Autor Wątek: ROgravel  (Przeczytany 27220 razy)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 3541
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
ROgravel
« 16 Sie 2021, 20:45 »
Gravelem po Rumunii.

Wyruszamy z Pietroasa. Najpierw śniadanie pod sklepem. Są stoliki, rumuńskie smaki, miejscowy klimat. Obowiązkowa kawa i można ruszać w drogę. Po kilku kilometrach asfaltem w dolinie Crisul Pietros zaczynamy wspinać się starą, kamienną drogą prowadzącą powyżej doliny Valea Luncsoarei.






Upał doskwiera już od samego rana. Kamienna droga miejscami jest bardzo stroma. Wyprowadza z około 300m w dolinie na 1043m na przełęcz Saua Ponita. Na przełęczy odpoczynek. Z przełęczy szybki i malowniczy zjazd asfaltem do Ariesul Mare w Arieszeni. W głównej dolinie ruch nie jest uciążliwy. W restauracji w Garda zjadamy smaczny i obfity obiad, po czym zaczynamy podjeżdżać kolejny dłuższy podjazd na główny grzbiet. Droga jest nam dobrze znana z poprzednich wyjazdów. Na pierwszy nocleg chcemy dotrzeć w jedno z naszych ulubionych miejsc - Vrf. Cluiului (1399). Droga jest bardzo malownicza, początkowo bardzo stromo wznosi się na grzbiet, po czym już nieco łagodniej, pośród licznych przysiółków wyprowadza w pobliże grzbietu głównego. Na miejsce noclegu docieramy jeszcze przed zmierzchem.



Niestety rok jest suchy i po wodę trzeba zjechać i podjechać spory kawałek do źródła. Vrf. Cluiului wynagradza jednak wszystkie trudy. Bardzo lubię to miejsce. Wieczór jest bezwietrzny, ochładza się, a niebo jest cudownie rozgwieżdżone. Trudno mi jeszcze uwierzyć, że znowu, po dłuższej przerwie jestem w Rumunii.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 19332
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 20:56 »
Tak się zarzekałeś, że gravel to tylko pancerna szosa i w żaden teren się nie nadaje - a tu proszę! :lol:

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 2854
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 21:02 »
To tylko na jedną noc się wybrałeś?  :icon_surprised:

Offline PABLO

  • Wiadomości: 3541
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 21:15 »
Przed świtem zrywa się silny wiatr. Nocujemy na otwartej przestrzeni, na wierzchołku wzniesienia. Tymczasem zapowiada się burza. Szybko zwijamy obozowisko z zamiarem zjedzenia śniadania niżej. Zaczyna padać. Na szczęście szybko pogoda się poprawia. Malowniczą drogą grzbietową, pośród przysiółków i letniarek, jedziemy w kierunku przełęczy Saua Ursoaia.













Przez przełęcz przebiega droga "Transursoaia". Na przełęczy zatrzymujemy się na śniadanie, po którym zjeżdżamy a północ od grzbietu. Zapowiada się kolejny upalny dzień. W Poiana Horea przy sklepie jest czas na poranny browar. Po krótkim odpoczynku objeżdżamy jezioro zaporowe na rzece Somesul Cald. Upał narasta, a droga staje się coraz bardziej stroma. Wyjeżdżamy do Marisel. Pod sklepem jest okazja do kolejnego browca, przed czekającą nas przeprawą przez głęboką dolinę potoku Racatau. Okazuje się, że droga w dolinę jest stroma i kamienista. Niespodzianka czeka nas w dolinie. Droga do Maguri praktycznie nie istnieje. Stary trakt, wspinający się ostrymi serpentynami ledwo zaznacza się w terenie. Wspinamy się i z niemałym wysiłkiem wydostajemy się na grzbiet.



Sklep we wsi jest nieco z boku, mimo to nie żałujemy sobie kolejnej porcji przyjemności.



Zjeżdżamy do doliny Somesu Rece. Droga jest asfaltowa i stromo opada w dolinę.



Tu kończy się asfalt i rozpoczyna się długa wspinaczka, starą drogą w dolinie. Coraz mniej jest takich dróg w Karpatach, dlatego chciałbym móc nimi przejechać, zanim zostaną wyasfaltowane. Pamiętam jeszcze czasy kiedy znana obecnie "Transalpina" miała taki właśnie charakter. Droga mozolnie pnie się w górę doliny. Mijamy wiele malowniczych miejsc.





Na nocleg wbijamy się na grzbiet główny. Robi się karpacko - styny, stada owiec i krów, pasące się wolno konie.



Wieczór spędzamy przy ognisku.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 3371
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 21:46 »
No, styl, w którym chciałbym się kiedyś tam wybrać. Czekam na ciąg dalszy!

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 801
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 22:13 »
Pablo co to są styny?
Uwielbiam te tereny, chyba mój ulubiony rejon Europy, zaraz za Czarnogórą. Dawaj dalej, jest klimat.
« Ostatnia zmiana: 16 Sie 2021, 22:33 rmk »
Nie odkładaj marzeń. Odkładaj na marzenia.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 22:19 »
Ależ to jest dobre!

Offline Mężczyzna Król Julian

  • Wiadomości: 7102
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: ROgravel
« 16 Sie 2021, 22:38 »
Pablo, rozbijasz bank

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline PABLO

  • Wiadomości: 3541
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 00:12 »
Tym razem poranek jest pogodny.



Słońce zachęca do wczesnego wyjścia w drogę. Po niespiesznym śniadaniu wracamy na trasę. Zjazd z grzbietu jest łagodny i malowniczy.



Od rana na poianie pasą się wolno dwa stada koni.



Przez przełęcz 1531, kamienistą drogą przebijamy się do doliny Racatau by po krótkim podjeździe osiągnąć przełęcz Neteda. Czeka nas teraz długi i miejscami stromy zjazd starą górską drogą. Na wąskich oponach zjazd w jest męczący. Droga w dolinie Bistra ciągnie się i ciągnie. W Valae Bistrii zaczyna się asfalt.



Jest otwarty sklep. Można przepłukać usta browarem i wreszcie zacząć dzień od kawy. Tam też krystalizują się dalsze plany. Przebijamy się w Góry Trascau. Jedziemy doliną rzeki Ariesz.



W Baia de Aries zatrzymujemy się w restauracji na przedwczesny obiad. Schodzi dużo czasu, ale jest niemiłosiernie gorąco, więc nie spieszymy się zbytnio. Prawdziwego upału doświadczamy dopiero na wyjeździe w góry. Startujemy z wysokości poniżej 500m. Podjazd, spalonym słońcem grzbietem, jest niczym wizyta w piekarniku.





W ostatnim sklepie obwieszam rower browarem na zapas i wypijam ostatnie zimne piwo. W kolejnych przysiółkach trudniej będzie o sklepy. Wspinamy się przez Valea Larga, aby osiągnąć przełęcz ponad 900m. Dawniej ta przełęcz pewnie miała większe znaczenie komunikacyjne.



Wysokość szybko tracimy na stromym, kamienistym zjeździe do Ponor. Ponor, jak sama nazwa wskazuje ... jest w dole, aby się wydostać, trzeba znowu wyjechać na górę. Kolejny podjazd jest nieco krótszy i wyjeżdżamy na główną drogę tej części Gór Trascau.



Droga jest szutrowa, a w zasadzie nawierzchnia składa się z pyłu i tłucznia. Rusz jest niewielki, ale każde auto wznieca pylistą mgłę. Wszystko szybko pokrywa się grubą warstwą siwego pyłu. W krasowych górach trudno mówić o grzbiecie, to raczej płaskowyż poryty głębokimi dolinami, które miejscami tworzą strome, skalne wąwozy.



Droga pokonuje te jary w poprzek. Najpierw zjazd do doliny Valea Geogelului by po chwili wrócić na tę samą wysokość po drugiej stronie doliny. Kolejny zjazd do doliny potoku Mogos. W dolinie jest wiele malowniczych, starych zagród. Wiele z nich jest opuszczonych.



Robi się późno, a my chcemy zdążyć do sklepu, na który kilka lat temu przypadkiem natrafiliśmy. Mamy nadzieję, że pomimo późnej pory uda się go otworzyć. Rzeczywiście, mili starsi ludzie, nie robią z tym problemów. Korzystając z okazji robimy sobie kolację po rumuńsku.





Grubo po zmierzchu docieramy do podnóża grzbietu, ma którym chcemy zabiwakować.



Stromą, kamienistą drogą wyjeżdżamy na grzbiet. Na górze, niedaleko od przełęczy, jest łąka, ale niestety, ani nie koszona, ani nie wypasana. Czeka nas noc w wysokiej trawie i poranek, zapewne, w połaciach mokrej od rosy trawy. Znowu niebo jest pełne gwiazd.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2438
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 01:13 »
Po tym wybryku PABLO powinien dostać bana.
Przecież są tu ludzie, którzy chcieliby się podzielić wrażeniami z np. Green Velo.

Offline Mężczyzna Król Julian

  • Wiadomości: 7102
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 05:46 »
Twardym trzeba być. Urzekająca relacja.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1875
  • Miasto:
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 10:10 »
widzę że trzymasz poziom jak zwykle..!
zastanawia mnie czym się kierowałeś w wyborze rowerów? ::)

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 1037
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 16:20 »
Ta relacja jest mega zachęcająca. Też się zastanawiam czemu gravel, bo widzę w avatarze, bardziej konkretny rower na takie kamienie.

Jedno jest pewne. Jak jeszcze ktoś mi pokaże, że polskie ultra gravel nie są na gravel to pokaże mu te zdjęcia :D

Offline PABLO

  • Wiadomości: 3541
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 16:50 »
Tak się zarzekałeś, że gravel to tylko pancerna szosa i w żaden teren się nie nadaje - a tu proszę!

Wszystko się zgadza. W końcu jeździliśmy praktycznie tylko po szosach, po których odbywa się normalny ruch samochodowy. W prawdziwy teren, tym razem, się nie zapuszczaliśmy. Co wcale nie było takie łatwe, bo ciągnie człowieka do krzala.

co to są styny?

W tej części Karpat, tak się nazywa bacówkę, szałas pasterski, kolibę, itp. Bazę wypasu, gdzie się śpi, gotuje, wytwarza i przechowuje sery, itp.

zastanawia mnie czym się kierowałeś w wyborze rowerów?

Też się zastanawiam czemu gravel, bo widzę w avatarze, bardziej konkretny rower na takie kamienie.

W tym przypadku było odwrotnie. To trasa na bieżąco kształtowała się pod rowery. Wzięliśmy gravele, aby zobaczyć jak się sprawdzą w takich warunkach. Ograniczało nas to przy wyborze trasy, ale jednocześnie dawało większą mobilność. Coś za coś.

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 375
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: ROgravel
« 17 Sie 2021, 17:25 »
Pablo daj jeszcze mapę bo ja nie znam tych stron i kompletnie nie wiem gdzie jeździłeś.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum