Autor Wątek: Przewóz wody w konfiguracji bikepackingu  (Przeczytany 3944 razy)

Offline Mężczyzna Gravel mental

  • Wiadomości: 49
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 23.08.2024
Może ktoś doradzi jak wygodnie przewozić wodę na gotowanie i picie? bidony są męczące i trzeba je dzielić, jeden do picia drugi woda czysta i brakuje zazwyczaj na poranną kawkę i zupkę 1L minimum.
Już nie mowie o piwku gdzie to wozić? bikepacking troche sie zaciera ten balans jak dochodzą torby na widelec i myślę by iść w sakwy powoli 15L x2. Ogolnie na widelcu bidony woziłem ale sa czesto usyfione i zapach z bidonu zazwyczaj jest wiadomo jaki. Woziłem cała butle wody na widelcu w koszyku i obejma. Ale zapinanie tego to jest sporo zabawy na sztywno. Jakies rady i konkluzje? Moj rynsztunek to spanie na kiere topeak 10L, podsiodłowa 15L, full frame ok. 8L i pasniki x2

Offline Mężczyzna michuss

  • Wiadomości: 409
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 28.02.2014
Ja wodę kupuję przed samym biwakiem (najczęściej 1,5 l gazowanej do picia i 1,5 l zwykłej do gotowania, higieny, plus też do wypicia) i wiozę to w takim woreczku na plecy, który przez cały dzień jedzie zwinięty w bagażu. Woda do picia na bieżąco jedzie albo w bidonie, albo w zwykłej butelce w koszyku.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 3326
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
A koszyk pod skośną rurą wozisz? Ja tam pakuję butelkę 1,5L z cieczą do umycia rąk

Offline Mężczyzna Góral nizinny

  • Wiadomości: 402
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 02.10.2013
Worek na plecy jest bardzo praktyczny. Zakładasz wtedy kiedy jest potrzebny. Można też wykorzystać plecak z bukłakiem. Są całkiem pojemne.
Za Dzikiej Róży zapachem idź na zawsze upojony wśród dróg -będzie clę wiódł...   K.I.Gałczyński

[img width=201 height=50]http://st66.static.bikestats.pl/u18136y2014v3.g

Offline Mężczyzna Gravel mental

  • Wiadomości: 49
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 23.08.2024
Pod ramą raczej nie chce bo raz mi wypadł narzedziownik na wertepach, w ramie kolejne 2 miejsca zajmuje torba full frame z kuchnią, kijki do namiotu elektronika;d Plecaki na plecy odpadają bo to bardzo grzeje ciało, fajna opcja jak ktoś na ultra jeździ sie scigać z tym węzykiem;)

Offline Mężczyzna Gravel mental

  • Wiadomości: 49
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 23.08.2024
Powoli dochodzę do wniosku, że jak mam wozic namiot i kuchnie w miare skompresowane i lekkie pod bikepacking to bardziej tu zaczyna się sakwiarstwo. Bikepacking na kwatery lub bardzo minimalistycznie 3 torby max

Offline Mężczyzna bzyk69

  • Wiadomości: 592
  • Miasto: Pszczyna
  • Na forum od: 27.08.2021
To też zależy, kto ile tej wody potrzebuje. Mnie bikepacking kojarzy się z minimalizmem, i ten minimalizm stosuję również w używaniu wody :) Ja zazwyczaj w litrze się mieszczę, ale ja nie jem kolacji, a na śniadanie owsianka plus kawka. Higiena to u mnie zapotrzebowanie na około 100gr. wody. Tylko zęby i "dół" - wyrabiam się :) Takie zbytki jak mycie rąk, i inne niepotrzebne czynności, to zostawiam w domu razem z sakwami ;)

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 3064
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
To też zależy, kto ile tej wody potrzebuje. Mnie bikepacking kojarzy się z minimalizmem, i ten minimalizm stosuję również w używaniu wody :) Ja zazwyczaj w litrze się mieszczę, ale ja nie jem kolacji, a na śniadanie owsianka plus kawka. Higiena to u mnie zapotrzebowanie na około 100gr. wody. Tylko zęby i "dół" - wyrabiam się :) Takie zbytki jak mycie rąk, i inne niepotrzebne czynności, to zostawiam w domu razem z sakwami ;)

Bo do tego bikepacking się sprowadza (również) :)
Albo się trzymie cywilizacji (i można sobie kupić/nabrać), albo z min. ilością wody.

Wożę butelki pet w sakwach, najprościej, w koszyku mam bidon (do polewania) i 1l pet do picia.
Woda w bidonie śmierdzi (po pewnym czasie), albo fermentuje (to już koniec) - nie lubię tego, piję tylko wodę z petów.


Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 1038
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
bikepacking troche sie zaciera ten balans jak dochodzą torby na widelec i myślę by iść w sakwy powoli 15L x2.

Niedawno przetoczyła się wojna o tym, że bikepacking to przemijająca moda. Coraz więcej rowerzystów zachwyconych torebkami (bo fajnie to wygląda) odkrywa ich braki i wraca do bagażnika.

Woda to największy problem w bikepackingu. Ja wożę standardowo jedną butelkę wody. Jak potrzebuję więcej - w ruch idzie plecak. Zdarza mi się mniejszy zapas wody przyczepiać gumkami na podsiodłówce lub uprzęży na kierownicy. Najlepiej jak są to duże butelki, ale napełnione tylko w połowie. Wtedy wyciskam powietrze, spłaszczam butelkę i mam pewność, że się nie wysunie.

A koszyk pod skośną rurą wozisz? Ja tam pakuję butelkę 1,5L z cieczą do umycia rąk

Szczęściarz. U mnie jest tak mało miejsca między kołem a ramą, że o wożeniu wody w tym miejscu mogę zapomnieć.

Ja zazwyczaj w litrze się mieszczę, ale ja nie jem kolacji, a na śniadanie owsianka plus kawka. Higiena to u mnie zapotrzebowanie na około 100gr. wody.

W ciepłe dni w ciągu dnia potrafię wypić 4-5 litrów wody. Na wieczór i rano potrzebuję co najmniej 1,5 litra. Ale ja gotuję i się myję.

Woda w bidonie śmierdzi (po pewnym czasie)

Ja na dłuższe wyjazdy nawet nie zabieram bidonu. W koszyku na bidon wożę po prostu butelki, które wymieniam z każdym zakupem nowej wody czy napoju. Bardzo lubię butelki od Żywca Naturals (1,2 litra). Lubię i te butelki i smak tej wody.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 3064
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Cytat: sinuche w Dzisiaj o 08:19
Woda w bidonie śmierdzi (po pewnym czasie)

Ja na dłuższe wyjazdy nawet nie zabieram bidonu. W koszyku na bidon wożę po prostu butelki, które wymieniam z każdym zakupem nowej wody czy napoju. Bardzo lubię butelki od Żywca Naturals (1,2 litra). Lubię i te butelki i smak tej wody.

No ale bidon ma dziubek/zatyczkę, sprawdza się przy polewaniu w czasie jazdy - tylko dlatego go używam.
W mojej aktualnej konfiguracji (kiera), potrzebowałbym zamontować koszyk na bidon na końcu mojej quasilemondki - takie zapotrzebowanie mi wyszło w czasie ostatniego wyjazdu :)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Brzydzicie się bagażnika to macie problem ...





Ja wolę mieć 2.5 browara zawsze pod ręką.

Offline Mężczyzna Gravel mental

  • Wiadomości: 49
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 23.08.2024
Dzieki za podzielenie sie własnymi zmaganiami z owym tematem panowie weterani wyprawowcy;)
Widze, ze nie jedna osoba myśli podobnie i tez woli świeże butelki niż skisłe bidony w upalne dni;P po 3 latach jazdy na lekko faktycznie mysle nad bagażnikiem i sakwami. Zauważyłem tez ze torba na kierze w ktorej mam spanie ugniata mi pancerze przez co praca przerzutki jest gorsza, nie wspomnę o przecieraniu sie ramy po obwieszeniu roweru

Offline Mężczyzna c2c

  • Wiadomości: 34
  • Miasto: wlkp
  • Na forum od: 08.06.2019
Ja używam bidonów Camelbak i woda nie zmienia smaku nawet przez kilka godzin, a jestem na to wrażliwy. Od niedawna używam ich bukłaka i też jest spoko. Specialized Purist też nie zmienia smaku wody.
Używałem bidonów Isostar, Elite, bukłaki z Decathlonu i Hydrapak i tam rzeczywiście woda po krótkim czasie nabierała smaku plastiku, aż zdarzyło mi się ją zwymiotować.
 

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6301
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Mój patent na smak wody (tudzież brak smaku, jeśli to czysta woda):
https://sortiment.lidl.ch/de/catalog/product/view/_ignore_category/1/id/12750/s/zitronensaft-0031323/#/
Wystarczą 2 "siknięcia" na bidon, więc taka buteleczka jest na 2-3 tygodnie :)

No, ale ja nie bajpakinguję :p
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline Mężczyzna zws

  • Wiadomości: 297
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 10.10.2015
Brzydzicie się bagażnika to macie problem ...

W tym rzecz :)



Woda "techniczna" najlepiej mi leży pod dolną rurą albo przy nieszczęsnym bagażniku. ;) Butelki PET, bo lekkie, pojemne, trwałe i szczelne. Pitna w bidonie na kierownicy, wygodnie i łatwo uzupełniać w wodopojach. Bidon Camelbak podium, nic mi nie śmierdzi i ustnik ma bdb. :)
Pozdrawiam, Zbyszek

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum