Autor Wątek: Polskie góry  (Przeczytany 3055 razy)

Offline LordRuthven

  • Wiadomości: 175
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.01.2010
Polskie góry
« 8 Gru 2011, 16:07 »
Taką trasę stworzyłem na własne potrzeby:

http://maps.google.pl/maps/ms?msid=217696146892104580425.0004b305aa2b6f797a2f2&msa=0

Czy ktoś kto tam jeździł lub zna okolice może jakoś się do tej mapy ustosunkować? Coś zmienić? Na coś uważać?

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 16:14 »
Uważaj na żółty śnieg, w szczególności jeżeli w pobliżu będą husky. Na poważnie, to takie centralne planowanie, a faktyczne realizacja może się mocno różnić :)
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline LordRuthven

  • Wiadomości: 175
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.01.2010
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 16:22 »
Na poważnie, to takie centralne planowanie, a faktyczne realizacja może się mocno różnić :)

To wiem... ale dobrze jest mieć jakiś plan:)

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 16:31 »
Propo planu i realizacji :)


Jestem raczej poukładanym gościem, a planowanie i realizacja rowerowej trasy zawsze był zgoła odmienna. Tu mnie ktoś zagadał, tu coś się spodobało, tu było za zimno, tu było fajnie i dobrze było posiedzieć.


Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline LordRuthven

  • Wiadomości: 175
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.01.2010
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 16:35 »
Co tu jest napisane na tym zdjęciu?

rdklstr

  • Gość
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 16:43 »
Generalnie chyba "chwała pracy" i niżej wymienione: zboże, winogrona, słoneczniki, owoce, mleko i mięso z lewej, a po prawej planowane zbiory i zbiory otrzymane w podanym roku

Offline Mężczyzna jubudubul

  • Kołodziej
  • Wiadomości: 256
  • Miasto: Pyrlandia
  • Na forum od: 14.11.2011
    • Tandemowe podróżowanie
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 17:25 »
Jeśli można - ja również podepne się pod temat.

Nie wykluczam że w przyszłym roku zrobimy podobną trasę na tandemie.
Moje kryteria to:
- trasy widokowe/natura (kościoły i zabytki drugorzędne)
- ciekawe obiekty,
- podjazdy (żeby sprzęt - i siebie - solidnie potestować ;D )

Drogi:
- asfaltowe, lub równy szuter (musi być twarde podłoże)
- niskie natężenie ruchu - tandem nie jest zbyt zwrotny, a załadowany z przodu zupełnie.

Wiem że trasa zawsze może ulec zmianie, ale jeśli ktoś zna miejsca gdzie warto zajechać to będę wdzięczny za informacje.
W przewodnikach rzadko pisze się o trasie widokowej (może wspomina przy okazji) za to kościół jest chyba każdy opisany;P


Od siebie mogę polecić Arłamów - były ośrodek wypoczynkowy rządowców.
Jest tam bardzo fajne ukształtowanie terenu.
Jak byś nie chciał się cofać z Arłamowa do Twojej trasy, to możesz spróbować dojechać do "Jamna Górna", skręcić w lewo i wrócić na Twoją trasę.
Kilka lat temu dojechaliśmy do Arłamowa właśnie od tamtej strony.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2104
  • Wiadomości: 6833
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 18:39 »
Lordruthven - poszukując partnera piszesz, że preferujesz asfalt, ale przez Małe Pieniny i Beskid Sądecki (odcinek Szczawnica-Piwniczna) trasę poprowadziłeś szlakiem turystycznym w dużej części. Świadomie, czy pomyłka? Tam nawet szutru nie ma. Niedawno byli tam nasi dwaj koledzy, więc droga jest przejezdna, ale zapewne trudna. http://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=5171.
Gdybyś miał to zmieniać, z Krościenka musisz jechać do Starego Sącza. Skrótu nie ma. Droga i tak bardzo malownicza. Do zwiedzenia
sztuczny tor slalomowy dla kajaków w Wietrznicach, droga wiedzie też przez centrum Łącka - stolicy polskiej śliwowicy :D
Miałeś też spore trudności z bikemapą w okolicy pzełomu Dunajca. Tam z kolei jadąc przez Falsztyn i Niedzicę musisz od razu jechać do Lysej nad Dunajcem i tam przekroczyć granicę ze Słowacją, asfaltem do Czerwonego Klasztoru i stamtąd szutrową drogą pokonujesz  kilkukilometrowy odcinek przełomu Dunajca jadąc prawym, słowackim brzegiem rzeki. Na tym odcinku nie planuj szybkiego pokonywania trasy. Do obejrzenia jest zamek w Niedzicy, zespół klasztorny Czerwony Klasztor, a sam przejazd przełomem Dunajca ma być wolny i z aparatem fotograficznym w nieustającej gotowości. Tuż przed Szczawnicą droga jest już asfaltowa i jest skrzyżowanie . Warto tam odbić w prawo. Minimum kilometr - przejedziesz wtedy pięknym wąwozem skalnym potoku Lesnica, możesz zjeść jakiś "lokalny przysmak" w istniejącej tam restauracji. Można też pojechać kilka kilometrów pod górę, na szczyt przełęczy, jeszcze podejść pieszo troszeczkę obok drogi i zobaczyć piękny widok na Pieniny. Warto. Tutaj masz coś na ten temat : http://www.transatlantyk.info/pieniny_15_marca_2008.html
To jeszcze nie wszystko. Gdybym ja tam jechał i miał kilka godzin czasu, to po dotarciu do Szczawnicy pojechał bym do Krościenka, następnie przez przełęcz Snozka do Harklowej, tam skręcił w prawo na Knurów, (piękny widok na Tatry) Przełęcz Knurowską, Ochotnicę Górną, Dolną do doliny Dunajca i tam albo w lewo na Stary Sącz, albo w prawo na Szczawnicę tak jak planowałeś. No, ale ja bardzo lubię jeździć po górach, a tamte okolice są mi szczególnie bliskie.
W ten sposób byś się trochę tych polskich gór nałykał troszkę. Powodzenia :D
« Ostatnia zmiana: 8 Gru 2011, 18:50 transatlantyk »



Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 1039
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 19:28 »
Przepiękna trasa (szczególnie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim) ale jednocześnie wymagająca ze względu na podjazdy.
Jechałem podobnie w 2010 r.


Jak będziesz miał czas i siły polecam podjechać na Kalwarię Pacławską (1. dzień).


Na szlaku Nieznajowa-Radocyna kilka razy przejeżdża się przez Wisłokę po dnie, nie ma tam mostów ani kładek. Będzie pewnie ciężko przy powodziowym stanie wód. W ogóle w Magurskim PN są głownie drogi szutrowe i kamienne.


No i jeszcze polecam zajechać do Krynicy, bo to takie ładne miasteczko.
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline m+k

  • Wiadomości: 847
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 06.09.2011
    • www.wyprawyrowerowe.zgora.pl
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 20:19 »
Ciekawa trasa. Po części pokrywa się z przebytą podczas naszej wyprawy w 2005roku. Tak jak wspominał wcześniej transatlantyk, podjazd na Obidzę to zdecydowanie szlak turystyczny. My nie mieliśmy szczęścia i trafiliśmy na samej górze przełęczy na błoto po kostki. Zdecydowaliśmy się część tego odcinka pokonać polami po stronie słowackiej, po czym dość ostrym zjazdem zjechać w stronę wąwozu Homole (było tak ślisko po deszczach, że spotkani górale zjeżdżali po błocie saniami na szerszych płozach).
Pozdrawiamy :)

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2440
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 20:53 »
W Bieszczadach odbij sobie w stronę worka, szkoda byś to stracił. Z Hańczowej jest niezgorsza szutrówka do Izb. Dolinę Popradu chyba lepiej - ciekawsza, bardziej kameralna droga (w tym kawałek szutru) - przejechać po stronie słowackiej - przejeżdżasz granicę w Muszynie, wjeżdżasz powrotem w Piwnicznej. Na Obidzę podjazd jest asfaltowo-płytowy, potem drogą gruntową ze 4 km stosunkowo płaskim grzbietem i zjazd  do Doliny Białej Wody. Dróg wojewódzkich 957 i 969 zdecydowanie nie polecam, we Frydmanie odbij sobie na Przełom Białki. Możesz potem sobie odbić na Lipnicę, kawałek szutru, wjechać na Słowację i objechać Babią od południa, wracać albo przez przełęcz Głuchaczki (kawałek szutrowy), albo przez Korbielów - moim zdaniem ciekawszy wariant niż przełęcz Krowiarki.


Co do noclegów, ogarnij sobie bazy namiotowe lub chaty studenckie, łykniesz trochę 'górskiej' atmosfery. Radziłbym drugi nocleg w Łupkowie a nie w Komańczy, drugi widzę że Radocyna ale w sezonie ja bym polecał raczej tamtejszą bazę namiotową, trzeci w bazie namiotowej w Regietowie.

Cytuj
Niedawno byli tam nasi dwaj koledzy, więc droga jest przejezdna, ale zapewne trudna.

Poza tym był tam emes na swoim pierwszym wyjeździe, tylko że w drugą stronę :)

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2104
  • Wiadomości: 6833
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 21:17 »
I nie pomyl się, bo Iwo Ci to w drugą stronę opisuje. Tak jechał, przyzwyczaił się :P



Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2440
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 22:21 »
Hm, zgodnie z tą podlinkowaną mapą to trasa prowadzi z Przemyśla do Chorzowa, więc opisywałem dobrze. Inna sprawa, że w obydwie strony jechałem (z dokładnością do pchania) :P

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2104
  • Wiadomości: 6833
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Polskie góry
« 8 Gru 2011, 22:24 »
E, chyba pójdę spać :icon_redface:



Offline LordRuthven

  • Wiadomości: 175
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.01.2010
Odp: Polskie góry
« 9 Gru 2011, 10:54 »
poszukując partnera piszesz, że preferujesz asfalt, ale przez Małe Pieniny i Beskid Sądecki (odcinek Szczawnica-Piwniczna) trasę poprowadziłeś szlakiem turystycznym w dużej części. Świadomie, czy pomyłka? Tam nawet szutru nie ma. Niedawno byli tam nasi dwaj koledzy, więc droga jest przejezdna, ale zapewne trudna.

Preferuję. Ale nie wymagam. Nie chce mi się nadkładać drogi (innym razem, inna trasa) - z Piwnicznej do Szczawnicy odcinek bez drogi jest stosunkowo krótki, więc w ostateczności będę (uwaga bluźnierstwo) pchał rower. Poza tym coś tam zdjęcia satelitarne pokazują, więc jeśli nie przejadę to na pewno przejdę :)

Miałeś też spore trudności z bikemapą w okolicy pzełomu Dunajca.

Tak?:) Nie znam tych okolic.... w ogóle nie znam gór :)

Na szlaku Nieznajowa-Radocyna kilka razy przejeżdża się przez Wisłokę po dnie, nie ma tam mostów ani kładek. Będzie pewnie ciężko przy powodziowym stanie wód.

Naliczyłem 3 razy. Zakładając, że powodzi nie będzie (pojadę wtedy inaczej) jest tam chyba płytko?;)
Swoją drogą dzięki za link do Twojego wyjazdu, patrzę na zdjęcia i nastawiam się psychicznie :)

Radziłbym drugi nocleg w Łupkowie a nie w Komańczy

Dlaczego?
drugi widzę że Radocyna ale w sezonie ja bym polecał raczej tamtejszą bazę namiotową, trzeci w bazie namiotowej w Regietowie
Regietów jest strasznie blisko Radocyny - na pewno to chciałeś napisać?





Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14933
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odp: Polskie góry
« 9 Gru 2011, 11:22 »
Cytat: xmk w Wczoraj o 18:28

    Na szlaku Nieznajowa-Radocyna kilka razy przejeżdża się przez Wisłokę po dnie, nie ma tam mostów ani kładek. Będzie pewnie ciężko przy powodziowym stanie wód.


Naliczyłem 3 razy. Zakładając, że powodzi nie będzie (pojadę wtedy inaczej) jest tam chyba płytko?;)
Swoją drogą dzięki za link do Twojego wyjazdu, patrzę na zdjęcia i nastawiam się psychicznie :)

Jak jechałem to naliczyłem 5 przejazdów, przy niskim stanie wody bardzo atrakcyjna rzecz :D



Offline LordRuthven

  • Wiadomości: 175
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.01.2010
Odp: Polskie góry
« 9 Gru 2011, 12:47 »
Jak jechałem to naliczyłem 5 przejazdów, przy niskim stanie wody bardzo atrakcyjna rzecz :D

Teraz mi się przypomniało, że ten kawałek drogi zerżnąłem z Twojego wyjazdu :)

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2440
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Polskie góry
« 9 Gru 2011, 13:23 »
Cytuj
Regietów jest strasznie blisko Radocyny - na pewno to chciałeś napisać?

Nie, coś mi się pomyliło :)

Łupków bo tam powinna być dobra atmosfera, sporo fajnych ludzi się przewija, poza tym jest to schronisko w starym stylu - bez prądu, woda ze studni itp., takich obiektów nie ma zbyt wiele, więc warto zahaczyć jak się jest w okolicy.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6026
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odp: Polskie góry
« 10 Gru 2011, 18:20 »
Co do powodziowego stanu wód, to póki co mamy suszę. Wody w górach brakuje. Oczywiście do lata wiele może się zmienić, ale na powódź w przyszłym roku bym nie liczył :)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1906
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: Polskie góry
« 10 Gru 2011, 19:25 »
No nie wiem. Wystarczy tydzień solidnego deszczu i robi się wesoło. A jakie były wakacje w tym roku, a zwłaszcza lipiec to chyba nie trzeba przypominać :)
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna Pawel.Deblin

  • Wiadomości: 77
  • Miasto: Dęblin
  • Na forum od: 13.04.2015
    • http://zaliczgmine.pl/img/maps/map-409-s.png
Odp: Polskie góry
« 15 Maj 2012, 13:48 »
Hej!
Wiem, że późno przeczytałem ten temat, może nawet za późno... Aleee jeśli jednak nie, to polaciłbym troszkę zmienić odcinek z Bukowiny Tatrzańskiej do Krościenka, mianowicie pojechałbym na pewno przez miejscowość Krempachy, gdzie to rzeka Białka przecina dwie skały "Kramnicę" oraz "Obłazową Skałę" tworząc przełom Białki. W miejscowości Sromowce Wyżne odbijasz na drogę Nowy Targ - Krościenko - moim zdaniem to błąd.. Zjedź dalej to Sromowiec Niżnych , tam jedziesz właściwie od Sromowiec Średnich wzdłuż Dunajca, a jak przejdziesz na stronę Słowacką i pojedziesz ok. 1km dojeżdżając do Czerwonego Klasztoru, wjeżdżasz za nim na malowniczą drogę wzdłuż Dunajca jadąc ~10km Pienińskim Parkiem Narodowym.  Takie tam moje uwagi, może się przydadzą ;)

Offline LordRuthven

  • Wiadomości: 175
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.01.2010
Odp: Polskie góry
« 16 Maj 2012, 10:32 »
Aleee jeśli jednak nie, to polaciłbym troszkę zmienić odcinek z Bukowiny Tatrzańskiej do Krościenka, mianowicie pojechałbym na pewno przez miejscowość Krempachy, gdzie to rzeka Białka przecina dwie skały "Kramnicę" oraz "Obłazową Skałę" tworząc przełom Białki.

Hmm...przede wszystkim jadę w odwrotnym kierunku tj. z Korścienka do Bukowiny i trasa celowo jest poprowadzona przez Łapszankę ze względu na podjazd nagrodzony ładnymi widokami. Kilka osób na forum sugerowało właśnie taką trasę.

Offline Mężczyzna humanwithforest

  • bo kto jak nie my...?
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 29.06.2011
Odp: Polskie góry
« 15 Lip 2012, 21:42 »
Czy przykładowo podana trasa w pierwszym poście + uwagi co do ewentualnych zmian tej trasy jest do przejechania dla chłopaka z terenów nizinnych...? ;) Chodzi mi o skalę trudności niektórych odcinków. Planuję się wybrać w nasze góry (krajobrazowo, i rzecz jasna turystycznie - jak na sakwy przystało), ale nie chcę się porywać na ostrą sieczkę. Góry praktycznie są mi nieznane, oprócz Beskidu Śląskiego, i jednego pobytu w Zakopanym.
Przejechane mam nasze piękne wybrzeże i mazury, jakoś tam mi zawsze bliżej, stąd mój pomysł na krajobraz górski, moglibyście coś podpowiedzieć...?
Okres ok. dwóch tygodni.

Dziękuję.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2104
  • Wiadomości: 6833
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Polskie góry
« 19 Lip 2012, 09:26 »
Zasadniczo jeżeli dobrze radzisz sobie na nizinach, to przejechanie w turystycznym tempie tras szosowych po polskich górach nie powinno stanowić problemu nie do pokonania.
Gdybyś podał w profilu swój wiek, gdybyś ujawnił swoje roczne przebiegi rowerowe, osiągane tam na nizinach prędkości na trasach łatwiej by było odpowiadać na zadawane przez Ciebie tego typu pytania :icon_idea:



Offline Mężczyzna humanwithforest

  • bo kto jak nie my...?
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 29.06.2011
Odp: Polskie góry
« 19 Lip 2012, 23:11 »
Małe CV,  28 lat, rocznie ok. 3000km., trasy w okolicach 100km. w niedzielę, w tygodniu zdecydowanie krótsze trasy, ale systematycznie.
Najgorsze jest to, że wzdłuż tego regionu nie ma pełnego szlaku rowerowego, jak np. nad morzem R10. Terenu zupełnie nie znam, i nawet jak już jakiś szlak jest, to też niewiadoma czy to nie będzie jakiś korzenno błotny hardkor. ;)
Rower mam zdecydowanie crossowy niż MTB, Unibike Viper, i rzecz jasna na bagażniku dobytek potrzebny do przetrwania na kilka dni - sakwy.

Pozdrower...

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2104
  • Wiadomości: 6833
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Polskie góry
« 20 Lip 2012, 08:28 »
W terenie nie jeżdżę i trudno mi się na taki temat wypowiadać.
Ogólnie jednak z tego co piszesz widać, że nie jesteś jakimś nowicjuszem. Wsiadaj na rower i jedź! Jeśli okaże się, że jest za trudno to zmodyfikujesz trasę.



Offline Mężczyzna humanwithforest

  • bo kto jak nie my...?
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 29.06.2011
Odp: Polskie góry
« 20 Lip 2012, 22:50 »
Też tak uważam ;), a jako osoba zjeżdżająca tamten region uważasz, że trasa podana w pierwszym poście jest warta przejechania z ewentualnym naniesieniem porad podanych wcześniej...? Na jakie główne szlaki zwrócić uwagę, którymi jechać...?

Jadę jutro (29.07), nie znalazłem połączenia komunikacją zbiorową, więc jadę swoim autem. Start na rowerze w Solinie, objadę Bieszczady, i później dalej jak Bóg da i nogi poniosą... ;)

Pozdrower...
« Ostatnia zmiana: 28 Lip 2012, 21:56 humanwithforest »

Offline Mężczyzna humanwithforest

  • bo kto jak nie my...?
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 29.06.2011
Odp: Polskie góry
« 3 Mar 2013, 13:18 »
Z perspektywy czasu wypadało by napisać małe co nieco. Jak to w górach było hmmm...

Start miał być w Solinie... i tam się zaczęło, skończyło się na Zakopanym, i 2 dni już "u siebie" na Augustowszczyźnie. Ogólnie z podróży rowerowej zrobiła się objazdówka samochodem z rowerem na haku. Nie tak to sobie wyobrażałem, ale też fajnie było. Dziś mogę napisać, że w porównaniu z jazdą przez wybrzeże, góry to inna półka. Zdecydowanie więcej jazdy głównymi drogami, wyczerpującymi wzniesieniami, wśród dużej ilości samochodów.
 
   W dużym skrócie z sakwami nie jeździłem czekały na mnie w namiocie. Krościenko nad Dunajcem, piękną drogą wzdłuż Dunajca przejechałem (Czerwony Klasztor (Słowacja), na Durbaszkę wjechałem, do Polany Chochołowskiej dojechałem, wjazd na Gubałówkę zaliczyłem.

Pozdrower




« Ostatnia zmiana: 3 Mar 2013, 13:37 humanwithforest »

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum