Autor Wątek: Transcontinental Race No11  (Przeczytany 22916 razy)

Offline Mężczyzna Ricardo

  • Wiadomości: 829
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.05.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 26 Lip 2025, 20:56 »
Góral na kołach 26 i klockowane opony MTB 2,20 na szosowy ultramaraton to bardzo nowatorskie podejście do tematu

Oj tam, to pewnie jeden z tych zawodników co i na drzwiach od stodoły pojedzie, żaden rower mu nie przeszkadza. Lepiej ukończyć na takim sprzęcie niż wystartować na super szosie/gravelu a wycofać się po kilku dniach bo np nie udało się wszędzie kupić produktów wege itp.
Ja na mtb na kołach 26 z oponami 2,2 całkiem dobry czas na Wiśle1200 zrobiłem.

Jeszcze raz powodzenia Wilku, niech ci prądu w nogach i przerzutkach nie zabraknie.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5264
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 26 Lip 2025, 21:15 »
Szkoda bo zepsuło mi to mocno wyścig, najważniejsza dla mnie impreza od wielu lat i będę to musiał jechać na niesprawnym rowerze. Zamiast cieszyć się tym kolarskim świętem (w calym mieście spotyka się zawodników to ja cały humor straciłem i chrzanie się z rowerem
A jeszcze niedawno ta dyskusja o DNF na Pradziadzie i argumenty, że te przerzutki takie wspaniałe, niezawodne. Masz trochę czasu, to wyślij e-maile do sklepów po drodze, może któryś odpowie. Przecież masz jeszcze duże miasta we Francji.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 26 Lip 2025, 22:41 »
Nie wysilaj się Pablo z tymi szyderami

Przecież to Twoje słowa nie moje.

Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, od dawna twierdziłem, że na współczesnych wyścigach ultra duża część zawodników ma małe doświadczenie. Widać to m.in. po setupach czy po DNFach z powodów, które były do przewidzenia. IMO to następstwo dużej popularności tego rodzaju imprez.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5264
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 02:04 »
Ja na mtb na kołach 26 z oponami 2,2 całkiem dobry czas na Wiśle1200 zrobiłem.
Wisła 1200 ma znaczący udział terenu, zmienia się to w zależności od edycji i asfaltowania kolejnych wałów i brzegów Wisły, ale nadal jest tego dość sporo. TCR zaś ma krótkie wstawki terenowe zaplanowane przez orga, ale poza nimi to ludzie unikają trudniejszego terenu, bo on mocno spowalnia, a limit czasu wymaga trzaskania większego dziennego dystansu jak na Wiśle 1200, żeby w ogóle zdążyć w limicie, a już nie mówię o uzyskaniu "całkiem dobrego czasu".
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 2011
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 12:33 »
Ściągnij przerzutkę całkiem. W dół da się zrzucić nogą a w górę założysz ręką. Ja tak jechałem połowę MPP dwa lata temu.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 12:43 »
Ściągnij przerzutkę całkiem. W dół da się zrzucić nogą a w górę założysz ręką. Ja tak jechałem połowę MPP dwa lata temu.

Też o tym pomyślałem. Jak tarcze nie są zużyte to na wstrząsach łańcuch nie powinien spadać. Jednak wózek trochę w tym pomaga.

Inne rozwiązanie to szybka wymiana na korbę 1x z tarczą trochę większą od młynka i mniejszą od blatu. Takie korby są teraz bardzo popularne i pewnie do kupienia po drodze od ręki. W końcu moda na napędy 1xN zrobiła swoje. Wilk często zachwalał takie rozwiązanie (podobnie zresztą jak niezawodność przerzutek elektronicznych).

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5264
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 13:23 »
Inne rozwiązanie to szybka wymiana na korbę 1x z tarczą trochę większą od młynka i mniejszą od blatu. Takie korby są teraz bardzo popularne i pewnie do kupienia po drodze od ręki. W końcu moda na napędy 1xN zrobiła swoje. Wilk często zachwalał takie rozwiązanie (podobnie zresztą jak niezawodność przerzutek elektronicznych).
Nie, lepiej mieć dwie tarcze, bo po drodze są solidne podjazdy z długimi, 20 i więcej kilometrowymi sekcjami pod górkę. Wtedy w zasadzie wystarczy jechać na małej tarczy z przodu. Po minięciu Alp z kolei będą długie sekcje płaskie, gdzie nie trzeba wachlować przodem.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 14:31 »
lepiej mieć dwie tarcze

To jest oczywista-oczywistość. Mnie nie musisz przekonywać.

Ale liczba zwolenników napędów 1xN stale rośnie. Podobniej jak zwolenników elektronicznych przerzutek oraz wylajtowywania sprzętu i bagażu. Wszystko fajnie, dopóki dotyczy coffee rajdów na lekko, niedaleko od domu i przy dobrej pogodzie. No i świetnie wygląda na Stravie czy innym Instagramo-Youtubie.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 9177
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 14:55 »

Po samoserwisie mi na duży nie wrzucało póki nie dostrzegłem, nie całkiem dobiłem.
Chwilę sądziłem, coś z serwosilniczkiem.

Chodzą infa wyjadaczy, 12stki Shi - el. / mech. - chodzą właściwie równie db.
Przy 5 tysiach, dziesiątkach km wzwyż, el. robią różnicę.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 14:59 »
Ściągnij przerzutkę całkiem. W dół da się zrzucić nogą a w górę założysz ręką. Ja tak jechałem połowę MPP dwa lata temu.

Przecież napisałem wyżej  ;)
"Zdjąłem i wyrzuciłem tez przednią przerzutke, więc mogę tarcze zmienić ręką jak będą dłuższe odcinki plaskiego. Tyle ze tu teren az do Francji będzie mocno pagorkowaty, gdzie przednia ciagle pracuje."

Tak więc dopiero we Francji ma sens założyć lancuch na dużą tarczę.

Jedna tarcza to ma sens, ale przy kasecie 10-50/52 lub jak ktoś preferuje twardy napęd i niską kadencję. I takich napędów typu mullet z kasetą MTB naprawdę dużo widziałem na dzisiejszej odprawie.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 15:00 »
Doraźnie najprostsze mogłoby być kupienie po drodze dowolnej przerzutki przedniej MTB i manetki. Najlepiej z bezpośrednim montażem pancerza. Przykręcić manetkę w byle jakim miejscu i używać w razie potrzeby. Wózek przytrzyma łańcuch na wstrząsach, a i zmiana przełożeń będzie spoko możliwa, tylko mniej wygodna. W końcu z przedniej przerzutki korzysta się sporadycznie.

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 2011
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 15:30 »
Ściągnij przerzutkę całkiem. W dół da się zrzucić nogą a w górę założysz ręką. Ja tak jechałem połowę MPP dwa lata temu.

Przecież napisałem wyżej  ;)
"Zdjąłem i wyrzuciłem tez przednią przerzutke, więc mogę tarcze zmienić ręką jak będą dłuższe odcinki plaskiego. Tyle ze tu teren az do Francji będzie mocno pagorkowaty, gdzie przednia ciagle pracuje."

A to sorki. To pozostaje cieszyć się jazdą. Zasuwaj tam i pisz od czasu do czasu relację  :D

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 16:12 »
Doraźnie najprostsze mogłoby być kupienie po drodze dowolnej przerzutki przedniej MTB i manetki. Najlepiej z bezpośrednim montażem pancerza. Przykręcić manetkę w byle jakim miejscu i używać w razie potrzeby. Wózek przytrzyma łańcuch na wstrząsach, a i zmiana przełożeń będzie spoko możliwa, tylko mniej wygodna. W końcu z przedniej przerzutki korzysta się sporadycznie.

Nie, takie rzezby to nie mają sensu. Za duzo czasu sie straci na robieniu tego niz to wniesie, z maksem 34-11 od biedy da radę jechac, tyle ze stopniowanie i kultura pracy lancucha cierpi. Juz się pogodziłem z tym ze jade na malej tarczy, chyba ze gdzieś sie trafi w sklepie przerzutks Di2. Ale nie licze specjalnie na to, najbliższe wieksze miasta to mi raczej nocą wypadną.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5264
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 16:13 »
Ale liczba zwolenników napędów 1xN stale rośnie. Podobniej jak zwolenników elektronicznych przerzutek oraz wylajtowywania sprzętu i bagażu. Wszystko fajnie, dopóki dotyczy coffee rajdów na lekko, niedaleko od domu i przy dobrej pogodzie. No i świetnie wygląda na Stravie czy innym Instagramo-Youtubie
W fullu mam 1x12 ale tak ustawiony, żeby po górkach było lekko, a maksymalna prędkość na płaskim około 25 km/h. Gdzieś trzeba przyciąć.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5264
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 27 Lip 2025, 16:18 »
Za duzo czasu sie straci na robieniu tego niz to wniesie,
To zależy, bo jeśli byś się dogadał w serwisie, że zjeżdżasz i oni zabierają się za robotę, to dużo czasu nie stracisz. Samemu bez narzędzi będziesz długo walczył chociażby z tak banalną sprawą jak przycięcie pancerza...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum