Autor Wątek: W ciąży na rowerze  (Przeczytany 15545 razy)

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 10:23 »
Hindiana,  a ja wlasnie nie zgadzam sie z takim podejsciem. W Polsce panuje nadopiekuinczosc nad ciezarnymi  i faktycznie traktuje sie je jako osoby chore, a co za tym idzie wymagajace specjalnej troski od spoleczenstwa! Nie mowiac juz ze taka ciezarna w 2 czy 3 miesiacu prosi o zwolnienie i je bez problemu dostaje!
Sory ale w UK wyglada to zupelnie inaczej, kobiety pracuja nieomalze do samego konca (mowie o normalnych przypadkach), a wracaja do pracy po 3 miesiacach, ze szpitala wychodza czesto juz nastepnego dnia po porodzie i nikt zbytnio nad tymi niemowlakami sie nie rozczula, nie dmucha na nie i nie chucha i nie trzyma pod kloszem.
Ciaza to nie choroba, tak powiedzial ginekolog (nie mnie) i chyba kazda kobieta zdaje sobie sprawe z czym to sie wiaze;)

A wracajac do tematu, to rower w czasie ciazy to kwestia bardzo indywidualna, i chyba nie ma potrzeby robic z tego jakiejs afery, sa to dziewczyny ktore wczesniej jezdzily rowerami, a nie takie ktore zaszly w ciaze i nagle je naszlo na jazde na rowerze;). Bardziej istotne wydaje mi sie to co napisal Ksiegowy, czyli o piciu i paleniu podczas ciazy, bo sadze ze to jest bardziej niebezpieczne.
W pełni zgadzam się z tą wypowiedzią.
Nie ma co z tego robić nie wiadomo jakiego tematu.
Można, ale nie zawsze.

Mam koleżankę, która pracowała, biegała, funkcjonowałą jak każdy do samego końca :)
Robiłą tak, bo mogła, bo jej organizm tak dobrze znosił ciąże.
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1120
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 10:39 »
No i prawda co mówiłem, jeden namawia żonę na pieszą pielgrzymkę, drugi na wycieczkę rowerową a jeszcze inny do szorowania podłóg. Same wiecie najlepiej co trzeba, bo jeżeli już jesteście w ciąży to Wy a nie panowie. My możemy tylko spamować. A co do lekarzy to oni powinnimięć szerszy pogląd bo to ich fach i mają styczność z różnymi przypadkami,
chyba że "dr Cwach"ale to już insza inszość.
"Głupek ma tyle praw co mędrzec." - Witold Gombrowicz

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 4008
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 23:23 »
Słusznie Monday napisała, że czasem ciężarną traktuje się jak kalekę... Z drugiej strony, kiedy dziewczyna czuje się słabo i cały czas spi, naciska się ją aby trochę się poruszała. Generalnie jest tak (nie zauwazyłam tego w Irlandii, więc podejmę ryzyko napisania, że to polska specyfika), że ciężarnym wszyscy udzielają całej masy bezcennych rad. Nagle we wszystkich budzi się Wujek Dobra Rada...
Ale akurat w kwestii rowerów byłabym bardzo ostrożna. Podobnie wszystkie inne aktywności, polegające na podporzadkowaniu całego ciała ruchom sprzętu czy zwierzęcia. Bardzo podoba mi się to, co napisał Cinek.
A to trochę mniej:
Nie ma co z tego robić nie wiadomo jakiego tematu.
Można, ale nie zawsze.
O co ci chodzi, człowieku? TO może leiej jest zrobić temat o prezerwtywach? Gdybyś czytał więcej niż cytował, to zauwazyłbyś bez problemu, że temat jest potrzebny i ludzie całkiem do rzeczy się tutaj wypowiadają.
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Odp: W ciąży na rowerze
« 16 Wrz 2012, 12:51 »
Nie ma co z tego robić nie wiadomo jakiego tematu.

Ej no Freud, w końcu na świat przychodzi nowy obywatel/obywatelka, a z jego/jej podatków płaconych do gminy będziemy brali dofinansowania na nasze "wyprawy". Naprawdę trzeba o niego zadbać od pierwszych dni. To jest bardzo poważny temat, serio. :)
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Odp: W ciąży na rowerze
« 16 Wrz 2012, 12:56 »
Faktycznie - masz rację Cinek. Zapomniałem o tym. Dzięki :D
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline Kobieta wilhelminaslimak

  • Wiadomości: 358
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 25.03.2011
    • foty na flickr.com
Odp: W ciąży na rowerze
« 17 Wrz 2012, 20:34 »
Ja w żadnej z dwu ciąż na rowerze nie jeździłam. Pierwsza była zaraz po poronieniu i panicznie na siebie uważałam (aż do przesady). Drugiej początek wypadł późną jesienią, akurat były śniegi, gołoledzie i w sumie też nie jeździłam. Inna sprawa to taka, że mam rower górski z męską ramą, więc im brzuch większy tym wsiadanie stawałoby się bardziej karkołomne.
Generalnie z perspektywy dwóch ciąż nie mam nic przeciw jeżdżeniu w ciąży. Na odpowiednim rowerze, w odpowiednich warunkach (bez ślizgawic na drogach). Pewnie w trzeciej bym już na rowerze jeździła.
Jak chodzi o jeżdżenie rowerem w połogu to 3 miesiące po pierwszym porodzie wsiadłam 1. raz na rower na zakupy - 1km. Wróciłam nogami. Dopiero pół roku po byłam w stanie jeździć rowerem. Po drugim porodzie wsiadłam na rower 2 tygodnie po i wszystko było ok (a oba naturalne).
Także nie ma reguł.
Wszystko zależy od naszej kondycji, trybu życia, nastawienia, wcześniejszych przeżyć.

Offline Mężczyzna chesteroni

  • Wiadomości: 673
  • Miasto: Toruń
  • Na forum od: 14.07.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 17 Wrz 2012, 21:38 »
Sporo też zależy od konkretnego przypadku. Moja córka była dość nisko u mamy i lekarz odradził jazdę na rowerze - mimo unikania, do samego końca było to na granicy problemów (których uniknęliśmy)

A gdyby nie to, to pewnie by parę kkm było wykręcone - żona z racji pracy z materiałem zakaźnym automatycznie w ciąży ląduje na zwolnieniu a że kręci trochę, to pewnie by ją energia rozniosła :)

A tak to parę kkm na marszu było :)

Offline Kobieta ames

  • Wiadomości: 11
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 20.09.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 21 Wrz 2012, 22:29 »
Nie ma reguł...każda kobieta i jej ciąża to sprawa indywidualna. Ja osobiście nie wyobrażałam sobie jak mogłabym nie jeździć na rowerze będąc w ciąży. Od zawsze dużo się ruszałam,rower w użyciu był na co dzień więc nie było żadnych przeciwwskazań wyraźnych. Gdyby tylko pojawiło się jakiekolwiek zagrożenie(od lekarza) lub ja nie czułabym się komfortowo to od razu bym przerwała. Jeździłam na rowerze(głównie jako środek do przemieszczania się w różne miejsca,szczególnie po mieście,ale akurat ode mnie do centrum są 3/4 drogi ścieżki rowerowe- nie wiem czy jeździłabym tyle samo gdyby ich nie było,pewnie nie...) do połowy 6 miesiąca. Potem zrobiło się już mroźnie i brzuch zaczął mi przeszkadzać. Przed każdym krawężnikiem się zatrzymywałam i podnosiłam/znosiłam rower,drogi mamy w tej części miasta w której mieszkam proste i podejrzewam,że maluszek w brzuchu nie bujał się bardziej niż przy chodzeniu 8). Nie zdarzyło mi się spaść z roweru ani razu w przeciągu tych 10-ciu lat odkąd ciągle jeżdżę,choć nie powiem,że nie pojawiły się w mojej głowie myśli,że zapewne stanie się to właśnie wtedy jak jestem w ciąży!!!!ehh,ta wyobraźnia.
Z kolei po urodzeniu dopiero jakieś 1,5 miesiąca później wsiadłam na rower po raz pierwszy.

Tylko uważajcie przyszłe mamusie, bo ja się nie oszczędzałam w ciąży, na rowerze jeździłam, pracowałam do końca 8 miesiąca, na spływie kanadyjką byłam w 8 miesiącu śpiąc w namiocie w dość chłodną pogodę, chodziłam na pieszo z pracy (niedaleko jakieś 4km, ale dość szybko) - no i urodziłam "diabełka"/ moje wyobrażenia o dziecku były zupełnie inne. Do 4 miesiąca nie wiedziałam jak się nazywam.

Hehehe,to niezłego wiercipiętę urodziłaś! ;D Ja do końca też byłam aktywna, na początku 8 miesiąca jeszcze po górach chadzaliśmy w śniegu,z psami na intensywne spacery (wszędzie zawsze z futrzastymi burkami),generalnie mój synek chyba lubił podskakiwać;)A i po urodzeniu okazał się całkiem ugodowym chłopcem :P

No i oczywiście zawsze trzeba mieć znaczek "kobieta w ciąży" :) Widziałem znaczek u jednej laski ze Szczecina (ale to było na przyszłość)
Tez taki znak widziałam,ale tylko na zdjęciu w sieci.Przy kolejnej ciąży będę musiała sobie sprawić:)

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 714
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: W ciąży na rowerze
« 21 Wrz 2012, 22:44 »
wybaczcie za duzo do czytani, ale ostatnio czytałem gdzieś a propo uprawiania sportu w ciąży. Doktor wypowiadał się, że nie warto się forsować tzn. ogólna zasada jest taka, że robić wszystko o połowę mniej niż przed ciążą. Np. jeśli jeździłas 100km dziennie to jeździj 50km ajeźli biegałaś godzine dziennie to możesz biegać ale nie więcej niż 30min itd. No ale jeśli nie jeździłaś nawet 5km dziennie to siłą rzeczy nie masz kondycji i lepiej żeby nie brać się za nią podczas ciąży. :)

a poza tym widziałem ostatnio jak babeczka z dość pokaźnym brzuchem ukończyłą maraton.

ale lepiej nie popadać w skrajność. Sport to zdrowie przecież ! ;)
Zapraszam ===>

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14723
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy

Offline Kobieta Monday

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Radom
  • Na forum od: 23.02.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 22 Wrz 2012, 11:50 »

Hehehe,to niezłego wiercipiętę urodziłaś! ;D Ja do końca też byłam aktywna, na początku 8 miesiąca jeszcze po górach chadzaliśmy w śniegu,z psami na intensywne spacery (wszędzie zawsze z futrzastymi burkami),generalnie mój synek chyba lubił podskakiwać;)A i po urodzeniu okazał się całkiem ugodowym chłopcem :P


no, jak dobrze wiedzieć, że charakter dziecka nie ma nic wspólnego z jego rozwojem płodowym :)
Czekam na kolejne dziecko - aż jestem ciekawa jakie będzie i aż się boję.....
Ten pierwszy do tej pory jak jest ze mną to tylko płacz i wymuszanie :(

A co do roweru, to nie jest już on moim środkiem dojazdu do pracy. Przed 6 rano dosć zimno, trochę się obawiam zaziębienia - więc teraz tylko rekreacyjnie i rodzinnie
Ale żeby jakoś się mimo wszystko ruszać/ i zawczasu zadbać o bolący później kręgosłup ciężarnej zapisałam się na tzw. aquaaerobic/bo zwykły aerobik też odradzany. Ech....ile to mamusie muszą wyrzeczeń popełnić, żeby mieć to swoje wyczekane szczęście, które jak małe to wciąż ma postawę rozczeniową - a jak większe, to nie mam pojęcia, jeszcze do tego nie doszłam, ale na pewno coś....


Offline Kobieta Monday

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Radom
  • Na forum od: 23.02.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 22 Wrz 2012, 11:51 »
Yoshko, to pokazuje, że nie zawsze trzeba dążyć do spełnieniaa swoich marzeń - zdecydowanie spodziewając się dziecka trzeba umieć ten umiar zachować.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7439
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: W ciąży na rowerze
« 22 Wrz 2012, 12:19 »
Yoshko, to pokazuje, że nie zawsze trzeba dążyć do spełnieniaa swoich marzeń - zdecydowanie spodziewając się dziecka trzeba umieć ten umiar zachować.
A co ma ciąża do tego wypadku?
Że niby gdyby nie była w ciąży to skok z nieotwierającym się spadochronem byłby OK?

Offline Kobieta Monday

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Radom
  • Na forum od: 23.02.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 23 Wrz 2012, 08:11 »
A co ma ciąża do tego wypadku?
Że niby gdyby nie była w ciąży to skok z nieotwierającym się spadochronem byłby OK?

Tak i nie
1.nie, pewnie nie
ale sama straciła życie i jej dziecko też
a ciąża to raczej stan szczególnej troski o nienarodzone dziecko/chyba większość tak ma i 5 razy pomyśli zanim się na coś zdecyduje...

2. w ciąży dzieją się przedziwne rzeczy  z kobietą, dekoncentracja to mało powiedziane
ja weszłam pod nadjeżdżający samochód w poprzedniej ciąży - nie mam pojęcia jak to się stało, cud, że kobieta jakoś wyhamowała - przy tym dostałam od niej niesamowity opiernicz - to tylko przykład jeden z kilku
w ciąży naprawdę coś się zmienia (hormony - to nie wymówka tylko prawda)...nic na to nie poradzisz
oczywiście nie każdy tak ma...

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum