Autor Wątek: Przejścia graniczne- Ukraina, Rumunia  (Przeczytany 1449 razy)

Offline Kobieta ronja

  • Wiadomości: 12
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 13.07.2012
O ile to jeszcze aktualne to dokładam swoje 3 grosze: przekroczyłam granicę polsko-ukraińską w Hrebennem na rowerze, w obie strony... Samochody stały w olbrzymich kolejkach a my boczkiem boczkiem do granicy:)
Przyznaję piszącym powyżej osobom - droga do Lwowa była bardzo dziurawa, pobocza straszne, ale to było 2 lata temu, może po Euro to się zmieniło?:)
I faktycznie we Lwowie rower jest dość nieporęczny, jeśli chce się pozwiedzać, pospacerować, pozaglądać w zakamarki:)
Natomiast poza Hrebennem niezapomnianych wrażeń dostarczyło mi przewiezienie roweru pociągiem Krościenko-Chyrów, ale on chyba już nie kursuje...

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5416
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Dowiedziałem się ostatnio, że do Lwowa można dojechać centralnym szlakiem rowerowym Roztocza. Podobno ładna trasa, małe asfalty i szutry. Może komuś się przyda.

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3917
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
W Sygecie miejscowi dają łapówki. Wszyscy. Do paszportu wkładają symboliczną kwotę w okolicach złotówki.

My trzykrotnie przekraczaliśmy to przejście i oczywiście nie daliśmy ani grosza. Jako rowerzystów przepuszczono nas nawet na początek kolejki samochodowej i w efekcie przekroczyliśmy granicę w błyskawicznym tempie.

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
przekroczyłam granicę polsko-ukraińską w Hrebennem na rowerze

Bez problemu Cię przepuścili? Teoretycznie tam nie puszczają rowerów, ale nigdy nie próbowałem.

do Lwowa można dojechać centralnym szlakiem rowerowym Roztocza

No da się, tylko trzeba jakoś przejechać granice :) Ostatnio chodzi mi po głowie parodniowa wycieczka po Roztoczu ukraińskim. Jeśli da się przejść w Hrebennem to byłoby super. Wiem, że są organizowane rajdy na tej trasie, ale one chyba mają załatwione zezwolenie na przejście.

Czy ktoś jeszcze ma doświadczenia z Hrebennem?
Jeżdżę aby jeść.


Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum