Autor Wątek: Bayeranckie wycieczki w oparciu o rower  (Przeczytany 7726 razy)

Offline Mężczyzna remi

  • Wiadomości: 563
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2011
https://photos.app.goo.gl/jET7yaTA2bvFs5YS6
Oj, widzę Fuji ucierpiał i zaczął pokazywać, gdzie należy składać odbitkę na pół.
To nie wina fuja, C1 wypluwa takie pliki co niektóre po obróbce, niestety nie wiem co to powoduje. Np. po resecie zdjęcia i wywołaniu ponownym do jpga bywa ok. Oczywiście w programie jej nie widać dopiero po wywołaniu jest
Największym rowerzystą jest ten, któremu rowerowanie sprawia największą przyjemność!


Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7157
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
w skrócie, Fuji ma niestandardową matrycę, co utrudnia proces demozaikowania. Jeśli program do wywoływania nie zastosuje tutaj specjalnego algorytmu, to masz skaszanione zdjęcie
https://en.wikipedia.org/wiki/Fujifilm_X-Trans_sensor

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna remi

  • Wiadomości: 563
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2011
w skrócie, Fuji ma niestandardową matrycę, co utrudnia proces demozaikowania. Jeśli program do wywoływania nie zastosuje tutaj specjalnego algorytmu, to masz skaszanione zdjęcie
https://en.wikipedia.org/wiki/Fujifilm_X-Trans_sensor
Dziękuję Jan za podpowiedź. Brzmi to sensownie, ale podobno C1 jest tworzony razem z Fuji i najbardziej dedykowany do ich plików. Próbowałem coś wyczytać na ten temat, ale znalazłem innego rodzaju wady niż ta pojawiająca się u mnie.
Największym rowerzystą jest ten, któremu rowerowanie sprawia największą przyjemność!


Offline Mężczyzna remi

  • Wiadomości: 563
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2011
W ramach zimowych wspominek z kubkiem czegoś gorącego odkopałem dwie Bawarskie wycieczki po Jurze z wiosny ubr.
Pierwsza wycieczka była na Jurę Frankońską, która kojarzyła mi się zawsze przede wszystkim z rejonem wspinaczkowym.
Był to wyjazd bardzo na szybko bez najmniejszych przygotowań ale akurat z najlepszą pogodą w promieniu 200km.
https://photos.app.goo.gl/1mZ35bPZznh1RF3y7

Druga wycieczka to Jura Szwabska, ta już miała sprecyzowane cele geologiczne, krajobrazy krasowe należą do moich ulubionych a tutaj dodatkowo były do obejrzenia kratery po incydencie pozaziemskim, średniowieczne miasteczka i malownicze landschafty.
https://photos.app.goo.gl/18wxqKQi2FttweSw6

Smacznej kawusi ;)
Największym rowerzystą jest ten, któremu rowerowanie sprawia największą przyjemność!


Offline Mężczyzna MichałD

  • Wiadomości: 415
  • Miasto: Jura Krakowsko-Częstochowska
  • Na forum od: 27.11.2013
    • Między Wartą, Pilicą i Nidą
Jak zwykle bardzo miło się foty oglądało  :D
Pierwsza galeria faktycznie taki mix naszej Jury z Dolnym Śląskiem trochę.

Z drugiej galerii - jak bym chciał żeby nasze Dolinki tak wyglądały: https://photos.app.goo.gl/4JKCauvYnAq81zci6

Ostatnio znajomy podesłał filmik z drona kręcony w Kobylańskiej. Normalnie ręce opadły tak skały zarośnięte.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2997
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Ładne wycieczki, te dróżki i skałki (nieco ginekologiczne, ta polska Jura jednak bardziej skromna). Przyjemne wspomnienie klimatu zielonej wiosny w środku zimy.

Offline Mężczyzna altharr

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 635
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Galeria pełna "perełek", piękne kadry i świetne "oko" do detali. Świetnie się to ogląda, dziękuję.

Offline Mężczyzna remi

  • Wiadomości: 563
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2011
Jak zwykle bardzo miło się foty oglądało  :D
Pierwsza galeria faktycznie taki mix naszej Jury z Dolnym Śląskiem trochę.

Z drugiej galerii - jak bym chciał żeby nasze Dolinki tak wyglądały: https://photos.app.goo.gl/4JKCauvYnAq81zci6

Ostatnio znajomy podesłał filmik z drona kręcony w Kobylańskiej. Normalnie ręce opadły tak skały zarośnięte.

Kiedyś były jakieś wpierane dotacjami programy pasterskie, osobiście takie stado kosiarek widziałem w Rzędkowicach i dosyć dobre tego były rezultaty, ale to już było kilka lat temu i mogło się wiele zmienić w tym temacie.
Co do samych skał to z łojanckich czasów pamiętam że przynajmniej tym najpopularniejszym nie dawało się szansy zarastać ;)
Jakby już porównywać to ta pierwsza wycieczka to taka bardziej Jura Krakowsko-Częstochowska a ta druga taka Wieluńska, bardziej rozległa.

Ładne wycieczki, te dróżki i skałki (nieco ginekologiczne, ta polska Jura jednak bardziej skromna). Przyjemne wspomnienie klimatu zielonej wiosny w środku zimy.

Polska Jura dla mnie jest porównywalnie atrakcyjna, różnicę robią zachowane średniowieczna sięgające miasteczka i swobodny dostęp do ciekawych jaskiń z niezdewastowaną szatą naciekową (kraty podejrzewam są tylko na zimę kiedy jaskinie są zarezerwowane dla nietoperzy).

Galeria pełna "perełek", piękne kadry i świetne "oko" do detali. Świetnie się to ogląda, dziękuję.

Dziękuję :) Nad detalem uczę się pracować, ale to przyjemna praca :D
Największym rowerzystą jest ten, któremu rowerowanie sprawia największą przyjemność!


Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum