Autor Wątek: Podróże Rowerowe Info Magazyn (PRIM) 2012  (Przeczytany 55911 razy)

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1687
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Uważam że rocznik, jest jednak lepszym rozwiązaniem. Ładne podsumowanie roku a przy okazji eliminuje tzw. martwy okres wyprawowy.

No i pozostaje jeszcze kwestia chęci. Na początku zawsze jest zapał, ale po kilku numerach kwartalnika mogą pojawić się obsuwy: bo praca, bo wyprawka, bo to i śamto.

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 286
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
A może po prostu wyłapmy punkty zapalne i zróbmy ankietę? (oczywiście nie stopujemy projektu PRIM 2012)
Pustelnik - co Ty na to jako pomysłodawca siejący ziarno? :)

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 714
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Jeśli chodzi o mnie to może być i miesięcznik, ale pytanie czy bedzie tyle materiału i czy następne numery będą tak chętnie pisane jak poprzednie. Zapał rzecz ulotna ;)
Myśle, że właśnie raz na rok to optymalnie. Podsumowanie które każdy może znaleźć w jednym miejscu i poczytać kiedy niechce się wyjsc na rower w zimny dzien ;)

A poza myśle, że pdf jest bardziej optymalny, bez wydawania kasy na drukowanie. Ale kto co woli czytać...
Zapraszam ===>

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 4008
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Ankieta: rocznik czy kwartalnik.
A potem mozna zobaczyc ile osob chcialoby kupic profesjonalny wydruk.
Ciekawa jestem swoja droga, ile relacji wplynelo do tej pory do Pustelnika...
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10408
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
i kolejne pytanie, czy będzie się komuś (Pustelnikowi) chciało co kwartał tym bawić ;)
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5903
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
myślę, że Pustelnik zautomatyzuje jakoś proces budowania pdfa, żeby nie dokładać sobie roboty :P

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 286
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Hm... Tak sobie myślę, czy dla osób obstawiających rocznik rozwiązaniem nie mogłoby być odłożenie czterech kwartalników do poczytania na koniec roku? :P

Cholera! Ja naprawdę nie miałem zamiaru ściągać na Pustelnik'a takiej syzyfowej pracy! ::) :P
Chętnie sam bym się tym zajął, ale od dwóch miesięcy Bąbelek wypełnia moje żywoto... :) Myślę, że do ewentualnego pierwszego wydania kwartalnika jest jeszcze troszkę czasu i być może ja bardzo nieśmiało podjąłbym się wykonania części zadania... Ale do podjęcia ostatecznej decyzji musi upłynąć jeszcze troszkę wody...
hindiana - jeśli temat wypali, to czy mógłbym liczyć na Twoją pomoc?

boney, kwestia druku/pdf została już wyjaśniona. Zresztą w przypadku kwartalnika (do którego będę bardziej się przykładał z racji "zasiania ziarna"), mam już ułożoną w głowie swoją procedurę na wynik druk/pdf.

Waxmund, a ja myślę że cały nawał pracy nie spadnie na wykonawcę na koniec kwartału - opisy wypraw będą przecież spływały przez trzy miesiące i mogą być przez ten czas redagowane. Tylko ostatnie wyjazdy przed wydaniem będą redagowane z większym napięciem.

Edit:
globalbus, nie zwalajmy proszę na biednego Pustelnik'a tej roboty. On wysunął pomysł rocznika i de facto realizuje go z rocznym opóźnieniem, co również wskazuje na brak czasu. Kwartalnik to robota dla kilku osób.

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Kobieta magda

  • Wiadomości: 2878
  • Miasto: Tröjmiasto
  • Na forum od: 19.12.2011
    • Przejażdżkowe zapiski
Czy przy kwartalniku nie wzrośnie koszt przypadkiem?
Jestem za rocznikiem, łatwiej ogarnąć będzie. Czy osoby organizujące wyprawki zechciałyby je opisać? Podobnie zlot? Albo kto inny...? Mówiąc wprost - zależy mi na dziale wyprawkowo-zlotowym, żeby rocznik był bardziej związany z forum. Fajna pamiątka by była...


Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 286
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
Hej magda. Co do kosztów, to myślę że różnica między kwartalnikiem, a rocznikiem nie byłaby zasadniczo duża. Według mnie ma to jeszcze o tyle niewielkie znaczenie, że:
- płatny druk i tak byłby tylko dla wybranych osób (reszta pobierałaby pdf)
- nawet gdyby jakimś cudem koszt jednego kwartalnika wyszedł, strzelam 50 PLN, to dla Forumowiczów spragnionych relacji z wypraw, taki wydatek raz na trzy miesiące nie byłby dużym wyrzeczeniem jak sądzę :)

Co do treści periodyka, to jeszcze wszystko jest do dyskusji splecionej wraz z tematem osób, które byłyby doraźnie zaangażowane w projekt.

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 4008
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
hindiana - jeśli temat wypali, to czy mógłbym liczyć na Twoją pomoc?
Oczywiście.

Co do przesyłania relacji przez 3 miesiące... Zazwyczaj jest tak, że ludzie spinają się za 5 dwunasta. Dlatego, podobnie jak to właśnie dzieje się w wątku "Forumowa sztafeta", trzeba byłoby im od czasu do czasu siermiężnie przypominać, żeby wysyłali wcześniej. Ja pewno już na zawsze będę przez Endriu i Patyka widziana jako zaraza, mimo to cieszę się, że Księga wyjechała z piwnicy, że Endriuch podjął próbę rozruszania sprawy i widać wyraźnie happy end. To jednak kosztuje trochę kłapania na forum i pewno, gdybyśmy rzeczywiście chcieli wydawać coś co kwartał, to trzeba byłoby mieć na to w odpowiednim czasie materiał.
Może zatem półrocznik?

Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna patyk

  • Wiadomości: 244
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.12.2012
Wypraszam sobie, nie mam żadnej urazy do Ciebie i będę dążył żebyś Ty nie miała do mnie ;)

Tak jak pisałem będę chętny do zakupu, jakby była potrzebna jakaś pomoc to też chętnie pomogę :)


"Wszystko stoi. Rowerzyści nie"

Offline Kobieta magda

  • Wiadomości: 2878
  • Miasto: Tröjmiasto
  • Na forum od: 19.12.2011
    • Przejażdżkowe zapiski
Ja mogę być popędzaczem przypominaczem i słać PeWu do tych co nie wysłali relacji w przyjaźniejszej formie  :icon_twisted:


Offline Kobieta Marta

  • Wiadomości: 2744
  • Miasto: Edynburg/Lodz
  • Na forum od: 18.09.2008
    • Historie z rowerem w tle
Jak już pisałam pomysł mi się podoba i mogę spróbować w czymś pomóc w ramach moich skromnych umiejętności;)
Nie jestem zdecydowana na kwartalnik czy rocznik, ale chyba skłaniałabym się ku kwartalnikowi. Wydaje mi się, że łatwiej byloby nad tym zapanować, składać i czytać. A przecież nie musi być tak że w danym kwartlniku będą wycieczki z ostatnich 3 miesięcy;) Na wydania zimowe możnaby zostawić trochę wypraw letnich, aby było co wspominać i co planować, gdy za oknem ciemno, zimno i ponuro;)
The bicycle is just as good company as most husbands and when it gets old and shabby a woman can dispose of it and get a new one without shocking entire community.

Offline Mężczyzna Kosiek

  • Wiadomości: 286
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 24.07.2010
hindiana - mimo wszystko ja wciąż obstaję przy kwartalniku z opcją wymyślenia patentu na pobudzanie pisarzy ;) Według mnie pół roku, to sporo czasu i ten czas nie posiada zalet kwartalnika, ani rocznika - pierwsze z nich ma okazję być optymalnym rozwiązaniem biorąc pod uwagę ilość potencjalnego tekstu i wyjazdów, natomiast drugie ma tą zaletę, że mogłoby być - jak tu niektórzy podnoszą - właśnie takim typowym, pamiątkowym forumowym rocznikiem.

jakby była potrzebna jakaś pomoc to też chętnie pomogę :)
Jak już pisałam pomysł mi się podoba i mogę spróbować w czymś pomóc w ramach moich skromnych umiejętności;)

No to jest nas 4,5 ;) (ja wciąż patrzę jak upływa woda, mając Bąbelka z tyłu głowy...)
I tutaj od razu chciałbym mocno uczulić potencjalnych chętnych: to nie będzie łatwa praca i deklaracja pomocy/współpracy może okazać się długoterminowa. Ja osobiście bardzo chciałbym uniknąć sytuacji wykruszania się pomocników.

magda, a może znasz kogoś pracującego w windykacji? :icon_twisted:

A przy okazji: gdzie jesteś Pustelnik'u? Tak bardzo rozhulałem się w Twoim wątku i grzebie przy Twoim pomyśle, że aż dostałem wyrzutów sumienia. Czekam na kilka słów Twojego komentarza :)

"Odniosłem zarazem wrażenie, że gdy los złączy nas nierozerwalnie na wiele lat z rzeczą, rzecz ta przestaje być przedmiotem martwym i wydaje się nam, że żyje myśli i odczuwa."

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14721
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Wyskoczę jak filip z konopii...

...szkoda, że większość organizowanych do tej pory akcji nie udała się.

Życzę powodzenia ale "doświadczenie" forumowe nie nastraja optymistycznie :|

PS: To nie tylko taki prztyk motywacyjny ale i łyżka dziegciu

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum