Autor Wątek: Masy Krytyczne  (Przeczytany 8718 razy)

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 18 Cze 2006, 20:26 »
Nie wiedzialem, gdzie zalozyc ten topic, bo nigdzie nie pasowal mi ;]
Nie wiem jak u Was, ale w Katowicach sa sciezki rowerowe, tyle ze sie koncza jakimis durnymi znakami, nie mozna przejechac przez rondo, bo podobno nie bylo na tyle miejsca, zeby to wybudowac dodatkowo, sa one kiepsko oznaczone, a kierowcy sa czasem brutalni na drodze i nie patrza na nas...
takie sa niestety realia, ale pewnie nie tylko u mnie jest zle....
aha jeszcze jedno, chyba nie musze tlumaczyc co to jest MK... 8)

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Re: Masy Krytyczne
« 18 Cze 2006, 20:45 »
Cytat: "mordimer"
aha jeszcze jedno, chyba nie musze tlumaczyc co to jest MK... 8)

To takie coś, co niczemu dobremu nie służy, ale zaspokaja potrzebę bycia zauwazonym. Ja przestałem jeździć na masę odkąd zaczęto ją utożsamiać z walką o ścieżki rowerowe. Ja bym wolał, żeby więcej ich już nie budowali, a jeszcze lepiej, żeby zlikwidowali te, co już są.

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Re: Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 10:36 »
Cytat: "Romal"
Cytat: "mordimer"
aha jeszcze jedno, chyba nie musze tlumaczyc co to jest MK... 8)

To takie coś, co niczemu dobremu nie służy, ale zaspokaja potrzebę bycia zauwazonym. Ja przestałem jeździć na masę odkąd zaczęto ją utożsamiać z walką o ścieżki rowerowe. Ja bym wolał, żeby więcej ich już nie budowali, a jeszcze lepiej, żeby zlikwidowali te, co już są.


Wlasnie po to wymyslono MK zeby zwrocic uwage wladz miasta na problem braku sciezek... ogolnie problem przemieszczania sie w miescie na rowerze
dlaczego mieliby ich nie budowac? mnie sie wydaje, ze te co istnieja, sa po prostu wymyslone przez jakiegos urzednika albo przez ciecia przy budowie nowej drogi z dziurami, ktorzy odwalili zwykla fuszerke przy projektowaniu...

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Re: Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 11:05 »
Cytat: "mordimer"
dlaczego mieliby ich nie budowac?

Dlatego, by nie dyskryminować rowerzystów i nie spychać ich z ulicy. Dla pojazdów są ulice, dla pieszych chodniki. Ścieżki rowerowe buduje się tylko dlatego, że rowerzysta jest złem koniecznym. Trzeba jakoś przepędzić go i z ulicy i z chodnika, a nie można przecież zabronić mu jeździć. A więc najlepiej mu wybudować ścieżkę, czyli takie getto dla rowerów. Potem można zacząć karać tych, co chcą się z tego getta wyrwać. Tak jest wszędzie, na całym świecie z wyjątkiem dwóch małych państw, w których postawiono na komunikację rowerową, a nie samochodową.

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 3740
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Re: Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 11:28 »
Cytat: "Romal"
Dlatego, by nie dyskryminować rowerzystów i nie spychać ich z ulicy. Dla pojazdów są ulice, dla pieszych chodniki. Ścieżki rowerowe buduje się tylko dlatego, że rowerzysta jest złem koniecznym. Trzeba jakoś przepędzić go i z ulicy i z chodnika, a nie można przecież zabronić mu jeździć. A więc najlepiej mu wybudować ścieżkę, czyli takie getto dla rowerów. Potem można zacząć karać tych, co chcą się z tego getta wyrwać. Tak jest wszędzie, na całym świecie z wyjątkiem dwóch małych państw, w których postawiono na komunikację rowerową, a nie samochodową.


nigdy tak o tym nie myslalem, ale .... cos w tym jest .... cholera ....  :?
… why so serious ?

STRAVA? Tak, lubię :)
https://www.strava.com/athletes/32796921

Offline remig

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Świętochłowice
  • Na forum od: 03.06.2006
Re: Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 14:28 »
Cytat: "Romal"
Cytat: "mordimer"
dlaczego mieliby ich nie budowac?

Dlatego, by nie dyskryminować rowerzystów i nie spychać ich z ulicy. Dla pojazdów są ulice, dla pieszych chodniki. Ścieżki rowerowe buduje się tylko dlatego, że rowerzysta jest złem koniecznym. Trzeba jakoś przepędzić go i z ulicy i z chodnika, a nie można przecież zabronić mu jeździć. A więc najlepiej mu wybudować ścieżkę, czyli takie getto dla rowerów. Potem można zacząć karać tych, co chcą się z tego getta wyrwać. Tak jest wszędzie, na całym świecie z wyjątkiem dwóch małych państw, w których postawiono na komunikację rowerową, a nie samochodową.

Z jednej strony tak, ale z drugiej strony ścieżki rowerowe są potrzebne. Czasami samochodem nie zajedziemy tam, gdzie rowerem, gdyż to właśnie ścieżki, czy też szlaki i trasy rowerowe prowadzą często przez lasy i inne tego typu miejsca, gdzie samochody wjechać nie mogą, bo z reguły w ścieżki te się nawet nie zmieszczą oraz z powodów środowiskowych. Rowerem tam wjedziemy właśnie dzięki szlakom rowerowym, i to jest przydatne. Poza tym ja sam wolę jechać szlakiem rowerowym, gdy mam do wyboru szlak i zatłoczoną przez tiry, kurzącą się drogę...

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 14:54 »
Nie myl ścieżki rowerowej ze szlakiem rowerowym. Przecież miejskich chodników nie mylisz ze szlakami pieszymi. Poza tym szlak rowerowy to tylko udogodnienie, dla potrafiących czytać mapy tak samo zbędne, jak szlaki piesze. Ale do tego nic nie mam, sam czasem korzystam ze szlaków pieszych (z rowerowych mi się jakoś nie udaje). Jestem przeciwny ścieżkom rowerowym, po których musimy jeździć pod groźbą mandatu. Przepisy nie uwzględniają faktu, że jezdnią jest krócej, szybciej, wygodniej i nawet bezpieczniej. Jeśli jest ścieżka, to masz nią jechać i basta. To nie jest alternatywa, to jest przymus! O to walczą rowerzyści? Chcą być zmuszani do jazdy tędy, kędy urzędnicy będa im kazać?

Offline remig

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: Świętochłowice
  • Na forum od: 03.06.2006
Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 15:16 »
Myślałem, że chodzi Ci o wszystko: szlaki, trasy, ścieżki. Ścieżki to mi tam jedno, ale szlaki i trasy chciałbym aby były.

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 19 Cze 2006, 20:09 »
Mnie sie wydaje, ze jezdzenie nie na sciezkach rowerowych nie powinno byc karane mandatem, bo to by byla juz glupota. Sciezki powinny byc rozwiazaniem alternatywnym dla tych, ktorzy powiedzmy wyjezdzaja z lasu, pojawiaja sie w centrum i potem wyjezdzaja na drugim koncu. Nie zmienia to faktu, ze na sciezce czlowiek czuje sie bezpieczniej.
Jak jechalem do Wiednia, przy niemal kazdej drodze szybkiego ruchu czy autostradzie a czasem zwyklej drodze pojawialy sie sciezki. Sam Wieden ma nieskonczona liczbe km sciezek rowerowych, w ten sposob, ze ani rowerzysta ani pieszy nie jest w zaden sposob dyskryminowany. Tam mozna wszedzie przejechac, i projektujac sciezki w dowolnym miescie za wzor powinno sie przyjmowac to miasto.

przy okazji zamieszczam link do innego forum z Tychow
http://wunet.win.pl/nol/wany-temat-trasy-rowerowe-w-tychach-vt296.html
sa tam m.in. zdjecia sciezek rowerowych, na co te pieniadze poszly tam to nie wiem...

Offline Mężczyzna szkodnik

  • Wiadomości: 966
  • Miasto: Bełchatów\ Wrocław\ Warszawa
  • Na forum od: 12.05.2007
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 00:37 »
Gdy dobrych parę lat temu w moim rodzinnym mieście (Bełchatów) dróg rowerowych nie było jeszcze wogóle, jako już zalegalizowane stowarzyszenie zaczeliśmy walkę o ich budowę. Na początku uważano nas napewno za bande dziwaków a całą sprawę za wymysły i szukanie dziury w całym ale po pewnym czasie nasze działania zaczeły odnosic pożądany skutek i w naszym miescie zaczęto budowac drogi rowerowe. Były one jednak tak fatalnej jakości (lokalizacja, nawierzchnia, rozwiązania techniczne...) ze tylko utrudniały życie rowerzystom zamiast je ułatwiac... Zgadnijcie jak się czułem gdy dostałem 100pln mandatu za nie korzystanie z drogi rowerowej...

Od dwóch miesięcy w Bełchatowie odbywają sie regularnie Masy Krytyczne w każdy drugi piątek miesiąca. Kiedyś organizowaliśmy ją raz w roku, z okazji Dnia Bez Samochodu.

W Piotrkowie Trybunalskim Masy Krytyczne odbywają się w każdy ostatni piątek miesiąca.
"Raz do roku pojedź w miejsce w którym jeszcze nie byłeś.
Bądź dobry dla Matki Ziemi.
Dziel się swoją wiedzą."

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 10:00 »
"my nie blokujemy ruchu, my nim jesteśmy"
szkodnik, zgadzam się, jak nie ma ścieżek rowerowych, rowerzyści stanowią zagrożenie dla siebie samych na ulicach, jak już powstają scieżki, to przeważnie zawsze znajdzie się urzędnik, który zmieni plan inwestycji, wytyczy gdzie indziej ścieżkę albo zleci to firmie, która nie ma pojęcia jak stworzyć ścieżkę, aby wygodnie się po niej jechało i nie trzeba było patrzeć na mapę.
Mandat... to mnie dobiło, rozumiem, że po chodnikach to raczej się nie jeździ, bo można kogoś potrącić, ale jeśli nie ma innej możliwości, a po ulicy człowiek się boi...
W Katowicach MK odbywają się w każdy ostatnio piątek miesiąca o 17;30 pod Teatrem Śląskim na rynku.

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 15:40 »
Cytat: "mordimer"
jak nie ma ścieżek rowerowych, rowerzyści stanowią zagrożenie dla siebie samych na ulicach,

Nie zgadzam się! Absolutnie się z tym nie zgadzam! Zagrożenie stanowią kierowcy samochodów i to tylko ci, którzy sądzą, że rowerzysta ma grubośc kartki papieru i porusza się tempem ślimaka. Dziwnym trafem w Niemczech rowerzysta nie stanowi zagrożenia, w Danii i Holandii tez nie, a w Polsce stanowi? A zresztą nie popadajmy w histerię. W Polsce wcale nie jest tak tragicznie i niebezpiecznie. Ruszcie na wschód. Właśnie wróciłem z Ukrainy i tam wyprzedzanie na trzeciego jadąc na czołówkę z rowerzystą to norma. Robią tak WSZYSCY kierowcy. W Polsce jak coś takiego się zdarzy, to zaraz historia opisana jest na grupach i forach, bo "jakiś debil chciał mnie zabić" i "dlaczego nie ma ścieżek rowerowych?" Naprawdę chcecie się odseparować od ruchu? Chcecie gett dla rowerzystów w postaci ścieżek? Proszę bardzo, walczcie o to dalej, a potem będziecie płacić mandaty, jak zechcecie wyrwać się z tego getta i pojedziecie ulicą.

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 16:06 »
chcialem uzyc tutaj pewnej przenosni... zagrozeniem jest juz sama decyzja o tym zeby wyjechac na ulice. co z tego, jesli potraci nas samochod i bedzie to wina kierowcy, jak i tak to my bedziemy poszkodowani, badz co gorsza ktos straci zycie, bo jakis glab nie zauwazyl rowerzysty.
Ściezki nie sa odseparowaniem od ruchu, wrecz przeciwnie, ale dlaczego na Boga mam wierzyc, ze kierowca autobusu nie zajedzie mi drogi i nie potraci lusterkiem??? (mialem juz podobna sytucje). Wiem, ze nie wszedzie tworzy sie sciezki i nie wszedzie sa potrzebne, ale w miastach przy remoncie starych drog mozna o tym pomyslec.
Getto to chyba zbyt duze slowo... a pomyslales o osobach starszych poruszajacych sie po drogach na rowerach?? Dostana mandat za jazde po chodniku?

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 16:28 »
Cytat: "mordimer"
zagrozeniem jest juz sama decyzja o tym zeby wyjechac na ulice. co z tego, jesli potraci nas samochod i bedzie to wina kierowcy, jak i tak to my bedziemy poszkodowani,

Jak się boisz jeździć ulicą, to po prostu nią nie jeździj. Jak się boisz skakać, to nie skacz. Jak się boisz latać, to nie lataj. Ale dlaczego, że Ty się czegoś boisz, ja mam cierpieć? Boisz się jeździć ulicą, chcesz ścieżek i budują je dla Ciebie, ale każą nimi jeździć także mi. A ja ich nie chcę. Bo ulicą jest szybciej, sprawniej i BEZPIECZNIEJ (tak, tak, bezpieczniej!) niż ścieżką. Tylko trzeba tą ulicą umieć jeździć i się jej nie bać.

Cytat: "mordimer"
Ściezki nie sa odseparowaniem od ruchu, wrecz przeciwnie

A to ciekawe. jak nie są, ja są? Właśnie o to chcodzi w całej tej budowie ścieżek: odseparować rowerzystów od samochodów, wyrzucić ich z jezdni, by nie przeszkadzali.

Cytat: "mordimer"
a pomyslales o osobach starszych poruszajacych sie po drogach na rowerach?? Dostana mandat za jazde po chodniku?

Tak, dostaną. W polskim prawie jak jest ścieżka, to masz obowiązek nią jechać (jeśli nie jedziesz - mandat). Jesli nie ma ścieżki masz obowiązek jechać ulicą (jeśli jedziesz chodnikiem - mandat). Jest tylko kilka wyjątków, które pozwalają na jazdę chodnikiem (szerokie chodniki obok dróg szybkiego ruchu i opieka nad dzieckiem).

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 17:03 »
Cytat: "Romal"

Jak się boisz jeździć ulicą, to po prostu nią nie jeździj. Jak się boisz skakać, to nie skacz. Jak się boisz latać, to nie lataj. Ale dlaczego, że Ty się czegoś boisz, ja mam cierpieć? Boisz się jeździć ulicą, chcesz ścieżek i budują je dla Ciebie, ale każą nimi jeździć także mi. A ja ich nie chcę. Bo ulicą jest szybciej, sprawniej i BEZPIECZNIEJ (tak, tak, bezpieczniej!) niż ścieżką. Tylko trzeba tą ulicą umieć jeździć i się jej nie bać.

W Wiedniu przy kazdej drodze sa sciezki. Czy uwazasz, ze tam ludzie mowia tak samo jak Ty? Ze oni ich nie chcieli? Tam to funkcjonuje i raczej nikt nie narzeka
Cytat: "Romal"

A to ciekawe. jak nie są, ja są? Właśnie o to chcodzi w całej tej budowie ścieżek: odseparować rowerzystów od samochodów, wyrzucić ich z jezdni, by nie przeszkadzali.

Mnie sie wydaje, ze jesli droga jest na tyle szeroka, to mozna rozszerzyc ja o pas dla rowerzystow. Szczerze, jak sam jezdze autem i mam mijac rowerzyste, wolalbym go mijac w bezpiecznej odleglosci
Cytat: "Romal"

Tak, dostaną. W polskim prawie jak jest ścieżka, to masz obowiązek nią jechać (jeśli nie jedziesz - mandat). Jesli nie ma ścieżki masz obowiązek jechać ulicą (jeśli jedziesz chodnikiem - mandat). Jest tylko kilka wyjątków, które pozwalają na jazdę chodnikiem (szerokie chodniki obok dróg szybkiego ruchu i opieka nad dzieckiem).


A moze to prawo trzeba zmienic? System myslenia? Uwazam, ze karanie mandatem za jazde po drodze, ktora nie nazywa sie sciezka rowerowa, jest po prostu chore

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 17:48 »
Cytat: "mordimer"
Tam to funkcjonuje i raczej nikt nie narzeka

Żeby to funkcjonowało, to ścieżki muszą być dla rowerzystów, a nie po to, by usunąć rowerzystów z jezdni. U nas niestety buduje się je z tego drugiego powodu.

Cytat: "mordimer"
Szczerze, jak sam jezdze autem i mam mijac rowerzyste, wolalbym go mijac w bezpiecznej odleglosci

A to już zależy tylko od Ciebie jako kierowcy. Nie zasłaniaj się brakiem ścieżki. Jeśli nie masz miejsca na wyprzedzanie, to nie wyprzedzaj, a nie wciskaj się na siłę, bo przecież "nie będziesz się turlał za rowerzystą"

Cytat: "mordimer"
A moze to prawo trzeba zmienic? System myslenia? Uwazam, ze karanie mandatem za jazde po drodze, ktora nie nazywa sie sciezka rowerowa, jest po prostu chore

Otóż to. Od tego trzeba zacząć, a nie od budowania pseudościeżek i wyganiania na nie rowerzystów pod groźbą mandatu.

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 18:42 »
Cytat: "Romal"
Cytat: "mordimer"
Tam to funkcjonuje i raczej nikt nie narzeka

Żeby to funkcjonowało, to ścieżki muszą być dla rowerzystów, a nie po to, by usunąć rowerzystów z jezdni. U nas niestety buduje się je z tego drugiego powodu.

Ale czy jedno nie wynika z drugiego? zbudowano sciezki, po to zeby rowerzysci nie szwendali sie po ulicach?
U nas je po prostu zle sie projektuje

Cytat: "Romal"

Cytat: "mordimer"
Szczerze, jak sam jezdze autem i mam mijac rowerzyste, wolalbym go mijac w bezpiecznej odleglosci

A to już zależy tylko od Ciebie jako kierowcy. Nie zasłaniaj się brakiem ścieżki. Jeśli nie masz miejsca na wyprzedzanie, to nie wyprzedzaj, a nie wciskaj się na siłę, bo przecież "nie będziesz się turlał za rowerzystą"

Tak, jako kierowca musze zachowac zasade ograniczonego zaufania i w przypadku braku sciezki wyminac go, to jasne, ale raczej rowerzysta nie zdazy juz odbic z drogi, bo jego reakcja jest o wiele mniejsza niz kierowcy.

Cytat: "Romal"

Cytat: "mordimer"
A moze to prawo trzeba zmienic? System myslenia? Uwazam, ze karanie mandatem za jazde po drodze, ktora nie nazywa sie sciezka rowerowa, jest po prostu chore

Otóż to. Od tego trzeba zacząć, a nie od budowania pseudościeżek i wyganiania na nie rowerzystów pod groźbą mandatu.


Jeden consensus :D

Offline Mężczyzna szkodnik

  • Wiadomości: 966
  • Miasto: Bełchatów\ Wrocław\ Warszawa
  • Na forum od: 12.05.2007
Masy Krytyczne
« 13 Maj 2007, 20:16 »
Cytat: "mordimer"
rozumiem, że po chodnikach to raczej się nie jeździ, bo można kogoś potrącić, ale jeśli nie ma innej możliwości, a po ulicy człowiek się boi...


mordimer, Ja nie jechałem po chodniku. Jechałem właśnie ulicą zamiast drogą rowerową która moim zdaniem zupełnie sie do tego nie nadawała.

Coraz więcej ludzi jeździ rowerami i powoli zmienia się świadomośc społeczeństwa na temat ruchu rowerowego.
Podstawowym problemem jest to że drogi rowerowe są projektowane przez zupełnie niekompetentnych urzędników którzy nie mają o tym zielonego pojęcia a ostatni rower jakim jechali miał trzy kółka.. Skąd taki człowiek ma wiedziec jak powinna wyglądac droga rowerowa  aby nadawała się do użytku?! Drogi rowerowe nie są budowane po to by służyły rowerzystom tylko po to "żeby były". Żeby władze miasta mogły się pochwalic ze na jego terenie jest xx kilometrów dróg rowerowych, że bardzo leży im na sercu bezpieczeństwo mieszkańców i szeroko pojęta ekologia. A kogo interesuje jakie są te drogi?!  Ważne że są! (sic)

Nadal uważam że drogi rowerowe są potrzebne i należy walczyc o rozbudowę infrastruktury rowerowej, ale każdy powinien miec prawo do decydowania czy z nich korzysta czy jeździ ulicą (jazdy chodnikiem zdecydowanie nie popieram). Zapewniam Was że jeżeli drogi rowerowe będą budowane tak aby spełniały swoje zadanie, nikt z nas nie będzie się pchał na ulice..

Pozdrawiam
"Raz do roku pojedź w miejsce w którym jeszcze nie byłeś.
Bądź dobry dla Matki Ziemi.
Dziel się swoją wiedzą."

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Masy Krytyczne
« 14 Maj 2007, 01:33 »
Cytat: "szkodnik"
każdy powinien miec prawo do decydowania czy z nich korzysta czy jeździ ulicą (jazdy chodnikiem zdecydowanie nie popieram).

Nigdy takiego przepisu nie uchwalą, nie wierzę w to. Jak już udało się przepisem wygonić rowerzystów z jezdni, to nie można pozwolic, by powrócili. Ale prawda jest taka, że taki przepis zmusiłby projektantów do budowy takich dróg, którymi rowerzyści chcieliby jeździć.

Offline Mężczyzna szkodnik

  • Wiadomości: 966
  • Miasto: Bełchatów\ Wrocław\ Warszawa
  • Na forum od: 12.05.2007
Masy Krytyczne
« 2 Gru 2007, 14:57 »
Odgrzewam temat :P

We Wrocławiu Masy Krytyczne będą odbywały się w każdy ostatni piątek miesiąca. Zbiórka na placu Bema, start o 18:00. Wrazie zmian będę informował.
Przybywajcie tłumnie ;)
"Raz do roku pojedź w miejsce w którym jeszcze nie byłeś.
Bądź dobry dla Matki Ziemi.
Dziel się swoją wiedzą."

Offline Juliusz

  • Wiadomości: 326
  • Miasto: Płock/Poznań
  • Na forum od: 16.03.2008
Masy Krytyczne
« 22 Kwi 2008, 23:01 »
Masa krytyczna w Płocku w ten piątek  8) .

Start o godzinie 18oo spod ratusza miejskiego.
"Stop fearing. Stop panicking. Turn off your TV. Start thinking." N.B.

ngc

  • Gość
Masy Krytyczne
« 6 Cze 2008, 16:44 »
Cytat: "Romal"
Cytat: "szkodnik"
każdy powinien miec prawo do decydowania czy z nich korzysta czy jeździ ulicą (jazdy chodnikiem zdecydowanie nie popieram).

Nigdy takiego przepisu nie uchwalą, nie wierzę w to. Jak już udało się przepisem wygonić rowerzystów z jezdni, to nie można pozwolic, by powrócili. Ale prawda jest taka, że taki przepis zmusiłby projektantów do budowy takich dróg, którymi rowerzyści chcieliby jeździć.



Nie wiadomo. Co rząd, to inna polityka i inni ministrowie. Z obecnymi, o dziwo, współpracuje sie bardzo dobrze, polecam poczytac nadchodzące zmiany prawa o ruchu drogowym na rzecz poprawy stanu rowerzystow: http://www.rowery.org.pl/postulatyprzekazane.html

Cytuj
Ja przestałem jeździć na masę odkąd zaczęto ją utożsamiać z walką o ścieżki rowerowe

Od 3 lat współprganizuje masy w Szczecinie i nie przypominam sobie zeby to byl jedyny postulat :] Zawsze chodzilo o dobra zabawe, a sprawy polityczne byly na drugim (chociaz takze waznym) miejscu. No i dzieki masom zawdzieczasz dobra sciezke np na przestrzennej i przy baszcie siedmiu plaszczy :]

A Masa w Szczecinie jak zawsze w kazdy ostatni Piątek miesiąca o 18.oo z placu lotników.

ngc

  • Gość
Masy Krytyczne
« 6 Cze 2008, 22:28 »
Cytuj
Z mojej osobistej perspektywy działania organizacji rowerowych przynoszą więcej szkody niż pożytku - bo wymuszają budowę ścieżek, natomiast możliwość wpływu na ich budowę mają niemal zerową - w efekcie czego rowerzyści dostają produkt bez ładu i składu


Jest zpełnie na odwrót.

Jesli stowarzyszenie dostaje projekt do opinii (a dostaje), to nie moze powiedziec urzednikom zeby sie wypchali bo tam nie ma sensu zbudowac sciezki. Bo i tak zbuduja. Wiec trzeba im wytknac wszystkie bledy jakie robia projektanci i zrobic z tego cos w miare normalnego.

Ścieżki są i będą budowane przy każdej nowej drodze, niezależnie od istnenia organizacji rowerowych. Taka jest dyrektywa większych miast (nie wiem czy lokalna czy państwowa). Co do przymusu jazdy po sciezce zgadzam sie - to zupelnie nie ma sensu. Ale dzieki organizacjom rowerowym sciezki sa np z asfaltu a nie kostki, i sa wytyczane w sposob jak najlepszy dla rowerzystow (przynajmniej w teorii).

Cytuj
Organizacje rowerowe na ścieżki wytyczane jako część ulic, taki wąski pas przy krawężniku

W Szczecinie nalegamy na takie wycinanie ulic, niestety urzad miasta boji sie takich rozwiązań.

sorry za zaśmiecanie tematu o mk, ale nie chcialem zostawiac tych niedomówień.

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 7 Cze 2008, 12:18 »
Ja się zgadzam co do tego, że nie powinien istnieć nakaz jazdy po ścieżce jeśli przy drodze ona faktycznie jest. I popieram pomysł, żeby rzeczywiście ścieżki towrzyć też bardziej poza miastami, aby nie jechac obok tranzytu. W mieście to jest zdecydowanie problem, bo ulice kiedyś projektowano tylko i wyłącznie dla samochodów, no i nie uwzględniano wówczac osobnego pasa, nawet wąskiego dla rowerów.
ngc, wydaje mi się że nie zaśmiecasz, bo po to stworzyłem ten topic, żeby o tym dyskutować, bo problem jest szerszy, niż tylko to że ścieżki istnieją.
Co do zgłaszania przez stowarzyszenia do najwyższych władz w państwie lub nawet miasta... to szczerze mówiąc nie przekonuje mnie takie podejście. Bo ludzi, którzy o to walczą jest garstka. Władze mają problemy z prywatyzacją szpitali, budową dróg, organizacją euro... a ścieżki to jest kropla w morzu potrzeb...

Ostatnio czytałem w Gazecie, że Uszok - prezydent Katowic, spotka się z 2 stowarzyszeniami (TYLKO 2!!), z racji tego, że te organizacje chcą mówić o tym, co tak naprawdę chcą usłyszeć. Już nie wiem kto wyszedł z inicjatywą, żeby włodarze miasta spotykali się z mieszkańcami, aby pomówić o planach miasta dot zagospodarowania przestrzennego do końca kadencji... I tu urzędnicy za bardzo nie chcieli się wypowiadać ani o tym mówić... Dla mnie to jest już jakaś czysta paranoja. Ci, którzy mieszkają w Katowicach, chyba zdają sobie sprawę, ze tak naprawde nie ma pomyslu co robić w Katowicach... Nie chcę się juz wypowiadać, ile powstało pomysłów na przebudowę dworca, odcięciu pewnych dróg w mieście, stworzenie parku przy osiedlu Paderewskiego.... etc etc..
W kato kiedyś z wielką pompą otwarto ścieżki, parę lat temu... i tak naprawdę kiedyś dojechałem do konca i to jeszcze w miescie no i nie wiedzialem gdzie mam jechac dalej... Sciezki niech beda, ale tworzone z głową i rozsądkiem przy udziale architekta, a nie wymysłu urzędników, któzy jadą po kosztach i byleby się nazwyalo sciezka rowerowa...

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Masy Krytyczne
« 9 Cze 2008, 08:45 »
W Gdańsku dzieje się w tym zakresie sporo dobrego. Widać, że powstaje sensowna sieć dróg rowerowych, którymi jeździ się całkiem wygodnie. Tutaj link do mapy dróg rowerowych w Gdańsku: http://www.gdansk.pl/ogolne/sciezki_rowerowe/z/
P.S. Ale my mamy Wielki Przejazd Rowerowy tylko raz w roku, a nie co miesiąc  :wink:

Offline bighunter

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Suwałki
  • Na forum od: 14.06.2006

Offline Mężczyzna mordimer

  • Wiadomości: 426
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 15.06.2006
    • http://www.wyprawy.yoyo.pl
Masy Krytyczne
« 9 Cze 2008, 11:22 »
ujmę to tak: :D
ale nie wiem czy dałbym się namówić... a nawet jeśli to czy dałoby to jakikolwiek efekt (oprócz mandatu za obnażenie... hehehe)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Masy Krytyczne
« 9 Cze 2008, 13:23 »
Polskie ścieżki to zmora rowerzysty, który lubi jeździć sprawnie.

Podany powyżej przykład Wiednia jest bardzo trafiony, bo w Wiedniu większość ścieżek naprawdę jest świetna. No i stanowi dla nas ułatwienie. Przykład: ulica jest jednokierunkowa dla samochodów, ale dla rowerzystów już nie - "pod prąd' wiedzie wąska ścieżka rowerowa. I ścieżka owa jest częścią jezdni, miast prowadzić obok - chodnikiem czy czymkolwiek. W przeciwnym kierunku oczywiście również wolno jechać rowerzystom, ale bynajmniej już nie muszą (a nawet nie wolno im, bo jechali by lewą stroną) jechać tam ścieżką! Po prostu zgodnie z logiką rower w mieście ma Wiedniu większe prawa niż samochód, a nie mniejsze :))

Dlaczego zgodnie z logiką? No bo jakiż pojazd lepiej sprawdza się w mieście niż własnie rower? Pomijając już tradycyjnie rozumianą ekologię (spaliny), to przecież jest jeszcze to rozumienie szersze: rower tak mało miejsca zajmuje... :))

Natomiast polskie ścieżki rowerowe to tragedia. Nie będę powtarzał argumentów Romala i Michała Wolffa, powiem tylko, że dokładnie oddają one sytuację również w Łodzi. Dodatkową "atrakcją", o której jakoś nikt jeszcze nie wspomniał, jest częsty fakt łączenia chodnika i ścieżki w jedno (ścieżka nawet nie jest oddzielona linią od reszty chodnika, które to oddzielenie i tak jest zresztą wirtualne - tak mało pieszych je respektuje). Efekt: ogranicza się drastycznie nasze prawa (ulicą wszak nadal jechać nie wolno), możliwości (ograniczenie do 30 km/h) oraz bezpieczenstwo (piesi plączą się pod kołami). A przecież wszyscy wiemy, że w razie kolizji z pieszym statystycznie to rowerzysta bardziej ucierpi...

Krotko mówiąc: faktycznie lepiej by było (przynajmniej dla mnie), żeby ścieżek rowerowych nie było wcale, niż żeby były takie, jakie są...
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Masy Krytyczne
« 9 Cze 2008, 13:47 »
Cytat: "aard"
Krotko mówiąc: faktycznie lepiej by było (przynajmniej dla mnie), żeby ścieżek rowerowych nie było wcale, niż żeby były takie, jakie są...

Patrząc na swój przykład, nie mogę się z tym zgodzić. Przez ostanie kilka lat dojeżdżałem do pracy rowerem, bo prawie całą 10-km trasę pokonywałem po drodze rowerowej. Ostatnio przeprowadziłem się i zrezygnowałem z roweru. Teraz na całej długości dojazdu byłbym zmuszony jechać dość wąską drogą pomiędzy dwoma rzędami stojących w korku samochodów - stwierdziłem, że to zbyt niebezpieczne.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Masy Krytyczne
« 9 Cze 2008, 16:19 »
Cytat: "Remigiusz"
Teraz na całej długości dojazdu byłbym zmuszony jechać dość wąską drogą pomiędzy dwoma rzędami stojących w korku samochodów - stwierdziłem, że to zbyt niebezpieczne.


Naprawdę? Może to propozycja OT, ale chyba mógłbyś jechać jakąś inną trasą? Bocznymi uliczkami? Jakoś nie mogę uwierzyć, żeby z takiego powodu zrezygnować z dojazdu do pracy rowerem. Zwłaszcza w ustach zapaleńca brzmi to - przyznasz - dziwnie...
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Masy Krytyczne
« 10 Cze 2008, 07:50 »
A żebyś wiedział, ile siwych włosów mi przybyło, od kiedy dojeżdżam samochodem  :D  Też nie mogę w to uwierzyć, ale po prostu ciężko się przestawić na codzienną niebezpieczną walkę w ulicznym korku, po kilku latach wygodnej jazdy drogą rowerową. To przestało być przyjemne, a rowerem do pracy jeździłem z..... wygody i lenistwa  :D (w końcu można dużo później wstawać).

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Masy Krytyczne
« 10 Cze 2008, 11:32 »
Hm, nie znam Gdańska, więc ciężko mi się wypowiadać, czy to u Ciebie możliwe, ale ostatnio zacząłem jeździć do pracy bardzo okrężną drogą (15 km zamiast 3,5), przez opłotki po granicach miasta (choć koncówka oczywiście w centrum, ale gdybym chciał, mógłbym tam jechać własnie scieżką rowerową; nie jeżdżę, bo nie lubię ścieżek) i powiem Ci, że do pracy docieram pełen wigoru, jak mi się dawno nie zdarzało :)
Nie ma to jak trzy kwadranse przejażdżki jeszcze zanim się zacznie dzienny skwar i pracowa orka :)

Aha, a ze względu na debilne łódzkie ścieżki rozwijam też sobie zmysł przestrzenny - ostatnio moją ulubioną rozrywką jest opracowywanie w myslach takiej trasy dojazdu do punktu, w którym się muszę znaleźć, aby na drogach którymi jadę, nie było nigdzie żadnej cholernej ścieżki :)

Aczkolwiek mnożą się skubane, a ostatnio zaczęli stawiać zakaz wjazdu rowerów już 50 metrów przed skrzyżowaniem, w poprzek którego prowadzi ścieżka. Tak żeby zachęcić do wsiąścia na siodełko chyba...  :cry:
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Masy Krytyczne
« 10 Cze 2008, 13:31 »
Cytat: "aard"
Hm, nie znam Gdańska, więc ciężko mi się wypowiadać, czy to u Ciebie możliwe, ale ostatnio zacząłem jeździć do pracy bardzo okrężną drogą (15 km zamiast 3,5)

Problem polega na tym, że ja mam najkrótszą drogą ponad 15 km. Gdybym zastosował podobne przeszacowanie mogło by mi wyjść ze 65 km. Ale dobra, dość tłumaczeń  :D,  zdaje się, że poprostu wymiękłem  :P

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Masy Krytyczne
« 10 Cze 2008, 14:23 »
Cytat: "Remigiusz"
Problem polega na tym, że ja mam najkrótszą drogą ponad 15 km. Gdybym zastosował podobne przeszacowanie mogło by mi wyjść ze 65 km.


Nooo, to mi się podoba! Czujesz, jaką formę byś złapał jeżdżąc tak codziennie? Toż to 20.000 km w sezonie! :)

Cytat: "Remigiusz"
Ale dobra, dość tłumaczeń  :D,  zdaje się, że poprostu wymiękłem  :P


Nie chciałem tego mówić... ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Masy Krytyczne
« 11 Cze 2008, 11:18 »
Cytat: "Remigiusz"
Problem polega na tym, że ja mam najkrótszą drogą ponad 15 km. Gdybym zastosował podobne przeszacowanie mogło by mi wyjść ze 65 km. Ale dobra, dość tłumaczeń  :D,  zdaje się, że poprostu wymiękłem  :P

a jaką trasę muszisz pokonać ?

Ja śmigam do pracy na trasie Oliwa <-> Złota Karczma, tylko i wyłącznie na rowerze :D
ale dystans mam lekki (~10km), i caly czas leśnym asfaltem, w znacznym stopniu zamkniętym dla samochodów (Dolina Radości).

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Masy Krytyczne
« 11 Cze 2008, 14:03 »
Cytat: "Joseph"
caly czas leśnym asfaltem, w znacznym stopniu zamkniętym dla samochodów (Dolina Radości

Trasa marzenie, chociaż wolałbym w odwrotnym kierunku, bo 150 metrów przewyższenia w drodze do pracy, to trochę niezdrowo  :D
A tak poza tym, to właśnie mieszkałem na Złotej Karczmie i jeździłem sobie do Śródmieścia, ale chyba się nie mijaliśmy. Teraz mieszkam na samym końcu Kartuskiej, na granicy Gdańska, (wtajemniczeni wiedzą, że Kartuska to kibel  :D )

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Masy Krytyczne
« 11 Cze 2008, 15:50 »
No to jak mogłeś się przeprowadzić do kibla?! ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Masy Krytyczne
« 11 Cze 2008, 23:54 »
Cytat: "Remigiusz"
Trasa marzenie, chociaż wolałbym w odwrotnym kierunku, bo 150 metrów przewyższenia w drodze do pracy, to trochę niezdrowo  :D

Dlategodopracy zazwyczaj ~lajt (czyli +/- AVS 20 kmph - pomimo przewyższenia :D- teraz toi tak dzien w dzien trzeba prysznic przed praca), a w dol - troszku szybciej, i zazwyczaj lasem - czarnym szlakiem
Cytat: "Remigiusz"
A tak poza tym, to właśnie mieszkałem na Złotej Karczmie i jeździłem sobie do Śródmieścia, ale chyba się nie mijaliśmy. Teraz mieszkam na samym końcu Kartuskiej, na granicy Gdańska, (wtajemniczeni wiedzą, że Kartuska to kibel  :D )

teraz nadal do tego srodmiescia ?
w jakim sensie srodmiescia, Gdansk Glowny ?

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Masy Krytyczne
« 24 Cze 2008, 10:46 »
Cytat: "aard"
No to jak mogłeś się przeprowadzić do kibla?! ;)

I to na jego sam koniec  :D

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum