Autor Wątek: Autostrada rowerowa 2tys. km  (Przeczytany 13046 razy)

Offline danek

  • Wiadomości: 31
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 10.04.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 22 Cze 2008, 14:54 »
Wczoraj w tv poinformowali, iż niedługo w Polsce ma sie zacząć budowa autostrady dla rowerów. Będzie ona liczyć ok. 2000 km, będzie przebiegać wzdłuż północnej i wschodniej granicy. Trasa ma być gotowa w 2012r. Miejmy nadzieje że nie skończy się tylko na planach a zapał przy budowie będzie wiekszy niż przy EURO2012  :?  Z miłą chęcią przejechałbym się ta trasą.

LINK: http://media.wp.pl/kat,12591,wid,10075535,wiadomosc.html?ticaid=161d6

Offline bighunter

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Suwałki
  • Na forum od: 14.06.2006
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 22 Cze 2008, 18:30 »
super wiecej takich projektow. Zobaczymy jak to bedzie byleby byly budowane lepiej niz wislanska trasa rowerowa, bo jak na dzien dzisiejszy gotowa jest tylko czesc w woj. slaskim

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 22 Cze 2008, 20:09 »
Tylko szczegółów brak...

a jak spojrzymy na koszt 50 mln Euro, i policzymy, to wychodzi 25k Euro od kilometra, a licząc dalej: 25 Ojro, czyli jakieś ~80-85m od metra.
CO można za to zrobić ?
nawierzchni - zapewne żadnej.
Oznakowanie tylko vide PTTK - tez pewno nie.

ciekaw jestem, jak ma to wyglądać.

Offline Maciek

  • Wiadomości: 119
  • Miasto: WM / WB
  • Na forum od: 08.08.2006
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 22 Cze 2008, 20:11 »
No na pewno powstanie, jak dla samochodów nie ma to zrobią 2kkm dla bike'ów, coś mi się wierzyć nie chce...

Jospeh nie wiem co Ty liczysz 80m od metra, ale mi wychodzi 25 euro za 1 metr czyli w miarę realnie...
Pozdrawiam,

Maciek

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2767
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 22 Cze 2008, 23:22 »
Czyli zwykły szlak rowerowy, bez asfaltu. Wrażenie będzie robić tylko nazwą i długością.
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline bighunter

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Suwałki
  • Na forum od: 14.06.2006
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 23 Cze 2008, 00:18 »
w sumie jakby byl dobry szuter to i tak byloby fajnie. byleby oznakowane i poprowadzone w sensowny sposob to juz bym sie cieszyl

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 23 Cze 2008, 00:33 »
Cytat: "Maciek"
Cytuj
wychodzi 25k Euro od kilometra, a licząc dalej: 25 Ojro, czyli jakieś ~80-85m od metra.
Jospeh nie wiem co Ty liczysz 80m od metra, ale mi wychodzi 25 euro za 1 metr czyli w miarę realnie...

80-85 PLN od metra - oczywście

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 23 Cze 2008, 09:13 »
Będzie taka jak reszta dróg rowerowych - beznadziejna i opatrzona przymusem uzycia - kolejna trasa do unikania :((
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

ngc

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 24 Cze 2008, 09:59 »
Głos Wielkopolski 20.06.08 s.7 Artur Grabarczyk "Zbudujemy autostradę tylko dla rowerów": (...) Autostradę utworzy system oznakowanych leśnych ścieżek i utwardzonych polnych dróg, z których część zostanie pokryta asfaltem. W miastach trasa poprowadzi wzdłuż chodników. Pieniądze przyznane nam przez Unię pójdą głównie na oznakowanie trasy i przystosowanie dróg tak, żeby można było po nich bezpiecznie jeździć. (...)

"Pierwszy to budowa i oznakowanie ścieżek rowerowych o utwardzonej nawierzchni (głównie na terenie miast), drugi - wytyczanie i oznakowanie tras rowerowych głównie na terenie pozamiejskim, gdzie z uwagi na środowisko naturalne, nie jest wskazane położenie nawierzchni bitumicznej lub betonowej."

Cytaty z lokalnej prasy. PTTK zrobi swoje oznakowanie o ktore potem nikt nie zadba i z 80km do uzytku bedzie nadawac sie 15 km :|

A tutaj mapka: http://roztocze.net/newsroom.php/25187_Autostrada_rowerowa_przez_Zamość_.html

Gdyby ktos chcial im pomoc, to niech zerknie na:
http://www.wm.24.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=2090

bikman

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 25 Cze 2008, 00:01 »
Cytuj
wytyczanie i oznakowanie tras rowerowych głównie na terenie pozamiejskim, gdzie z uwagi na środowisko naturalne, nie jest wskazane położenie nawierzchni bitumicznej lub betonowej.

Gdy budują autostradę to jakoś środowisko jest zawsze na odległym planie, a kiedy chodzi o ścieżkę o szerokości 2-3m to raptem się odzywa w nich głos ekologów, trochę niepoważne to podejście, zwłaszcza że chodzi o takie przedsięwzięcie. Miejmy tylko nadzieję że jak po tym przejedzie traktor to nie zostawi kolein na pół rowerowego koła

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 25 Cze 2008, 11:18 »
Cytat: "Michał Wolff"
na Zachodzie szlaki jak ten wzdłuż Dunaju są z nawierzchni utwardzonych


Czyżby? Jechałem wzdłuż Dunaju z Bratysławy do Wiednia i z powrotem - większość trasy przebiega szutrówką (lub marnym, nie lepszym od szutrówki, dziurawym asfaltem). A może ją właśnie nazywasz nawierzchnią utwardzoną? W każdym razie nie była to zbyt przyjemna, a przede wszystkim smiertelnie nudna przejażdżka. Wrażenia tutaj (począwszy od piątego akapitu)

http://www.mojewyprawy.ovh.org/01_01_08.html
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 26 Cze 2008, 11:00 »
No tak, jak zwykle byłęm na tej niewłaściwej ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline mareK

  • Wiadomości: 53
  • Miasto: Bolesławiec
  • Na forum od: 23.03.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 10 Lip 2008, 20:50 »
Zgadza sie Panie Michale, z wiednia do bratysławy w wiekszości szuter po wale, dunaju nie widać , ale potem za bratysławą sie słowacy szarpneli i jest piekna droga. Do Gabcikova jest asfalt, potem szuter i konczy sie jakoś 20km przed komarnem.  Przed wczoraj wróciliśmy i teraz patrząc na pana srednia w czechach to naprawde wielki podziw i szacunek.  Było pieknie,
na szersza relacje trzeba poczekać, człowiek od pisania relacji i tabelek :) bedzie w domu za 2 godziny takze moze do jutra coś wrzuci :)  

Pozdrawiam.

Offline Juliusz

  • Wiadomości: 326
  • Miasto: Płock/Poznań
  • Na forum od: 16.03.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 15 Lip 2008, 15:09 »
Cytat: "mareK"
Było pieknie, na szersza relacje trzeba poczekać, człowiek od pisania relacji i tabelek :) bedzie w domu za 2 godziny takze moze do jutra coś wrzuci :)  

Pozdrawiam.


Ahoj! No i człowiek od relacji i tabelek wrócił. Najpierw przetrawiłem nieprzeczytane posty  :twisted: i zgrałem fotki na dysk, potem musiałem jeszcze gdzieś pojechać  :P .

Nasza wyprawa objęła 4 państwa, trwała 16 dni. Przejechaliśmy około 1400 km. (Wskazania liczników wahają się  :mrgreen: . U mnie 1369). Podróż dostarczyła nam wielu przygód i nowych wrażeń. Z pewnością pozwoli spojrzeć na Wasze dokonania z innej perspektywy.

Szerszy opis i opublikowanie fotek wkrótce  :D .
"Stop fearing. Stop panicking. Turn off your TV. Start thinking." N.B.

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 7 Lis 2008, 18:46 »
Odświeżono temat, podając info na temat nawierzchni i nieco o 'topologii':
http://wiadomosci.onet.pl/1859296,11,item.html

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 7845
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 8 Lis 2008, 11:06 »
Tak szczerze mówiąc, to żadne ścieżki mnie nie podniecają. Zczył bym sobie tylko, żeby na normalnych drogach nikt mi bezsensownych zakazów nie ustawiał.


Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 8 Lis 2008, 13:16 »
Cytat: "Michał Wolff"
Czyli wygląda, że to kolejne dziadostwo będzie, jeśli 3/4 szlaku ma być wytyczone na nawierzchniach nieutwardzonych, jednym słowem szkoda na to pieniędzy,
A coś mi się zdaje, że te pozostałe 1/4 ścieżki (utwardzone), to już istniejące, mniej uczęszczane lokalne drogi...

[ Dodano: Sob Lis 08, 2008 1:17 pm ]
Cytat: "transatlantyk"
Tak szczerze mówiąc, to żadne ścieżki mnie nie podniecają.

A ja jeśli są, to referuję ścieżki, fajniej tak, niż z samochodami...

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 9 Lis 2008, 11:18 »
Zgadzam się z Transatlantykiem. Zdecydowanie wolę wolność wyboru - jak będę miał fantazję, to i ścieżką pojadę, ale to rzadki przypadek będzie :p
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Bolo Perez

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 7 Mar 2009, 19:00 »
Pozwoliłem sobie odświeżyć ten wątek, jako że marzec się zaczął i po zimowej przerwie wyciagnąłem dwa kółka. Jak to na początku sezonu, jeżdżę jeszcze niewiele, na razie się przyzwyczajam do ruchu, trzymam się ścieżek i chodników...

...i szlag mnie trafia! Jest po prostu beznadziejnie (aha, dodam, że chodzi o Warszawę, ale pewnie gdzie indziej lepiej dużo nie jest?). Wszędzie dziury, nierówności, w najlepszym razie kostka sprzed kilku lat, która już się rozpada. Przyznam się, że parę lat temu jeszcze myślałem, ze z roku na rok to się będzie poprawiać, że projektanci, urzędnicy i wykonawcy będą się uczyć, że świadomość rowerowa będzie rosnąć, a nacisk samych rowerzystów coś w końcu da. Bywałem na masach krytycznych, wpłacałem 1% podatku na rowerowe organizacje... i nic... O ludzka naiwności!

Przyszła Unia, pojawiły się realne pieniądze i możliwości. Tak się składa, że z racji wykonywanej pracy mam wgląd do niektórych unijnych projektów. I co mi się rzuciło w oczy? Kilkanaście projektów, które widziałam, dotyczyło m.in. budowy ścieżek. Oczywiście wszędzie te same błędy. Bylejakość, kostka, bezcelowość, fragmentaryczność, itd. Swego czasu Zielone Mazowsze opracowało poradnik dla urzędników, projektantów i wykonawców http://www.zm.org.pl/?t=poradnik_projektowania, ale chyba niewiele on dał, skoro czytam takie bzdury o tej "autostradzie". Może ktoś z Was zna jakąś naprawdę solidną i przydatną inwestycję ścieżkową w Polsce (a zwłaszcza za unijną kasę)?

Dodam, ze na wyprawach raczej rzadko korzystam ze ścieżek, tak naprawdę to widzę ich największy sens w miastach, zwłaszcza dużych, gdzie jazda na rowerze faktycznie jest trudna i nie zawsze przyjemna, a z drugiej strony - godna polecenia na choćby częściowe rozwiązanie problemów transportowych...

Nie za bardzo rozumiem sens słów dyr. Sukiennika, ale może chodzi mu o to, że budowa tkiej ścieżki przyciągnęłaby turystów, pojawiłyby się nowe inwestycje (gastronomia, noclegi), itp. Tylko czy on myśli, że kawałek oznakowanego błota przyciągnie tłumy bogatych Niemców...?

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 7 Mar 2009, 20:48 »
Cytat: "Bolo Perez"
Może ktoś z Was zna jakąś naprawdę solidną i przydatną inwestycję ścieżkową w Polsce (a zwłaszcza za unijną kasę)?

Nie jedną, generalnie większość w Gdańsku! (nie mylić z Trójmiastem ;) )
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=606614
czy też nieco już nieaktualne:
http://www.rowery.org.pl/gdanski.htm

Bolo Perez

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 7 Mar 2009, 22:06 »
Tak, czytałem coś o tym projekcie. Wygląda nieźle, choć czegoś nie rozumiem - są zdjęcia, gdzie asfaltowa ścieżka (o ile to ścieżka) sąsiaduje z równoległą ścieżką z kostki...

A po samym centrum (abstrahując może od Głównego Miasta) da się jeździć? Bo w Wawie dla mnie to jest największy problem. Co z tego, że jest trochę tych ścieżek, skoro przez centrum bezpiecznie się nie przejedzie. A właśnie tam jest przecież największy ruch.

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 8 Mar 2009, 00:05 »
Cytat: "Bolo Perez"
Tak, czytałem coś o tym projekcie. Wygląda nieźle, choć czegoś nie rozumiem - są zdjęcia, gdzie asfaltowa ścieżka (o ile to ścieżka) sąsiaduje z równoległą ścieżką z kostki...

Przypuszczam że chodzi o ścieżkę przy plaży.
ta z kostki, to chyba pierwsza ścieżka w Gdańsku, i jedna z nielicznych z kostki (kostka jest jeszcze przy CityForum, gdzieś jeszcze ?). Rok temu całość została oddana pieszym, a równolegle wybudowano ścieżkę o szerokości... 4-5m :) oczywiście nawierzchnia jest bituniczna.
Cytat: "Bolo Perez"
A po samym centrum (abstrahując może od Głównego Miasta) da się jeździć? Bo w Wawie dla mnie to jest największy problem. Co z tego, że jest trochę tych ścieżek, skoro przez centrum bezpiecznie się nie przejedzie. A właśnie tam jest przecież największy ruch.

Generalnie, ciężko mi pisać o 'centrum', Gdańsk ma specyficzną topografię, jest rozciągnięty wzdłuż zatoki (+dzielnice południowe), ja mieszkam w Oliwie, więc 'centrum' to dla mnie odcinek wzdłuż grunwaldzkiej/zwycięstwa. Jest dobrze, a będzie bardzo dobrze - wykonywany jest właśnie ostatni odcinek ścieżki, od Opery do Placu Zebrań Ludowych. Dotychczas funkcjonowała, ale w postaci namalowanego na chodniku białego pasa :D ale już niedługo będzie na całej długości normalna ścieżka.
Jedyny mankament - jest tylko po jednej stronie ulicy, na dystansie ~10km zmienia stronę głównej arterii 4 razy (licząc od Sopotu)

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 7845
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 8 Mar 2009, 19:14 »
Michał, chyba trochę nie masz racji z tym sądem (na szczęście). Kodeks jest kodeks i ścieżką jest to co jest oznakowane jako ścieżka. Reszta to jest chodnik, a tam nie wolno jeździć.


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 8 Mar 2009, 19:36 »
Ale Michałowi chyba chodziło o to, że z jezdni tego oznakowania nie widać (bo są wyłącznie poziome znaki).
A inną jest sprawą, że chodnikiem jak najbardziej wolno jeździć, o ile na jezdni jest dozwolone więcej niż 50 km/h (czyli na przykład prawie wszędzie w miastach po 23 - warto o tym pamiętać)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 8 Mar 2009, 21:23 »
Cytat: "Michał Wolff"
[kiedyś nawet był taki kwiatek że winnym za szybkiego wtargnięcia na jezdnię uznano rowerzystę, który miał zielone i jechał ścieżką rowerową i przejazdem rowerowym przez jezdnię (czyli miał bezwzględne pierwszeństwo), a samochód skręcał w prawo na warunkowej przecież zielonej strzałce. Sąd uznał, że za szybko wtargnął na jezdnię, mimo że samochód w ogóle nie zatrzymał się przed skrętem w prawo (a ma taki obowiązek przy skręcie warunkowym w myśl kodeksu)


Przerażające. Wychodzi na to, że na ścieżce nie tylko jest nieprzyjemnie, ale i bardziej niebezpiecznie!  :lol:
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 7845
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 9 Mar 2009, 08:55 »
Rzeczywiście przerażające. Najbardziej łobuzerski przepis to moim zdaniem to, że przejeżdżając ścieżką przez jezdnię w poprzek, na oznakowanym przejeździe, musisz ustąpić temu, kto jedzie samochodem równolegle do ciebie ale jeszcze jest za tobą, a za chwilę będzie skręcał w prawo i wasze drogi się skrzyżują. Bandytyzm straszny.
Jeszcze jak robiłem prawo jazdy(jakieś 30 lat temu) kierowca w podobnym wypadku musiał ustąpić wszystkim. Teraz już tylko pieszym. Pewnie obliczone to jest na wytępienie rowerzystów. :shock:
A to co opisuje Michał to już kuriozum jakieś.


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 9 Mar 2009, 09:11 »
Co Ty mówisz? Jest dokładnie odwrotnie! Kierowca ma w takiej sytuacji obowiązek ustąpić rowerzyście. Tyle, ze mało kto tego obowiązku przestrzega.

A w chęć "wytępienia rowerzystów" nie wierzę. Najzwyczajniej nikogo nie obchodzimy. To nie teoria spiskowa jest wyjaśnieniem, tylko lenistwo i głupota.

[ Dodano: Pon 09 Mar, 2009 ]
Hmmm,właściwie ten przepis nie jest taki jednoznaczny...
"Art. 27. 1. (47) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe."

Czyli NIE takiemu, który się do prejazdu ZBLIŻA. Zarazem nigdzie nie jest napisane, że pierwszenstwa ma w takiej sytuacji ustąpić rowerzysta. Czyli jeździmy "na czuja" :p
Kolejny argument za unikaniem ścieżek rowerowych  8)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 9 Mar 2009, 10:29 »
Cytat: "aard"
Hmmm,właściwie ten przepis nie jest taki jednoznaczny...
"Art. 27. 1. (47) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe."

Czyli NIE takiemu, który się do prejazdu ZBLIŻA. Zarazem nigdzie nie jest napisane, że pierwszenstwa ma w takiej sytuacji ustąpić rowerzysta. Czyli jeździmy "na czuja" :p
Kolejny argument za unikaniem ścieżek rowerowych  8)

Głośny i znany temat...
http://www.rowery.org.pl/bas_konwencja.html

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11142
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 10 Mar 2009, 02:01 »
hmm, sciezki w polsce? to sa jakies? u mnie w miasteczku (starachowice) jest jakies 0,5km sciezki w oplakanym stanie, na ktorej calkiem ladnie ostatnio trawa zarasta....
w krakowie sa sciezki wzdluz wisly, na bloniach, starowislnej.... i z grubsza chyba tyle :D (nie licze odcinkow 100 metrowych typu sciezka na krupniczej) ale nie sa zbyt bezpieczne, bo wskakuja na nie niepostrzezenie dzieci, a i miejscami sciezka nagle skreca z prawej strony jezdni na lewa. mozna latwo wpasc pod samochod....
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Bolo Perez

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 10 Mar 2009, 16:55 »
Czyli Gdańsk rządzi? A jak jest w Poznaniu albo we Wrocławiu? Ponoć to dość przyjazne do życia miasta, ale czy dla rowerzystów także?

A wracając do odpowiedzi Michała na mój wpis, to dodam, ze zupełnie przyzwoita jest siatka połączeń na warszawskich Bielanach - sieć dość gęsta, nieźle wytyczona, przydatna. Gdyby tylko nie ta rozłażąca się kostka i gdyby lepiej się to łączyło z ościennymi dzielnicami/miejscowościami...

Też raczej wolę śmigać po ulicach (hm, jedyne dwa upadki w Warszawie zaliczyłem: wjeżdżając z jezdni na ścieżkę - wjazd był zapiaszczony... oraz jadąc ścieżkochodnikiem i zostając... potrąconym przez szukający miejsca do parkowania samochód!  :D), ale rano jakoś jestem jeszcze niedobudzony, a ruch monstrualny. Za to powrót z pracy - jak najbardziej ulicą. Na razie jeszcze żadnego mandatu nie zapłaciłem, za to raz na światłach zagadał do mnie policjant na motorze i zapytał się (tak "po przyjacielsku"), czy nie boję się jeździć po ulicach. Coś mu odparłem, że jestem doświadczony, itp., a ponadto to gdzie mam jeździć, skoro po chodnikach nie wolno. A on mi na to, że jak to nie wolno?! Zdziwiłem się, bo przecież znam te przepisy, o których zresztą wspominaliście. Zapaliło się zielone i dyskusja się skończyła, a szkoda...  :)

Cytuj
Organizacje typu Zielone Mazowsze mają zerową siłę przebicia, nikt ich nie słucha, nikt z urzędników się nie przejmuje ich naciskami (co widać dobitnie po tym jak nasze ścieżki wyglądają) lepiej ten 1% przeznaczyć na bezdomnych czy głodnych - przynajmniej będzie z tego jakiś pożytek, nie pieniądze wyrzucone w błoto. "Po owocach ich poznacie" - a niestety ZM tych owoców ma tyle co kot napłakał, a działa już długie lata.


Tak, też zacząłem to zauważać. Brakuje chyba takiej organizacji rowerowej z prawdziwego zdarzenia, takiego prawdziwego rowerowego lobby. ZM trochę próbuje działać i chwała im za to, ale jest to organizacja ekologiczna, a nie rowerowa. A niestety, ekologia nie jest w naszym społeczeństwie jeszcze pozytywnie odbierana (to znaczy jest, ale kiedy nic nie kosztuje i nie narusza czyichś interesów, a to się chyba nie zdarza  :lol:  ) i ma złą prasę ("ekooszołomy", "ekoterroryści", "pseudoekolodzy", "blokujący inwestycje"). Ponadto organizacje ekologiczne reprezentują zwykle światopogląd lewicowy, a nawet lewacki (swoją drogą, nie wiedzieć czemu, wartość środowiska powinna być chyba dla każdego ważna), wrzucając sprawy ekologii do jednego worka z kwestiami światopoglądowymi. W Polsce od pewnego czasu zdecydowaną przewagę ma prawica bądź centroprawica. To dodatkowo zniechęca ludzi do ekologii. Powinna być (przynajmniej) jedna taka organizacja, która by się zajmowała tylko rozwojem transportu rowerowego - myślę że uzyskała by większy prestiż i poparcie. Na przykład moje - nie jestem "ekologiem z krwi i kości" i choć te sprawy nie są mi zupełnie obce, z wieloma rozwiązaniami proponowanymi przez ZM się nie zgadzam. Jestem np. za autostradami, czy energetyką jądrową. Mam zatem świadomość, że płacąc ten symboliczny 1% "na rowery", działam także również przeciw sobie...  :?  No ale jak mogę inaczej sensownie się przyczynić do poprawy?

Reasumując, straciłem już nadzieję...

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 10 Mar 2009, 19:44 »
Cytat: "Bolo Perez"
A jak jest w Poznaniu albo we Wrocławiu?

O Wrocławiu słyszałem same pozytywne rzeczy - ale niestety nigdy nie byłem we Wrocławiu z rowerem...
Cytat: "Bolo Perez"
Tak, też zacząłem to zauważać. Brakuje chyba takiej organizacji rowerowej z prawdziwego zdarzenia, takiego prawdziwego rowerowego lobby.

Jak nie, istnieje, pomimo że w jednej osobie, to działa prężnie - Michał Hyła (na prezydenta!!  8) )
Miasta dla rowerów - http://www.rowery.org.pl/

Niestety, ustawodawstwo to jedno, mentalność polskiego społeczeństwa jest problemem trudniejszym do przeskoczenia...

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 10 Mar 2009, 20:58 »
Cytat: "Bolo Perez"
A jak jest w Poznaniu albo we Wrocławiu?


Poznań? Czekamy na opinię Natalii :)

O Wrocławiu sam mogę skrobnąć słówko. Ścieżek jest mało (ale coraz więcej) i są złe. Linie namalowane na chodnikach, kostka. Owszem, są i plusy, np. fajny przejazd rowerowy przejściem podziemnym pod jednym z głównych skrzyżowań (nazw ulic nie podam, ale mogę zaprowadzić ;) ). Co prawda spowalnia rowerzystę bardzo (jest serpentyną!), ale dla babć jest bezpieczny. Ja oczywiście ze ścieżek nie korzystam, ale na próbę pojeździłem. Podsumowując: moja opinia o wrocławskich ścieżkach jest taka jak o łódzkich: są marne, ale istnieją ludzie, którym się przydają. Żeby jeszcze przymusu korzystania nie było...

Ja nawet mam propozycję, jak wyeliminować (radykalnie zmniejszyć?) zagrożenie, jakie niesie ze sobą dla kierowców rowerzysta korzystający z ulicy (przecież z jakiegoś powodu na nas trąbią - boją się, ot co! :P ). Otóż wystarczy zmienić przepis tak, żeby nakaz korzystania ze ścieżki nie dotyczył osób posiadających prawo jazdy i ubezpieczenie OC od szkód spowodowanych w ruchu drogowym. Wówczas kierowcy mają pewność, że:
a) rowerzysta potrafi zachować się w ruchu
b) w razie czego ma kto zapłacić za wyrządzoną szkodę.

Inna sprawa, że oni nas właściwie nie zauważają... jakże nagminne jest wyprzedzenie i natychmiastowy skręt w prawo! Ja w panice po hamulcach i drę się na całe gardło, a on nawet nie wie, co zrobił. W jego pojęciu on nie wyprzedził, tylko ominął przeszkodę... :(
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline Quapcio

  • Wiadomości: 310
  • Miasto: Laski k/Wwy
  • Na forum od: 09.07.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 10 Mar 2009, 22:22 »
Cytat: "aard"
Inna sprawa, że oni nas właściwie nie zauważają... jakże nagminne jest wyprzedzenie i natychmiastowy skręt w prawo! Ja w panice po hamulcach i drę się na całe gardło, a on nawet nie wie, co zrobił. W jego pojęciu on nie wyprzedził, tylko ominął przeszkodę... :(

Kierowcy bardzo często nie zdają sobie sprawy, że rowerzysta nie jedzie 5 km/h ale często powyżej 30, że rower ma prawie 2 metry długości, kilka metrów długości samochodu i takie wyprzedzanie trwa dłużej niż ominięcie pieszego
Niestety jak już zacznie wyprzedzać większości duma nie pozwoli odpuścić :/

Bolo Perez

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 00:08 »
Cytuj
Ostatnio pojawiło się jakieś światełko w tunelu, teoretycznie obowiązuje przepis, że wszystkie nowe ścieżki mają być robione z asfaltu. Tylko póki co jest ich tyle co kot napłakał, a budujące je firmy wykręcają się stwierdzeniem, że projekt jest z czasów, gdy tego przepisu jeszcze nie było.

Tak, to już dwa lata obowiązuje, ale jakoś asfaltu nie widzę - jak widać, proces planowania, projektowania i wykonywania ścieżki jest u nas równie długi, co autostrady...  :D

Cytuj
Co dla mnie jest zatrważające - to to, że pod względem liczby kilometrów Warszawa wcale nie wygląda źle, mamy coś pod 200km, czy nawet więcej, a np. Berlin ma ok.700km.

He, he, nasuwa mi się pomysł "rajdu warszawskiego" - w jeden dzień objechać wszystkie ścieżki w stolicy i przy okazji sprawdzić, ile km ich jest (pomiędzy ścieżkami można poruszać się dowolnie - rowerem, tramwajem, pieszo, samochodem). Ciekawe, czy by się udało...  :)

Cytuj
Jak nie, istnieje, pomimo że w jednej osobie, to działa prężnie - Michał Hyła (na prezydenta!! 8) )
Miasta dla rowerów - http://www.rowery.org.pl/

Tak, Marcin Hyła to chyba największy autorytet ścieżkowo-rowerowy, ale to "rodzynek", "partyzant". Choćby był najmądrzejszym człowiekiem na świecie, cóż on może zdziałać? Potrzebna by była naprawdę prężna organizacja, z licznym wsparciem i stabilnym finansowaniem. Tymczasem to wygląda tak:
Cytuj
Projekt "Miasta dla rowerów" jest realizowany przez Zarząd Główny Polskiego Klubu Ekologicznego (projekt formalnie jest przesięwzięciem ZG PKE i nie ma osobowości prawnej) we współpracy z lokalnymi organizacjami dzięki pomocy Global Environment Facility oraz United Nations Development Program (finansowanie Gdańskiego Rowerowego Projektu Inwestycyjno-Promocyjnego) a także Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wcześniej projekt był finansowany między innymi ze środków Ambasady Królestwa Holandii w Warszawie oraz holenderskiej fundacji DOEN.

Nie wygląda to najlepiej.

Cytuj
Ja nawet mam propozycję, jak wyeliminować (radykalnie zmniejszyć?) zagrożenie, jakie niesie ze sobą dla kierowców rowerzysta korzystający z ulicy (przecież z jakiegoś powodu na nas trąbią - boją się, ot co! :P ). Otóż wystarczy zmienić przepis tak, żeby nakaz korzystania ze ścieżki nie dotyczył osób posiadających prawo jazdy i ubezpieczenie OC od szkód spowodowanych w ruchu drogowym. Wówczas kierowcy mają pewność, że:
a) rowerzysta potrafi zachować się w ruchu
b) w razie czego ma kto zapłacić za wyrządzoną szkodę.


Jest w Twoim rozumowaniu sporo racji. Może jeszcze do katalogu wymagań dodać lusterko (pewność, że widzę samochód) i kamizelkę (pewność, że on mnie widzi). A wtedy to i na autostrady może by nas wpuścili!  :D Pas techniczny to przecież świetnej jakości ścieżka rowerowa!  :D Gdyby tylko nie to rozjazdy...  :?

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 00:50 »
Cytat: "Bolo Perez"

He, he, nasuwa mi się pomysł "rajdu warszawskiego" - w jeden dzień objechać wszystkie ścieżki w stolicy i przy okazji sprawdzić, ile km ich jest


Widzę, że masz skłonności masochistyczne ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 00:53 »
OC to i tak zawsze posiadam,
albo OC w życiu prywatnym (Ot, nawet mógłbym strzelić kierowcy, gdyby mnie poniosło  :lol:  :wink: )
albo typowo rowerowe OC z pakietu "bezpieczny rowerzysta" z PZU.

szczególnie warta jest uwagi druga opcja, kosztuje kilkanaście PLN / 3 miesiące, a mam komfort że jeśli bym zahaczył o lusterko w wypasionym samochodzie, to nie będę na nie pracować kilka miesięcy :)
A lusterko już mam na sumieniu, jednak urwane nie z mojej winy - kierowca chyba w nie nie spojrzał zmieniając pas...

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 7845
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 09:56 »
Ścieżki berliński są rzeczywiście godne pochwały. Sprawdziłem w ubiegłym roku. Tam jeździ rowerami mnóstwo ludzi, to nie ma porównania z Polską.
Problem z podejściem do rowerzystów i ścieżek w Polsce ma chyba dość głębokie podłoże w niechęci do kultury fizycznej, stąd wynika brak zrozumienia problematyki.


Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 10:19 »
Cytat: "transatlantyk"
Ścieżki berliński są rzeczywiście godne pochwały. Sprawdziłem w ubiegłym roku. Tam jeździ rowerami mnóstwo ludzi, to nie ma porównania z Polską.

Tak samo we Wiedniu, gdzie poczułem się jak... wieśniak :D
Jedna z głównych ulic, ścieżka wąziutka, niewiele ponad 1m, zapala się czerwone światło, a wszyscy (a kilkanaście osób) stoi rządkiem po prawej stronie. Przyzwyczajony do Gdańska podjechałem lewą stroną na sam przód (nie zauważając nawet specjalnie tej kolumny). Z przeciwka, przy zielonym ruszyła podobna kolumna :D Szybki start z mojej strony, żeby zmieścić się pomiędzy kolumną za mną, i przede mną - bo więcej miejsca niż na 2 rowery na tej ścieżce nie było.
Na kolejnych skrzyżowaniach, ustawiałem się w czekającej kolumnie, nie raz nie łapiąc się na pierwszą zmianę świateł... :)

Niby cyklista, z cyklozą ciężką, ścieżek pod domem ma ogrom, a w "Wielkim Mieście" od razu widać że przyjechał z Europy wschodniej :) u nas nie ma takich potoków rowerzystów, więc na początku nei wiadomo jak się zachowywać...

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 10:39 »
Tak, Wiedeń rządzi. Berlin się nie umywa. No i Dania też rządzi. Przy każdej drodze (nie tylko ulicy w mieście - również drodze poza miastem) ścieżka rowerowa. Dobra ścieżka rowerowa.
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Bolo Perez

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 13:14 »
Cytat: "Joseph"
OC to i tak zawsze posiadam,
albo OC w życiu prywatnym (Ot, nawet mógłbym strzelić kierowcy, gdyby mnie poniosło  :lol:  :wink: )
albo typowo rowerowe OC z pakietu "bezpieczny rowerzysta" z PZU.

szczególnie warta jest uwagi druga opcja, kosztuje kilkanaście PLN / 3 miesiące, a mam komfort że jeśli bym zahaczył o lusterko w wypasionym samochodzie, to nie będę na nie pracować kilka miesięcy :)


Oj, naprawdę warto!
Parę lat temu koleżanka zjeżdżała gdzieś nad Soliną, prędkość szalona, wiatr rozwiewał włosy, zapomniała o bożym świecie i tak się nagle wystraszyła wyprzedzającego ją samochodu, że wpadła na pobocze, a tam stały dwa samochody... Połamana miednica i dwa żebra, kilka miesięcy zwolnienia, a po jakimś czasie dodatkowy "bonus" - konieczność zapłaty parę ładnych tyśków za owe "zdemolowane" samochody...  :( Ponoć mogła się z tego jakoś wybronić, ale nieświadomie coś na policji podpisała (generalnie to przez kilka tygodni to ona się cieszyła, że żyje, a o jakichkolwiek innych konsekwencjach nawet nie myślała). Potem było już za późno na odwołania, nie miała ochoty już się użerać z ewentualnymi sądami, zacisnęła zęby i spłaciła to wszystko.

Offline piszczel

  • Wiadomości: 55
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 09.06.2007
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 11 Mar 2009, 14:44 »
Co do wrocławskich ścieżek to mogę się wypowiedzieć troszkę km już na nich zrobiłem. Najbardziej śmieszne jest to że niby mają powstawać tylko ścieżki pokryte asfaltem, trwa właśnie przebudowa ścieżki rowerowej obok fosy miejskiej odcinek plac Jana Pawła do ul. Grabiszyńska. Był tak położony asfalt fakt miał trochę dziur ale gdzie w Polsce ich nie ma, asfalt został zerwany i wyłożony ładną dla oka kostką granitową i jeszcze ''jakąś'' jazada po niej się zdecydowanie pogorszyła ;// . A tak ogólnie jest troszkę ścieżek ale czasem mam wrażenie że ktoś to projektuje nie mając zupełnie czynnej praktyki poruszaniu się po ścieżkach rowerowych. Można prawie wszędzie nimi dojechać oby tak dalej.

A jeszcze przypomniała mi się taka sytuacja. Jadę sobie ścieżką rowerową koło fosy miejskiej a przede mną Pani nauczycielka z dziećmi w wieku przedszkolnym lub szkolnym. Pani urządziła im wyścigi (miała stoper i odmierzony kawałek drogi) na ścieżce rowerowej, ani przejechać obok bo z boku chodnik a za chodnikiem fosa ;/ . więc podjeżdżam  do nauczycielki i jaj mówię żeby się gdzieś na boisko przeniosła z tymi wyścigamni bo to ścieżka i jest to trochę niebezpiecznie. A ona na to że na boisku już grają inne dzieci w piłkę i jest zaskoczona że w ogóle zwracam jej uwagę bo nikomu to nie przeszkadza tylko mnie. W tym momencie wymiękłem i pojechałem dalej. Jeśli tak każde dziecko będzie przyzwyczajane do ścieżek rowerowych to to jaki jest sens ich budowy żeby sobie całą klasą pobiegać bo jest odcinek prosty.  :lol:

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11142
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 12 Mar 2009, 10:33 »
Cytat: "Joseph"
OC to i tak zawsze posiadam,
albo OC w życiu prywatnym (Ot, nawet mógłbym strzelić kierowcy, gdyby mnie poniosło  :lol:  :wink: )
albo typowo rowerowe OC z pakietu "bezpieczny rowerzysta" z PZU.

szczególnie warta jest uwagi druga opcja, kosztuje kilkanaście PLN / 3 miesiące, a mam komfort że jeśli bym zahaczył o lusterko w wypasionym samochodzie, to nie będę na nie pracować kilka miesięcy :)


hm, czyli jest cos takiego jak OC rowerowe czy nie? bo cos chyba nie zrozumialem do konca....  :P

Cytuj

Oj, naprawdę warto!
Parę lat temu koleżanka zjeżdżała gdzieś nad Soliną, prędkość szalona, wiatr rozwiewał włosy, zapomniała o bożym świecie i tak się nagle wystraszyła wyprzedzającego ją samochodu, że wpadła na pobocze, a tam stały dwa samochody... Połamana miednica i dwa żebra, kilka miesięcy zwolnienia, a po jakimś czasie dodatkowy "bonus" - konieczność zapłaty parę ładnych tyśków za owe "zdemolowane" samochody...  :( Ponoć mogła się z tego jakoś wybronić, ale nieświadomie coś na policji podpisała (generalnie to przez kilka tygodni to ona się cieszyła, że żyje, a o jakichkolwiek innych konsekwencjach nawet nie myślała). Potem było już za późno na odwołania, nie miała ochoty już się użerać z ewentualnymi sądami, zacisnęła zęby i spłaciła to wszystko.


taka szalona predkosc to nie mogla byc skoro samochod wyprzedzal..... ale koleżanki szkoda :/ ja wyciagnalem kiedys 84 km/h ( :!:  widzialem na liczniku wyprzedzanego samochodu i potwierdzil to licznik kumpla jadacego za mna)  :mrgreen:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Bolo Perez

  • Gość
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 12 Mar 2009, 11:40 »
"Szalona prędkość" to względne pojęcie. Dla Was - "alpejskich wyjadaczy" - zaczyna się pewnie przy 70 km/h, a dla koleżanki amatorki, pewnie już 50 km/h wydaje się być mocnym przeżyciem. Ale chyba nawet przy tak "małej" prędkości jakakolwiek kolizja to nic miłego...

A OC dla rowerzystów jak najbardziej jest!

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1266
  • Miasto: Edynburg
  • Na forum od: 17.07.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 27 Mar 2009, 18:22 »
Ciekawy pomysł na powstanie dróg rowerowych rozważany jest na Dolnym Śląsku:

Cytat: "Gazeta Wrocławska"

Nieczynne tory zarastają, a mogą służyć rowerzystom

     Na Dolnym Śląsku jest co najmniej kilkanaście nieczynnych od wielu lat linii kolejowych, które można z powodzeniem przerobić na ścieżki rowerowe. Tak jest chociażby w Mirsku, Szczawnie-Zdroju, Radkowie i Jedlinie-Zdroju. Utwardzone torowiska idealnie nadają się dla cyklistów. Na dodatek trasy są niezwykle malownicze. Pomysł chwali medalistka olimpijska Maja Włoszczowska. - Im będzie więcej zróżnicowanych tras, tym lepiej - mówi.

     Ale projekt natrafił na przeszkodę. Samorządy nie mogą inwestować na gruntach, które nie są ich własnością, a PKP za darmo przekazać torów nie może. Dobre chęci gminy i pieniądze z Unii Europejskiej wystarczyły tylko raz w przypadku Lwówka Śląskiego, który zbudował 8-kilometrową ścieżkę rowerową na bazie nieczynnej od lat 70. linii kolejowej Lwówek Śl. - Pławna.

     - Codziennie na ścieżce widuję rowerzystów i spacerowiczów - mówi burmistrz Ludwik Kaziów. Przyznaje, że gmina miała sporo szczęścia, bowiem tory udało jej się przejąć za długi, jakie PKP miały wobec gminy. Lwówek dostał 200 tys. euro z UE na przebudowę torów w drogę dla rowerów. Dziś jest to jedna z dwóch na Dolnym Śląsku ścieżek na podbudowie kolejowych szyn. Druga znajduje się na trasie Ząbkowice Śląskie - Srebrna Góra. Przepięknie położony, 15-kilometrowy odcinek służy nie tylko rowerzystom, ale i rolnikom dojeżdżającym do pól.

     Inne gminy chciały pójść w ślady Lwówka Śląskiego i Ząbkowic, ale natrafiły na przeszkody. Samorządowcy z Mirska i Gryfowa planowali przejąć nieużytkowaną linię kolejową do Świeradowa-Zdroju i zrobić na niej ścieżkę rowerową. Po długich rozmowach z PKP okazało się, że nie ma możliwości nieodpłatnego przekazania linii dla samorządów. - Musielibyśmy kupić tę linię, tymczasem stawki były wyższe niż za grunty rolne - wyjaśnia Jan Zaliwski, wiceburmistrz Mirska.

     Samorządowcy z Mirska nie załamali się i planują stworzenie ścieżki rowerowej na nieczynnej 9-kilometrowej trasie z Mirska do Wolimierza. Nie ma na niej już torów kolejowych i został sam nasyp. Bez większych nakładów można by tę linię przedłużyć do granicy z Czechami w Jindrichovicach.

     Z kolei trzy wałbrzyskie gminy, które wspólnie chcą przebudować tory na drogę dla rowerów na malowniczej trasie Wałbrzych-Podzamcze - Szczawno-Zdrój - Boguszów-Gorce. - To latem znacznie usprawniłoby mi dojazd ze Szczawna do centrum Wałbrzycha. Jadąc rowerem, omijałabym zakorkowane ulice - przyznaje Bogumiła Wąszek ze Szczawna-Zdroju.

     Pociągi na tej trasie nie jeżdżą od 15 lat, jednak samorządowcom nie udało się dojść do porozumienia z PKP. Ostatnio rozmawiali na ten temat rok temu. - PKP zaproponowały nam dzierżawę 58 hektarów gruntów pod torami, jednak oferta była nie do przyjęcia - wspomina Sławomir Grochala, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Szczawnie-Zdroju. Podobnie jak inni samorządowcy, uważa, że nieużytkowane tory powinny zostać skomunalizowane. Bo na gruntach, których nie jest właścicielem, gmina nie może inwestować.

     Równie patowa sytuacja jest w Jedlinie-Zdroju. Tam samorząd już w 2004 roku opracował koncepcję wykorzystania nieczynnego dworca oraz najdłuższego w Polsce tunelu kolejowego i kilkusetmetrowego odcinka torów. - W tunelu chcielibyśmy zrobić muzeum dla turystów - mówi Krystyna Szemiel z referatu promocji urzędu gminy. Jednym z eksponatów miałby być pociąg z wagonem. Rozmowy z PKP utknęły jednak w martwym punkcie.

     Od 30 lat nieczynna jest również 12-kilometrowa linia z Radkowa do Ścinawki. Jeszcze w latach 90. samorząd myślał, aby ją zagospodarować. Jednak wówczas nie było wsparcia Unii Europejskiej dla takich projektów. Teraz pieniądze na takie projekty są, więc samorząd odkurzył plany i zamierza starać się o dotacje. Problem będzie jednak z PKP.

     - Nie możemy oddawać majątku za darmo, bowiem zabraniają tego przepisy. Tory wraz z nasypem i gruntem możemy jedynie sprzedać, wydzierżawić albo przekazać w zamian za inne zobowiązania - wyjaśnia Beata Kuczyńska z Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP.

     Sytuacja jest kuriozalna. Z torowisk już dawno zniknęły podkłady i szyny. Miejsca zarastają krzakami i samosiejkami, ale nic na nich powstać nie może. Problem znany jest marszałkowi.

     - Zleciliśmy PKP opracowanie mapy nieczynnych linii kolejowych - mówi Krzysztof Bańkowski z dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego. Gdy powstanie, urzędnicy zadecydują, czy powrócą na nie pociągi, czy powstaną trasy dla rowerów. Konieczna jest też pilna zmiana przepisów, które pozwoliłyby PKP przekazywać nieczynne tory nieodpłatnie gminom.

     - Złożę interpelację w tej sprawie - obiecuje jeleniogórski poseł PO Marcin Zawiła. - Przejmowanie nieczynnych linii to szansa na turystyczny rozwój gmin - uważa.

Mariusz Junik - POLSKA Gazeta Wrocławska


źródło: naszesudety.pl


Idea nie jest zła, te linie - zbudowane jeszcze przez Niemców -  mają wytyczony przebieg, wiadukty, nie prowadzą bynajmniej z nikąd donpikąd, itd. Do tego położone często w malowniczych górskich i podgórskich terenach. Pewnie skończy się - jak to u nas - niczym a nie trzeba przecież na to góry pieniędzy :?

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 27 Mar 2009, 18:39 »
Cytat: "Usulovski"
Idea nie jest zła, te linie - zbudowane jeszcze przez Niemców -  mają wytyczony przebieg, wiadukty, nie prowadzą bynajmniej z nikąd donpikąd, itd. Do tego położone często w malowniczych górskich i podgórskich terenach. Pewnie skończy się - jak to u nas - niczym a nie trzeba przecież na to góry pieniędzy :?

Dodatkową zaletą jest to - że na takiej trasie jest płasko.
Na Kaszubach jest kilka starotorzy którymi lubię jeździć.

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11142
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 28 Mar 2009, 10:10 »
heh, bomba pomysl! zeby tylko gminom nie braklo determinacji i sie nie zrazily trudnosciami... eh to polskie prawo :/ bardziej prawdopodbone napewno te sciezki niz autostrada [;
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6045
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Autostrada rowerowa 2tys. km
« 30 Mar 2009, 09:49 »
"codziennie widzę tam rowerzystów i spacerowiczów". No właśnie...

Aczkolwiek idea ciekawa, niech działają, bo faktycznie na Dolnym Śląsku mnóstwo nieczynnych linii kolejowych. Aczkolwiek to, że płasko to raczej wada ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...

 

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum