Autor Wątek: Dziadek ze Stali  (Przeczytany 1378 razy)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Dziadek ze Stali
« 8 Wrz 2021, 23:30 »
Taka niezwykła historia na jaką trafiłem w sieci:

W 1951 roku 66-letni wówczas Szwed Gustaf Håkansson zapisał się rajd dookoła Szwecji liczący ok. 1600km. Ze względu na wiek lekarze od organizatorów odmówili mu miejsca w wyścigu uznając że nie nie wie na co się pisze i nie ma ani siły, ani wytrzymałości by imprezę ukończyć. To pana Gustafa wcale nie zniechęciło, dojechał swoim rowerem z sakwami prawie 1000km na linię startu i ruszył z resztą zawodników. Wkrótce wysunął się na czoło imprezy, bo wcale nie zamierzał spać, a regulamin nakazywał dość długie obowiązkowe odpoczynki, Stalowy Dziadek spał jedynie koło 1h na dobę; w pewnym momencie nawet policja usiłowała go zatrzymać na kontrolę medyczną, ale tylko ich wyśmiał  ;). I w efekcie po 5 dniach i 5h (więc ze średnią koło 310km/24h!) minął linię mety jako pierwszy. I choć oficjalnie odmówiono mu zwycięstwa to publiczność na mecie, wraz z królem Szwecji  zrobiła mu wielką owację; powszechnie uznając go za Dziadka ze Stali. A jego największą satysfakcją było wykazanie jak bardzo pomylili się lekarze odmawiając mu prawa do startu








Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9056
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Dziadek ze Stali
« 8 Wrz 2021, 23:43 »
Też kiedyś na niego trafiłem. Ciekawe jest też to co zrobił później (pamiętajmy że facet urodził się w 1885):
Cytat: wikipedia
In 1959 Håkansson rode his bicycle to Jerusalem to visit the holy sites. His last cycling trips were made after he reached the age of 100 years. He was almost 102 years old at the time of his death and his wife Maria, who died a year before Hakansson, almost 105.

Offline Dream Maker

  • Wiadomości: 2365
  • Miasto: Baile Uí Mhatháin
  • Na forum od: 11.06.2011
Odp: Dziadek ze Stali
« 8 Wrz 2021, 23:45 »
Nadałby się na MRDP 8)
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Dziadek ze Stali
« 8 Wrz 2021, 23:48 »
Ze średnią dobową 310km na takim rowerze i trasie z szutrami to na MRDP spokojnie mógłby powalczyć o limit  ;)

Offline PiKa

  • Wiadomości: 873
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Odp: Dziadek ze Stali
« 9 Wrz 2021, 06:52 »
Starsi ludzie potrzebują mniej snu ;)

Offline Mężczyzna Dziadek

  • Wiadomości: 905
  • Miasto: Szczytno, Pionki
  • Na forum od: 05.01.2017
Odp: Dziadek ze Stali
« 9 Wrz 2021, 08:05 »
Jest się na kim wzorować ale póki co pozostanę sobie Dziadkiem z Pionek 8)

Offline Mężczyzna anu

  • Wiadomości: 474
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.05.2009
Odp: Dziadek ze Stali
« 9 Wrz 2021, 09:22 »
Przy okazji można wspomnieć o Julianie Osińskim. Trafiłem na niego na rynku w Radzyminie pod Warszawą. Rowerzysta, który przykręcił do roweru silnik.





"Julian Osiński urodził się 13 marca 1873 roku w Warszawie. Od najmłodszych lat mocno interesował się rowerami, co potem rozwinęło się w prawdziwe zamiłowanie. Sportową rywalizację na dwóch kołach (jeszcze bez silnika) rozpoczął w wieku kilkunastu lat, najpierw na bicyklu, a potem na rowerze.

W 1894 roku zwyciężył w kolarskim maratonie szosowym na trasie z Krakowa do Lwowa. Dystans – 338,5 km – pokonał w 19 godzin i 40 minut. Rok później wywalczył tytuł mistrza Królestwa Polskiego na dystansie 50 i 100 wiorst (53,4 km i 106,8 km). Był także mistrzem Królestwa Polskiego na torze. Startował w barwach Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. Nawiasem mówiąc, przy tej organizacji powstała pierwsza sekcja motocyklowa na ziemiach polskich, wówczas pod zaborami.

Zetknięcie z pierwszymi motocyklami na początku XX wieku (lata 1901 – 1903) nadało nowej jakości karierze sportowej Juliana Osińskiego. Zaczął triumfować w zawodach motocyklowych. Konstrukcyjnie pierwsze motocykle były rowerami z zamontowanym do nich silnikiem. Osiński w zgrabny i efektywny sposób łączył swój talent kolarski z mocą silnika, który pozwalał na rozwinięcie dużych szybkości.

Na kolejne imprezy nie trzeba było długo czekać. Już 2 sierpnia 1903 roku z inicjatywy redakcji magazynu ”Sport„ (do 1898 roku magazyn ten nosił nazwę ”Cyklista„), zorganizowano pierwszy, motocyklowy wyścig szosowy. Trasa liczyła 102,5 km i wiodła gruntowymi drogami w okolicach Warszawy (Radzymin – Struga – Zegrze – Pułtusk – Wyszków – Radzymin). Na starcie stanęło 6 motocyklistów. Do mety dotarło tylko 4 (dwaj odpadli z powodu awarii pojazdów). Zwycięzcą został znów Osiński, który pokonał trasę ze średnią prędkością 39 km/h, co wtedy było nie lada wyczynem. Drugi zawodnik na mecie pojawił się dopiero 7 minut po nim.

W kolejnych latach ustąpił pola innym motocyklistom, którzy triumfowali w zawodach, ale to on – Julian Osiński – był zwycięzcą pierwszych w historii zmagań motocyklistów na ziemiach polski, wchodząc przez to na stałe do historii tej dyscypliny. Pionier polskiego sportu motocyklowego zginął w 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego."


Tylko patrzeć jak jakiś rowerowy maratończyk przejdzie do F-1.





Offline Mężczyzna Fagetus

  • Wiadomości: 223
  • Miasto: Lubin
  • Na forum od: 18.03.2016
Odp: Dziadek ze Stali
« 9 Wrz 2021, 10:02 »
Z trochę innej beczki - to "tylko" biegacz ;) ale chyba warto o nim tu wspomnieć:
https://www.runners-world.pl/ludzie/Cliff-Young-Szurajaca-zjawa-z-Australii,13144,1
Cytat: "1997 - Mając 76 lat, próbuje pobić rekord biegu wokół Australii, ale rezygnuje po 6500 km"
Gdyby jeździł na rowerze... :)
Zabawne że tez zasuwał 5 dni i 5 godzin (mniej więcej) :)
« Ostatnia zmiana: 9 Wrz 2021, 10:07 Fagetus »

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1210
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Dziadek ze Stali
« 9 Wrz 2021, 10:15 »
do wieku dziadka nie dożył .. ale też niezły zawodnik.

https://www.national-geographic.pl/artykul/amp/o-szwedzie-ktory-wskoczyl-na-rower-pojechal-na-mount-everest-i-wrocil-do-domu

kilkanaście lat temu opowiadał mi o nim kolega , pamietam ze nie mogłem uwierzyć ..


Offline Mężczyzna Mortifer

  • Wiadomości: 121
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.08.2016
Odp: Dziadek ze Stali
« 9 Wrz 2021, 10:24 »
Nadałby się na MRDP 8)
Nie mógłby wystartować, bo nie miałby kwalifikacji.  ;D
Chociaż Wigor by go pewnie przyjął, w przeciwieństwie do regulaminowych ortodoksów.

Offline Mężczyzna kosola

  • Kosma
  • Wiadomości: 377
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 05.01.2016
Odp: Dziadek ze Stali
« 10 Wrz 2021, 17:36 »
Nie ma to jak solidna szwedzka stal!
Stare Volvo, te produkowane jeszcze w Szwecji przez Szwedów, do dzisiaj są w świetnym stanie i próżno na nich szukać rdzy ;)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Dziadek ze Stali
« 10 Wrz 2021, 18:56 »
Zwłaszcza 240, które gniły już na prospekcie. Akurat ja pamiętam i Amazona i 140. Dopiero 700 było przyzwoite.
« Ostatnia zmiana: 10 Wrz 2021, 19:52 MCsubi »

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2801
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Dziadek ze Stali
« 10 Wrz 2021, 19:43 »
o-szwedzie-ktory-wskoczyl-na-rower-pojechal-na-mount-everest-i-wrocil-do-domu

Czytałem już jakiś czas temu, ale o ile dobrze pamiętam, wspominał o nim Jon Krakauer w książce "Wszystko za Everest".

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum