Autor Wątek: Transcontinental Race No11  (Przeczytany 22935 razy)

Offline Mężczyzna axs

  • Wiadomości: 43
  • Miasto: Myślibórz
  • Na forum od: 20.02.2025
Odp: Transcontinental Race No11
« 31 Lip 2025, 18:47 »
ten francuz to Sofiane Sehili, gość co wygrał naście ultra w tym trzy razy z rzędu SRMR w Kirgistanie. Był nawet w Polsce, jest gdzieś na YT jego wykład.
Z tego co na niego patrzę to on robi ten rekord w formule Self Support czyli takie listy są wykluczone, zaś co do trasy to pisał na relacji u siebie, że ze względu na wojnę na Ukrainie nie mógł nigdzie przekroczyć granicy Polska - Białoruś/Ukraina - Rosja i z tego względu musiał wybrać wersję jazdy dołem Europy.
Ciekawe jak mu pójdzie.


Z ciekawostek to jeden Francuz próbuje pobić rekord w jeździe przez Eurazje i pare dni temu Uzbecy go nie chcieli przepuścić i musiał pociągiem granice przekraczać.

https://www.followmychallenge.com/live/sofiane-eurasia/?lat=39.376317&lng=77.059118&z=3.91&b=0&p=0

Ja tam nie wiem, ale jakbym robił taki medialny challenge to bym na jego miejscu próbował zaangażować czynniki oficjalne typu pracownicy francuskiej ambasady, jakieś listy żelazne, cokolwiek. Żeby sie nie okazało, że chłop sie nakręci w miesiąc 10k (kosmos!) i np nie wpuszczą go do Chin.
A w ogóle to też dziwne, że jedzie przez te dupostany zamiast normalnie przez Wawe, Bialorus i dalej tylko Rosja. Transsibem krócej by miał i łatwiej bo gór mniej.

Offline Mężczyzna axs

  • Wiadomości: 43
  • Miasto: Myślibórz
  • Na forum od: 20.02.2025

Offline Mężczyzna Cokeman

  • Wiadomości: 818
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 24.05.2013
Odp: Transcontinental Race No11
« 31 Lip 2025, 20:15 »
i tutaj wracamy do tematu samowystarczalności.
Ja rozumiem, żeby nie było po drodze jakiś punktów przepakowych, wozu serwisowego za nim, komitetów powitalnych... ale kurde bez ogarnięcia swobodnego przekroczenia granicy, jakiś wiz tranzytowych to bym sie nie pchał w coś takiego.
Lorenzo Barone jechał 3 lata temu całą Afrykę i kawał Azji i potem przerwał z powodu sytuacji z Rosji. On spanikował. Wydaje się, że by dojechał, zwłaszcza, że bywał na Kołymie wcześniej i zna teren.
https://www.facebook.com/LorenzoBaroneBlog/posts/pfbid02XJgnT22EU5ysKEW4X7qYDaHSqVcV31zgYuWAzv7Lq2t7woYzdgSY4BxKbiQLY9rhl
Ja mam nadzieję, że podczas TCR nie będzie dziwnych akcji z promem albo na granicach bałkańskich. Bezpieczniej omijać Kosowo.
Wyobraźcie sobie - jedziecie kilka(naście-dziesiąt) tysiecy kim i nagle z powodu jakiś urzędasów na granicy:


Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 2011
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental Race No11
« 31 Lip 2025, 20:25 »
powodu jakiś urzędasów na granicy:



I cały mistermy plan też w pizdu  ;D

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4952
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Transcontinental Race No11
« 1 Sie 2025, 08:24 »
A Michał po prostu jedzie. Raz lepiej, raz gorzej, ale osiągnięć nikt mu nie odmówi

i dobrze, myślę, że dojedzie na wyższej pozycji. To Wilk w końcu.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 1 Sie 2025, 10:44 »
Lorenzo Barone jechał 3 lata temu całą Afrykę (...)

Tu masz gościa, który niedawno przejechał (zresztą na Roninie!) na luzie całą Afrykę:

Laco Branicky, West Africa day 1 itd.

Offline Mężczyzna czupki

  • Wiadomości: 65
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 16.09.2022
    • Blog: czupki.pl
Odp: Transcontinental Race No11
« 1 Sie 2025, 15:32 »
Wilku nie zwalnia, awaria za awarią


Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 3063
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: Transcontinental Race No11
« 1 Sie 2025, 15:50 »
Z kabelkami tak jest :)

Aktualnie, na turystycznym wyjeździe, gleba, kabelek  do tylnego oświetlenia  się  wyrwał, sztukowanie.
Wypadałoby  lutownicę  wozić  :D
Do ładowania mam 3, + wskaźnik  ładowania, a ciągle mi coś  nie łączy.
Dla mnie to normalne już.

Jednak, stalowe cięgna, pancerze,  są  bardziej  odporne mechanicznie.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 1 Sie 2025, 16:13 »
Z kabelkami tak jest

Elektronika w rowerze sprawdza się jak przysłowiowy wrzód na dupie.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 9177
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Transcontinental Race No11
« 1 Sie 2025, 16:56 »
Zwłaszcza w realnym sporcie (wyścigi, maszyny zoptymalizowane pod konkretne zadanie wobec przebiegu trasy), odp. rowerów wolnych od elektro jest, będzie coraz mniej.

Gdy ciurkiem ciśniesz kilka tysi w dal, kilkadziesiąt wzwyż, w niż, organizm, motorykę chcesz możliwie uratować lub odciążyć.

Gonki, przejazdy również dłuższe, stawiają znacznie mniejsze wymogi.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5265
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 2 Sie 2025, 09:24 »
Aktualnie, na turystycznym wyjeździe, gleba, kabelek  do tylnego oświetlenia  się  wyrwał, sztukowanie.
Dlatego wymyślono coś takiego, jak lampki na baterie  ;D Używam od ponad 30 lat. Ostatnie kabelki miałem w Wigry-3 i tamto doświadczenie jazdy z ciągłym brakiem oświetlenia, bo coś znowu nie stykało, mi wystarczy. Lampka jako samodzielny byt to super sprawa, za dnia bezpieczna w sakwie, a realnie narażona na uszkodzenia jedynie podczas nocy. Trzeba tylko uważać, żeby nie świeciła w sakwie nadaremnie.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 2011
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental Race No11
« 2 Sie 2025, 09:35 »
W ultra Di2 wnosi sporo, kto nie musiał wrzucać blatu ciągnąc manetkę prawą ręką nie zrozumie. Nawet najbardziej konserwatywni zawodnicy jak Piko twierdzą, ze tego się nie da odwidzieć. Oczywiście kosztem ryzyka. Ale nie ma lepszej osoby od Wilka, żeby po powrocie podsumować tutaj bilans.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 2 Sie 2025, 10:29 »
Pablo jak zwykle gada glupoty bo po prostu nigdy nie jeździł z takimi obciążeniami i nie wie jak się człowiek czuje po 4x300km i masie gór. Żadnego ukończonego ultra na koncie, ale pierwszy do wymądrzania się co się sprawdzi. Ten kabel uszkodzilem ze swojej winy, zaczął mi schodzic za szybko prąd i sprawdzalem wszystkie połączenia i przy zakładaniu sztycy kabel się podwinął. Udało się wymienić - i przy okazji przestało drenowac baterię

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 2 Sie 2025, 11:18 »
zaczął mi schodzic za szybko prąd i sprawdzalem wszystkie połączenia

Słuszna koncepcja! Nic tak nie ogranicza poboru prądu z baterii, jak przerwanie kabla.

Offline Mężczyzna quiros

  • Wiadomości: 107
  • Miasto: Kato
  • Na forum od: 28.01.2022
Odp: Transcontinental Race No11
« 2 Sie 2025, 15:03 »
Wilk: szacuneczek!

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum