Autor Wątek: Wiercenie w karbonie  (Przeczytany 3084 razy)

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 01:19 »
Chciałbym puścić kabel od dynama do środka rury sterowej. Widelec jest wyraźnie w środku pusty. Wkładając drut przez rurę sterową wchodzi on prawie do samego końca. Zatem korci mnie i świerzbi, żeby po prostu zrobić dwie małe dziurki od wewnętrznej strony widelca na środku jedna nad drugą i nimi puścić cienkie kabelki.

Denerwują mnie wiszące kabelki na trytki. Jednak mam mieszane uczucia, wiem że zaraz ktoś napisze o zębach etc. ale tak na mój chłopski rozum, to tam jakieś super siły nie występują, szczególnie na środku, bardziej po bokach.

Kabelek ma 1.5mm średnicy w izolacji (taki 0.5mm^2), widelec w miejscy gdzie chciałbym go skaleczyć około 40mm szerokości. Nie na samym dole, tylko trochę wyżej. Ja i tak obklejam dół widelca taśmą odblaskową, to się ładnie zaklei i uszczelni.

Pacjent to widelec szosowy accent draft. Czy ktoś uskuteczniał wiercenie w karbonie? Na co zwrócić uwagę, z czym się liczyć?

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2375
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 06:48 »
Nie wiem, czy ten kabelek chcesz w widelcu, czy w rurze sterowej.
Bo w rurze sterowej można bez wiercenia.

Mam w widelcu stalowym elektronikę (ładowarkę).
Gabelki dynama wchodza przez dolny otwór rury ster (fi 25mm) a wychodzą z góry (do gniazad USB).
Na górnej krawędzi sterówki naciąłem rowek (ok 3mm) pod kapslem. I wszystko ładnie się prezentuje.

Z karbonem widzę problem, jak przejść z kablem przez gwiazdkę, jako że karbonowe "gwiazdki" maja inna konstrukcję.
Są pełne i nijak je przewiercić (chyba ze masz klasyczną).

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 09:27 »
Wierci się zwykłym wiertłem, musi być tylko ostre. Na górę warto przykleić kawałek taśmy, wtedy będą ostre krawędzie. Problemów zero, wiele razy karbon wierciłem.
Jednak co stanie się z widelcem potem, to inna kwestia. Widelce z otworami mają inną konstrukcję w miejscu tych wierceń.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 12:15 »
Nie wiem, czy ten kabelek chcesz w widelcu, czy w rurze sterowej.

Tu:

Bo w rurze sterowej można bez wiercenia.

Mam w widelcu stalowym elektronikę (ładowarkę).
Gabelki dynama wchodza przez dolny otwór rury ster (fi 25mm) a wychodzą z góry (do gniazad USB).
Na górnej krawędzi sterówki naciąłem rowek (ok 3mm) pod kapslem. I wszystko ładnie się prezentuje.

Niestety widelec jest szczelny. Świeciłem w niego mocnym światłem, nigdzie nie prześwietla.

Z karbonem widzę problem, jak przejść z kablem przez gwiazdkę, jako że karbonowe "gwiazdki" maja inna konstrukcję.
Są pełne i nijak je przewiercić (chyba ze masz klasyczną).

Widelce z otworami mają inną konstrukcję w miejscu tych wierceń.

Zdaję sobie z tego sprawę, że będzie tam wzmacniane. Jednak czym jest karbon? To włókno węglowe sklejone żywicą. Powinno być bardzo jednolite.


Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 14:03 »
Jednolite jest alu, karbon używa się głównie dlatego, że jednolity nie jest.

Wierć i opowiedz, co sie stało.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 14:14 »
Wierć i opowiedz, co sie stało.

Tak zrobię, nie moge oprzeć się pokusie schowania tego kabla, tylko chyba mnie zakup wiertła najpierw czeka...


Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 17:53 »
Pierwsze testowe wiercenia w starym kawałku rury sterowej za mną. Wygląda to bardzo obiecująco:





Pojawił się nowy problem. Wiertarka jest za duża, żeby pod odpowiednim kątem w ten widelec "wejść"...  ::)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9632
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 17:58 »
Musisz kupić wygięte wiertło

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 18:02 »
Musisz kupić wygięte wiertło

Gdzieś mam to:



i sprężynową wyginającą się przedłużkę. Musze tylko odszukać. Będzie ciekawa konstrukcja.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2375
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 18:03 »
Wierć "pod skosem", do góry - naturalna droga dla kabla wiedzie do góry.

Dodatkowo, jeżeli ten kabelek do czujnika jest  (jak przypuszczam), to on nie przenosi praktycznie żadnego pradu.
Zastosowalbym cieniutki kabelek coś  poniżej 1mm, byle tylko miał wytrzymałość mechaniczną, otwór wtedy mniejszy będzie potrzebny.

Przejście na cienki kabel tylko w ok. otworu, a wyżej grubszy - przeciąga się to "pilotem" wtedy.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 18:13 »
Wierć "pod skosem", do góry - naturalna droga dla kabla wiedzie do góry.

Dodatkowo, jeżeli ten kabelek do czujnika jest  (jak przypuszczam), to on nie przenosi praktycznie żadnego pradu.
Zastosowalbym cieniutki kabelek coś  poniżej 1mm, byle tylko miał wytrzymałość mechaniczną, otwór wtedy mniejszy będzie potrzebny.

Przejście na cienki kabel tylko w ok. otworu, a wyżej grubszy - przeciąga się to "pilotem" wtedy.

Tak też myślałem na poczatku, żeby pod skosem wiercić. Jak testowo wierciłem to doszedłem do wniosku, że finalnie dziura jest większa i jak naruszy tam jakieś struktury to naruszy ich więcej. Dlatego raczej będę się starał jak najbardziej prostopadle.

Kabelek przenosi prąd z dynama. Ma 0.5mm^2 i średnicę 1.5mm wiertło ma 1.5mm. Przy założeniu, że ma długość 1m, zatem dwa mają długość 2m daje to opór 0.0672 Ohma. Kable o mniejszym polu przekroju mają podobną średnicę z izolacją.

Jakby to był czujnik to mam takie niteczki 0.5mm średnicy z izolacją, ale tu idzie prąd.

I jeszcze myślałem, żeby przejść właśnie jak piszesz, cienkim, ale to będzie lutowane etc, a to musi być niezawodne. Jeszcze pomyślę.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 19:24 »
Ja bym wkleił kawałek drutu nawojowego pod golenią widelca, nikt by tego nawet nie zauważył.
W chińczyku to i tak możesz mieć w środku śmieci po laminacji, jak w tych wszystkich czajnarello i kabla nie przeciśniesz. Natomiast porządne widelce mają jedną z warstw z nitek idących od haka do haka, z pętlą na rurze sterowej. Czy będziesz wiercił prosto czy pod kątem - przetniesz ich tyle samo.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 19:46 »
Ja bym wkleił kawałek drutu nawojowego pod golenią widelca, nikt by tego nawet nie zauważył.
W chińczyku to i tak możesz mieć w środku śmieci po laminacji, jak w tych wszystkich czajnarello i kabla nie przeciśniesz. Natomiast porządne widelce mają jedną z warstw z nitek idących od haka do haka, z pętlą na rurze sterowej. Czy będziesz wiercił prosto czy pod kątem - przetniesz ich tyle samo.

No tak, ale jak wejść do środka? W środku jest w miarę czysto. Pancerz od góry wchodzi bez problemu do samego dołu. Natomiast jeszcze się wacham, czy robić dziurę 1.5mm z izolacją, czy przeciągnąć to bez izolacji i zaoszczędzić z pół albo i cały mm. Sama linka ma 0.8mm. Drutu wolałbym uniknąć, bo lubią się przecierać i pękać. W środku to wszystko będzie przecież latać.

Poćwiczę jeszcze przeciąganie na tej rurce zanim się za to zabiorę.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 20:30 »
Pamiętasz cały czas, że karbon przewodzi prąd?

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 21:46 »
Powiercone  ;D ;D ;D






Teraz się zastanawiam, bo czymś bu się przydało ten kabel posmarować i lekko wciągnąć do ramy. Może na gorąco? Czy poxipolem?

Offline Mężczyzna misiek

  • Wiadomości: 368
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 04.11.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 22:04 »
Ciekawy jestem jak szybko się ten kabelek przetrze od mikro drgań  :) W miejscu przelotu zabezpieczyłbym np. termokurczką. 
Pozdrawiam,
Krzysiek


Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 22:11 »
Ja miałem tak prowadzone kabelki od licznika i pancerze, kabel nie przetarł się przez 52000 km, ale rama zaczęła już jęczeć i strach było jeździć. To jednak nie jest metal.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 22:15 »
Stąd chcę to klejem twardym dać, żeby drgało razem z ramą.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9689
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 23:07 »
Nie wierć w widelcu! To bardzo głupi pomysł!
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Wiercenie w karbonie
« 27 Lut 2022, 23:46 »
Za późno:-) Eksperyment rozpoczęty. Spisujemy licznik i czekamy, aż pęknie.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9689
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 01:41 »
Wiem ;) chciałem nastraszyć.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 02:07 »
Wiem ;) chciałem nastraszyć.

Jak się połamie, to zaraportuje (o ile przeżyje).

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 738
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 02:11 »
Za późno:-) Spisujemy licznik

To jeszcze testament do kompletu wypada spisać.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2375
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 04:29 »
Stąd chcę to klejem twardym dać, żeby drgało razem z ramą.

Nie przejmowałbym sie drganiami zbytnio.
Kabelki mają małą masę i siedzą w otworze sztywno.
Zresztą, zawsze można przeciągnąć trochę w inne miejsce, przecież w środku będzie zapas.

Ciekawi mnie tylko, jak wyjdziesz z kabelkami przez rurę sterową na kierownicę.
Następne otwory?

Offline Wilk

  • Wiadomości: 16113
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 15:02 »
Ja się poważnie zastanawiałem nad wierceniem ramy (rury podsiodłowej) przy instalacji Di2. Ramy dedykowane pod Di2 mają otwór na kabel w okolicy przedniej przerzutki, co znacznie ułatwia przeprowadzenie kabli. Nie mając tego otworu trzeba kabel wypuścić dołem pod suportem i stąd do przedniej przerzutki. Więc kabel idzie na zewnątrz, jest narażony na pełne uderzenie wody spod kół i też zahaczenie o zębatkę, trzeba go mocować na zipy itd.

Jednym słowem przewiercenie ramy to wnosi w tym przypadku sporo więcej niż w przypadku dynama. Ale nie zdecydowałem się na to, uznając, że to za duże ryzyko uszkodzenia ramy, jak pisał MCsubi bojąc się osłabienia struktury karbonu. Na zdrowy rozum tak niewielka dziurka nie powinna mieć znaczenia, ale pewności nigdy nie ma, coś pójdzie przy wierceniu nie tak, lekko omsknie się ręka i kłopot gotowy. By mieć miarodajną ocenę trzeba by się spytać jakiegoś fachowca naprawiającego karbon jak on robienie otworów ocenia; pewnie dużo zależy od miejsca otworu, możesz napisać np. do Cyklonu jak człowiek profesjonalnie pracujący z tym materiałem taki zabieg i kwestie ryzyka jazdy na samodzielnie przewierconym widelcu ocenia:
https://www.cyklon.eu/

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9689
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 15:52 »
Ja bym kombinował z doklejeniem carbonowej łatki wzmacniającej w miejscu rozwiercenia. Można albo uformować kanalik na kabelek, albo zrobić naddatek materiałowy (łatkę) w miejscu wiercenia.

Może widelec nie rozpadnie się w takiej formie jak jest. Rzucam tylko pomysłami. Proszę mnie dopisać do testamentu, mam niedobór tylnych przerzutek.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 738
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 17:45 »
W sumie taki plan - kupić arkusik karbonu i żywicę i zrobić mały tunel na kabel na zewnątrz owijając przyłożoną do widelca jakąś rurkę o odpowiedniej średnicy. Ciekawe jak by to wyszło.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2375
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 19:46 »
Jeżeli ktoś ma awersje do kabelków na widelcu, to może zainteresuje sie taśmami przewodzącymi.
Są rózne, maja zastosowanie w elektronice, asortyment jest szeroki, jednno-wielożyłowe, sygnałowe, na duże prądy.
Węże świetlne, ledowe na takiej tasmie są produkowane.

Wystarczy taką taśmę nakleić na ramę (i przylutowac do odbiorników) i gotowe.
Lepsze to, niż klejenie rurek na kabelki, czy wiercenie w karbonie.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 738
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 19:49 »
Jak z zabezpieczeniem lutowanego miejsca przed wodą i w ogóle całej długości taśmy..?

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9632
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 20:03 »
Myślę że specjalnie mocno tym się nie trzeba martwić. Założyć koszulkę termokurczliwą i tyle.
Przecież tam nie ma napięć, przy których by iskrzyło albo pojawiła się jakaś znacząca upływność.
Zobacz jak wyglądają złącza którymi się podłącza przewody do dynama w piaście. Tam nie ma nawet śladu uszczelnienia. Drut dociśnięty do blaszki i odsunięty od drugiego na 2-3 mm.

Offline Mężczyzna skaut

  • Wiadomości: 1051
  • Miasto: Józefów - Emilianów
  • Na forum od: 30.11.2014
Odp: Wiercenie w karbonie
« 28 Lut 2022, 20:18 »
@zly-sze, przypomnij mi, gdy będziemy gdzieś razem jechać, abym nie zadawał ci pytania: dlaczego buzią przytulasz się do asfaltu?
Naprawdę denerwowały Cię te kabelki? W moim starym trekkingu (Wheeler Operator) miałem do widelca (amor) oryginalnie przynitowaną taką aluminiową rurkę na przewód do dynama. W nowym (Spec. Sirrus) mam naklejony od wewnątrz widelca (carbon) taki półtunel z tworzywa.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 9 Mar 2022, 23:59 »
z grubsza wygląda to tak:



Czyli krótko mówiąc - seksi  :P

Postanowiłem też ugryźć jeden inny problem. mianowicie jeszcze mi się chyba nie zdarzyło zdejmować przednie koło, żebym nie zapomniał odłączyć kabelków. Zatem razem z kabelkami załadowałem do termoskurczu trytki zahaczone o konektory. Same konektory ustablizowałem klejem z pistoletu, a ten cały termoskurcz z trytkami dokleiłem do widelca widocznym odblaskiem.

Wyszła wcale nie ciężka pancerna konstrukcja. Koło się zdejmuje nie dotykając kabelków, po prostu się wyciąga i zakładając trzeba tylko nacelować konektory dynama pod odpowiednim kątem.

Jeden problem jaki widzę, to przed kabelkiem odblaski mocno przylegały do ramy i żadna woda im straszna nie była, a teraz może się to okazać piętą achillesową tego rozwiązania. Co prawda uszczelniłem jak mogłem ale cudów nie oczekuje. Zobaczymy jak to w praniu wyjdzie.

Pytania były jak to górną rurką puszczę, zakupiłem expander ze specjalnym miejscem na kabel, szczegóły góry wkrótce.
« Ostatnia zmiana: 10 Mar 2022, 00:26 zly-sze »

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9689
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Wiercenie w karbonie
« 10 Mar 2022, 00:40 »
Skasowałem post. Udawajmy, że nic się nie stało.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Wycior

  • Wiadomości: 160
  • Miasto: Boruszowice
  • Na forum od: 01.09.2017
Odp: Wiercenie w karbonie
« 10 Mar 2022, 09:05 »

Postanowiłem też ugryźć jeden inny problem. mianowicie jeszcze mi się chyba nie zdarzyło zdejmować przednie koło, żebym nie zapomniał odłączyć kabelków. Zatem razem z kabelkami załadowałem do termoskurczu trytki zahaczone o konektory. Same konektory ustablizowałem klejem z pistoletu, a ten cały termoskurcz z trytkami dokleiłem do widelca widocznym odblaskiem.

Wyszła wcale nie ciężka pancerna konstrukcja. Koło się zdejmuje nie dotykając kabelków, po prostu się wyciąga i zakładając trzeba tylko nacelować konektory dynama pod odpowiednim kątem.

Jeden problem jaki widzę, to przed kabelkiem odblaski mocno przylegały do ramy i żadna woda im straszna nie była, a teraz może się to okazać piętą achillesową tego rozwiązania. Co prawda uszczelniłem jak mogłem ale cudów nie oczekuje. Zobaczymy jak to w praniu wyjdzie.

Pytania były jak to górną rurką puszczę, zakupiłem expander ze specjalnym miejscem na kabel, szczegóły góry wkrótce.

Dla tego dynama można dokupić dedykowane złącze na konektory, które umożliwia bezpieczne i szybkie rozpięcie kabli i zdjęcie koła.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 10 Mar 2022, 10:19 »
Dla tego dynama można dokupić dedykowane złącze na konektory, które umożliwia bezpieczne i szybkie rozpięcie kabli i zdjęcie koła.

Rozważałem ten system, ale kabel ma 3mm średnicy, a to już spora dziura. W tej chwili mam dwie dziurki 1.5mm w jednej linii. Jest jeszcze inny ciekawszy system SONa, a mianowicie "self connecting system". Tam połączenia nie ma w ogóle. Jednak po pierwsze takie koło z dynamem na konektory już mam, a po drugie trochę się bałem, że będzie zabawa ze zwarciami przez karbon.
Finalnie wyrzeźbiłem coś po środku. Co prawda złącza sona są o tyle fajne, że działają w dwóch płaszczyznach, moje w jednej. Jednak na szybkozamykacz to aż takiego znaczenia nie ma.

Jeszcze inna opcja podlega rozważaniu, a dokładniej puszczenie jednej żyłki przez karbon, jak po stali w Jubilacie. Opór pomiędzy kołem a czubkiem widelca wynosi 0.5 Ohm, jednak doszedłem do wniosku, że przy 1A pół Świętego Watta zasługuje na osobną żyłkę.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Wiercenie w karbonie
« 19 Mar 2022, 22:22 »
Kabelki lecą sobie tak:


A finalnie wygląda to tak:

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum