Autor Wątek: Tour de Europe - z braku lepszej nazwy :)  (Przeczytany 712 razy)

Offline Mężczyzna p.kolanczyk

  • Wiadomości: 55
  • Miasto: Haga, Holandia
  • Na forum od: 28.11.2012
Ten pomysł zrodził się w mojej głowie w połowie ubiegłego roku. Zbieranie informacji, dokształcanie się w tej dziedzinie, wytyczanie trasy zajęło trochę czasu. Zapewne więcej niż mogłoby to mieć miejsce w przypadku kogoś innego. Świadczy to tylko i wyłącznie o moim lenistwie i braku konsekwencji.

Głównym celem mojego pojawienia się na tym forum, jak i sam fakt, że szukałem takiego miejsca w necie była właśnie chęć zdobycia informacji. Ciężko mi powiedzieć dlaczego dopiero teraz zakładam ten wątek, ale cóż... Najważniejsze, że to robię. Lepiej późno...

Zamierzam zrealizować tę wyprawę w sierpniu/wrześniu tego roku.

Mieszkam w Hadze, lecz zaczynam w Brukseli, po dojechaniu tam pociągiem.

Tak wygląda trasa:
http://www.bikemap.net/route/2003946?136265973592543#lat=48.226149674322&lng=6.7389999999999&zoom=6&maptype=ts_terrain
Do Brescii przejadę pociągiem, wyjeżdżając ok godz. 10.
http://www.bikemap.net/route/2003977#lat=46.352074828804&lng=13.660214492187&zoom=8&maptype=ts_terrain

Z Grazu mam kilka wariantów:
1. Pociąg do Wiednia, jazda do Zlinu (Chechy), pociąg do Ostrawy i wjazd do Polski.
2. Jazda do Wiednia, później tak samo jak wyżej.
3. Powrót z Wiednia do Polski jakimś przewoźnikiem
Pierwszy wariant był do niedawna jedynym, lecz wolę zostawić sobie kilka możliwości.

Trasa mierzyć będzie około 2100-2400km. Przy standardowej jeździe zajmie mi to ponad 20 dni. Rzecz jasna to tylko przewidywania.

Kilka informacji o moich planach i oczekiwaniach:

NOCLEGI
Zamierzam spać na gospodarza. Może spróbuję na dziko jeżeli będą sprzyjające okoliczności. Nigdy nie doświadczyłem tego podczas podróży rowerem, więc zwyczajnie jestem ciekaw.
Będę omijał kempingi. Planuję skorzystać z takiej możliwości tylko raz. Upatrzyłem sobie jeden w Dolomitach, ładnie położony i niedrogi. Oczywiście takie planowanie to czysta teoria, nie wiadomo co może się wydarzyć.
Przed Mediolanem spędzę noc u gospodarza. Nazajutrz wczesną godziną wybiorę się do miasta, zostawię rzeczy w hostelu wezmę prysznic i wybędę zwiedzać na rowerze jedynie z rzeczami podręcznymi. Głównym celem będzie San Siro - obowiązek dla osoby mającej w sercu AC Milan :)

ODPOCZYNEK
Generalnie w Mediolanie robię sobie dzień odpoczynku i relaksu.
Planuję Jeszcze wcześniej i być może później zrobić sobie dwa luźniejsze dni, nie mam na myśli całych dni laby, lecz zdecydowanie spokojniejsze.
Natomiast tak jak wspomniałem, pobyt w w stolicy Lombardii ma być dla mnie dniem zwiedzania, cieszenia się pobytem w miejscu, do którego chciałem wybrać się od małego. Dodatkowo będę odpoczywał, regenerował się i zbierał siły przed Dolomitami.

Wydaje mi się, że trasa jest ciekawa, różnorodna. Z jednej strony przełęcze w Dolomitach i jedna w Szwajcarii, z drugiej płaskie rejonu w Belgii i Luksemburgu. Są też winnice w Alzacji. Są też miasta takie jak Mediolan, Werona czy Strasburg.
Nie brakuje narciarskich kurortów, co jest dla mnie osobiście istotne.
Z pewnością sporo czasu poświęcę na robienie zdjęć :)

Kieruję do was prośbę o wskazówki i podpowiedzi. W necie jest cały szereg opisów wypraw w Alpy, lecz znaleźć coś o np. Alzacji to nie lada zagadka.
« Ostatnia zmiana: 7 Mar 2013, 14:54 p.kolanczyk »

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2362
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Mogę podsunąć Ci miejsce na spanie na zjeździe z Passo
Gardena. Sam parking zbyt twardy na walkę ze szpilkami,
ale dookoła niego mnóstwo miejsca. Choć niby za tablicą,
że teren nie jest niczyj... :]





Na mapie:

-> http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?bm_track=1782335&zoom=18&lat=46.54709&lon=11.82053&layers=0B0000FTF

Przez stawek na mapie przepływa strumień, można się
całkiem wygodnie odświeżyć.

I fajny nastrój wieczorami - stoliki, piwo, rozmowy,
ogólnie wspinaczkowe towarzystwo.


Upatrzyłem sobie jeden w Dolomitach, ładnie położony i niedrogi.

Który?

Szy.
« Ostatnia zmiana: 7 Mar 2013, 18:52 szy »

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Velo Czorsztyn, Velo Dunajec i Rowerowy Szlak Orlich Gniazd
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna p.kolanczyk

  • Wiadomości: 55
  • Miasto: Haga, Holandia
  • Na forum od: 28.11.2012
Wiem, że byliście w Dolomitach, czytałem waszą relację :)

Ten:
http://www.campingcolfosco.org/index.php?page_id=1050&lang_id=3
Czyli te dwa kampingi położone są bardzo blisko siebie.

Dzięki Szy

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2362
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
A, no i na Twoim miejscu nie jechałbym do Austrii. Nam
tam było mega nudno. Austriackie doliny robią się
szerokie, drogi rowerowe prowadzą gdzieś po lasach,
mało widać. Piękny odcinek jest gdzieś przed Spittalem,
ale Ty akurat przed nim uciekasz w prawo.

... a za to pojechałbym w kierunku Alp Julijskich,
najpierw kolejową drogą rowerową od Cortiny do Calalzo
di Cadore i dalej na zachód wschód. Nie byłem tam,
ale duży odcinek to wciąż będą atrakcyjne wizualnie
Dolomity, więc wątpię, by miało być nudno jak w Austrii ;P

Szy.
« Ostatnia zmiana: 7 Mar 2013, 19:28 szy »

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Velo Czorsztyn, Velo Dunajec i Rowerowy Szlak Orlich Gniazd
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2362
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Ten:
http://www.campingcolfosco.org/index.php?page_id=1050&lang_id=3
Czyli te dwa kampingi położone są bardzo blisko siebie.

Hehe, na 'Twój' kemping właśnie jechaliśmy :), ale 'nasz'
parking - klimat - tak nam się spodobał, że zostaliśmy.

To zdjęcie z naszego noclegu: w dole, na lewym końcu
lasu schodzącego w dolinę z prawej strony, znajduje się
Twój kemping (za mapką z campingcolfosco.org).
A na samym końcu, w głębi zdjęcia - Corvara.



:]

Szy.
« Ostatnia zmiana: 7 Mar 2013, 19:18 szy »

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Velo Czorsztyn, Velo Dunajec i Rowerowy Szlak Orlich Gniazd
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna p.kolanczyk

  • Wiadomości: 55
  • Miasto: Haga, Holandia
  • Na forum od: 28.11.2012
Skoro polecasz, chętnie skorzystam :)

Początkowo chciałem jechać z Trento do Bolzano i dalej do Villach tak jak wy, jednak wybrałem Predazzo. Chociaż to zawsze można zmienić.
Z Villach miałem pociągnąć do Klagenfurtu i Mariboru.

Co sadzisz o Bolzano i o drodze stamtąd do Gardeny ?

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2362
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Skoro polecasz, chętnie skorzystam

Moim zdaniem warto, jeśli trafisz na fajny wieczór, to
na pewno będzie sympatyczniej niż na kempingu.

Nam brakowało tam wody, a zapytani Włosi od razu
sprezentowali kilka butelek mineralnej. Od razu jakaś
gadka o rowerach, gdzie się rozbić, a może przesunąć
samochód... Miło, po prostu :]


Co sadzisz o Bolzano i o drodze stamtąd do Gardeny ?

Wiesz, raz jeden byłem na rowerze w Alpach, więc
nie mogę za dużo wiedzieć :)

... ale jeśli nie masz jeszcze zaplanowanego jeszcze
wszystkiego na sztywno, to przemyśl Alpe di Siusi.
Nie będę powtarzał słów z naszego wątku alpejskiego,
czy ze strony, ale na nas zrobiło wielkie wrażenie.

I w ten sposób też unikniesz dwóch najbardziej
zatłoczonych tras z Bolzano w Dolomity
- wybierzesz 'środkową', o najmniejszym natężęniu
ruchu, bo nieprzelotową, niebiegnącą do specjalnie
dużych ośrodków.


Teraz przygotowałbym się lepiej i przeanalizowałbym
szutry które widzieliśmy, bo na pewno można
przejechać tam więcej i fajniej niż my. My po prostu
przecięliśmy Alpe di Siusi wzdłuż asfaltem, ale dookoła
było sporo idealnych rowerowych szutrów...



I tak jeszcze sporo pojeździsz po 'zwykłych' Dolomitach,
to takie Alpe di Siusi będzie dobrym urozmaiceniem.

Szy.
« Ostatnia zmiana: 7 Mar 2013, 20:26 szy »

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Velo Czorsztyn, Velo Dunajec i Rowerowy Szlak Orlich Gniazd
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna p.kolanczyk

  • Wiadomości: 55
  • Miasto: Haga, Holandia
  • Na forum od: 28.11.2012
Tak po prostu pytam o Bolzano, już zrezygnowałem z tego miejsca. Najprawdopodobniej przejadę do Gardeny przez Predazzo. Trasę mogę jeszcze w pewnych elementach pozmieniać, zwłaszcza jeżeli chodzi o konkretne drogi traktuję to elastycznie, na mapce pokazane są najprostsze warianty dojazdów, co nie oznacza, że najlepsze, prawda? Natomiast jeżeli chodzi o punkty to jest ona już dopracowana i niewiele się zmieni.
Pamiętam jak opisaliście Alpe di Siusi i brałem to pod uwagę, być może wezmę to jeszcze pod uwagę, ponieważ bardzo komplementujesz to miejsce i na waszej stronie również można o tym przeczytać. Trasa ma ponad 2000km i jedna zmiana to nie tragedia, a może się opłacić :)
« Ostatnia zmiana: 7 Mar 2013, 21:11 p.kolanczyk »

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum