Autor Wątek: Hiszpańska włóczęga  (Przeczytany 3720 razy)

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Hiszpańska włóczęga
« 24 Paź 2021, 23:01 »
Tak fajnie oglądało mi się zdjęcia Remigiusza z Hiszpanii, że poczułam niedosyt i usiadłam do swoich :D

Póki co, ogarnęłam galerię z części trzeciej, czyli z przejazdu Granada - Alikante (bo wspomnienia najbardziej świeże). Kiedyś zabiorę się i za wcześniejsze zdjęcia. Cały wyjazd trwał prawie półtora miesiąca, więc początek wydaje się ginąć w prahistorii...  Choć może poczekam na Magdy dwie  ;)

Tymczasem link do fotograficznej relacji https://photos.app.goo.gl/xoU8WNKUCt8kF2zU9

Tradycyjnie starałam się podpisać prawie wszystkie zdjęcia, więc czytajcie, nie tylko oglądajcie ;D
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2087
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 24 Paź 2021, 23:22 »
Pierwszy! Ale galerii jeszcze nie widziałem, więc się wypowiem. Świetna.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1910
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 24 Paź 2021, 23:28 »
Obejrzałem ;)

Zaintrygowało mnie to: "...pani kierownik pociągu popatrzyła na naszą torbę z pięknie zapakowanymi rowerami, powiedziała "NIE JEDZIECIE"
Też była polką?

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2087
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 00:02 »
Obejrzałem i ja i zazdroszczę, bo Wasza pustynia była lepsza. Zaczynam żałować, że stchórzyliśmy.

Offline Kobieta hajduczek

  • Wiadomości: 47
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 04.06.2014
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 06:47 »
Jak cudowne muszą być wspomnienia, skoro zdjęcia są tak piękne. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy opowieści :)

Wysłane z mojego Mi A1 przy użyciu Tapatalka


Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4579
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 08:41 »
Przypomniała mi się piosenka


Sądząc po zdjęciach, to i ładnie i ciekawie tam miałaś, także trochę zazdro.

Też była polką?
Ścisłe trzymanie się przepisów raczej nie jest polską domeną, czy szerzej - słowiańską, tu bym dopatrywał się schedy po współpracy hiszpańsko-niemieckiej (freundschaft über alles).




Offline Mężczyzna altharr

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 583
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 09:34 »
Piękna wyprawa, dziękuję za relację, czekam niecierpliwie na więcej :)

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 10:20 »

Ścisłe trzymanie się przepisów raczej nie jest polską domeną, czy szerzej - słowiańską, tu bym dopatrywał się schedy po współpracy hiszpańsko-niemieckiej (freundschaft über alles).

Wojtek, coś w tym jest. To było dla mnie największe, a w zasadzie jedyne hiszpańskie zaskoczenie "na minus". W mojej wyobraźni Hiszpanie jawili się jako wyluzowani, radośni południowcy. A podczas pobytu wkurzali mnie czasem do tego stopnia, że już sama nie wiem, czy chcę jeszcze do tego kraju wrócić (bo potencjał turystyczny ma ogromny i czuję niedosyt).

Historie kolejowe sprawiły, że prawie pokochałam polskie koleje.

qbotcenko, nie, nie była Polką. Była typową Hiszpanką. Poprawiłam nieco opis zdjęcia, żeby nie było wątpliwości.

 I tak, mieliśmy bilety z rezerwacją i z rowerami.

bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1910
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 12:12 »
qbotcenko, nie, nie była Polką. Była typową Hiszpanką. Poprawiłam nieco opis zdjęcia, żeby nie było wątpliwości.

 I tak, mieliśmy bilety z rezerwacją i z rowerami.

Uhmm... Bardziej piłem do faktu, iż obcokrajowiec w transporcie publicznym u nas może dosłownie wszystko ;) Odezwij się do kanara/konduktora po włosku, to ten nie wie gdzie się schować, już prawie okno otwiera by wyskoczyć z pociągu...
A działa to także w drugą stronę - moja znajomość hiszpańskiego stoi na poziomie ujemnym - więc gdyby ktoś do mnie zagadał, to bym jedynie zionął w niego piwnym oddechem i robił swoje... Więc bycie ignorantem na swoje zalety.

BTW. Udało Wam się uchronić przed fiflokami dzięki jakimś tajemniczym uprzednim zabiegom? Jakaś piankowa wkładka? Podwójne mleko z butaprenem? Tannusy?

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 12:55 »
BTW. Udało Wam się uchronić przed fiflokami dzięki jakimś tajemniczym uprzednim zabiegom? Jakaś piankowa wkładka? Podwójne mleko z butaprenem? Tannusy?

Fiflokami;D

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 13:13 »
Marzena, widziałem że byłyście w Montanas Vacias - jechałyście wytyczoną trasą czy kręciłyście się tam po swojemu? Jak Ci się tam jeździło na zwykłej turystycznej oponie? Pytam w kontekście kamieni, jakie tam czasem widać na zdjęciach (nie Twoich).

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2808
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 13:50 »
wkurzali mnie czasem do tego stopnia, że już sama nie wiem, czy chcę jeszcze do tego kraju wrócić

Poproszę więcej takich historii.

Mnie tez kiedyś mocno hiszpańscy kolejarze solidnie wkurzyli, a nawet nie byłem w Hiszpanii.

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 22:37 »
Iwo, więcej opowieści to już chyba przy jakimś ognisku na anty
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 22:58 »
Marzena, widziałem że byłyście w Montanas Vacias - jechałyście wytyczoną trasą czy kręciłyście się tam po swojemu? Jak Ci się tam jeździło na zwykłej turystycznej oponie? Pytam w kontekście kamieni, jakie tam czasem widać na zdjęciach (nie Twoich).


Z Toruel do Zaorejas głównie szlakiem Montanas Vacias, ale w kilku miejscach zrobiłyśmy inne warianty. To zwykle był spontan - w zależności od pogody, chęci i tego, co po analizie mapy czy jakichś lokalnych informacji, zachciało nam się zobaczyć... Albo zjeść  :D

Kamienie, jak to na górskich drogach, były. W różnych ilościach.

Opony się sprawdziły, dają radę w umiarkowanie trudnym terenie. A jak gdzieś nie dają, to zawsze można przepchać  :) Pewnie byłoby łatwiej na szerszych, ale zawsze jest coś za coś. Dla mnie one są najbardziej uniwersalne podczas takich dłuższych wyjazdów, gdy jest niemało asfaltów, ale i w teren zawsze mnie ciągnie.
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 25 Paź 2021, 23:11 »

A działa to także w drugą stronę - moja znajomość hiszpańskiego stoi na poziomie ujemnym - więc gdyby ktoś do mnie zagadał, to bym jedynie zionął w niego piwnym oddechem i robił swoje... Więc bycie ignorantem na swoje zalety.


Postawę ignoranta/ głuchego/ głupka mam wyćwiczoną niemal do perfekcji  ;D - kilka podróży po Indiach (tu dochodzi jeszcze sprawa kastowości czy wyższości z różnych powodów)  i innych takich rejonach to dobry trening  :)

Ale wobec osoby, która znika, zostawiając cię w towarzystwie uzbrojonych ochroniarzy zanim zdążysz cokolwiek zrobić, powyższe metody jakoś kiepsko działają  ;D

bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 26 Paź 2021, 12:24 »
Dzięki :), a powiedz jeszcze, czy przy ograniczonym budżecie czasowym warto spędzić dzień-półtora na dojeździe w Montanas Vacias po via verde Sagunto-Teruel, czy może lepiej ten czas przeznaczyć od razu na MV?

Z jednej strony jestem ciekaw samej via verde, z drugiej widzę ciągłe przeplatanie się z autostradą i innymi drogami, więc nie wiem, czy lepszym pomysłem nie będą dwie godziny w pociągu. Jak Wam tam się jechało?

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 28 Paź 2021, 11:28 »
Warto. Jest cicho, spokojnie, prawie bezludnie. Opuszczone gospodarstwa, jakieś uprawy, gaje oliwne, trochę leśnych terenów. Są małe miejscowości, choć raczej sama Via Verde je omija, ale warto do nich czasem zjechać, bo są niesamowicie klimatyczne. Liczne tunele, wiadukty, opuszczone stacyjki.
Obecności tej autostrady w ogóle się nie odczuwa, nie mówiąc o innych drogach, bo one nie kolidują z Via Verde a poza tym są praktycznie pozbawione ruchu samochodowego...

Mnie się ten odcinek Via Verde bardziej podobał niź Alpe Adria. Oczywiście nie ma tu takich spektakularnych widoków jak w Alpach i cukierkowych austriackich miasteczek, ale też nie ma tabunów rowerzystów i zakazów biwakowania :D... Więc zależy, co kto lubi
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 28 Paź 2021, 17:53 »
Dzięki! Miałem nadzieję na taką odpowiedź :)

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna Król Julian

  • Wiadomości: 4893
  • Miasto: Madagaskar
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 28 Paź 2021, 21:11 »
Się wybierasz?

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 1195
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 28 Paź 2021, 21:49 »
Warto. Jest cicho, spokojnie, prawie bezludnie. Opuszczone gospodarstwa, jakieś uprawy, gaje oliwne, trochę leśnych terenów. Są małe miejscowości, choć raczej sama Via Verde je omija, ale warto do nich czasem zjechać, bo są niesamowicie klimatyczne. Liczne tunele, wiadukty, opuszczone stacyjki.
Obecności tej autostrady w ogóle się nie odczuwa, nie mówiąc o innych drogach, bo one nie kolidują z Via Verde a poza tym są praktycznie pozbawione ruchu samochodowego...

Mnie się ten odcinek Via Verde bardziej podobał niź Alpe Adria. Oczywiście nie ma tu takich spektakularnych widoków jak w Alpach i cukierkowych austriackich miasteczek, ale też nie ma tabunów rowerzystów i zakazów biwakowania :icon_biggrin: ... Więc zależy, co kto lubi
Cieszę się, że tak to wygląda, bo Montañas Vacías mam w planach na następny rok.
Czy spaliście tam w jakichś schronieniach turystycznych (refugios), czy tylko w namiocie?
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 28 Paź 2021, 23:47 »
W swoich namiotach. Te refugia nie grzeszyły zazwyczaj czystością :)
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 29 Paź 2021, 10:20 »
Się wybierasz?

Bardzo się przymierzam, pod koniec listopada.

I również dzięki @xmk - ukłony za dobry trop :)

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6325
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 31 Paź 2021, 09:20 »
W swoich namiotach. Te refugia nie grzeszyły zazwyczaj czystością

Przez miesiac podróżowaliśmy po Pirenejach (trekkingowo) i nie trafiliśmy na żadne zasyfione refugio, a do każdego napotkanego właziłam i lustrowałam z ciekawości. Czystosć, porządek była szokująca (podobnie jak kompletny brak smieci w górach). Głównie byliśmy w katalońskiej części oraz w Andorze, nie mam więc oglądu bardziej całościowo hiszpańskiego. Szlaki piesze (takimi się poruszalismy) były wyjątkowo czyste. Mam kilka fot, jakby ktoś nie wierzył w te czyste schrony. Rzecz jasna, piszę to nie po to żeby zaprzeczać, bo być może to specyfika regionu.
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 1 Lis 2021, 17:02 »
Refugia, które wpadły nam w oczy na trasie, były w miejscach dużo łatwiej dostępnych niż takie na szlakach górskich. Dało się zwykle do nich dojechać samochodem.

One ogólnie nie wyglądały zachęcająco - kamienne schrony, bez okien, czasem bez drzwi, zimne... Zdecydowanie wolałam namiot. Gdybym go nie miała, a pogoda byłaby niesprzyjająca to pewnie bym się ucieszyła z takiego dachu nad głową
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 1 Lis 2021, 17:07 »

Bardzo się przymierzam, pod koniec listopada.

To już będzie po owocowym sezonie ;D
No i raczej przygotuj się na zimno. Nawet w drugiej połowie września na większych wysokościach trafiały się zimne dni (noce zawsze były chłodne i wilgotne) z silnym wiatrem.
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6325
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 1 Lis 2021, 17:10 »
Te w górach często wygladały przytulnie bardzo, miały stolik, krzesła, czasem jakieś półki żeby zostawić jakies jedzenie kóre jest niepotrzebne (skorzystaliśmy dwa razy z takiej pozostawionej żywności, bardzo się akurat przydało!). Były takie drewniane, były takie kamienne, był super blaszak tuz przy granicy z Andorą przymocowany linami i hakami (ten nawet rano zamiatałam:D). Tylko w tym blaszaku spaliśmy, bo tak akurat wyszło, ale wchodziłam, tak jak pisałam, do każdzego mijanego. Były niewielkie i były takie całkiem przestronne. Ogólnie, niemal wszystkie sprawiały bardzo dobre wrażenie (prócz jednego kamiennego bardzo wysoko, typowo przezyciowego (bez okien, byle się wsunąc i przetrwać, drzwi zamknąć i jednego przy schronisku, tylko takiej własciwie kanciapy, które nie była zbyt sympatyczna). Ogólnie 90% odwiedzonych było moim zdaniem bardzo ok.
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 2 Lis 2021, 13:35 »
To już będzie po owocowym sezonie ;D
No i raczej przygotuj się na zimno. Nawet w drugiej połowie września na większych wysokościach trafiały się zimne dni (noce zawsze były chłodne i wilgotne) z silnym wiatrem.

W dzień spodziewam się zakresu 5-15 stopni. Oby tylko dużo nie padało - w poprzednich latach w interesującym mnie okresie były chyba tylko 2-3 deszczowe dni na 14.

Bilety kupione - Ryanair akurat uruchomił połączenie do Walencji :)


Te w górach często wygladały przytulnie bardzo, miały...

Te które wpadły mi w oko na filmach z MV były do przeżycia. Chyba najpraktyczniejszym elementem wyposażenia jaki można w nich zastać są drewniane łóżka - na filmach nie wyglądały najgorzej.

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 6 Lis 2021, 18:36 »
Via Verde to faktycznie drogi przygotowane pod rowery, natomiast Montanas Vacias to raczej szlaki piesze. I choć w większości w miarę dobre na rower to poszczególne odcinki mocno się różnią nawierzchnią, czy nachyleniem. Warto to uwzględnić przy planowaniu..
Mnie zdecydowanie najbardziej podobał się cały, ok 50- kilometrowy odcinek przełomem Tagu. Super są też okolice miradoru Alto del Puerto, okolice Albarracin (samo miasteczko też), okolice Chequilla. No i warto kilka godzin zaplanować na Sagunto i Teruel :-)
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 6 Gru 2021, 20:30 »
Fotorelacja z drugiej części hiszpańskiej włóczęgo 2021 gotowa. Tak więc zapraszam w Montañas Vacías.

https://photos.app.goo.gl/AFT8vzwTxbkB3K3Z9

Zdjęcie na zachętę. Miało być do kalendarza, ale się nie załapało :D

bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4171
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 07:27 »
z przyjemnością obejrzałem. Fajne kolory architektury.

Online Mężczyzna WujTom

  • Wiadomości: 1369
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 17.10.2016
    • Wuj Tom w podróży
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 08:02 »
Super foty wspaniałej przygody.
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem ...


Offline Mężczyzna altharr

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 583
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 09:59 »
Wspaniałe!

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 10:56 »
Fajne. I rzeczywiście przyjemne klimaty na odcinku Alto Tajo.

A czy na Waszym fragmencie widziałyście jeszcze ślady akweduktu Albarracín-Cella?

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 12:48 »
Nie, nie jechałyśmy przez Gea de Albarracín, a to chyba w tamtych okolicach.

A ty już byłeś/ wróciłeś?
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 13:32 »
Pokomplikowały mi się sprawy i tu na miejscu, i tam (autobus zamiast pociągu, śnieg), więc przełożyłem na wiosnę :)

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 1195
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 14:56 »
Przepiękne klimaty i zdjęcia! Ja w tym roku w lipcu zrobiłem rekonesans bez roweru, spędzając tydzień w Walencji. Wspaniałe miasto.
Ale w kolejne wakacje planuję już wyprawę rowerową po Opuszczonych Górach i okolicach.


Edit:
W nawiązaniu do José Luisa Sampedro, autora książki El río que nos lleva, zapraszam do obejrzenia fragmentu jego wspomnieniowego filmu (pod tym linkiem).
Film jest po hiszpańsku, ale od 30. minuty Sampedro, autor powieści, opowiada o pięknie górnego Tagu i można obejrzeć fantastyczne ujęcia. Może nawet się przypomną, jakieś widoki z podróży  :icon_mrgreen:
« Ostatnia zmiana: 7 Gru 2021, 20:05 Miciek »
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1457
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 7 Gru 2021, 21:10 »
Ach, @marg! Po obejrzeniu Twojej galerii zdjęć, tak bardzo chce się tam pojechać, by zobaczyć to wszystko własnymi oczami i też przeżyć taką piękną podróż :)
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1318
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • BIKE'OWO
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 9 Gru 2021, 19:03 »
Marek, do Walencji są tanie loty, więc nic nie stoi na przeszkodzie... :)
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 3070
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Hiszpańska włóczęga
« 9 Gru 2021, 23:21 »
Marek, do Walencji są tanie loty, więc nic nie stoi na przeszkodzie... :)

Tanie to one są tylko jak lecieć na spacer po mieście ;)

Sam rower w dwie strony to już niemal 500 złotych... :/

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Tagi: hiszpania 
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum