 2, zlozylem w pokoju i mysle: no taki szeroki na szosie to jeszcze nie bylem. A drozki w Irlandii waskie czasem, ze ojoj.

Jak z waszego doswiadczenia jezdzi sie z takim czyms po swiecie? Po prostu srodkiem pasa, liczac na cierpliwosc zmotoryzowanych? Jak reaguja na taki tabor kierowcy?

No i podstawowe pytanie: czy czujecie sie bezpieczni o swoje pociechy? Bo im dluzej o tym mysle "na sucho" tym mam wiecej watpliwosci.

(jade wyprobowac w sobote, po zamknietych sciezkach rowerowych)

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Ja ma przyczepę o szerokości 70cm i zrobiłem ją na bagaże. Ten chariot ma chyba 85?

O tyle ja swoją sobie tłumaczę, że to jedynie 10cm więcej na stronę niż kierownica.. Generalnie to przejechałem z przyczepką dwa razy przez kawał miasta i jakoś dawałem radę. Trzymałem się o ile się dało bocznych dróg i luźnych chodników. Raz jechałem z drugim rowerem na przyczepie i jakoś dałem radę  ;D Myślę, że w rzeczonej Irlandii możesz po prostu zjechać na pobocze jak wyczujesz nadjeżdżającego TIRa i jakoś dasz radę  ;)

Swoją drogą tutaj http://www.globalmobilefamily.com/ państwo kawał świata objechali.. Spotkałem ich w Ełku nad jeziorkiem  ;D

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Kurde, racja! Wlasnie zmierzylem chariota i siebie, i wyszlo mi 86cm vs 70cm od lokcia do lokcia :-D

Ze zjezdzaniem na pobocze w IE jest tylko taki problem, ze dosyc czesto wyglada tak, albo i lepiej ;-)

http://goo.gl/maps/bq5Ug

" http://www.globalmobilefamily.com/ "

Wow  :o Ide czytac.

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Krótko: duże dziury omijaj bokiem, małe tuż przy kole. A najpierw zrób sobie jazdę testową jadąc tuż obok  niewysokiego krawężnika. Tak abyś wyczuł kiedy przyczepka go "łapie". A tak ogólnie to przepis o jeździe przy krawędzi jezdni zestawu rowerowo-przyczepkowe też dotyczy. Która by to strona nie była. A jak za Tobą matka dziecka pojedzie, to już na pewno się dowiesz jak masz jeździć :-D
W instrukcji obsługi chariota chyba też są wytyczne odnośnie zasad jazdy. Ze wskazaniem maksymalnej prędkości poruszania się zestawem...

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Dzieki, matka dziecka sie smieje obok teraz :-) Przejrze jeszcze raz instrukcje, poki co zapamietalem tylko ze 25km/h po prostej i 10km/h przy skretach to max. Wydaje sie calkiem sensowne.

A jazd testowych bedzie az nadto zanim ruszymy na dluzej :-)

Offline Kobieta wilhelminaslimak

  • Wiadomości: 365
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 25.03.2011
    • foty na flickr.com
poki co zapamietalem tylko ze 25km/h po prostej i 10km/h przy skretach to max

Serio max 25km/h?! A co z górki? Ja jakoś na jesieni z chłopakami z górki prawie 50km/h wyciągnęłam. Na dole obaj byli uhahani na maksa. Serio nie przekraczacie 25km/h  w Chariocie?
Ja generalnie ruchliwych dróg staram się unikać, a jak już muszę, to jakoś tak na wyczucie się jedzie. Jak pomału, to bliżej krawędzi, jak szybciej, to bliżej środka ulicy. Jak słyszę TIRa to wyjeżdżam na środek. Ale generalnie przyczepka jest takim ewenementem na naszych drogach, że samochody raczej omijają szerokim łukiem.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Wow  ;D

Wiem ze producenci sa konserwatywni w tych zaleceniach, ale przy 50km/h to sam mialbym nietega mine ciagnac dzeciaki za soba ;-)

Co do wjezdzania na srodek pasa to sam musze pocwiczyc, bo jakos nie mam nawyku takiego pchania sie przed maske - ale brzmi jak najbardziej sensownie. Chyba tez co innego w miescie (gdzie glownie sam jezdze) a co innego poza.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Kurde, racja! Wlasnie zmierzylem chariota i siebie, i wyszlo mi 86cm vs 70cm od lokcia do lokcia :-D

Ze zjezdzaniem na pobocze w IE jest tylko taki problem, ze dosyc czesto wyglada tak, albo i lepiej ;-)
Przyczepka wiele szersza nie jest, ale optycznie robi wrażenie kolumbryny plus robi się nieco większy odstęp od krawędzi jezdni i jest dłuższy odcinek do wyprzedzania.

No tak, ale chyba tak wąskimi dróżkami TIRy nie jeżdżą a osobówki jakoś sobie wymanewrują nie? ;) Ale nie wiem, nie byłem.. :o

A co do prędkości - Chyba chodzi o to, żeby przy niefortunnym zderzeniu z czymś lub odpięciu przyczepki, wypadnięciu koła itp. prędkość była mała, żeby dzieci nie ucierpiały. Przecież przy 50km/h testuje się samochody a nie leciutkie przyczepki z rurek-wydmuszek ;)

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Przy 50 i więcej to już się przyczepki nie ciągnie, to raczej przyczepka już pcha :-P  (to z autopsji). A z odwołaniem się do instrukcji to był taki żart. Już widzę siebie zwalniającego przed zakrętem do 10 km/h... Z tyk wyjeżdżaniem na środek pasa przed nadjeżdżającym TIRem to tak do czasu (masz z baby placek), ale co zrobić, statystyczni jest mniejsze prawdopodobieństwo, że kierujący samochodem wjedzie w nas centralnie w d... niż będzie próbował wyprzedzać na żyletkę i potrącić. Dlatego jeżdżąc po okolicy unikamy jak ognia ruchliwych szos na korzyść gruntówek, a nawet i czasem pomniejszych miedz...

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
A na dziury trzeba uważać. Nie miałem jeszcze latarki, bo dopiero na nią pracowałem.. No i jadę do tej pracy, ostatni dzień więc przyczepka żeby zabrać graty i złapałem pobocze, a tam taki krater wymyty od deszczu na pół metra długi. Jak mi trzasnęło tą pustą przyczepką to była do góry nogami. Cudem nic nie pękło ;D

Offline Kobieta wilhelminaslimak

  • Wiadomości: 365
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 25.03.2011
    • foty na flickr.com
Wiem ze producenci sa konserwatywni w tych zaleceniach, ale przy 50km/h to sam mialbym nietega mine ciagnac dzeciaki za soba ;-)
To ile staracie się nie przekraczać jeżdżąc przyczepką z dziećmi? 30? 40? Mówię z górki, asfalt, prosto.
Ja z małopolski i tu nie sztuka jechać 50km/h, za to tak szkoda hamować :-)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Jeszcze w zyciu nie jechalem z ta przyczepka! :-) W planach mysle ze pozwole sobie na 30 max. Mi sie nie spieszy :-)

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
Poczytałem co piszecie i przedstawię Wam moje spostrzeżenia.
Kupując Chariota 2 lata temu też miałem podobne wątpliwości. Co się stanie jak wjadę w dziurę, korzeń itp. Kiedy się wywróci? Jak szybko można jechać po prostej asfaltowej, szutrze, lesie? Kiedy wywróci się na zakręcie i przy jakiej prędkości?
Podszedłem do tematu empirycznie. Załadowałem Cougara fantomem w postaci masy ok 12-14 kg ( tak średnio dziecko 2-3 lata) i dalej testować gadzinę. Co do zakrętów to spokojnie przy 30-35 km/h wózek jechał jak przyklejony za rowerem. Przy mniejszych prędkościach nawet nie drgnął. Nie przewracał się nawet przy trawersowaniu stoku o nachyleniu jakieś 20-25 stopni. Oczywiście po w miarę równym i bez korzeni. Suma sumarum, bez jakiś ekstremów wywrócić się go chyba nie da.
Co do prędkości maksymalnej, to przy przełożeniu 42/11 i kołach 26 cali na prostej lekko z górki to max który zarejestrowałem ok 52 km/h ( normalnie ducha idzie wyzionąć  :P).
Istotą jest wykorzystanie właściwe zawieszenia. Nie służy tylko do tłumienia drgań ale a może zwłaszcza do trzymania wózka na jezdni. Cougar ma tę możliwość regulacji w zależności od obciążenia i to jest clou programu. Zawieszenie zaczyna prawidłowo działać dopiero od obciążenia jakieś 12-14 kg i ustawieniu na minimum. Oczywiście w miarę wzrostu wagi pasażera trzeba te wartości zmieniać. Tak więc jadąc z maluszkiem, który waży ok 5-6 kg trzeba te masę uzupełnić. Ja wkładałem cały zapas wody mineralnej pod hamak ( przynajmniej 3-4 litry) plus wszystkie możliwe bambetle do bagażnika. Efekt murowany. resory się trochę uginały ale zawieszenie działało dwukierunkowo. Nie tylko odbijając się jak piłka ale efektywnie. Pamiętam jadąc kiedyś z górki nie zauważyłem kępy trawy. Przy prędkości ok 15-18 km wjechałem jednym kołem na coś co miało ok 15-20 cm wysokości. Wózek oczywiście podskoczył ale zawieszenie przyjęło główny cios i mała, która miała 6 miesięcy nawet się nie obudziła.
A jeszcze chyba najważniejsze. Zmieniłem opony z fabrycznych na BMX-owe 20x1,95 o drobnym bieżniku. Takie steet-ówki. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Wózek jedzie super gładko. Żadnych podskoków i tendencji do uciekania na zakrętach ( moim zdaniem fabryczne opony są tylko na prostą i są cholernie twarde). Super tłumi drobne uskoki. Takie jak np płyty chodnikowe, czy drobną kostkę. Polecam ;D
Co do ulic i innych miejsc gdzie można spotkać się z samochodami to bez paniki. Nie zdarzyło mi się przez ostatnie 1200 km mieć z tym jakiś problem. Migające światełka, chorągiewka i jak na razie wszyscy kierowcy omijali mnie szerokim łukiem. Generalnie nie polecam przemieszczania się po tych rejonach gdzie jeździmy wspólnie z samochodami. 10 czy 15 cm w prawo czy w lewo nie ma znaczenia.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Ooo, dzieki - super info.

(na takim samym przelozeniu przy 700c mialem 62kmh max i pluca na wierzchu :-D)

Co masz na mysli mowiac "Generalnie nie polecam przemieszczania się po tych rejonach gdzie jeździmy wspólnie z samochodami."? Bo mamy w planach mniejsze i srednie szosy.

W zestawie przyszly Schwalbe Tracery, na oko tez z 1,5" - http://fahrrad.velototal.de/uploads/pics/Schwalbe_Tracer.jpg Wygladaja ze sa calkiem przyjemne przy slabym cisnieniu. To takie jakie miales oryginalnie?

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
A zapomniałem  :icon_idea:o najważniejszym. Musisz zmienić pewne przyzwyczajenie. Pamiętaj, że dwa najważniejsze koła to koła od przyczepy i dla nich musi być ten najlepszy odcinek drogi. To Ty wjedziesz w dziurę czy korzeń. Przyczepa musi iść zawsze po najrówniejszym. To jej pasażer czy pasażerowie muszą podróżować najwygodniej!
Trochę trudne na początek ale do się opanować  :lol:

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
Co masz na mysli mowiac "Generalnie nie polecam przemieszczania się po tych rejonach gdzie jeździmy wspólnie z samochodami."? Bo mamy w planach mniejsze i srednie szosy.
Unikać dróg gdzie natężenie ruchu samochodowego jest co najmniej spore i nie ma gdzie uciec ( pobocze itp). Statystycznie któryś narwaniec się zapomni albo będzie wczorajszy. Ale to trochę dramatyzowanie. Nie zawsze się da pojechać po ścieżkach czy zamkniętych dla ruchu drogach.  Najważniejszy jest zawsze rozsądek.

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
W zestawie przyszly Schwalbe Tracery, na oko tez z 1,5" - http://fahrrad.velototal.de/uploads/pics/Schwalbe_Tracer.jpg Wygladaja ze sa calkiem przyjemne przy slabym cisnieniu. To takie jakie miales oryginalnie?
Chyba jakieś Kendy. Jak je wykopie z garażu to odpisze.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
No wlasnie takie sa plany co do drog, ale tu w Irlandii bardzo czesto mozna sie naciac na mocno pozawijana droge w stylu murek-pas-pas-murek, bez zadnego pobocza... No nic, zobaczymy, ludzie jakos sie nie zabijaja na nich na codzien  ;D

A propos opon, to Schwalbe specjalnie robi je dla Chariota:  "47-406 (20 x 1.75) The first special tire for bicycle trailers. Developed in close co-operation with CHARIOT. The design is exactly co-ordinated to the requirements of a bicycle trailer. Material is used only where it is needed. Thus the Tracer is at the same time lighter, more durable and more comfortable than other tires of the same size. Naturally with 50 EPI carcass, puncture protection belt and a single-sided reflective line."

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
to Schwalbe specjalnie robi je dla Chariota:  "47-406 (20 x 1.75)
Wiem. Widziałem te oponki w sklepie. Fajne jak wszystko Schwalbe. Ale dwa lata temu takich nie dawali.

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
Teraz mam takie

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
No moje sa gladkie, ale szerokosc taka sama :-) Dzieki!

Offline Maciej Mężyński

  • Wiadomości: 324
  • Miasto: Kołobrzeg
  • Na forum od: 15.02.2011
    • http://www.rowerowewakacje.pl
Jednego nie napisali w instrukcji. Nie przechylaj się podczas jazdy jak chcesz zobaczyć jak się dziecko miewa w przyczepce. Jadąc nieco ponad 20km/h chciałem zobaczyć jak się jedzie mojej pannie i w mig przyczepka wpadła w wibracje i wywróciła się na bok. Dobrze, że Mania spała. Bo raczej do przyczepki by już nie wsiadła. A do domu mieliśmy 8 tys km. To jest ogromny minus przyczepki montowanej na widelec a nie na jeden pałąk jak w Chariocie. Miałem też przyczepkę boczną, jak w motocyklu, i raz zagapiłem się i przyczepką walnąłem w samochód zaparkowany na poboczu. Nie wiedziałem przed kim uciekać, Przed żoną, właścicielem pojazdu, czy dzieckiem.
www.rowerowewakacje.pl
Rowerowe wyprawy z małymi dziećmi, grupami młodych ludzi i w ogóle o wakacjach na rowerze.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
No wlasnie Chariot jest mocowany na glowicy kulowej, ktora pozwala na dosyc spore wyhyly - rozumiem ze wywrotka przy ogladaniu sie nie grozi? (pod warunkiem ze nie walne w cos centralnie w miedzyczasie ;-)

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Jednego nie napisali w instrukcji. Nie przechylaj się podczas jazdy jak chcesz zobaczyć jak się dziecko miewa w przyczepce. Jadąc nieco ponad 20km/h chciałem zobaczyć jak się jedzie mojej pannie i w mig przyczepka wpadła w wibracje i wywróciła się na bok. Dobrze, że Mania spała. Bo raczej do przyczepki by już nie wsiadła. A do domu mieliśmy 8 tys km. To jest ogromny minus przyczepki montowanej na widelec a nie na jeden pałąk jak w Chariocie. Miałem też przyczepkę boczną, jak w motocyklu, i raz zagapiłem się i przyczepką walnąłem w samochód zaparkowany na poboczu. Nie wiedziałem przed kim uciekać, Przed żoną, właścicielem pojazdu, czy dzieckiem.
Macieju, widzę, że będą jeszcze tematy na opowieści na kolejnych kinderwyprawkach, oj będą ;)
Odnośnie wywrotek, z chariotem, nawet jak się rower wywróci, czy na postoju, czy w trakcie jazdy, przyczepka pozostaje niewzruszona (zazwyczaj).

A jak już o możliwych zaskoczeniach - ostre nawroty (w sensie w tył zwrot) tylko przez lewe ramię. Jak zapomnisz, to dyszel szybko Ci przypomni :D
Patent z butelkami dociążającymi też sam u mnie wypłynął. Ugięcie wstępne, tak jak w przypadku przedniego amortyzatora w rowerze, jest jak najbardziej wskazane.
Rozwinięcie AMMAJ5 odnośnie omijania lub wjeżdżania w dziury też stosowałem - ja mogę podnieść 4 litery z siodełka przejeżdżając przez dziurę, dziecko raczej nie.
A najlepiej nie "teoryzować" za dużo, tylko wsiadać na rower i próbować, próbować!

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
Jadąc nieco ponad 20km/h chciałem zobaczyć jak się jedzie mojej pannie i w mig przyczepka wpadła w wibracje i wywróciła się na bok
Ja ma lusterko :P

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
No i przejechalem sie dzisiaj po sciezce rowerowej z 16 kilową pannicą kumpla z tyłu :-) Rzeczywiscie - przy tym obciazeniu ustawienie resorow na minimum jest w sam raz.

No i przyznac musze, ze przy 25kmh to nuuda ;-) Ale trailer jest tak stabilny ze wlasciwie nie bede mial stracha z 35, o ile droga dobra.

W skretach - genialny. No ale to zdecydowanie juz wolniej ;-)

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Alkos, trzeba będzie kiedyś nagrać filmik jak Tomzoo jedzie z Alą.. po niekoniecznie dobrej drodze. Jak na poprzedniej kinderwyprawce goniłem pociąg (albo Tomka?) Dziury na 15cm w ilości z. dużo, błoto, piachy, prędkość pod 40km/h.. a dwie księżniczki spokojnie kimają sobie..

Tylko trzeba opanować gdzie przyczepka ma koła.. Można posłużyć się jakimiś patyczkami z przodu i trenować :)
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
O! Z patyczkami, np. przy przednim kole, to niezly pomysl :-) Oby tylko w szprychy sie nie wkrecily  :icon_twisted:

Offline Mężczyzna masaaj

  • Wiadomości: 29
  • Miasto: okolice Wro
  • Na forum od: 25.01.2012
Te ograniczenia prędkości to na prawdę żart :)
Często wożę dzieciaki do przedszkola i prawie zawsze jestem w niedoczasie - nie moge jeździć wtedy wolniej niż 30 km/h (po płaskim, chyba że akurat wieje "wmorderwind"), bo nie zdążą na śniadanie  :P
W górach zdarzało mi się na asfaltowych zjazdach dokręcać do 60ciu na długiej prostej a znam takich co cisną więcej (szczególnie Czesi się w tym lubują, np. na zjeździe z Pradziada).
Co do stabilności - raz tylko udało mi się wywrócić przyczepkę (chariot 2ka), ale to było w miejscu offroadowym - wielkie kamienie i ścieżka dla pieszych turystów ginąca pomiędzy nimi (za późno było na wycof, a odcinek miał jakieś 300m). Rower sprowadzałem wspierając się oboma hamplami a wywrotka nastąpiła dopiero gdy poprzeczne nachylenie przekroczyło jakieś 40-45 stopni...

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Zrobilem dzis 20km ze specjalnie duzym dociazeniem (przyczepka + maly + 15kg bagazu tu i owdzie) i z paru gorek nawet nie zauwazylem ze lece 35kmh+ ;-) Zero problemów, zawieszenie pierwsza klasa, jedyny problem to mala odblaskowosc.

Z tego powodu wlasnie skonczylem szyc taka mocowana na gumki koszulke z kamizelki odblaskowej z Ikei - wersja XL ładnie pokrywa cały tył i kawałek boków.

Aha, mały zasypia zanim ruszymy i budzi sie dopiero w domu, susełek  ;D

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
jedyny problem to mala odblaskowosc.
A z czyjej relacji tak wnioskujesz?

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Kumpla ktory nas mijał i mojej dziewczyny jadacej z tylu. Mowili ze najpierw widac moje plecy we fluorokamizelce, potem dlugo nic i dopiero pomaranczowa przyczepke.

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Nie odniosłem wrażenia aby cougar miał mało skuteczne odblaski, ale przezorności nigdy za wiele ;-)
Zresztą u nas tyły z reguły zabezpiecza żona, która ma odpowiednią ilość światełek i odblasków. A i na naszych ścieżkach odblaski rzadko są kluczowym wyposażeniem, bardziej dobry tylny błotnik i szerokie opony ;-)

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Cytuj
ale przezorności nigdy za wiele ;-)

Ot to :-)

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Cześć :)

Dzisiaj podczas montowania odblasków do Chariota zauważyłem, że dołączana do przyczepki oś piasty jest chyba grubsza od tej, którą mam zamontowaną w rowerze (za nami trzy krótkie wyjazdy rowerowe z przyczepką).
Jak jeździcie Wy? Czy montowaliście na tylną piastę oś dołączaną przez Chariota, czy pozostaliście przy fabrycznych rowerowych?

Pozdrawiam zrowerowane rodzinki :)

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Uzywam chariotowej - nie zauwazylem zeby byla grubsza, za to na pewno jest dluzsza :-) No i wole ufac producentowi przyczepki, ktory na  pewno myslal choc troche, zeby sie nic nie urwało pod ekstra obciazeniem.

Offline Mężczyzna poglos

  • Wiadomości: 48
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 27.04.2013
Ja - podobnie jak Alkos - też używam chariotowej, z podobnych powodów i
wszystko gra.
Natomiast zastanawia mnie kwestia odblasków - śrubki w moim zestawie
nie pasowały do dziurek z tyłu odblasków i w sumie do tej pory ich nie
zamontowałem... I tak się zastanawiam czy robię coś nie tak czy miałem
pecha? U Was to było bezproblemowe? Sprawa nie jest jakaś kluczowa,
bo mam na przyczepce fajne światełko, ale jestem ciekaw jak było u Was?
--
who Jah bless no man curse

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Dziękuję Wam za odpowiedzi :) Czyli przy najbliższej okazji zamieniam oś piasty na Chariot'ową :)

poglos śruba i dziurki pasują do siebie. Gdy próbujesz wkręcić je "na sucho" śruba nie wkręca się w obudowę odblasku, ale gdy przełożysz śrubę przez otwór w przyczepce i skręcając w odblask użyjesz minimalnie większej siły docisku, to śruba pięknie wkręci się w odblask. Myślę, że takie spasowanie elementów, to celowy zabieg producenta, mający na celu pewniejsze mocowanie odblasków.
A swoją drogą, to też noszę się z zamiarem dokupienia "bateryjek" do przyczepki :)

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odblaski zamontowalem bezproblemowo, ale o ich skutecznosci nawet nie chcialo mi sie dumac - dwa ledowe migacze mialem juz na pierwszej jezdzie :-) Do tego koszulka odblaskowa z ikei zalozona na caly tyl.

Offline Mężczyzna poglos

  • Wiadomości: 48
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 27.04.2013
Dzięki Kosiek, dokładnie tak było - nie wchodziły "na sucho" i stwierdziłem, że nawet nie będę próbować doczepiać ich do przyczepki. Ale rzeczywiście, trzeba lekko przyłożyć Newtona i jest ok :)

To skoro tak dobrze idzie, to pytanie z nieco innej beczki, ale absolutnie zgodne z tematem wątku: czy Wam się dzieciaki nie wyplątują z szelek? Bo Zośka bardzo lubi bawić się w piskorza i często mam tak, że po przejechaniu paru km siedzi tylko w jednej szelce albo - co gorsza - obie ma na biodrach. Z kolei przy mocniejszym skracaniu szelek złości się i strasznie wierzga. Jak to u Was jest?

I drugie pytanie, też chyba zgodne z tematem: jakie zabawki Wam się sprawdzają do przyczepki? U nas pluszaki, stare światełko i taki ludzik-żaba do wyginania, ale myślę sobie czasem, że jakaś mała rotacja byłaby kusząca (dla dziecka). Głównie wchodzi o wsiadanie po przerwie na zabawę, czasem nie mam jak jej zwabić do środka, szczególnie jeśli jesteśmy w jakimś atrakcyjnym miejscu... :)
--
who Jah bless no man curse

Offline Kobieta wilhelminaslimak

  • Wiadomości: 365
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 25.03.2011
    • foty na flickr.com
Nam się w Chariocie dzieci z szelek nie wypinają. Generalnie spinam je dość mocno i dociągam.
Niedawno musieliśmy jechać w jakiejś przyczepce no-name, to mi młodszy całkiem z pasów wyłaził, do tego siateczki zabezpieczającej nie było i jedziemy sobie z górki, a on wstaje w przyczepce i: "CIAAAASTECZKO!!!"

Z zabawek u nas najbardziej sprawdzają się organiki :-)
Potem autka (chociaż to pewnie u Was się nie sprawdzi) i książeczki, szczególnie te z grającymi elementami, naklejkami.
W ostateczności, to przyrzucam chrupki, jabłka, ciasteczka.
No i niestety dla dzieci najnudniejsze są trasy po lesie i łąkach, a najciekawiej to by było jakby jechać wzdłuż jakiejś ruchliwej drogi:-/
My z definicji nie jeździmy więcej niż są dzieci w stanie wytrzymać, czyli zaczynają marudzić, to stajemy (a jako, że ich jest dwóch, to stajemy dość często). Np. młodszy syn (20 miesięcy) nie jest w stanie wytrzymać w przyczepce (jeśli nie śpi) więcej niż godzinę.

Nie wiem ile lat ma Twoje dziecię, ale z moich podwójnych obserwacji wynika, że najgorszy wiek na przyczepkowanie to ok. 1,5-2 lat (zresztą podobnie na chodzenia po górach z nosidłem). Dziecię chce chodzić, a nie siedzieć w bezruchu. A potem taki 3-latek to już nie chce wychodzić ani z przyczepki ani z nosidła i to dopiero jest dramat!

Dodam, ze my na razie "wyprawowo" z przyczepki nie korzystamy. Ale ten 1-2 razy w tygodniu w trasę po okolicy ruszamy.

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
To skoro tak dobrze idzie, to pytanie z nieco innej beczki, ale absolutnie zgodne z tematem wątku: czy Wam się dzieciaki nie wyplątują z szelek? Bo Zośka bardzo lubi bawić się w piskorza i często mam tak, że po przejechaniu paru km siedzi tylko w jednej szelce albo - co gorsza - obie ma na biodrach. Z kolei przy mocniejszym skracaniu szelek złości się i strasznie wierzga. Jak to u Was jest?

Nasza też była mocno wychodząca z szelek. Jakby ich się nie wysoko podciągnęło ;) Prostym rozwiązaniem jest zamontowanie pasa piersiowego analognicznie do plecaków. Kawałek troka, klamerka z zatrzaskiem albo nawet taka zwykła zaciągana, igła z nitką i po kłopocie. Przełożyć pomiędzy trokami a wyściółką szelek na odpowiedniej wysokości i po kłopocie ;)

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Nie znam się na piastach zbyt dobrze, ale chyba mylicie szybkozamykacz z osią. Wg mnie oś to jest to co opiera się w widełkach, a szybkozamykacz tylko ściska i przez to zapewnia tarcie, które utrzymuje oś w widełkach.
A co do szelek to u nas wystarczy stanowczo poprosić gada i za 50 razem już mu się nudzi zabawa szelkami :D
« Ostatnia zmiana: 14 Maj 2013, 00:42 cinek »
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Tak, Cinek ma rację. Chariot daje do zestawu rowerowego szpilkę z zaciskiem mimośrodowym (dłuższą od standardowej) a oś to jest ta rurka w piaście, w którą się ową szpilkę wkłada. Tak gwoli poprawnego nazewnictwa :-)

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna MichalSC

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 27.01.2013
Witam.

Ja kupiłem dzisiaj przyczepkę przez allegro. Zapłaciłem 330zł za nówkę, ale jakość jej wykonania pozostawia wiele do życzenia. Niestety to chińskie dziadostwo marnego wykonania. Dzisiaj to składałem i żałowałem, że kupiłem. Ograniczony budżet nie pozwala na wiele, a po drugie dzieciaki już mi się w nią wmontowały i powiedziały, że nie wychodzą i już:)

Chciałem je przewieźć, ale okazało się, że nie mogę przypiąć do mojego górala, ponieważ mam inne mocowanie koła niż zapięcie z przyczepki. Muszę ją podpiąć do starego górala. Mam nadzieję, że jutro się nie rozsypie.

Fajne uwagi z waszej strony. Ja jednak na początek pojadę na pogorię i pojeżdżę po równym. Później spróbuje na chodnikach i ulicy. Muszę nabrać trochę wprawy.

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Nie znam się na piastach zbyt dobrze, ale chyba mylicie szybkozamykacz z osią.

Tak, mój błąd :) Wczoraj zaliczyłem rozbieranie piast do zera i miałem okazję porównać obrazki z rzeczywistością ;)

a po drugie dzieciaki już mi się w nią wmontowały i powiedziały, że nie wychodzą i już:)
;D

Chciałem je przewieźć, ale okazało się, że nie mogę przypiąć do mojego górala, ponieważ mam inne mocowanie koła niż zapięcie z przyczepki. Muszę ją podpiąć do starego górala. Mam nadzieję, że jutro się nie rozsypie.
A może jakiś dobry ślusarz załatwiłby sprawę?

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna MichalSC

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 27.01.2013
Kosiek - podpiąłem do starego górala i jedzie się ok. Niestety przyczepka jest słabo wykonana. Dzisiaj już przetarła się folia od budki po zetknieciu z kołem.

Powiedzcie mi, czy w Waszych przyczepkach też są luźne koła? Moje mają po 1 cm luzu z każdej strony. To znaczy - między śrubą a stelarzem. Krótki gwint? Założyć tulejki? Tak ma być? Wydaje mi się, że koła dygoczą jakby były skrzywione.

Boże, co ja kupiłem...

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Kurczę MichalSC, trochę lipa że wyszło uszkodzenie, bo wg mnie trzeba by to było oddać na gwarancję/rękojmię...
Może spróbuj podjechać z tą przyczepką do jakiegoś serwisu rowerowego, bo (nie umniejszając Ci w ogóle) może trochę pokićkałeś przy montażu, jeśli instrukcja była po chińsku... ;) Niech również ktoś inny to obejrzy i powie, czy to w ogóle nadaje się do przewozu Twoich dzieci. Może nie warto ryzykować.

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1746
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Generalnie rzecz biorąc dzieci to droga inwestycja, trzeba się z tym liczyć na każdym polu. Także na rowerowym :-)

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna MichalSC

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 27.01.2013
Nic nie poknociłem. Tylne koło mam mocowane na motylki a na nich jest taka sprężynka na bolcu (nie wiem jak to fachowo nazwać). Niestety riksza musi być mocowana do starego typu kół.

Co do przyczepki. Przejechałem się dzisiaj z dzieckiem 2km i rozpruł się środek nad pasami! To po prostu paranoja. Koła dygoczą, bo belka za długa względem kół, trzęsie się, trzeszczy, nawet śruby zardzewiałe pod spodem. No szlag mnie trafi! Bubel jakiś z magazynu mi wysłali. Dzisiaj już do nich napisałem i wrzuciłem zdjęcia. Reklamuje to, bo nie chce tam wozić ziemniaków tylko dzieci.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Co to za firma/model, tak dla przestrogi?

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
MichałSC, wygląda na to, że wydatek cię nie minie. Może jakaś używka z niemieckiego eBay a? Niekoniecznie Chariot.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
MichałSC - cóż powiedzieć. Wtopa i koniec. Tak jak Cinek napisał - poszukaj używki na allegro ( trochę się tego tam pojawiło) czy ebuy-u. Szkoda twoich nerwów i zdrowia dzieciaków ( ja bym do czegoś takiego co na samym starcie się rozpada, nie wsadził swoich).
Krucho z kasą to lepiej wziąć kredyt i mieć markowy dobry sprzęt. Oddaj i weź kasę z powrotem
Mój Cougar ma już ponad 1500 km i ma się całkiem dobrze. A ładunek coraz bardziej rośnie.

Poniżej fotka z Borholmu z tego tygodnia: masa przyczepy - Pasażerka ok 15 kg + manele podręczne Pasażerki ok 3 kg + zestaw obsługowy Pasażerki ok 5 kg + rowerek Pasażerki ok 2 kg + zakupy + inne manele jakieś 5 kg. Co razem z przyczepą daje ok 41 kg.

Offline Mężczyzna MichalSC

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 27.01.2013
To jest tak, jak się kupuje przez internet w ciemno i nie ma możliwości zobaczenia tego wcześniej. Na zdjęciach jak zwykle super wszystko widać. Czekam tylko teraz na odpowiedź z ich strony, bo wysłałem im maila ze zdjęciami. Uwzględnić reklamację muszą. Gwarancja 12 miesięcy. Ja drugiej nie chce, bo przyjedzie mi to samo.

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
MichalSC poczytaj o prawach konsumenta, gwarancji, rękojmi - może znajdziesz jakiś paragraf i będziesz mógł oddać to ustrojstwo.
AMMAJ5 dobrze prawi - lepiej kupić używkę, lub wziąć kredyt i mieć markowy sprzęt. Tym bardziej, że wartość np. Chariotów na rynku wtórnym nie jest wcale niska. Mógłbyś więc po czasie sprzedać przyczepkę i koszt jej "zakupu" będzie wtedy niższy. Czasem człowiek dochodzi do wniosku, że nie stać go na tanie kupowanie.

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
MichalSC poczytaj o prawach konsumenta, gwarancji, rękojmi - może znajdziesz jakiś paragraf i będziesz mógł oddać to ustrojstwo.
AMMAJ5 dobrze prawi - lepiej kupić używkę, lub wziąć kredyt i mieć markowy sprzęt. Tym bardziej, że wartość np. Chariotów na rynku wtórnym nie jest wcale niska. Mógłbyś więc po czasie sprzedać przyczepkę i koszt jej "zakupu" będzie wtedy niższy. Czasem człowiek dochodzi do wniosku, że nie stać go na tanie kupowanie.

AMMAJ5, widzę że przyczepka jest ostro eksploatowana ;) Ja bym chyba dostał nerwicy serca, gdybym miał w ten sposób przewozić rowerek :D

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna MichalSC

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 27.01.2013
Kosiek - tutaj nie ma co czytać. Jest gwarancja - mają oddać kasę albo dać nowy towar. Jeżeli powiedzą, że wyślą nową, a przyjdzie taka sama z tymi wadami, to bede odsyłał dotąd, dopóki nie wyślą mi kasy.

Mogłem kupić używkę, ale myślę sobie - używana w cenie nowej, to kupię nową. Niestety wtopa!

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 288
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Ja miałem na myśli przede wszystkim to, aby być w pełni świadomym swoich praw jako konsument. Kilka kartek tekstu nie zaszkodzi i może się przydać, gdy sprzedający okaże się być bazarowym cwaniaczkiem. Poza tym przytoczenie kilku paragrafów w piśmie do sprzedającego może (choć nie musi) wpłynąć na jego podejście względem Ciebie.

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna MichalSC

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 27.01.2013
Napisałem grzecznie, dorzuciłem zdjęcia. Dostałem teraz odpowiedź, że wyślą do mnie kuriera z odbiorem i doręczeniem. Nie wiem czy dobrze odebrałem tego maila, ale mam nadzieje, że przyjedzie z nową a weźmie tą zepsutą. Chyba, że zabierze zepsutą i i doręczy im.

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011

Offline AMMAJ5

  • Wiadomości: 164
  • Miasto: Trójmiasto
  • Na forum od: 05.06.2011
AMMAJ5, widzę że przyczepka jest ostro eksploatowana  Ja bym chyba dostał nerwicy serca, gdybym miał w ten sposób przewozić rowerek
Rowerek idealnie pasuje na raczkę od Cougara i przypięty na sztywno. Nie ma strachu :P

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum