Autor Wątek: 3 dni w górach  (Przeczytany 4210 razy)

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 16:10 »
Cześć,
Chciałbym wybrać się z kolegą w góry na rowerach. Ze wzgledu na specyfikę terenu wybieramy rowery górskie. Nie bardzo wiem ja sie zapakować.
Założenia:
czerwiec
noclegi na dziko, każdy w swoim namiocie.
jazda po szlakach pieszych i poza nimi - terenowa.

Dysponuję:
Rower: Corratec AirTech Zone lub GT Avalanche
Namiot: Fjord Nensen Veig Pro III - 3,3 kg, bez sypialni 2,2 kg
Śpiwór: Camus traveller 250 - 1,7 kg
Mata: Therm-a-rest - 0,6 kg
Plecak: TNF Borealise - 27 litrów.
Rozważam doczepienie Extra Wheela jednak wtedy jazda terenowa straci sens.
Rozważam również bagażnik sztycowy jednak ten rodzi szereg obaw czy obciążony nie uszkodzi np ramy.
Zastanawiam się czy jest możliwe spakowanie się w taki sposób aby można było jeszcze poszaleć. Dokładając do tego bagażu prowiant, wodę, ciuchy, przybory toaletowe bagaż wyjdzie z 9 kg. To zdecydowanie za dużo na plecy.
Jak to podoczepiać do roweru bez bagażników aby nie przeszkadzało. Co zmienić, gdzie szukać oszczędności wagowych?
Lub potraktujcie to jak temat otwarty do dyskusji... co zabrać ze sobą na taki wyjazd aby dobrze się bawić i jako tako przenocować na polu czy w lesie?

Mam nadzieję, że w dobrym miejscu zarzuciłem temat.
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 16:39 »
namiot 3 osobowy dla 1 osoby? jak kto lubi, ale w takim we dwójkę się z betami zmieścicie

Moje zdanie nt jazdy w górach (mam na myśli oczywiście teren sensu stricte a nie utwardzone drogi) jest niezmienne od lat - jeśli rower ma robić to co ja chcę to nic na niego (no ew poza bidonem ;)) nie pakuję
Zaraz będzie burza... ale rozważaliście płachty biwakowe zamiast namiotów? rozważaliście noclegi pod dachami schronów/szałasów burzowych?
Może te 3 dni przemęczyc się na alumacie zamiast taszczyć samopompa?
Śpiwór 1,7kg? na czerwiec? hmmm albo jesteś zmarzluchem i potrzebujesz czegoś ciepłego albo można tu urwać sporo...
Ciuchy możesz ograniczyć do minimum, podobnie przybory toaletowe (przy spaniu na dziko chyba zakładasz spartańskie warunki ;))

Niezbędne minimum do się zmieścić do plecaka, w dodatku zachowując rozsądną wagę Nic nie trzeba doczepiać etc 3 dni to nie pół życia, można bez pewnych rzeczy się obyć ;)

Offline Kobieta magdad

  • Wiadomości: 1162
  • Miasto: prawie Kraków
  • Na forum od: 17.08.2006
    • http://www.bajkers.com
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 16:42 »
Przede wszystkim to dlaczego dwa namioty dla dwóch osób, nie lepiej wziąć jeden?  Śpiwór też masz bardzo ciężki jak na lato. Na forum jest gdzieś wątek, gdzie aard prezentował torbę podsiodłową wykonaną przez Rafała - ciekawe rozwiązanie do odciążenia pleców, są też pomysły na bagażnik do fulla.

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 16:46 »
Napisałem czym dysponuję. Rozważam zmiany w wyposażeniu i mam na to powiedzmy 300 zł.
Spać nie chcemy w jednym namiocie. Myślałem o płachcie biwakowej jednak nigdy nie spałem w czymś takim. Śpiwór też rozważałem.
Masz może jakieś konkretne propozycje sprzętowe... lekkie, sprawdzone, niedrogie?
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
Re: 3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 16:49 »
Cytat: "Shelter_kc"
Dysponuję:
Rower: Corratec AirTech Zone lub GT Avalanche
Namiot: Fjord Nensen Veig Pro III - 3,3 kg, bez sypialni 2,2 kg
Śpiwór: Camus traveller 250 - 1,7 kg
Mata: Therm-a-rest - 0,6 kg
Plecak: TNF Borealise - 27 litrów.


Chcesz wymieniać? Jakie fundusze?

Cytat: "Shelter_kc"
Rozważam doczepienie Extra Wheela jednak wtedy jazda terenowa straci sens.


To raczej nie ma sensu, lepiej ograniczyć bagaż i spakować się w torby rowerowe i mały plecak.

Na ostatnie pytania odpowiedzi znajdziesz na: http://www.bikepacking.net , blog z mojego podpisu, blog 'Wciąż w drodze...' z linków po prawej stronie na moim blogu.

Najpierw przejrzyj, zrób dokładną listę rzeczy, które zabierasz, a potem pytaj ;]
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:08 »
Lubimy biwaki, nie lubimy kwater. Zostało nam to z turystyki "off-roadowej" jednak mamy sprzęt za cięzki na rower. Chcę wydać powiedzmy 300 zł i spedzać ten czas w taki sposób i możliwie najwygodniej.
Pomysł z odejściem od namiotu i wymianą śpiwora jest super, niskobudżetowy i znacznie ograniczający bagaż. Bedę wdzięczny za inne pomysły.
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:17 »
Pomysł na tarp znajdziesz na blogu RafalB, a jako letni śpiwór powinna wystarczyć Quechua Ultralight z Decathlonu.
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:17 »
No z takim sprzętem to sobie nie pojeździsz zbyt efektywnie. Przedmówcy w zasadzie powiedzieli wszystko i powinieneś się zdecydować czy wybierasz jednak pełną samowystarczalność czy noclegi na kwaterach.
Niezależnie od wyboru zapraszam do mnie na bloga (adres w stopce) oraz do bloga Toosha. Masz tam listy sprzętu wraz z wagami, kilka ciekawych pomysłów...

Za 300zł polecam wymienić z tych klockowatych rzeczy, które wymieniłeś, term-a resta i namiot. Bo na puchowy lekki śpiwór Ci nie starczy.

...najsensowniejszym wyjściem będzie tu chyba jednak bikepacking...

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:19 »
Cytat: "rafalb"
...najsensowniejszym wyjściem będzie tu chyba jednak backpacking...


Sugerujesz zostawienie roweru w domu i wypad z plecakiem? ;p
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:20 »
Może na miejscu byłoby pytanie: co to za góry..
Na pewno nie namiot. Krzaczek no.5 jest ok i wystarcza. Na lekkie załamanie pogody wystarczy worek na śmieci. Wiaty czy inne stodoły są super, o ile takie się znajdą.
Na pewno nie samopomp. Ciężkie, wielkie i delikatne. Jechałem raz z gostkiem, co miał "puzle" w torbie pod ramą (jaka firmówka, ale nie wiem co).
Śpiwór też lżejszy. Wg mnie pierwsza rzecz do zakupu.
Po "powrocie na ziemię" spokojnie zakładasz sztycowy albo torbę by Rafał i gra.
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:24 »
O jezussss...już poprawiłem :P

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:28 »
Cytat: "pajak_gdynia"
Po "powrocie na ziemię" spokojnie zakładasz sztycowy albo torbę by Rafał i gra.

Przepraszam, nie rozumiem :D i co to za torba ?
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:36 »
Przetłumaczę Ci to :P
"Kiedy już wymienisz kilka rzeczy i odchudzisz swój bagaż, spokojnie możesz założyć bagażnik sztycowy do roweru lub zastosować torbę by Rafał czyli taką:
http://wciazwdrodze.blogspot.com/2011/02/bikepackin-vol2-saddlebag.html

 :lol:

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:41 »
super jest ta torba,
sam ją zrobiłeś?
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 17:56 »
Sam, używam dopiero miesiąc, ale powinna być ok.

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 20:11 »
A ja dziś założyłem Rafałówkę pierwszy raz.


Tutaj jest w połowie wyładowana.
Pierwsze wrażenie - ale to jest duże i po co tyle pasków.

Pierwsza jazda: trzyma się i doskonale służy jako błotnik. Po naciągnięciu tych wszytskich pasków, zrozumiałem po co ich tyle. Naprężone usztywniają konstrukcję, nic się nie buja.

Projekt: Idealnie dopasowane do roweru - dokładnie zmierzyłem to co Rafał chciał i efekt widać.

Wykonanie: Uszyte dobrze. Wykonanie posiada cechy charakterystyczne dla tego całego trendu ultralight. Materiał jest lekki (a więc stosunkowo cienki), paski też są z tych cieńszych, sprzączki YKK. Wygląda, że szyta jest normalnymi nićmi. To wszystko przekłada się oczywiście na niską wagę.

W tym miejscu chciałbym dać szersze porównanie:
- materiał: to po prostu nie jest pancerna cordura 1000 i nie musi być. Ta torba nie będzie szorowała po ziemi, ani po kamieniach.
Jest podgumowany, ale szwy nie są podklejone, więc nie można mówić o jakiejś specjalnej wodoodporności. Worek na śmieci rozwiąże problem oczywiście.
- nici - mogłyby być grubsze, tak mi się wydaje. Choć pewnie i te wytrzymają 10 lat użytkowania.

Z przodu tank-bag również uszyty przez Rafała.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 20:14 »
Masz małego albo wielką torbę ;), jaka jest pojemność?
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 20:32 »
Nie wiem, czy po zrolowaniu nie masz jej zapiętej źle. Źle-znaczy się nie tak jak miałem w planie. :wink:  To nie jest tak, że po zrolowaniu klamerki zapinamy na krzyż, ale lewą z lewą, a prawą z prawą. Choć jeśli tak jest Ci wygodniej... :mrgreen:

Nici nie są specjalnie grube, ale szwy poleciałem potrójnie- nie obawiałbym się, że puszczą.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 2 Mar 2011, 21:27 »
Takie pytanie - kto z Was jeździł po górach w terenie rowerem?
Pytam, bo piszecie o wypakowanych torbach pod ramą, pod krzesłem, o bagażnikach sztycowych.... Wszystko fajnie - torba Rafała jest super, z bagażnikiem sztycowym Michał Wolff jechał na Słowację z tego co wiem, ale to nie zmienia faktu, że myśląc poważnie o jeździe w terenie te rozwiązania należy odrzucić
Rower w trudnym terenie wymaga opanowania, wyczucia.. ważny jest balans, szybka reakcja roweru na nasz ruch, możliwość wybrnięcia z niespodzianek na trasie choćby przed nadrzucenie przedniego czy tylnego koła lub poderwanie całego roweru
Jak to się ma do obciążania go sprzętem?
Wierzcie lub nie, ale zupełnie inaczej (choć matematycznie wychodzi na to samo) sprawdza się w terenie zestaw (rower+2kg bagażu) i biker niż rower i (biker + 2kg bagażu)

A co do samego sprzętu - jeśli nie masz dużo kasy to wspomniana alumata kosztuje 20zł, śpiwór na lato ważący poniżej 1kg w sklepach typu Decathlon, Go Sport etc znajdziesz w granicach 100zł, płachtę biwakową Milo kupisz za ok 180-190zł Jeśli to rozwiazanie odrzucasz, tani lekki namiot w wymienionych sieciówkach też powinien się znaleźć w granicach 200zł

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 02:32 »
Cytat: "skolioza"
Takie pytanie - kto z Was jeździł po górach w terenie rowerem?

też się nieco dziwię poszukiwaniom bagażników pod fulle itepe. Wiem,że można i tak śmigają jednak dla mnie to się mija  z celem. Albo rower na lekko i teren, albo sakwy i spokojna jazda. Jedno wyklucza drugie. Oczywiście można wybierać trasy boczne, nieubite, trudniejsze,,ale wtedy niewiele ma to wspólnego z czystą radością  z jazdy w terenie ( a przez to rozumiem, szybkość,zwrotność, wertepy)

Władowałem się raz z sakwami i było ciężko, nie polecam.

Cytat: "skolioza"
Wierzcie lub nie, ale zupełnie inaczej (choć matematycznie wychodzi na to samo) sprawdza się w terenie zestaw (rower+2kg bagażu) i biker niż rower i (biker + 2kg bagażu)


Mógłbyś rozwinąć:> Kiedyś kumpel mnie namawiał do plecaka kosztem zwrotniejszego roweru oraz lepszej pakowności,ale nacisk był na to pierwsze..( plecaka nie mam do dziś :wink: )

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 07:50 »
chodziło mi właśnie o prowadzenie, kontrolę roweru i w efekcie to na co możesz sobie pozwolić
Znacznie łatwiej jest podporządkować sobie rower nie obciążony, jadąc z plecakiem (z rozsądnie wybranym szpejem oczywiście), niż dociążony ekwipunkiem' w chwili gdy samemu jedzie się na pusto

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 07:53 »
Cytat: "toosh"
Masz małego albo wielką torbę ;) , jaka jest pojemność?


Mam małego i wielką torbę ;)

Co do pojemności, to nie mam możliwości, żeby ją zmierzyć. Przyszło mi do głowy, żeby jechać na korty tenisowe i policzyć ile piłek wejdzie do środka.
W torbie znajdowały się:
- narzędzia i dętka (w siatkowych kieszonkach w środku)
- ciepłe rękawice narciarskie,
- gruba bluza polarowa
- aparat fotograficzny - lustrzanka (podczas robienia zdjęć zastąpiona czapką, rękawiczkami i okularami - to dla moich dociekliwych kolegów :D )

Jeszcze o tych niciach - to jest takie pierwsze wrażenie. Myślę, że nie puszczą, bo faktycznie miejsca mocowań pasków są przeszyte wielokrotnie. Przejechałem z torbą ledwo 20km asfaltem - nie oceniam jej trwałości.
Po prostu grubsze nici stworzyłyby wrażenie pancerności, a tak powstaje wrażenie że konstrukcja jest solidna ale przemyślana w kierunku niskiej wagi.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6487
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 08:35 »
Ja mam taką skromną torbę :D  podsiodłową od Rafała. Strasznie dużo tych różnych paseczków i w pierwszej chwili nie potrafiłem tego do roweru doczepić. Okazuje się jednak, że wszystkie te paseczki są bardzo potrzebne i bardzo starannie przyszyte.Jak dla mnie największą zaletą tej torby jest jej uniwersalność. Można w nią włożyć troszkę tylko szpeja i wtedy ją ładnie skompresować jak to fachowo Rafał nazywa, można też ją więcej napchać i pomieścić więcej rzeczy.
O trwałości jeszcze się nie wypowiem, bo to dopiero 70 km.



Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 13:05 »
Michale, nie jeździłem w Stanach, nie wiem jakie są tam realia i co w nich oznacza trudny teren... Myślę że powinniśmy raczej odnosić się do naszych warunków - zauważ że tam jeżdżą  np wielkie osobowe auta z 6 litrowymi benzynowymi silnikami żłopiącymi niezliczone ilości paliwa, które u nas, czy w Europie w ogóle, pojawiają się jedynie jako fanaberia ekscentrycznego miłośnika motoryzacji (przykład nieco z innej beczki, ale obrazujący, że to co sprawdza się tam, nie musi sprawdzać się u nas)

Ponadto nie uważam aby słusznym było przyrównywanie wyjazdu mającego formę zorganizowaną (nieważne czy w formie zawodów czy nie) do wycieczki 2 kolegów Zważ ze w wypadku kiedy pojawia się organizator i uczestnicy mu bliżej nie znani, trasa obfituje raczej w trudności kondycyjne ale poziom techniczny jest raczej umiarkowany Wystarczy - nawet z naszego podwórka - przejechać trasą kilku górskich maratonów, czy nawet Transcarpatii

A do maratonów z kolei nawiązując, czytałem gdzieś (wybacz nie wymagaj ode mnie teraz skanów czy linków) wypowiedź samego rowerowego guru Garego Fishera, który po przejechaniu górskiego maratonu w Istebnej w 2006roku stwierdził że trasa łatwa nie była
A przejechał ją mój kolega na rowerze trekkingowym...

Konkludując: Da się? da! sprzęt, czy też jego rozłożenie nie jest tu przeszkodą, ale odpowiednio go dobierając można mieć po prostu większą frajdę z obcowania z naturą

Zaznaczam także że takie jest moje zdanie, poparte 15 letnim doświadczeniem głównie w terenie Nikomu go jednak nie narzucam

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 17:39 »
Tak jak już mówiłem wcześniej formuła wyjazdu jest taka a nie inna. Mimo, że przemawiają do mnie argumenty wygody, niższych kosztów kwater to ze względu na upodobania mojego kolegi i własną ciekawość chcielibyśmy zrobić/robić to właśnie w sposób połączony z biwakiem na własną rękę.
Skolioza ma niewątpliwą rację mówiąc o różnicach między obciążeniem roweru a rowerzysty tą samą masą. Rower obciążony prowadzi się zupełnie inaczej a kontrola nad nim jest trudniejsza. Zgadzam się również z Tobą, że się da obwiesić rower i przejechać. Jednak ja chciałbym mieć przy tym jak największą przyjemność z pobytu w tym terenie, jak najdalej zajechać i zobaczyć jak najwięcej. Dlatego szukam złotego środka w wymienionym budżecie.
Pomysł:
Zmienię śpiwór na lekki i przytroczę pod plecak, zmienię matę na lekką – ją przytroczę do kierownicy. Lekki stelaż namiotu pod ramę i zabiorę sam tropik również doczepiony albo upchany w plecaku lub przytroczony do siodła. Masa sprzętu kampingowego zmieści mi się w 3 kg. Czy to jest w miarę rozsądne?
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna Daniel

  • turysta licznikowy
  • Wiadomości: 2413
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 16.03.2009
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 18:08 »
Zupełnie nie rozumiem, czemu upieracie się przy dwóch osobnych namiotach. Jeden będzie zawsze lżejszy od dwóch, nie mówiąc już o objętości.

Niebieski szlak i kolce, niebieski szlak i kolce.

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 18:16 »
:) mój kolega nie jest forumowiczem, do niego to pytanie należy kierować. Ja nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi... Nigdy nie dałem mu powodów, nie było nawet okazji aby mógł mieć opory przed spaniem ze mną w jednym namiocie. Uważa, że to jest nie na miejscu i tyle... ja się mogę tylko z tego śmiać i dźwigać mój ciężki 3 osobowy namiot wyłącznie ku swojej wygodzie.
Nie odpowiem Ci na Twoje pytanie, nie znam odpowiedzi - przynajmniej racjonalnej :)
Jest to jedna z brzegowych których nie przeskoczymy.
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 18:46 »
Wymień ten namiot nawet na najzwyklejszego tarpa. 3kg to przynajmniej o połowę za dużo jak na namiot dla jednej osoby. W ostateczności zabierz folię budowlaną- sprawdza się jako tarp, jeśli masz tak mało kasy.

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 19:10 »
tropik plus rurki do niego to 2,2 kg
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1820
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 19:35 »
Niekiedy bez obciążania roweru nie da się przejechać planowanej trasy. Trzeba wtedy decydować się na kompromis :)
No ale jeśli tu o polskie góry chodzi to faktycznie nie ma sensu targać całej bazy ze sobą. Schroniska górskie, młodzieżowe, kwatery prywatne - jest tego trochę i nie kosztuje jakichś wielkich pieniędzy. Ja zrobiłem traskę Kraków-Turbacz-Lubań-Szczawnica-Przechyba-Łabowska-Jaworzyna-Krynica-Bieliczna-Ostry Wierch-Wysowa-Konieczna-Radocyna-Krempna-Jasło w 5 dnie z plecaczkiem o pojemności 18L.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 3 Mar 2011, 21:46 »
Cytat: "Michał Wolff"
Oj chyba jednak relacji Pabla nie czytałeś  :wink:

jeszcze nie - w pracy byłem ;) nadrobię to się wypowiem

E: przeczytałem...
300km w górach bez wsparcia wymaga nieco więcej miejsca na sprzęt, prowiant etc niż 3 dniowa wycieczka w Pl, gdzie w razie czego do cywilizacji nie ma aż tak daleko Tak jak napisałem poprzednio - to są mimo wszystko inne realia rowerowania w górach, od tych które zakłada autor wątku (stąd pewnie wynikala konieczność takiego a nie innego wyekwipowania i rozłożenia sprzętu - przy potrzebnej tam ilości rzeczy był to pewnie najrozsądniejszy kompromis między właściwościami jezdnymi roweru a masą targaną na plecach)
W sytuacji jednak, którą zakłada ten wątek, ciągle nie uważam aby takie zabiegi jak dociążanie roweru były konieczne a tym bardziej wskazane Dostęp do zaopatrzenia, ludzkie osady w razie sytuacji kryzysowej występują na tyle często ze ekwipunek może być zminimalizowany, a dzięki temu nie musi być wieszany na rumaku

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 4 Mar 2011, 13:13 »
Tylko, że Shelter_kc jasno określił, że chce biwakować na dziko. I taka jego wola, i bardzo dobrze.  A to już zaczyna przypominać CTR.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 4 Mar 2011, 15:03 »
Cytat: "rafalb"
Tylko, że Shelter_kc jasno określił, że chce biwakować na dziko. I taka jego wola, i bardzo dobrze.  A to już zaczyna przypominać CTR.

przeczytaj proszę raz jeszcze co napisałem
i jeśli dalej uważasz że 3 dni w polskich górach mogą zaoferować 300km w dziczy, gdzie jesteś zdany tylko na siebie, bez dostępu do możliwości uzupełnienia zapasów i innej ludzkiej pomocy (W RAZIE TAKIEJ KONIECZNOŚCI, a nie z założenia )to wskaż miejsce - chętnie tam pojadę już w ten weekend  :lol:

Oczywiście możemy sobie udowadniać że da się jeździć w terenie z lekkim bagażnikiem, argumentując że "tak ludzie jeżdżą" i pokazując na poparcie tego relację z niemal 3x dłuższego (czasowo i dystansowo pewnie też) niż planowany wyjazd, w dodatku z odcinkiem równym odległości z Krakowa do Warszawy na którym nie masz możliwości skorzystania z ludzkiej pomocy w razie czego...

Równie dobrze na pytanie czy na 3 dni na Roztoczu wystarczą do zapakowania się same tylne sakwy można wrzucić link do relacji z islandzkiego interioru gdzie gość jedzie z kompletem sakw i przyczepką Argument "bo ludzie tak jeżdżą" jest tu równie trafny co w przedmiotowym przypadku...

Tyle z mojej strony - kogo mialem przekonać przekonałem Kto dalej nieprzekonany niech najlepiej obie techniki sprawdzi w praktyce  :)

Offline Mężczyzna Pustelnik

  • Wiadomości: 1442
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 13.03.2010
3 dni w górach
« 4 Mar 2011, 15:54 »
Dyskusja będzie trwała dłużej niż ten wyjazd.  :D
Ach, każdy rowerzysta zwykł, o grację dbać i styl. I aby linię mieć i szyk, przemierza setki gmin.
Rozkoszny życia jego tryb i piękny szprychy błysk. A kiedy wita długi zjazd, rozjaśnia mu się pysk.


Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
3 dni w górach
« 4 Mar 2011, 18:02 »
Cytat: "skolioza"
i jeśli dalej uważasz że 3 dni w polskich górach mogą zaoferować 300km w dziczy, gdzie jesteś zdany tylko na siebie, bez dostępu do możliwości uzupełnienia zapasów i innej ludzkiej pomocy (W RAZIE TAKIEJ KONIECZNOŚCI, a nie z założenia )to wskaż miejsce - chętnie tam pojadę już w ten weekend  :lol:


Zapraszam na Kaszuby! No jedynie nie są to "góry" w powszechnym tego słowa znaczeniu. Ale 300km offroadu to na pewno się znajdzie, szczególnie teraz.

Sorki za offa.
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 4 Mar 2011, 18:49 »
Skoliozo, zrozumiałem co napisałeś, jak najbardziej.

Piszesz, że nie potrzeba dociążać roweru namiotem, zbyt dużą ilością jedzenia, śpiworem itd. ponieważ w Polsce można sobie przenocować w schronisku, skoczyć do sklepu itd. Ja się z Tobą jak najbardziej zgadzam.

Problem jest taki, że autor wątku chcę sobie "stworzyć" inne warunki. Rozumiesz? Nawet kiedy będzie miał pod nosem agroturystykę on CHCE przenocować na dziko. A skoro tak CHCE to jego sprawa i nam nic do tego. Jest zdecydowany i koniec. Chce taką przygodę.

A w tym wątku mamy mu doradzić jak się spakować na taki wyjazd, co ma zabrać, a nie na siłę wpajać, że "przecież masz tam pełno restauracji i schronisk, na co Ci namiot?!

Czy teraz się rozumiemy? :wink:

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 4 Mar 2011, 22:26 »
Cytat: "rafalb"
Skoliozo, zrozumiałem co napisałeś, jak najbardziej.

Piszesz, że nie potrzeba dociążać roweru namiotem, zbyt dużą ilością jedzenia, śpiworem itd. ponieważ w Polsce można sobie przenocować w schronisku, skoczyć do sklepu itd. Ja się z Tobą jak najbardziej zgadzam.
...

Czy teraz się rozumiemy? :wink:

jak widać z powyższego Twojego postu Rafale - nie

Ja nie namawiam aby korzystać z premedytacją z agroturystyki, nastawiać się na nią! Ba, nawet - jeśli przeczytasz nieco wstecz - doradzam co kolega może zabrać do spania na dziko, co nie waży tyle co jego 3 osobowy namiot Piszę jedynie że w razie WYPADKU, NIEPRZEWIDZIANEJ SYTUACJI LOSOWEJ etc nie zostaje sam na odludziu - zawsze w relatywnie niedużej odległości znajdzie się osada ludzka w której może zostać udzielona choć prowizoryczna pomoc
Bo przecież chyba nikt o zdrowych zmysłach np po poważnym upadku z uszczerbkiem na zdrowiu (czego nikomu nie życzę), lub po nocce kiedy w czerwcu temperatura spadnie grubo poniżej zera i mamy oznaki niebezpiecznego dla zdrowia wychłodzenia organizmu nie będzie zgrywał twardziela i starał się być samowystarczalnym zmieniając swe życie w "Dotknięcie Pustki"
A w związku z tym, że jednak "w razie czego tfu, tfu, tfu" nie jesteśmy sami, zdani jedynie na siebie i w odległości 100km nie ma żywej duszy, można sobie pozwolić na takie dobranie ekwipunku aby zmieściło się w plecaku bez dociążania roweru

Czy teraz się rozumiemy? :wink:

Cytuj
Zapraszam na Kaszuby! No jedynie nie są to "góry" w powszechnym tego słowa znaczeniu. Ale 300km offroadu to na pewno się znajdzie, szczególnie teraz.

Pająku drogi - myślę że i ode mnie do Ciebie można by przejechać jedynie terenem - to akurat nie ma znaczenia Chodzi o to że nieco inaczej szpeisz się na wyjazd 300 kilometrowy w terenie, gdzie chcąc nie chcąc mijasz jakąś cywilizację lub masz do niej "rzut beretem", a inaczej gdy to 300 km to totalne bezludzie - bez ludzi którzy w razie czego mogą udzielić Ci pomocy, bez sklepów gdzie możesz uzupełnić swój prowiant etc... W takim wypadku wiesz, że musisz być gotowy na wszystko - a to z kolei wydłuża listę rzeczy które zabrać musisz A to z kolei może spowodować że rozsądniej bagaż będzie rozłożyć na rower i Ciebie

Kurde, napisałem w tym wątku już chyba 4 raz to samo, tylko za każdym razem innymi słowy....

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
3 dni w górach
« 5 Mar 2011, 08:09 »
W takim razie, nawet się nie rozumiejąc zgadzamy się ponownie. :mrgreen:

Wszelkie torby zostały tu zaproponowane głównie dlatego, że Shelter zaproponował taki, a nie inny zestaw sprzętu. Małą ilość gotówki jaką chce przeznaczyć na jego odchudzenie. Jak mogłem przeczytać nie bierze pod uwagę tarpów, a co dopiero płacht biwakowych. W takiej sytuacji w tą torbę wejdzie chociaż ten wielgachny namiot, któremu wszyscy się dziwią. Tego na plecach nie przewieziesz, stąd wszelkie torby których nie lubisz. :wink:  

Jeśli posłucha rad, zdecyduje się na bardziej spartańskie warunki i spakuje w plecak to tylko lepiej dla niego. Jeśli nie to zostaje mu torba, tyle.

Innymi słowy, dla mnie stanowią one dopełnienie plecaka i odciążenie pleców, a nie jego zastąpienie. Jak widziałeś na CTR ludzie również wożą plecaki.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 5 Mar 2011, 08:57 »
no i gitarra!
chociaż, kurczę mając te 300zł to ten namiot to można by zmienić na mniejszy, relatywnie lekki I wtedy szmata do/przy plecaku a ew sam stelaż  pod górną rurę ramy...

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 10 Mar 2011, 08:23 »
Dziękuję za odpowiedzi, chwilkę mnie nie było i mam pewne przemyślenia.
Namiot a raczej sam tropik to 1,5 kg - pod plecak
Stelaż ze szpilkami to 0,65kg - pod górną rurę
Śpiwór Snugpak Jungle 0,85 kg - w plecak (malutki gabaryt) 225 zł
Karimata - tu jeszcze nie mam pomysły na model ale to do 0,30 kg przytroczona do kierownicy
pozostałe drobiazgi w plecak - ten nie powienien ważyć więcej jak 4 kg.
Myślę, że bardziej tego nie przemyślę, nie zrezygnuję z namiotu na rzecz poncho czy płachty... jakoś nie leży mi to. Jeżeli macie pomysł na wygodny, lekki i niedrogi namiot to dajcie znać. Rozwiązania typu norka snajperska również średnio mi pasują. Brałem pod uwagę lekkigo HI-Teca 2 os. 2,3 kg i podmianę szpilek na te z Veiga ale w sumie nie wiele on wnosi. Waga zmieni się nieznacznie. Veig oferuje możliwość schowania roweru w gratisie i tym samy nie prowokowanie zbłąkanych grzybiarzy do większego zainteresowania naszym mini obozem.
Tak naprawdę wszystkie nasze przemyślenia zweryfikuje pierwszy taki wyjazd a na ten czas 0 doświadczenia więc dzięki za pomoc i za to, że powstrzymaliście się od szyderczych uwag.
Kilku z Was istotnie nam pomogło i bardzo dziękuję. Jest tu taka opcja POMÓGŁ i informacja ile razy przy danej osobie. Chciałbym porobić wpisy osobom które mi pomogły, jak to zrobić?
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1176
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
3 dni w górach
« 10 Mar 2011, 15:51 »
Pod każdym postem w temacie założyciel tematu widzi zakładkę "pomógł". Kliknij więc pod postem osoby, która Ci pomogła. Czy Ci pomogłem?  :wink:

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 10 Mar 2011, 16:06 »
no tak :D
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1176
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
3 dni w górach
« 10 Mar 2011, 16:27 »
Oooo podskoczyło mi w "Pomógł" z 1 na 2 razy  :D

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 21 Mar 2011, 14:00 »
Skompletowałem ekwipunek wg waszych wytycznych.
Namiot Coleman rigel x2 -1 kg
Śpiwór  quechua - 0,7 kg
Karimata quechua - 0,2 kg
nic nie troczę do roweru, namiot i śpiwór są w plecaku, mata pod plecakiem.
Cały plecak będzie ważył ok. 4-6 kg w zależności od pory dnia - ilości prowiantu i wody.
Budżet nadwyrężyłem ale jestem zadowolony.

Dziękuję za odpowiedzi.
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
3 dni w górach
« 21 Mar 2011, 20:22 »
hehe szarpnąłeś się na namiocik :) ale myślę że żałować wyboru nie będziesz

Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 22 Mar 2011, 13:46 »
Przemawia do mnie to co pisałeś o "matematyce". Stąd ta decyzja.
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
3 dni w górach
« 28 Mar 2011, 22:54 »
Cytat: "cinek"

Co do pojemności, to nie mam możliwości, żeby ją zmierzyć.

Jak to nie? :shock: Wystarczy nalać do środka wody! Ja tak zmierzyłem moją torbę od Rafała. Wygląda na znacznie mniejszą od Waszych (nic dziwnego, trzeba było zostawić nad kołem ponad 10 cm miejsca na pracę wahacza, a i tak, gdy nie przyłożę się do kompresji, to zdarza jej się przytrzeć ;)) i wyszło 8 litrów.

Cytat: "Shelter_kc"
:) mój kolega nie jest forumowiczem, do niego to pytanie należy kierować. Ja nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi... Nigdy nie dałem mu powodów, nie było nawet okazji aby mógł mieć opory przed spaniem ze mną w jednym namiocie. Uważa, że to jest nie na miejscu i tyle... ja się mogę tylko z tego śmiać i dźwigać mój ciężki 3 osobowy namiot wyłącznie ku swojej wygodzie.
Nie odpowiem Ci na Twoje pytanie, nie znam odpowiedzi - przynajmniej racjonalnej :)
Jest to jedna z brzegowych których nie przeskoczymy.


No wiesz co! Co to za kolega, co nie chce z Tobą spać?! :shock: Zmień kolegę! ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Shelter_kc

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 13.12.2010
3 dni w górach
« 29 Mar 2011, 11:11 »
Aard już mi to wcześniej radziliście przy tym gdy dyskredytował aluminiowego trekkinga. Nie licząc niektórych jego fobii to naprawdę wporządku facet więc pewien "koszt" znajomości warto ponieść.
Rock\'n\'roll to nie rurki z kremem.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
3 dni w górach
« 30 Mar 2011, 23:56 »
Cytat: "Shelter_kc"
Nie licząc niektórych jego fobii to naprawdę wporządku facet

No cóż, widać miłość jest ślepa ;)
A tak serio, to sorki, już się nie wtryniam w Twoje prywatne sprawy.
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum