Czas wolny pomiędzy ultramaratonami wykorzystuję na jedno z ostatnich gminobrań. Objechany teren to Warmia i Mazowsze. Pogoda zmienna, na przemian słońce, duże zachmurzenie, deszcz. Dużo asfaltów. Przejezdny teren, który wypadł głównie w nocy. W nocy też nadeszły opady, kilkanaście kilometrów przez las bez możliwości schronienia. Na robienie zdjęć nie było za dużo czasu.
Warmia i Mazowsze