Ankieta

Czy Tailfin AeroPack jest bagażnikiem?

nie
tak

Autor Wątek: Czy Tailfin AeroPack jest bagażnikiem?  (Przeczytany 1672 razy)

Offline Mężczyzna michal.je

  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 24.10.2024
Tak sobie czytam i czytam wątek z zainteresowaniem opinii innych ludzi.

Przerabiałem zwykły bagażnik, tailfina (czy jak to się tam piszę, pożyczony - SZKODA, ale żal mi kasy na to), torbę za siodło, sakwy, torbo-sakwę i różne inne cuda.

Wszystko ma swoje zady i walety  ::)

Moim skromnym zdaniem zawsze wygrywa tailfin, wygoda, masa, aero - wszystko jest na swoim miejscu, jedyna wada to cena wg mnie.

Torby za siodło nie lubię ze względu na upierdliwe pakowanie, wyciąganie czegokolwiek itd. Już wolałem zwykły bagażnik z torbą i plus kilogram czy więcej.

Offline Mężczyzna Cokeman

  • Wiadomości: 824
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 24.05.2013


Głosowaniem w takich sprawach to sobie można pupę wytrzeć, chyba wiesz jak funkcjonuje życie w sieci? Połowa ludzi to zagłosuje tak, a nie inaczej, żeby komuś dosrać.

Tak działa głosowanie każde, nie tylko w sieci  :D

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Przerabiałem zwykły bagażnik, tailfina (czy jak to się tam piszę, pożyczony - SZKODA, ale żal mi kasy na to), torbę za siodło, sakwy, torbo-sakwę i różne inne cuda.

Wszystko ma swoje zady i walety  ::)

Moim skromnym zdaniem zawsze wygrywa tailfin, wygoda, masa, aero - wszystko jest na swoim miejscu, jedyna wada to cena wg mnie.

Ja też stosuję kombinacje róznych rozwiązań w zależności od aktualnych potrzeb. Mam różnej wielkości podsiodłówki, różnej wielkości torby na kierownicę, uprzęże do worków, worki transportowe mniejsze i większe, rózne bagażniki, także przednie i wieszane na kierownicy, koszyki transportowe, Tailfina, sakwy, plecak, itp. Czasem jeżdżę na lekko, a czasem zabieram prowiant, paliwo i browary na kilka dni bez dostępu do sklepu.

U mnie Tailfin przegrywa z powodu wyglądu i ograniczonej pojemności. IMO jest nawet brzydszy niż rower karbonowy.

Zwykły bagażnik (a przecież są bagażniki mocowane jak Tailfin do rowerów bez mocowań) jest IMO prostszym i bardziej uniwersalnym rozwiązaniem, Do tego tańszym i trwalszym - np. w razie gleby.

Jak mam przewieźć mało rzeczy to nie potrzebuję bagażnika (w tym Tailfina), wystarczy mi torba na kierownicę z super dostępem do rzeczy, lekka i nie wymagająca niczego z tyłu. Jak mam wozić więcej rzeczy, to Tailfin staje się za mały i dużo wygodniejszy jest dla mnie bagażnik z workiem. Wożę tam rzeczy niepotrzebne po drodze, a jednocześnie wygodne do zabrania - np. na biwak/nocleg/do namiotu/itp. Te  rzeczy nie bardzo wchodzą na kierownicę, więc wolę je wozić na bagażniku. Mam wtedy niemal nieograniczoną pojemność i nośność do dyspozycji.

Dla mnie worek na bagażniku jest odpowiednikiem komory plecaka w turystyce pieszej, a torba na kierownicy jest odpowiednikiem klapy plecaka. Jednoczęsnie mam łatwy dostęp do tych niewielu rzeczy, które używa się po drodze, i mniej łatwy dopstęp do pozostałych rzeczy. Za to nie mam pierdyliona torebeczek, o które trzeba zadbać, choćby na biwaku, w podróży czy na deszczu, i które choć lekkie, w sumie sporo ważą.

A w razie porzeby, do bagżnika od ręki można doraźnie podczepić niemal wszystko ... od arbuza, po dwie dwu i pół litrowe butle browara.

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 1038
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
Więc po co się silić na głupie klasyfikacje typu, ze Tailflin to bagażnik? To jest po prostu oryginalny i bardzo dobrze pomyślany system przewozu bagażu.

Ewolucja systemu Tailfin:
1. Bagażnik pod sakwy - nie wypaliło, bo zwykłe bagażniki są bardziej funkcjonalne.
2. Bagażnik z dedykowaną torbą - to już chwyciło, bo ludzie potrzebowali takiej torby otwieranej od góry. Daje dużą wygodę w dostępie do rzeczy, a konkurencji na rynku prawie nie było (te zamykane na zamek to nie konkurencja) i nadal nie ma.
3. Zintegrowanie torby z bagażnikiem i pozbycie się górnej platformy - to również chwyciło, ale jest to tylko ewolucja tego samego produktu. Skoro ludzie używają naszej torby z naszym bagażnikiem, to można pozbyć się elementów, które nie wnoszą nic poza zwiększaniem masy. Nadal na tym bagażniku można powiesić sakwy. To nadal jest bagażnik, tylko wylajtowany do granic możliwości.

Po co silić się na jakieś teorie, że to "coś pomiędzy bagażnikiem a podsiodłówką". Obok podsiodłówki to nawet nie stało, a z bagażnika czerpie pełnymi garściami. Ta cała wojna jest tylko dlatego, że nie chcesz przyznać, że bagażnik jest wygodniejszy od podsiodłówki. Sam przeszedłeś tą samą drogę: bagażnik - zachłyśnięcie się podsiodłówką - powrót do bagażnika, ale nie chcesz się do tego przyznać, dlatego swój bagaznik nazywasz "specjalnym systemem z podpórkami".

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 9180
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
/.../

Jak mam przewieźć mało rzeczy to nie potrzebuję bagażnika (w tym Tailfina), wystarczy mi torba na kierownicę z super dostępem do rzeczy, lekka i nie wymagająca niczego z tyłu. /.../

Dla mnie worek na bagażniku jest odpowiednikiem komory plecaka w turystyce pieszej, a torba na kierownicy jest odpowiednikiem klapy plecaka. Jednoczęsnie mam łatwy dostęp do tych niewielu rzeczy, które używa się po drodze, i mniej łatwy dopstęp do pozostałych rzeczy. /.../


Nie użytkujesz lemy.
Rozwiązanie nie dla tych, co jeżdżą z lemą.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
/.../

Jak mam przewieźć mało rzeczy to nie potrzebuję bagażnika (w tym Tailfina), wystarczy mi torba na kierownicę z super dostępem do rzeczy, lekka i nie wymagająca niczego z tyłu. /.../

Dla mnie worek na bagażniku jest odpowiednikiem komory plecaka w turystyce pieszej, a torba na kierownicy jest odpowiednikiem klapy plecaka. Jednoczęsnie mam łatwy dostęp do tych niewielu rzeczy, które używa się po drodze, i mniej łatwy dopstęp do pozostałych rzeczy. /.../


Nie użytkujesz lemy.
Rozwiązanie nie dla tych, co jeżdżą z lemą.

W takim układzie worek idzie pod lemondkę. Są jeszcze torby pod rurę "leniwce" - w takim układzie tam wrzuciłbym rzeczy podręcznie potrzebne.

Zwykle jest tak, że jak się jedzie z lemondką to są trasy, gdzie nie potrzeba zapasów prowiantu. Więc nie potrzeba dużej pojemności ładunkowej.

U mnie gro miejsca zajmuje prowiant i browary, oraz zapas wody. Plecy wolę mieć wolne bo nie lubią jak mi się pot leje spod plecaka. Jak bym jeździł turystycznie po asaltach to mógłbym zrezygnować z dużej części objętości bo nie potrzeba zapasu prowiantu i wody, a i browar da się kupić po drodze. W górach jest z tym trudniej i czasem trzeba zabrać żarcia na kilka dni, oraz mieć miejsce na wodę, aby nie schodzić do jara po wodę za często.

Offline Mężczyzna bzyk69

  • Wiadomości: 592
  • Miasto: Pszczyna
  • Na forum od: 27.08.2021
Burki szczekają, karawana jedzie dalej.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 9180
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
W takim układzie /.../

Tak też się czyni, jednak jak niżej

/.../ torba na kierownicę z super dostępem do rzeczy, /.../

/.../ łatwy dostęp do tych niewielu rzeczy, które używa się po drodze /.../

odpowiedzialnie już nie napiszesz.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org

Tak też się czyni, jednak jak niżej

/.../ torba na kierownicę z super dostępem do rzeczy, /.../

/.../ łatwy dostęp do tych niewielu rzeczy, które używa się po drodze /.../

odpowiedzialnie już nie napiszesz.

Tak jak napisałem, w takim układzie rzeczy dostępne na szybko mam we framebagu.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
2. Bagażnik z dedykowaną torbą - to już chwyciło, bo ludzie potrzebowali takiej torby otwieranej od góry.

Ile ja się takie jtorby naszukałem. Na szczęście zanim pojawiło się rozwiązanie Tailfina z odpinaną torbą, wcześniej pojawiły się wygodne torby na kierę, nie wymagające bagażnika, a do tego łatwo demontowalne. No i torba u mnie wygrała. Na moje potrzeby (nie korzytsam z lemondki, światło mogę podwiesić na widelcu) ma wszystkie zalety, a tył pozostaje pusty. W razie wyjazdu z większą liczbą gratów po prostu dodaję wór na bagażniku. Cała reszta pozostaje bez zmian!

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20863
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
U mnie Tailfin przegrywa z powodu wyglądu i ograniczonej pojemności. IMO jest nawet brzydszy niż rower karbonowy.


Piękne, po prostu piękne 😉
Najpierw cały równoległy wątek się wykłócacie, że ludzie jeżdżą z podsiodlówkami z powodu mody, przeciwstawiając temu bagażnik jako coś co może nie jest piękne, ale zdecydowanie wygrywa uzytecznością.

A teraz dowiadujemy się, że jesteś dokladnie jak ci ludzie, których na tym forum  regularnie obśmiewasz - a to że jeżdżą w obcisłych strojach, że są hipsterami, że stosują rozwiązania modne, ale słabo użytkowe. A teraz wychodzi na to, że to właśnie Ty w swoich wyborach sprzętowych kierujesz się modą.

To się nazywa samozaoranie  :lol:
« Ostatnia zmiana: 25 Lip 2025, 12:20 Wilk »

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20863
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Po tym szoku, gdy okazało się, że Pablo jest idącym za modą rowerowym hipsterem - śpieszę z pocieszeniem, że są jeszcze na tym tak chwiejnym świecie ludzie, którzy się modzie nie kłaniają.

Inni zawodnicy lecący na TCR mają idealnie nowiutkie i perfekcyjnie oklejone pudła, ale prawdziwa "sól kolarstwa" modzie się nigdy nie kłania! Dlatego ja lecę z pudłem pamiętającym czasy kampanii jordańskiej, gruzińskiej i marokańskiej. Pudłem które ponad tydzień leżało w krzakach w Ammanie wystawione na wszelkie warunki atmosferyczne oraz mocz jordańskich kotów 😄

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2569
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 03.11.2010

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1887
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Dla mnie Tailfin AeroPack to hybrydowe rozwiązanie. Torba mocowania do bagażnikowego stelaża. Chcąc coś  bardziej wygodnego byłem niemalże zdecydowany na wersję z odłączana torbą. Nie mogłem się jednak do końca przekonać, bo nie podoba mi się  bardzo dlugi pałąk.  Przez to środek ciężkości jest dość wysoko i caly system średnio pasuje do małych ram. Gdyby tylko Tailfin wprowadził wersję z krótszym pałąkiem oewnie bym to zakupił. A tak skończyło się  na Ortliebie Quick Rack, ktory jest dostępny w 3 rozmiarach i ponoć również jest kompatybilny z "fulem".
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 1038
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006


A tak skończyło się  na Ortliebie Quick Rack,

A jaką torbę używasz do tego Ortlieba? Znalazłeś coś równie wygodnego jak Tailfin? Ja szukałem. Nie znalazłem. Wciąż szukam.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum