Autor Wątek: Transcontinental Race No11  (Przeczytany 22892 razy)

Offline Mężczyzna bzyk69

  • Wiadomości: 588
  • Miasto: Pszczyna
  • Na forum od: 27.08.2021
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 07:51 »
Tak więc ocenię sprawę, gdy mi dotrą opony i przymierzę je do obręczy.


Jeżeli to nie jest tajemnica, to na jakim ciśnieniu, i na jakich oponach zamierzasz jechać w systemie TL?

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 604
  • Miasto: Milowice
  • Na forum od: 18.05.2018
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 09:04 »
Jak będziesz się decydował na TL, to moje przemyślenia.
1. dobre mleko - ja używam Stan's Race Day, z takimi "dużymi" grudkami. Wada to brak możliwości dolania przez wentyl, zaleta uszczelnia spore przebicia i jest skuteczny.
2. System naprawczy - olej te takie zwykłe, wciskane i skręcane gumki, ciśnienie je wypchnie wcześniej czy później. Polecam Dynaplug - lekkie, małe, skuteczne i błyskawiczna naprawa większych dziur.
3. Ciśnienie - weź dobry kalkulator i sobie policz, zaskakująco niskie ciśnienia wychodzą. Ja na 30c jeżdżę w granicach 3,8 - 4 bar w zależności od obciążenia bagażem. Jak weźmiesz 32c to jeszcze mniej. Węższych niż 30c bym nie brał.

Powodzenia na trasie.
"Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2479
  • Wiadomości: 8105
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 11:01 »
Zrobił się z Ciebie Michał prawdziwy ultrakolarz. Nie widać klasycznych wypraw sakwiarskich, przybywa ultramaratonów, przybywa coraz lepszych wyników. Pamiętam doskonale nasze początki na BBTur i na MRDP. Połknąłeś bakcyla, bez dwóch zdań.
Życzę dobrej formy, dobrych decyzji, dużo szczęścia i jak najlepszego wyniku. Oczywiście będę śledził.


Offline PiotrekG

  • Wiadomości: 32
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 30.08.2023
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 11:10 »
Powodzenia Wilku! Trzymam kciuki, by logistyka promowa wyszła zgodnie z planem, bo jak tak patrzę to potencjalne spóźnienie na prom może kosztować sporo czasu (no i pieniędzy, ale TCR to i tak koszty). Mam wrażenie, że cała czołówka wybierze to samo połączenie i od Albanii wyścig otworzy się od nowa.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 11:40 »
A może Continental Gator Hardshell 32mm plus normalne dętki? Ewentualnie mleczko do dętek na kolce.
« Ostatnia zmiana: 21 Lip 2025, 13:59 PABLO »

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 13:59 »
Assietta to pryszcz
Pryszcz to jest na góralu, na rowerze szosowym to już jest spore wyzwanie, przede wszystkim własnie sprzętowe.
uważaj na Susę, tam nam zajumali rowery wyprawowe, zostaliśmy z sakwami w rękach. Policja powiedziała, że to jest normalny proceder, jest międzynarodowa szajka kradnąca rowery, wywożąca od razu do Francji przez Col du Mont-Cenis i wtedy nawet zamknęli granicę i złapali jeden transport, ale nie z naszymi rowerami. Wartość odtworzeniowa była spora, ponad 10 kafli. No i wyprawa skasowana, bo co prawda było pod koniec (została nam tylko ... Assietta), ale smutek spory i te długie marsze z sakwami w rękach, łącznie ze 20 km w drodze do Polski, a wtedy był to bagaż tradycyjny, więc cięższy.

Ale wy jak pamiętam spaliście na kempingu, a takie miejsca wiadomo, że mogą być celem złodziei, bo sprzęt typu rower jest z kempingu skraść dość łatwo, bo wielu ludzi się specjalnie nie pilnuje, myśląc że jak zapłacili za kemping to będą mieli gwarancję bezpieczeństwa.

Rowerzystów na ultra takie kwestie raczej nie dotyczą, jak się śpi na dziko to głównie w miejscach odludnych, gdzie o złodzieja bardzo ciężko, a z kolei w mieście śpi się w obiektach typu hotele, gdzie ten rower najczęściej jest w pokoju.

Jak będziesz się decydował na TL, to moje przemyślenia.
1. dobre mleko - ja używam Stan's Race Day, z takimi "dużymi" grudkami. Wada to brak możliwości dolania przez wentyl, zaleta uszczelnia spore przebicia i jest skuteczny.
2. System naprawczy - olej te takie zwykłe, wciskane i skręcane gumki, ciśnienie je wypchnie wcześniej czy później. Polecam Dynaplug - lekkie, małe, skuteczne i błyskawiczna naprawa większych dziur.
3. Ciśnienie - weź dobry kalkulator i sobie policz, zaskakująco niskie ciśnienia wychodzą. Ja na 30c jeżdżę w granicach 3,8 - 4 bar w zależności od obciążenia bagażem. Jak weźmiesz 32c to jeszcze mniej. Węższych niż 30c bym nie brał.

Powodzenia na trasie.

Nie wiem czy powinienem coś Ci radzić, ale podzielę się pewnym doświadczeniem: miałem stałe problemy z uszczelnianiem przebić w oponach szosowych do momentu zmiany uszczelniacza na taki zawierający te dodatkowe włókna, w moim przypadku marki Silca.
Od tego czasu problem zniknął.

Dzięki, właśnie tego typu mleko zamówiłem. I znowu jest tu coś za coś, z jednej strony takie gęstsze mleko to jest spory plus bo lepiej sobie radzi z przebiciami, z drugiej strony w czasie przebicia zawsze go trochę wycieka, a brak możliwości uzupełnienia przez wentyl to jest minus, w tym przypadku by dolać trzeba rozszczelnić system, więc na trasie to już raczej odpada, bo ręczną pompeczką może być ciężko uszczelnić system, to już raczej wymaga naboju gazowego, a to kolejna rzecz do wożenia. Inne rozwiązanie to nalać mleka z górką.

Ale to jak wspominałem zależy czy będę w stanie w miarę sensownie założyć oponę typu TR na obręcz

Powodzenia Wilku! Trzymam kciuki, by logistyka promowa wyszła zgodnie z planem, bo jak tak patrzę to potencjalne spóźnienie na prom może kosztować sporo czasu (no i pieniędzy, ale TCR to i tak koszty). Mam wrażenie, że cała czołówka wybierze to samo połączenie i od Albanii wyścig otworzy się od nowa.

Promem to sobie na razie głowy nie zawracam  ;) To wypadnie po ponad 3000km, na chwilę obecną to zupełnie nie sposób oszacować kiedy tam dojadę - tyle jest zmiennych, choćby te ponad 100km szutrów, gdzie potencjalne awarie mogą kosztować wiele godzin. Coś konkretnego w tym temacie będzie widać dopiero po przejechaniu Alp, gdy nad Adriatyk zostanie trochę ponad 1000km

A może Continental Gator Hardshell 32mm to normalne dętki? Ewentualnie mleczko do dętek na kolce.

Założenie bardziej pancernych opon to jest oczywiście jedna z opcji. Tyle, że szutrów wygląda, że będzie w okolicach 150-200km, a całość trasy to ponad 4500km. Więc to już każdy zawodnik sam sobie ocenia czy warto mieć cięższe opony, które będą wolniejsze na asfalcie, czy zaryzykować szybsze opony i potencjalne problemy na szutrach. I stąd między innymi pomysł na tubeless, który znacznie zwiększa odporność na kapcie bez strat na oporach toczenia, ba nawet opony TL są deczko szybsze niż te same modele na dętki. A na Hardshellach jechałem kiedyś wyprawę w Izraelu i łapaliśmy masę kapci, bo tam pobocza dróg są pełne różnego syfu typu szkiełka, kamyczki. Tak więc taka opona to nie daje tu nie wiem jakich gwarancji na taki odcinek jak Assietta, natomiast jej przewagą nad lekkimi szosowymi oponami są wzmacnianie ścianki boczne - bo to jest najsłabszy element szybkich opon szosowych.

Jeżeli to nie jest tajemnica, to na jakim ciśnieniu, i na jakich oponach zamierzasz jechać w systemie TL?

To zależy od szerokości opony, przy szerokości 30-32mm to na opony TR z reguły daje się koło 4bar, czyli mniej niż w dętkach. W ogóle opony TR mają niższe dopuszczalne maksymalne ciśnienie niż te same modele typu clincher.
« Ostatnia zmiana: 21 Lip 2025, 14:04 Wilk »

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 14:17 »
Mnie się coraz częściej zdarza jeździć na szosowych oponach po terenie i mam dobre doświadczenia co do awarii. Raczej ślizgają się na błocie i mają beznadziejną trakcję na piachu lub luźnym żwirze. Nawet na ostrych kamulach na razie boki mi się nie przetarły. Tyle, że ja nie używam wylajtowanych gum wyścigowych.

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 1464
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 14:25 »
Będę śledzić  :)

Ciekawi mnie jaką strategię noclegową wybrałeś.

Offline Mężczyzna horacy13

  • Wiadomości: 58
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 22.03.2021
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 14:40 »


Nie wiem czy powinienem coś Ci radzić, ale podzielę się pewnym doświadczeniem: miałem stałe problemy z uszczelnianiem przebić w oponach szosowych do momentu zmiany uszczelniacza na taki zawierający te dodatkowe włókna, w moim przypadku marki Silca.
Od tego czasu problem zniknął.

Dzięki, właśnie tego typu mleko zamówiłem. I znowu jest tu coś za coś, z jednej strony takie gęstsze mleko to jest spory plus bo lepiej sobie radzi z przebiciami, z drugiej strony w czasie przebicia zawsze go trochę wycieka, a brak możliwości uzupełnienia przez wentyl to jest minus, w tym przypadku by dolać trzeba rozszczelnić system, więc na trasie to już raczej odpada, bo ręczną pompeczką może być ciężko uszczelnić system, to już raczej wymaga naboju gazowego, a to kolejna rzecz do wożenia. Inne rozwiązanie to nalać mleka z górką.

Ale to jak wspominałem zależy czy będę w stanie w miarę sensownie założyć oponę typu TR na obręcz


Wspomniana Silca od tego roku zmieniła formułę, teraz rzekomo umożliwia uzupełnianie przez wentyl jednocześnie zachowując większość właściwości uszczelniających. Może to jest jakiś pomysł? Sam dopiero od początku sierpnia będę testował, przed MRDP.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5263
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 15:19 »
Wspomniana Silca od tego roku zmieniła formułę, teraz rzekomo umożliwia uzupełnianie przez wentyl jednocześnie zachowując większość właściwości uszczelniających. Może to jest jakiś pomysł? Sam dopiero od początku sierpnia będę testował, przed MRDP.
No, kiedy nie testować nowego rozwiązania jak na maratonie rzędu 4000 km :D Jeszcze start na takim zadupiu, że ciężko na szybko coś dokupić. Gdy był start w Londynie, to inna sprawa. W sumie przecież maraton zaczyna się za kilka dni, lecisz na ostatnią chwilę, czy dajesz sobie dwa dni na odpoczynek przed startem?
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2566
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 15:42 »
Postanowiłem zamienić 4 literki na 3 - i w tym roku zamiast MRDP wracam na trasę TCR

W sumie to nie dziwię się :) Będę śledził.

Trasa wygląda naprawdę dobrze. Podoba mi się, że CP są takie krótkie. Takie żeby tylko nakreślić trasę, a przy okazji pokazać ładne tereny.

Tylko ta Albania... Osobiście nie lubię. Współczuję tym 70 kobietom, które startują w TCR że będą musiały tam jechać. Mężczyzną też.

Ale wiem, że to robi koloryt i egzotykę ten kraj.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5263
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 16:00 »
Trasa wygląda naprawdę dobrze. Podoba mi się, że CP są takie krótkie. Takie żeby tylko nakreślić trasę, a przy okazji pokazać ładne tereny.

No, tylko czasem jest taki dowcip, że punkt kontrolny i segment oddzielone są pasmem górskim, tak jest właśnie w Albanii. Oczywiście przez pasmo prowadzą drogi, ale niezbyt asfaltowe  ;D (chociaż na google maps widać postęp asfaltowania, więc może już jest nowy asfalt?)

Swoją drogą, w Albanii teraz fala upałów, na piątek nawet 45 stopni w prognozie. Dobrze, że nie trafiło to na maraton.



Oczywiście nie ma gwarancji, że się nie powtórzy, ale na to zawodnicy wpływu nie mają. Teraz zaczyna się najcieplejszy okres roku na Bałkanach.
« Ostatnia zmiana: 21 Lip 2025, 16:07 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2566
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 16:59 »
To że CP na TCR to są na rower szosowy często szutrowe uj... to ja wiem :)

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 604
  • Miasto: Milowice
  • Na forum od: 18.05.2018
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 19:49 »
...
Dzięki, właśnie tego typu mleko zamówiłem. I znowu jest tu coś za coś, z jednej strony takie gęstsze mleko to jest spory plus bo lepiej sobie radzi z przebiciami, z drugiej strony w czasie przebicia zawsze go trochę wycieka, a brak możliwości uzupełnienia przez wentyl to jest minus, w tym przypadku by dolać trzeba rozszczelnić system, więc na trasie to już raczej odpada, bo ręczną pompeczką może być ciężko uszczelnić system, to już raczej wymaga naboju gazowego, a to kolejna rzecz do wożenia. Inne rozwiązanie to nalać mleka z górką.
...

Jeszcze inne rozwiązanie to zalać wersją Race z grudkami a na dolewki kupić 60ml zwykłego i zabrać. Są takie małe buteleczki w sprzedaży.
"Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 21 Lip 2025, 21:54 »
Panowie Bracia!
Nowy Lepszy Świat!  :lol:

Biorę się za zakładanie opon bezdętkowych, psychicznie gotowy jestem na Stalingrad - a tu nieoczekiwanie wchodzą na obręcze bez większych problemów, więcej się namęczyłem ze zdjęciem starych opon na dętki. Podjarałem się mocno, zakładam wentyle TL, wlewam mleko i biorę się za uszczelnianie. I tu mój entuzjazm spada równie szybko jak powietrze wydostające się z opony :P. Ani pompką stacjonarną, ani nawet kompresorem TL nie jestem w stanie tego uszczelnić, już mi przed oczami stanęła męka jaką miałem z uszczelnianiem opony MTB przed Marokiem. A opony już usmarowane uszczelniaczem, więc zwrócić do sklepu się ich nie da... Można co prawda iść z tym do serwisu rowerowego, ale ja chrzanię takie systemy, których nie jestem w stanie sam serwisować, przecież nie będę przy każdej zmianie opon latać do warsztatu.

Ale przypomniała mi się kluczowa informacja. Większość współczesnych opon bezdętkowych to nie są opony w standardzie TL, czyli Tubeless, a w standardzie TR, czyli Tubeless Ready. Różnica jest taka, że opony TL nie potrzebują mleka do uszczelnienia, trzymają powietrze bez niego, natomiast w oponach TR mleko jest niezbędne do uszczelnienia. Więc po wlaniu mleka ważne jest by je rozprowadzić po całej oponie, co też zrobiłem solidnie kręcąc kołami - i wtedy zaskoczyło. Ale niezbędny był strzał z kompresora do TL, który daje 11 atmosfer. Tylna opona po tym dalej jeszcze trochę się "pociła" (czyli trochę mleka wyciekało) - ale to raczej normalny objaw przy uszczelnianiu nowej opony.

Byłem się przejechać, zrobiłem 40km - i trzeba przyznać, ze fajnie idzie na tym rower, jest wygodnie i nie czuć żadnej utraty prędkości. Też na ostatnim wyjeździe do Bambergu dorzynałem stary napęd, teraz po założeniu nowiutkiego na wyścig to wszystko idzie jak ta lala  ;)

Poobserwuję jeszcze parę dni czy już się solidnie uszczelniło, czy powietrze lub mleko mocno z tego nie schodzi, choć generalnie z opon TL schodzi powietrza trochę więcej niż z dętek. I jeśli nie będzie jakiś niespodzianek to jadę z tym na TCR. Raz kozie śmierć, może gdzieś tam w środku Assietty będę grubym głosem przeklinać system Tubeless i wszystkich jego wyznawców  :lol:

Ale z drugiej strony pomyślałem sobie, że 2/3 wyścigu jest w krajach gdzie znalezienie sklepu rowerowego nie jest wielką filozofią (choć oczywiście w weekendy może być spory problem) i w razie poważniejszych problemów po prostu można kupić opony na dętki.

Jeszcze tak się zastanawiam jak to z przelotem będzie, bo jak wiadomo do samolotu trzeba spuszczać powietrze z kół. Trochę się boję, żeby się to nie rozszczelniło, ale w MTB nie miałem z tym problemów w samolocie, też nie trzeba spuszczać do zera, ten 1 bar powinien wystarczyć by opona nie zeskoczyła z rantów

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum