Autor Wątek: Mój patent na....  (Przeczytany 86822 razy)

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 314
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: Mój patent na....
« 17 Lis 2019, 00:28 »
W zasadzie to miałem na myśli, że nie kleję tylko wymieniam na nową. Opcja załatwienia transportu nie wchodzi u mnie w rachubę, a z buta za daleko. I jako prawdziwy Polak mądry po szkodzie jestem już po akcji zalania detek mleczkiem. Teraz i gwoździe mi nie straszne. ;D
Paweł.

Offline Mężczyzna kotek_terrorysta

  • Wiadomości: 44
  • Miasto:
  • Na forum od: 22.08.2018
    • Moje podróże
Odp: Mój patent na....
« 17 Lis 2019, 07:54 »
Ło cie panie.

  1. Z szukaniem dziury żartowałem. Nawet dałem emotikonkę zeby to było jasne.

  2. W razie złapania pany po drodze do pracy, nie ma opcji przypięcia i zostawienia. Po południu nie było by po co wracać. Szopienice to takie miejsce gdzie potrafili ukraść przypięty rower  z firmowego parkingu na którym jest ochrona i monitoring.

   3. Nie mam też opcji transportu, inaczej niż komunikacją miejską. A niestety jak rano ludzie jadą do pracy, nie ma opcji żebym sie zmieścił z rowerem.

  5. W rowerze mam piastę biegową z torpedo. Rozkręcenie tego i zakręcenie zajmuje chwilę. Najwięcej czasu zawsze traciłem żeby ustawić koło prosto, i zachować jednocześnie dobry naciąg łańcucha.

  4. Szukanie dziury jest łatwe. Jak pisałem są zalane niewielką ilością denaturatu. Po zrzuceniu opony, wyciągam na bok dętkę i patrze gdzie się wylewa. To zajmuje dosłownie chwilę. Przecieram szmatką, nakładam taśmę, chwile czekam. Zakładam oponę, dętkę, pompuje i wio.

   5. Opony Shwalbe Smart, a i tak się zdarza że dętka strzeli. Kiedyś sprawdzałem czemu mam dziurę w dętce skoro na nic nie najechałem a opona jest cała. W laboratorium wyszło że dętka miała wadę fabryczną - pęcherzyk powietrza w materiale. Przez co ścianka była cieńsza w tym miejscu. Wystarczy gwałtowniejszy skok ciśnienia i materiał puszcza.


Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2881
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Mój patent na....
« 17 Lis 2019, 09:34 »
Ok. Każdy ma swój patent na przeżycie. Jednak podobnie jak #globalbus w ostatnich kilku latach w drodze do pracy złapałem jedną gumę. Dyskusja zatem mocno teoretyczna. Nie zgodzę się jednak, że dziurę w dętce jest łatwo zlokalizować. Zatem jeżeli chcemy coś zrobić szybko to zmieniamy dętkę. Tak robię też na wyjazdach. Zmieniam dętkę a łatam na biwaku. Ostatnio jednak (puk, puk, puk  w niemalowane) przebicia mnie omijają. I niech tak zostanie.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna skaut

  • Wiadomości: 672
  • Miasto: Emilianów
  • Na forum od: 30.11.2014
Odp: Mój patent na....
« 17 Lis 2019, 10:34 »



W laboratorium wyszło że dętka miała wadę fabryczną - pęcherzyk powietrza w materiale.

Tu mnie zaimponowałeś

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum