Autor Wątek: W ciąży na rowerze  (Przeczytany 15549 razy)

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2482
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 11:17 »


Dziecko urodziło sie zdrowe wsuwa parówki jak szalone i rośnie zdrowo.
dobrze ze chociaz hormon wzrostu daja do tych parówek :D
Ale o sprawy ciaży na rowerze to bym Kamilę69 spytał, ona chyba na bieżąco jest.
co ona tam wie- przecież ten jej chłopak z brzuchem nie jeździł ;)
Ja zawsze mowilam ze faceci maja lepiej  ::)
to takie niesprawiedliwe:(
spoko, teraz dzieci robi się w próbówkach a inkubatory wynajmuje w Azji- akurat w UK to popularne
:/
i już jest sprawiedliwie !

aaa  no i jeszcze jest wycieczka z materiałem a potem po dziecko do Azji czyli aspekt podróżniczy ;)

Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5910
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 11:19 »
A tak BTW, to z wszystkich tu gawędzących, kto faktycznie był w ciąży, ewentualnie był tym, który biega do sklepu po śledzie i dżem? Bo z tego, co kojarzę z wątku o macierzyństwie, to trochę osób tu potomstwa nie posiada a i nawet nie planuje, prawda?

TY rozumiem byłeś i dlatego nie omieszkasz się wypowiedzieć.  ;D Tak czułam, że ten temat za chwilę mnie rozwali jak zwykle zabawnymi komentarzami itp. takimi  jak Vooja i hipka, szkoda, mnie naprawdę bardziej interesuje co ma do powiedzenia Monday, Hindi i Marta (która co prawda nie planuje ale może się jej przytrafić):D ewentualnie faceci którzy napiszą coś z sensem.
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Kobieta Marta

  • Wiadomości: 2744
  • Miasto: Edynburg/Lodz
  • Na forum od: 18.09.2008
    • Historie z rowerem w tle
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 11:20 »
Tak, to jest zabawne ze w babskich tematach najwiecej do powiedzenia maja faceci  ;D
The bicycle is just as good company as most husbands and when it gets old and shabby a woman can dispose of it and get a new one without shocking entire community.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4655
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 11:22 »
TY rozumiem byłeś i dlatego nie omieszkasz się wypowiedzieć.  ;D Tak czułam, że ten temat za chwilę mnie rozwali jak zwykle zabawnymi komentarzami itp.
Nie byłem, nie towarzyszyłem, nie wiem, czy będę miał potomstwo, dlatego też nie wypowiadam się w temacie, tylko wpycham z boku głupie, niezwiązane uwagi  ;D

Ale widziałem raz cieżarną kobietę, wiec w sumie mogę zostać tu ekspertem, czemu nie?


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5910
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 11:24 »
tylko wpycham z boku głupie, niezwiązane uwagi  ;D

dobrze że jesteś świadom jak bardzo są wartościowe. Szkoda, że postanowiliście zaśmiecić temat, który jest w porządku i dla pań mógłby być przydatny, ale nie bedzie się chciało przebijać przez pseudośmieszne posty.:P Może hindi skorzysta z uprawnień jak zajrzy i to powywala.:P
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Kobieta Monday

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Radom
  • Na forum od: 23.02.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 11:26 »
Stwierdzenie, że ciąża nie jest chorobą, to zwykłe lekceważenie olbrzymich zmian hormolnych, jakie zachodzą w ciele i psychice kobiety.

oj zachodzą niesamowite zmiany, których naprawdę mężczyźni nie potrafią pojąć  :icon_redface:
Ale...przy drugiej ciąży, szczególnie jak ma się już jedno małe dziecko, nie ma czasu myśleć o tym wszystkim i po prostu się tego nie zauważa....
w pierwszej ciąży bym spała i spała....teraz bym chciała, anie mogę, dodatkowo w nocy po kilka razy wstaję, ale jest w miarę.

Hindiana, co do tego, że gdyby się coś stało to rodzic by sobie tego nie wybaczył to masz rację. Ale w każdej minucie narażasz dziecko na coś co może mu zaszkodzić. Ostatnio kupiłam nizoral, żeby rozprawić się z łupieżem, ale jakoś odruchowo przeczytałam ulotkę. Kobietom w ciąży nie polecają!!!!! Jakiś szampon!!!!! Kto by pomyślał.

To co Marta napisała, że rower to sprawa indywidualna, to prawda, ale to, że nie trzeba o tym dyskutować to już nie. Kobieta w ciąży szuka mnóstwa informacji w necie. Może ma akurat podobny dylemat i trafi na ten wątek i zobaczy, jakie są zdania na ten temat. I utwierdzi się bądź nie w tym co chce.

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 13:22 »
Na rower można wsiąść zawsze, a w ciąży jest się najwyżej kilka razy w życiu.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14723
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 13:39 »
Weźmy też taką sytuacje pod uwagę gdy kobieta ciężarna musi dostać się gdzieś kilka kilometrów to zdrowiej dla niej będzie przejechać się rowerem niż iść.

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 21:07 »
Zdrowiej pewnie tak, ale niekoniecznie bezpieczniej. Ryzyko urazu w późniejszym etapie ciąży jest większe w przypadku upadku na rowerze, niż podczas upadku na spacerze.
« Ostatnia zmiana: 14 Wrz 2012, 21:16 arkadoo »
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3406
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 21:35 »
Zdrowiej pewnie tak, ale niekoniecznie bezpieczniej. Ryzyko urazu w późniejszym etapie ciąży jest całkiem spore w przypadku upadku na rowerze niż podczas upadku na spacerze.
Ale jakiego wypadku? Jak często wywracacie się na rowerze? Ja nieporównywalnie więcej razy zaliczyłam glebę idąc... Może przez zmiany hormonalne ciężarne kobiety tracą panowanie nad swoim ciałem i rowerem? Prowadzić samochód i chodzić jakoś dają radę. Wiadomo, że nie każda kobieta w ciąży czuje się na tyle dobrze, żeby mieć ochotę na rower czy inny równie ekstremalny i niebezpieczny sport, nie każda ciąża przebiega bez problemów, ale jeśli tak, to co za problem?
Żona mojego brata będąc nawet w zaawansowanej ciąży sporo jeździła na rowerze. Miała jeden wypadek - kierowca wymusił pierwszeństwo i ją potrącił (po czym siedząc dalej w samochodzie czekał, aż wreszcie wstanie i zrobi mu miejsce, żeby mógł jechać dalej...). Na szczęście ani jej, ani dziecku nic się nie stało. Równie dobrze taki wypadek mógłby mieć miejsce, gdyby moja bratowa szła albo sama jechała samochodem, więc rower nie był niczemu winny.

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Odp: W ciąży na rowerze
« 14 Wrz 2012, 21:52 »
A i ja trochę pospamuje.. Skoro doświadczenia mam pojedyncze :(

Przede wszystkim, "czy można" jest decyzją lekarza. Niestety ciąża czasami jest stanem chorobowym (bo jak inaczej nazwać zastrzyki 3x dziennie, wizyty u lekarza raz w tygodniu, itp)!

W większości przypadków zazwyczaj nie ma problemu. Jedynie pod koniec rośnie prawdopodobieństwo "zgubienia korka", ale też niezbyt potwierdzone naukowo. Wstrząsy też nie są zalecane, więc raczej spokojne ścieżki. A BBT potrafi wyssać wszystkie siły z iron-mana, dla dwoje na pewno zbraknie.

Dyskomfort jest oczywisty: rozstaw kości się zmienia, a brzuch mocno ciąży. Monotematycznie jak to ja: fotelik w rowerze poziomym, albo ławeczka w np. Giant Revive (w Holandii jak pytałem o ten rower.. to zapytali mnie, w którym miesiącu ciąży jest żona)

Jak ktoś bardzo obawia się wypadku, to zawsze może pobawić się w spinning (sam spotkałem takie dziewcze), to nie to samo, ale kondycję pozwoli utrzymać/poprawić.

No i oczywiście zawsze trzeba mieć znaczek "kobieta w ciąży" :) Widziałem znaczek u jednej laski ze Szczecina (ale to było na przyszłość)
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1120
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 02:02 »
Wydaje mi się że w temacie powinien się wypowiedzieć lekarz  lub mamy.
Tak jak napisał cinek, w ciąży się bywa. Każda ciąża jest inna nawet u tej samej kobiety.
W naszym przypadku moja  żona jeździła na rowerze , ale gimnastykowała się
i  uprawia sport od zawsze. W trzeciej ciąży jednak musiała przystopować bo nastąpił
konflikt serologiczny i ciąża była zagrożona.  Na pewno  nie wolno jeździć kobietom rowerem
w połogu to jest totalna głupota. Wiem to z doświadczenia .
Tydzień po drugim porodzie pojechaliśmy do lasu na spokojna wycieczkę asfaltem,
mieliśmy szczęście że nie skończyło się krwotokiem a "tylko" wysoką gorączką
Mój wujek ginekolog podsumował nas jednoznacznie (niecenzuralnie :icon_redface:)
"Głupek ma tyle praw co mędrzec." - Witold Gombrowicz

Offline Kobieta Monday

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Radom
  • Na forum od: 23.02.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 06:56 »
Na pewno  nie wolno jeździć kobietom rowerem
w połogu to jest totalna głupota. Wiem to z doświadczenia .
Tydzień po drugim porodzie pojechaliśmy do lasu na spokojna wycieczkę asfaltem....

rozumiem, że nie rodziła naturalnie????
Ja po urodzeniu przez tydzień nie mogłam usiąść....ale rozumiem, że każdy ma inaczej.

Jak znajdziecie więcej fachowych tekstów dotyczących tego wątku to wklejajcie.
A ja przypomnę paniom ciężarnym, aby uważać żeby się nie zaziębić. Jesienią na rowerze o to nie trudno, a przeziębienie jest bardzo niebezpieczne dla dziecka (i nie można brać żadnych leków!!!!)


Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 4008
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 09:15 »
Bez przesady z tymi fachowymi radami, lekarzem, matkami... Chodzi o ogolna dyskusje i wymiane nie doswiadczen (bo to wykluczyloby wszystkich mezczyzn), ale wlasnie pytan i watpliwosci. Jednej dobrej odpowiedzi nie ma, ja natomiast bardzo cenie sobie posty np pajaka czy Jurka. Na rowerze w pologu - no, no...
Monday, nie moglas tydzien usiasc? Zazdroszcze. Po cesarce dochodzi sie do pelnej sprawnosci fizycznej po kilku miesiacach.

Moje stanowisko jest takie, ze trzeba sobie rower w ciazy darowac. Sa nieprzewidziane szarpniecia  (chocby glupi zjazd z wysokiego kraweznika) a jak widac nawt wsrod forumowiczow sa historie potracenia przez samichod. To nie to samo co upadek ze schodow. Schody pokonujesz bo nie masz wyjscia, wsiadajac na rower swiadomie zwieksza sie ryzyko klopotow.Jest teraz taka tendencja w przesciganiu sie litaniami rzeczy, ktore zrobilo sie w ciazy. Nurkowanie, zdobycie Mount Everest, jazda konna, gimnastyka artystyczna... Sa kobiety, ktore w ciazy maja duzo sil i energii, wiekszosc jednak potrzebuje wyciszenia, troche wiecej uwagi niz zwykle, spokoju. Faceci bombardowani zewszad informacjami o sportach i aktywnisciach innych ciezarnych nie maja potem odpowiedniego zrozumienia dla potrzeby snu w ciagu dnia np. Widze nieraz wsrod swoich znajomych, w bardzo fajnych zwiazkach nota bene, jak chlopaki niecierpliwia sie zwolnieniem tempa zyciowego przez dziewczyny. Ja mam wielkie szczescie miec meza, ktory bez nrugniecia powieka poszedl w nocy po ogorki kiszone i pomogl mi dostosowac nasze zycie do innych wymagan.
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Kobieta Monday

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Radom
  • Na forum od: 23.02.2012
Odp: W ciąży na rowerze
« 15 Wrz 2012, 10:15 »

Sa kobiety, ktore w ciazy maja duzo sil i energii, wiekszosc jednak potrzebuje wyciszenia, troche wiecej uwagi niz zwykle, spokoju. Faceci bombardowani zewszad informacjami o sportach i aktywnisciach innych ciezarnych nie maja potem odpowiedniego zrozumienia dla potrzeby snu w ciagu dnia np. Widze nieraz wsrod swoich znajomych, w bardzo fajnych zwiazkach nota bene, jak chlopaki niecierpliwia sie zwolnieniem tempa zyciowego przez dziewczyny.

i dlatego na ten wątek pewnie trafią dziewczyny, które tą energię i siły mają, a nie te, które będą szukały spokoju....
a co do panów, którzy będą być może niezadowoleni ze zmiany trybu życia matek swoich dzieci, to no cóż, nie chcę być niemiła....ale niech pukną się w głowę i dadzą kobiecie żyć tak jak jej podpowiada organizm. I niech do niczego ich nie zmuszają, a tym bardziej niech nie poddają im tekstów typu "a ta i tamta to w ciąży poszły na pielgrzymkę do częstochowy". To idiotyczne....

Mnie bardziej chodzi o to, że ja w poprzedniej ciąży czułam się na tyle dobrze, że chciałam żyć normalnie, a denerwowała mnie postawa otoczenia, która na każdym kroku mi wytykała co mogę robić. Dlatego szukałam info w necie m.in. o rowerze w ciąży i gdybym trafiła na taką dyskusję byłabym bardzo zadowolona.
A jeszcze jedna bardzo ważna sprawa - tylko w ciąży doświadczyłam jak organizm kobiety rządzi nią całą. Podpowiada co jest potrzebna, tzn. np. sen, konkretne jedzenie, zmienia się czasem całkowicie smak, gust itp. To jest po prostu instynkt, taki jaki mają zwierzęta. Po ciąży to niestety znika :(

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum