Autor Wątek: O Karamba!  (Przeczytany 3820 razy)

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 20:07 »
Karamba! Po prawie dwóch latach od pomysłu zakupu nowego roweru, wreszcie go mam. Ale po kolei. Jakiś czas temu jak zjechałem z asfaltu  moim Scottem, pomyślałem że przydało by się coś w teren, bo jednak to fajna zabawa. Przez kolejny rok myślałem że założenie opon 2.0 do roweru trekkingowego to dobre rozwiązanie. Potem szukałem odpowiedniego sprzętu ale byłem dość wybredny. Któregoś dnia zobaczyłem na internecie ramy spod spawarki Bartka i zacząłem snuć plany.
 
Rower jest zbudowany na rurach Columbus Zona i Reynolds 853. Wyposażony w sztywne osie i standard Boost. Na zdjęciach z amortyzatorem, ale mam też sztywny widelec o identycznej geometrii. Napęd to mix Shimano 2x11 zaczynając  od Xt, Slx na zwykłym Deore kończąc. Koła zbudowane w całości na częściach Dt Swiss. Rama posiada otwory montażowe na bagażnik, bidony i torbę na górnej rurze. Mieści oponę 2.4, przy napędzie 1x pewnie i 2.6. Geometria to wypadkowa moich wymiarów ciała, wygody  i założeń jak rower powinien jeździć. Projekt malowania to zasługa  burzy mózgów, mojego i ludzi z mojej pracy, w trakcie zbyt długiej zimy.

Całość to doświadczenie wielu forumowiczów, począwszy od zwykłego czytania postów, po doraźną pomoc kilku osób w trakcie długich rozmów prywatnych, za co Wam serdecznie dziękuje!
Wątku o budowie tego roweru nie było, nie bez przyczyny, uznałem że ilość różnych zdań, opinii i dywagacji wyrządzi mętlik w mojej głowie, jeszcze większy niż ten który i tak istniał do dnia w którym wsiadłem na rower. A wskoczyłem na głęboką wodę, bo dzień po złożeniu rozpocząłem dwutygodniowy urlop w siodle. Ale obyło się bez większych podtopień. Geometria i osprzęt spełniają moje oczekiwania. Ale to jeszcze nie koniec.

   





 
« Ostatnia zmiana: 4 Wrz 2021, 21:01 Thedio »

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 7046
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: O Karamaba!
« 4 Wrz 2021, 20:42 »

B. ładne rury, b. ładny rower (i malowanie, i logo) - "zdrowo znoś!".
Dasz namiar na/do Bartka lub sam coś więcej o nim, czasie, wadze, pieniądzach itp., by rozpoznać, porównać.

Jazdy bezpiecznej,  przyjemnej.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Kobieta magdad

  • Wiadomości: 1343
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.08.2006
    • http://www.bajkers.com
Odp: O Karamaba!
« 4 Wrz 2021, 20:44 »
Pięknie wyszedł, chociaż czarny Brooks by chyba  ładniej wyglądał :P.  Co w końcu za amor?

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1887
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: O Karamaba!
« 4 Wrz 2021, 20:47 »
Dawaj ze sztywnym, nie zjeżdżasz z K2, by Ci amortyzacja potrzebna była... a koszyki na widelcu same się nie zawieszą!

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamaba!
« 4 Wrz 2021, 20:50 »
Brooks wszystko psuje. Jak zwykle.
Literówka  w tytule.
Reszta bardzo w porządku (chociaż wolałbym sztywniaka). Satysfakcji, zadowolenia, przyjemności...

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 21:16 »

B. ładne rury, b. ładny rower (i malowanie, i logo) - "zdrowo znoś!".
Dasz namiar na/do Bartka lub sam coś więcej o nim, czasie, wadze, pieniądzach itp., by rozpoznać, porównać.

Jazdy bezpiecznej,  przyjemnej.

Tu wszystko: https://karamba.cc/
Czas wykonania w tym przypadku to ponad pół roku, z wielu względów. B to specjalista, rozmowy przyjemność, proces długi i męczący, tu centymetr tam stopień w dół. Budowa od zera to nieograniczone możliwości. Waga ramy po malowaniu 2.6 kg z osią i zaciskiem , przy rozmiarze chyba xxl i jednak rurach które mają teren wytrzymać, szosa czy gravel mogą mieć lżejsze rury.

Pięknie wyszedł, chociaż czarny Brooks by chyba  ładniej wyglądał :P.  Co w końcu za amor?
  Tak wyszło z Brooksem że przeszedł ze starego roweru, trochę nie gra jak jest goły rower, jak wiszą torby bordo to już pasuje. Amor to Rock Shox Reba 100mm.

Dawaj ze sztywnym, nie zjeżdżasz z K2, by Ci amortyzacja potrzebna była... a koszyki na widelcu same się nie zawieszą!
Może w tym tygodniu założę sztywny. Amora nigdy nie miałem a od podstawówki chciałem, i jest wspaniały, na urlopie pokazywał możliwości.
Brooks wszystko psuje. Jak zwykle.
Literówka  w tytule.
Reszta bardzo w porządku (chociaż wolałbym sztywniaka). Satysfakcji, zadowolenia, przyjemności...

Dużo ludzi niesłusznie się z niego śmieje. Mi się podoba. 

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 21:20 »
Ładny sprzęcik, klasyczny góral pod ciężkie wyrypy; przy takim właścicielu to raczej nie będzie się nudzić :P

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 21:36 »
... klasyczny góral pod ciężkie wyrypy...
A tę klasykę, to w czym odnajdujesz?

...
Dużo ludzi niesłusznie się z niego śmieje. Mi się podoba. 
Dlaczego to moja ocena jest niesłuszna? Tobie się podoba, mnie nie.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 21:44 »
A tę klasykę, to w czym odnajdujesz?

Stal, szerokie opony, amortyzator, typowy napęd - klasyczny, "czysty" góral, bez jakichś dziwnych kombinacji jakie się pojawiają w nowych sprzętach. Poza tym to już coraz rzadsza kombinacja - wyższej klasy osprzęt i koła w zestawieniu ze stalową ramą.

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 21:48 »


...
Dużo ludzi niesłusznie się z niego śmieje. Mi się podoba. 
Dlaczego to moja ocena jest niesłuszna? Tobie się podoba, mnie nie.

Bardziej mi chodziło o przypadkowych ludzi którzy się dziwią i pytają czy takie "dziadkowe" siodełko jest wygodne. Ułożyło się i jest super a to ważniejsze niż aspekt wizualny.  Do twojej oceny nic nie mam, to przecież indywidualna sprawa.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 7046
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 21:55 »

Dziękuję.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:11 »
Mój post nie miał charakteru zaczepki. Był tylko prośbą o doprecyzowanie, bez złych zamiarów, chociaż przyznaję, że bez emotek (których zacząłem unikać), może nie być to jednoznaczne.
Rower mi się naprawdę podoba. O Brooks'ie nie ma sensu dyskutować, wiemy dlaczego.

Klasyczność według Wilka mnie nie przekonuje - mamy odmienną definicję klasyki, jak widać.
Dla mnie, klasyczna może być uznana pozycja kierownicy względem siodła (o ile sztyca nie została wywalona w kosmos na potrzeby sesji zdjęciowej) i raczej niewiele ponad to. No, może jeszcze za wysoka rama, jak na współczesne standardy.

Chętnie bym przeczytał coś o jaskrawych wadach i zaletach tego roweru z pozycji właściciela.
Co Cię zaskoczyło na plus i minus?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9235
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:13 »
Wygląda super i pewnie tak jeździ. Malowanie ramy "dziwne", więc trudno kolorystycznie dobrać Brooksa - mnie się całościowo bardzo podoba.

Amortyzator to dobra decyzja, bardzo się przydaje. Amortyzator wcale nie wyklucza koszyków. Nie trzeba nawet go nawiercać Od braku amortyzatora jest drugi rower, więc sugestie, że lepiej mieć sztywny są nie na miejscu ;)

Oczywiście można, a nawet należy dla zasady doczepić się, że nie ma baranka, ale kierownica nie jest całkiem prosta, więc pewnie i tak jest wygodny.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna liggy

  • Wiadomości: 336
  • Miasto:
  • Na forum od: 12.10.2020
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:24 »
Bardziej mi chodziło o przypadkowych ludzi którzy się dziwią
Naprawdę przejmujesz się opinią przypadkowych ludzi?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:28 »
Amortyzator to dobra decyzja, bardzo się przydaje

Dokładnie, w terenie amortyzator to jest podstawa. Nie bardzo do mnie przemawia ta gravelowa moda na sztywne widelce w terenie. Im trudniejszy teren tym ten amortyzator więcej wnosi i zauważalnie podnosi komfort jazdy.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2355
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:29 »
Zgrabnie to wyszło, a i ucieleśnienie własnej koncepcji to przyjemność bez 2 zdań. Niech żyje wiecznie!
Jak oceniasz Karambę jakościowo i organizacyjnie? Wysłałbym tam stalówkę do drobnej zmiany konstrukcyjnej, ale nie chcę wtopić na pół sezonu.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:36 »
... Nie bardzo do mnie przemawia ta gravelowa moda na sztywne widelce w terenie...
Sztywne widelce nie są gravelową modą, ale właśnie klasyką MTB, moim zdaniem. To z tego, gravele usiłują czerpać sprawdzone rozwiązania terenowe. Wczesne roweryi MTB mają wiele wspólnego ze współczesnymi gravelami.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2355
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:37 »
Ale miały Canti i jeździły wolniej :-)

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:39 »
Wolniej tylko hamowały, jeździły tak samo szybko  ;D

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 22:44 »
Sztywne widelce nie są gravelową modą, ale właśnie klasyką MTB, moim zdaniem.
Tylko trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że było to odzwierciedleniem ówczesnej techniki i cen. Zanim dobrej klasy amortyzatory stały się przystępne cenowo to minęło wiele lat i dlatego w tamtych okresie rzeczywiście i w MTB było sporo sztywnych widelców. Ale to już czasy dosyć odległe.

To z tego, gravele usiłują czerpać sprawdzone rozwiązania terenowe. Wczesne roweryi MTB mają wiele wspólnego ze współczesnymi gravelami.

Gravel nie czerpie z MTB, tylko z szosy, to jest po prostu pancerna szosa będąca w stanie "obsłużyć" drogi klasy szutru. Na tym rowerze jeździ sie po drogach utwardzonych, sporo po asfalcie, więc sztywny widelec jest zrozumiały. Ale już na szutrze z kamyczkami jego możliwości sprawnej  sprawnej jazdy się kończą, tam z rowerem z amortyzatorem zaczyna przegrywać. Widziałem to dobrze na PGR, gdzie na MTB z amortyzacją puszcza się na zjeździe hamulce i jedzie bez problemu, a sztywny gravel wymaga już jazdy bardziej asekuracyjnej.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2355
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:02 »
RS ma rację:


Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 425
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:04 »
Samo określenie czym jest gravel bywa trudne ale już historia chyba mniej. Patrząc chronologicznie to gravel jak najbardziej pradziadka powinien szukać w mtb a nie szosie.
Protoplastą gravela jest monstercros (cały czas żal mi iż to słowo zniknęło ze słownika) a monstercross to mtb z baranem, tudzież treking z baranem.
Co zresztą wynika z prostego faktu, że dużo łatwiej było wsadzić barana do ramy z szerokimi kapciami niż do szosy opony choćby 50mm :D

koniec otb

Wracając do Karamby - miałem w ręku jedną jeszcze miesiąc temu na warsztacie i przyznam (jako użytkownik ram i Rychtarskiego i Orłowskiego i Kajaka) że Karamba dopieszczona aż miło. Ciężko było się do czegokolwiek przyczepić. Przynajmniej pod względem wizualnym bo pod nogą to już tylko właścicielka wie jak się rower prowadzi.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9235
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:13 »

Dokładnie, w terenie amortyzator to jest podstawa. Nie bardzo do mnie przemawia ta gravelowa moda na sztywne widelce w terenie. Im trudniejszy teren tym ten amortyzator więcej wnosi i zauważalnie podnosi komfort jazdy.
Właśnie wróciłem z mocno terenowej wyprawy i stwierdzam, że w górach brak amortyzatora byłoby znacznie większym utrudnieniem niż baranek. Szeroki i rozgięty baranek tylko nieco nadmiernie wyciąga pozycję w chwycie na klamkach, przez co trzeba się mocniej rozciągać żeby przesunąć za siodło.

Sztywne widelce mają za to sens jeśli chce się mieć prosty rower na dalekie wyjazdy i jeśli nie jeździ się po dużych kamieniach i skałach.

Sztywne widelce nie są gravelową modą, ale właśnie klasyką MTB, moim zdaniem. To z tego, gravele usiłują czerpać sprawdzone rozwiązania terenowe. Wczesne roweryi MTB mają wiele wspólnego ze współczesnymi gravelami.
Nie dorabiajmy ideologii do biedy Pierwsze MTB nie miały amortyzatorów dlatego, że te nie były tanie i popularne. Co nie zmienia faktu, że sztywne widelce nie mają zalet. Amortyzator trzeba serwisować, więc lepiej nie mieć go w podstawowym rowerze. Sztywny daje też lepsze czucie roweru.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 425
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:26 »
.. pierwsze mtb nie miały amortyzacji... bo taka nie istniała w ogóle :D..
(gwoli ścisłości)

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 302
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:31 »
.. pierwsze mtb nie miały amortyzacji... bo taka nie istniała w ogóle :D..
(gwoli ścisłości)

Zgadza się. Właśnie mam takiego starego górala ze sztywnym widelcem firmy Kross w garażu  :D Służy do jazdy w zimie.

Bardzo fajny rowerek wyszedł. Mnie ciekawi masa całego roweru z amorem lub samego framsetu ze sztywnym widelcem?

Offline Mężczyzna remik

  • Wiadomości: 779
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.01.2017
    • Rowerowe Pobiedziska
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:35 »
Karamba! - szanuję . Po moim Hultaju będzie właśnie ona, już rozmawiałem  ;)

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 425
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:36 »
.. pierwsze mtb nie miały amortyzacji... bo taka nie istniała w ogóle :D..
(gwoli ścisłości)

Zgadza się. Właśnie mam takiego starego górala ze sztywnym widelcem firmy Kross w garażu  :D Służy do jazdy w zimie.


...nie, ja myślę o naprawdę poczatkach mtb - koniec 70, lata '80 ;)
Gdy powstawał kross gdzieś na drugim końcu świata jeździły pierwsze RS1

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2355
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: O Karamba!
« 4 Wrz 2021, 23:58 »
Nie do końca, bo były amortyzatory z lekkich motocykli krosowych. Przypadkiem na łożyskach 1 1/8  ;) i robił je Marzocchi.

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 425
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Odp: O Karamba!
« 5 Wrz 2021, 09:32 »
Przeprazam ,ze tak odbiegamy od wątku głownego ale z ciekawości - a jak te amortyzatory były montowane do 1" sterówek? I jak dotarły do Stanów z Włoch z końcem lat 70?

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Odp: O Karamba!
« 5 Wrz 2021, 21:59 »


Chętnie bym przeczytał coś o jaskrawych wadach i zaletach tego roweru z pozycji właściciela.
Co Cię zaskoczyło na plus i minus?

Z minusów to na pewno lakier. Nie jest to twardość jak z pieca lub fabryki. Pomimo zastosowania dobrego lakieru i gwarancji na malowanie myślę że w dłuższej perspektywie odnowa będzie konieczna.
Plusy to nieskończone możliwości, od doboru rur, geometrii, otworów, rodzajów haków. Po przesiadce ze starego roweru widzę dużą różnicę, najbardziej to sztywność, przewidywalność. Założenia które obraliśmy na początku budowy zostały spełnione. Stabilność poprzez obniżenie suportu, długa baza kół odpowiadająca za brak uczucia podrywania koła, oraz pewność zjazdów.
Jak byłem na urlopie w górach to zjeżdżałem z takich miejsc o których dawniej bym nie pomyślał. Aż zacząłem myśleć o kasku. Ciężko mi porównywać do innych rowerów MTB bo nigdy innego nie miałem, taki porównanie do starego roweru trekkingowego może być niemiarodajne, ale zawsze coś.

Amortyzator to dobra decyzja, bardzo się przydaje

Dokładnie, w terenie amortyzator to jest podstawa. Nie bardzo do mnie przemawia ta gravelowa moda na sztywne widelce w terenie. Im trudniejszy teren tym ten amortyzator więcej wnosi i zauważalnie podnosi komfort jazdy.

Amor jest świetny, o to mi chodziło żeby był. Sztywny to raczej alternatywa jak kiedyś będę miał okazje pojechać gdzieś dalej i będę obawiał się o zawodność. Co do montażu czegokolwiek na widłach to nie bardzo miałbym co tam dać. Zawsze mam ze sobą paski to awaryjnie można troczyć.



Wracając do Karamby - miałem w ręku jedną jeszcze miesiąc temu na warsztacie i przyznam (jako użytkownik ram i Rychtarskiego i Orłowskiego i Kajaka) że Karamba dopieszczona aż miło. Ciężko było się do czegokolwiek przyczepić. Przynajmniej pod względem wizualnym bo pod nogą to już tylko właścicielka wie jak się rower prowadzi.

Zdecydowanie, jakość spawów, malowania, zainteresowanie daną ramą to najwyższy poziom. Po za czasem wykonania ( w tym przypadku,nie wiem jak jest u innych) nie mam zastrzeżeń, też to trochę inaczej wygląda bo mieszkam w Rzeszowie i mogłem pogadać na żywo i jak były jakieś pytania to byłem na warsztacie i gadaliśmy. I jak sądzę po wszystkim też nie zostanę sam, w razie problemów można się dogadać.

 
Zgrabnie to wyszło, a i ucieleśnienie własnej koncepcji to przyjemność bez 2 zdań. Niech żyje wiecznie!
Jak oceniasz Karambę jakościowo i organizacyjnie? Wysłałbym tam stalówkę do drobnej zmiany konstrukcyjnej, ale nie chcę wtopić na pół sezonu.
Pytaj na mailu, ciężko mi się wypowiadać za niego w temacie innym niż moja rama. Jakościowo jest wyśmienicie.


Bardzo fajny rowerek wyszedł. Mnie ciekawi masa całego roweru z amorem lub samego framsetu ze sztywnym widelcem?


Waga jak na zdjęciu to niecałe 14 kg.  Sama rama 2.6. Widelec sztywny 1.2 bez przyciętej rury sterowej.

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4563
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: O Karamba!
« 6 Wrz 2021, 08:05 »
Malowanie super, babciowe brooksy zawsze na propsie. Jeśli miałbym się czegoś czepiać, to brzydkich opon.

W temacie amortyzacji z motorowerów w rowerach - ludzie to montowali do rowerów Ukraina, do Rometów, u mnie na fyrtlu jeździł wigry 3 z bujadłem od simsona. Ale też Gary Fisher pokazywał kiedyś jakieś zdjęcia z czasów Clunkers roweru górskiego z bujadłem pantografowym od jakiegoś motocykla., także główki calowe i albo 1 i 1/4 nie stanowiły przeszkody nie do przejścia.

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4134
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: O Karamba!
« 6 Wrz 2021, 09:02 »
Thedio, ale fajny rower złożyłeś!
Spore szarpnięcie, ale na długie lata.  Koła DT SWISS ale co konkretnie?
Zastanawia mnie czemu hamulec tylny dałeś na zewnątrz ramy?
Ja mając tak w swoim gravelu narzekam na to umiejscowienie i wolę schowany w trójkącie ramy od środka. Ale pewnie czymś się sugerowałeś?

Offline Mężczyzna misiek

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 04.11.2018
Odp: O Karamba!
« 17 Wrz 2021, 09:45 »
No, no - toś pan zaszalał  :) Bardzo fajna "zabawka", niech służy długo i dobrze. 
Pozdrawiam,
Krzysiek

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Odp: O Karamba!
« 6 Lis 2021, 19:10 »
Chwilę zeszło zanim założyłem sztywny widelec. Po paru przejechanych kilometrach stwierdzam że jest fajnie sztywno, ale w terenie już muszę bardziej uważać na prędkość. 



Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 6 Lis 2021, 20:34 »
Z innej beczki - modrzew.
Nie jestem buddystą (a przynajmniej nie w pełni), ale wydaje mi się, że sztywny wideł w rowerze terenowym jest bardzo buddyjski - prowokuje (a raczej zmusza) do podnoszenia kwalifikacji, zdobywania umiejętności i prowadzi do refleksji o ludzkiej niedoskonałości oraz nieprzewidywalności świata.
W swoich wielu rowerach zostawiłem tylko jeden amortyzowany (wiadomo, Cannon Ultra), ale reszta to sztywniaki.
Gdyby nie siodło, to napisałbym, że ładna maszyna.
Tak, czy siak, fajnie, że jest, jeździ i cieszy.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2355
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: O Karamba!
« 6 Lis 2021, 21:00 »
@RS - pięknie i trafnie napisane.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1887
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: O Karamba!
« 6 Lis 2021, 22:15 »
Z normalnym widłem mi się podoba - taki minimalistyczny i 'czysty' projekt ;)
No dobra, może te dwa blaty na korbie trochę staroświeckie, ale cóż...

@RS - ja wbiłem na poziom 'only rigid' - nie mam czegokolwiek z amortyzacją w stajni  8)

Offline Mężczyzna liggy

  • Wiadomości: 336
  • Miasto:
  • Na forum od: 12.10.2020
Odp: O Karamba!
« 6 Lis 2021, 23:48 »
Siodło może niezbyt piękne, ale na pewno bardzo przyjazne dla niektórych okolic.

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Odp: O Karamba!
« 7 Lis 2021, 10:07 »
Rs,  ładnie napisane, dziś jak będę na przejażdżc to będę rozmyślał nad tą filozofią. Dzięki.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 3050
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: O Karamba!
« 7 Lis 2021, 19:30 »
Gdyby nie siodło, to napisałbym, że ładna maszyna.
Już tyle razy chciałem zamienić swojego, w dodatku sprężynowego, na coś innego, lepiej wyglądającego na gravelu, ale potem siadam sobie tyłkiem na niego i w ogóle zapominam, że można mieć problemy z tyłkiem podczas jazdy i...tak od 13 lat zmieniam na coś ładniejszego.

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4563
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: O Karamba!
« 7 Lis 2021, 19:44 »
że sztywny wideł w rowerze terenowym jest bardzo buddyjski - prowokuje
Po kolejnym strzale po łapach może sprowokować do ulżenia sobie wulgaryzmami, karma wraca, a jaka karma, taka mantra.

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4134
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: O Karamba!
« 8 Lis 2021, 08:55 »
wizualnie wolę go na sztywnym widelcu, zdecydowanie.
A korba 2 rzędowa daje zdecydowanie więcej możliwości z biegami, dałem identyczną.
Przyjemności z jazdy.
A wiesz jak fajnie w nocy bez amora, pełno niespodzianek
« Ostatnia zmiana: 8 Lis 2021, 09:01 EASYRIDER77 »

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 11:56 »
Z innej beczki - modrzew.
Nie jestem buddystą (a przynajmniej nie w pełni), ale wydaje mi się, że sztywny wideł w rowerze terenowym jest bardzo buddyjski - prowokuje (a raczej zmusza) do podnoszenia kwalifikacji, zdobywania umiejętności i prowadzi do refleksji o ludzkiej niedoskonałości oraz nieprzewidywalności świata.
Wątpliwe teorie. Sztywny widelec w terenie to zmusza do bardziej asekuranckiej i wolniejszej jazdy, a stopień umiejętności terenowych wcale nie zależy od posiadania widelca sztywnego czy amortyzatora, jest stały i zawsze w przypadku posiadania amora pozwala na więcej.

Ile daje amortyzator - wystarczy przejechać dłuższy odcinek bez żadnych większych trudności terenowych, po prostu z nierówną np. lekko kamienistą nawierzchnią. Nie wymaga to żadnych umiejętności technicznych, w sztywnym rowerze po prostu ręce biorą to co wybiera amortyzator

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9235
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 12:34 »
Argument o podnoszeniu umiejętności jest częściowo słuszny, ale posiadanie amortyzatora ma też wpływ na zmianę stylu jazdy. Na przykład z amortyzatorem może nie być warto omijać kamienia - i to wcale nie z lenistwa, tylko przejeżdżanie na wprost wiąże się często z mniejszym ryzykiem uślizgu.

Amortyzator za to zdecydowanie pogarsza czucie roweru, jest kolejną rzeczą do serwisowanie i w większości przypadków jest zbędny.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 18:20 »
Amortyzator za to zdecydowanie pogarsza czucie roweru, jest kolejną rzeczą do serwisowanie i w większości przypadków jest zbędny.

Zbędny to jest tylko jak po terenie jeździmy mało. W każdym innym przypadku stanowi wartość dodaną do jazdy terenowej - zwiększa frajdę, pozwala na większą prędkość, czy pokonanie dróg i przeszkód, które bez niego są ciężkie do zrobienia, oszczędza ręce i nadgarstki. Jadąc trasę PGR (gdzie nie ma specjalnych trudności technicznych  jest to trasa na gravel) ja na zjeździe po prosu puszczałem hamulce, a ludzie na gravelach zjeżdżać musieli asekuracyjnie i do tego ich dłonie mocno obrywały

Oczywiście amortyzator jest droższy niż widelec sztywny i wymaga serwisu, ale to oczywistość, rowery MTB są z zasady droższe od rowerów sztywnych; coś za coś. Natomiast dorabianie jakiś teorii o wyrabianiu techniki przez jazdę na sztywnym widelcu dla mnie jest nieporozumieniem, wystarczy większa prędkość i większa trudność trasy by zobaczyć ile to wnosi.

Offline Mężczyzna remik

  • Wiadomości: 779
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.01.2017
    • Rowerowe Pobiedziska
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 18:52 »
Zgadza się - też ze współczuciem i politowaniem (ale też z szacunkiem) ostatnio patrzę na coraz większą rzeszę gravelowców  na kamienistych szlakach Karkonoszy i Izerskich  ;)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9235
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 18:52 »
Zbędny to jest tylko jak po terenie jeździmy mało. W każdym innym przypadku stanowi wartość dodaną do jazdy terenowej - zwiększa frajdę, pozwala na większą prędkość, czy pokonanie dróg i przeszkód, które bez niego są ciężkie do zrobienia, oszczędza ręce i nadgarstki. Jadąc trasę PGR (gdzie nie ma specjalnych trudności technicznych  jest to trasa na gravel) ja na zjeździe po prosu puszczałem hamulce, a ludzie na gravelach zjeżdżać musieli asekuracyjnie i do tego ich dłonie mocno obrywały
Komfort można też poprawić szerszymi oponami i gripami Oury. Jak dla mnie sztywny widelec do turystyki jest plusem, bo jest jednej potencjalnie problematyczny element mniej. Podczas wyprawy trudno dobrze zadbać o amortyzator, więc trochę do szkoda. Póki mocno nie telepie, to jednak sztywny rower prowadzi się przyjemniej, zwłaszcza na gładkich gruntowych ścieżkach sztywny widelec daje fajne czucie. Do jazdy z sakwami amortyzator zdaje się być zupełnie zbędny.

Oczywiście jazda w górach bez amortyzatora nie byłaby już taka przyjemna.

Oczywiście amortyzator jest droższy niż widelec sztywny i wymaga serwisu, ale to oczywistość, rowery MTB są z zasady droższe od rowerów sztywnych; coś za coś. Natomiast dorabianie jakiś teorii o wyrabianiu techniki przez jazdę na sztywnym widelcu dla mnie jest nieporozumieniem, wystarczy większa prędkość i większa trudność trasy by zobaczyć ile to wnosi.
Jeżdżąc na sztywnym i na amortyzowanym rowerze można pewnie lepiej doszlifować technikę. Ale jeżdżąc tylko na sztywnym nie ma się techniki jazdy z amortyzatorem ;)
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 19:11 »
Komfort można też poprawić szerszymi oponami i gripami Oury.
Ale w rowerze MTB masz i szersze opony i amortyzator. A gripami to można jedynie minimalnie zmniejszyć dolegliwości, a nie uzyskać to co daje amortyzator.

Jak dla mnie sztywny widelec do turystyki jest plusem, bo jest jednej potencjalnie problematyczny element mniej. Podczas wyprawy trudno dobrze zadbać o amortyzator, więc trochę do szkoda. Póki mocno nie telepie, to jednak sztywny rower prowadzi się przyjemniej, zwłaszcza na gładkich gruntowych ścieżkach sztywny widelec daje fajne czucie. Do jazdy z sakwami amortyzator zdaje się być zupełnie zbędny.

To zależy tylko i wyłącznie od tego gdzie jeździmy na te wyprawy. Na każdej wyprawie po terenie amortyzator wiele wniesie, bo jazdę terenową usprawnia. Oczywiście na asfalcie to niepotrzebny balast i jak takie drogi przeważają to nie ma sensu taka inwestycja. Ale w terenie - jak najbardziej swoje wnosi.

Mam porównanie jak np. jechałem na sztywnym rowerze przez Islandię, przejechać się dało. Ale taka jazda to była kiepska frajda z rowerowania, w ogóle nieporównywalna z frajdą na jeździe z rowerem górskim, na którym takie drogi stają się frajdą, a nie męką przez którą trzeba się przebijać.

A teksty o tym że szkoda dobrego amortyzatora na wyprawy zupełnie do mnie nie przemawiają. Na wyprawy biorę najlepszy sprzęt jaki mam i nie oszczędzam go; bo po to go kupowałem by używać na najważniejszych wyjazdach. Jak się zużyje - taka kolej rzeczy.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9235
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 19:34 »
Ale w rowerze MTB masz i szersze opony i amortyzator. A gripami to można jedynie minimalnie zmniejszyć dolegliwości, a nie uzyskać to co daje amortyzator.
To zależy tylko i wyłącznie od tego gdzie jeździmy na te wyprawy. Na każdej wyprawie po terenie amortyzator wiele wniesie, bo jazdę terenową usprawnia. Oczywiście na asfalcie to niepotrzebny balast i jak takie drogi przeważają to nie ma sensu taka inwestycja. Ale w terenie - jak najbardziej swoje wnosi.
Mięsiste gripy dają zaskakująco dużo, oczywiście zmniejszają jedynie odczuwanie drgań. Efekt podobny do zwiększenia szerokości opony o kilka milimetrów.

Niestety gravele raczej nie przyjmują opon powyżej 2". Moim zdaniem opony powyżej 2" są dobrym substytutem amortyzatora ze względu na prostotę. Oczywiście póki teren oznacza leśne ścieżki.

Mam porównanie jak np. jechałem na sztywnym rowerze przez Islandię, przejechać się dało. Ale taka jazda to była kiepska frajda z rowerowania, w ogóle nieporównywalna z frajdą na jeździe z rowerem górskim, na którym takie drogi stają się frajdą, a nie męką przez którą trzeba się przebijać.
Jeśli pojawiają się kamienie o średnicy 10 cm, to bez amortyzatora przyjemność wątpliwa.

A teksty o tym że szkoda dobrego amortyzatora na wyprawy zupełnie do mnie nie przemawiają. Na wyprawy biorę najlepszy sprzęt jaki mam i nie oszczędzam go; bo po to go kupowałem by używać na najważniejszych wyjazdach. Jak się zużyje - taka kolej rzeczy.
Szkoda brać jeśli się nie wykorzystuje ;) Droższy nie znaczy lepszy, rowerem z Rebą szkoda jeździć po słonym śniegu, z carbonowym widelcem nic nie boli. Jeśli ma się dwa rowery to wybiera się bardziej odpowiedni, jeśli ma się jeden rower do wszystkiego, to trzeba wybierać rozwiązanie kompromisowe.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1887
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 19:35 »
Zgadza się - też ze współczuciem i politowaniem (ale też z szacunkiem) ostatnio patrzę na coraz większą rzeszę gravelowców  na kamienistych szlakach Karkonoszy i Izerskich  ;)

Ej!, Nie paczaj na mnie z politowaniem, gdy przypadkiem zawitasz w beskidy  ::)

Ja wtedy patrzę z politowaniem na posiadaczy motorynek i innych wynalazków na akumulator, którzy pod górę pchają dwukrotnie większy ciężar, a z górki rozjeżdząją pieszych na szlakach...

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 19:36 »
Aleście się przypierd...lili do tego buddyzmu  :D

Wątpliwe teorie. Sztywny widelec w terenie to zmusza do bardziej asekuranckiej i wolniejszej jazdy, a stopień umiejętności terenowych wcale nie zależy od posiadania widelca sztywnego czy amortyzatora, jest stały i zawsze w przypadku posiadania amora pozwala na więcej...
Jak weźmiesz dwie osoby - jedną jeżdżącą tylko na sztywniaku, a drugą tylko na amorze i zamienisz im rowery, to zobaczysz różnicę i zrozumiesz co to jest stopień umiejętności.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1887
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 19:44 »
Jak weźmiesz dwie osoby - jedną jeżdżącą tylko na sztywniaku, a drugą tylko na amorze i zamienisz im rowery, to zobaczysz różnicę i zrozumiesz co to jest stopień umiejętności.

Ja bym to rozwinął jeszcze o szerokość opon - ja na przykład do dziś dnia nie dojrzałem do jazdy na oponkach <28c, bo a to się skłądam rowerem w pół podczas hamowania, a to driftuję i wypadam z jezdni na zakrętach itp.

Offline Mężczyzna remik

  • Wiadomości: 779
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.01.2017
    • Rowerowe Pobiedziska
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 20:01 »
Ja wtedy patrzę z politowaniem na posiadaczy motorynek i innych wynalazków na akumulator, którzy pod górę pchają dwukrotnie większy ciężar, a z górki rozjeżdząją pieszych na szlakach...

Mnie dołuje ja mnie elektryk wyprzedza na podjeździe - a to się coraz częściej zdarza, bo obecnie w Karkonoszach 7 na 10 rowerów ma doładowanie.

Ale się off-topic zrobił ..  :(

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: O Karamba!
« 9 Lis 2021, 20:33 »
Jak weźmiesz dwie osoby - jedną jeżdżącą tylko na sztywniaku, a drugą tylko na amorze i zamienisz im rowery, to zobaczysz różnicę i zrozumiesz co to jest stopień umiejętności.
Zupełnie mnie taka teoria nie przekonuje. Lata jeździłem na sztywnym widelcu i w żaden sposób się to na moje umiejętności jazdy w terenie nie przełożyło. A ktoś kto będzie miał amortyzator nie ma potrzeby zamieniania go na sztywny widelec.

Sens stosowania sztywnego widelca jest tam, gdzie to coś wnosi; sztywny rower jest efektywniejszy na podjazdach czy na asfalcie, jak dużą część trasy stanowią tego typu drogi to warto rozważyć; ewentualnie gdy ścigamy i jesteśmy gotowi poświęcić frajdę i wygodę kosztem efektywności podjeżdżania.

Ale gdy jazda terenowa ma stanowić sedno wyjazdu - to amortyzator bije sztywny widelec na głowę; tak jak pisałem na PGR to było widać jak na dłoni. A zwożenie się na hamulcach, konieczność asekuracyjnego hamowania na zjazdach odbiera część "flow" jazdy. Zresztą widać już wyraźnie, że producenci to rozumieją i właśnie dlatego pojawiają się amortyzatory pod gravel.

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4134
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: O Karamba!
« 10 Lis 2021, 08:40 »
Wątek o pięknym rowerze kolegi Karamba! Więc skoro właściciel ma oba rozwiązania, to myślę, że najlepiej podsumuje jak to odczuwa na tym samym rowerze. 

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 161
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Odp: O Karamba!
« 10 Lis 2021, 08:52 »
Zastanawiam się jeszcze czy nie kupić karbonowego widelca.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: O Karamba!
« 10 Lis 2021, 16:48 »
Dla wygody, czy dla zmniejszenia wagi?
Na to pierwsze bym nie liczył bardzo w terenie. Może na twardym poczujesz różnicę, ale też raczej niewielką. Fakt, nie jeździłem nigdy na takim rowerze jak Twój, ale mam objechane mnóstwo różnych ameliniowych, żelaznych i mieszanych framesetów, a o widelce z wungla otarłem się kilka razy jeżdżąc testowo na pożyczonych maszynach. Ja bym na cud nie liczył.
Waga, wiadomo, będzie niżej, ale to chyba trzeba było wcześniej założyć warunek niskowagości i m.in. takiego siodła tam nie wkładać ;).


Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum