Autor Wątek: 87 burych fotek i 4 ze słońcem - Dolina Warty i Puszcza Gorzowska  (Przeczytany 1095 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
12 lutego (tuż po nowiu, malowniczy rogalik)


wybrałem się na wycieczkę - w piątek po pracy wieczornym regio w kierunku Kostrzyna nad Odrą, z biwakiem we wiacie na Olszynkach. Dojazd regio taki sobie, ale maszynista i drużyna stanęli na wysokości zadania. Była dynamiczna kontrola wsiadania i wysiadania na stacjach, gdyby nie wtopa z Intercity to nawet dojechalibyśmy o czasie. Na stacji końcowej doba się jednak zgadzała, a to podstawa :P


Nocny dojazd na znaną miejscówkę był wyjątkowo łatwy, bo przy -7 zwykłe błoto zamarza. Na drewnianej kładce do wiaty nie było widać śladów ludzi na śniegu, więc przemykając nią po cichu miałem niemal pewność, że nocleg zakłócą mi menele z łąki. Na klangor nie musiałem długo czekać, ale wziąłem ze sobą niezawodną broń – stopery z gąbki i drugi śpiwór.
Rano ze wschodu słońca nici, bo wzeszło sobie za chmurami.


Plan był wizualnie tak prosty jak plansza po udanej i zaciekłej walce w scrabble, więc nie wdając się w szczegóły po prostu jechałem po terenach Parku Narodowego „Ujście Warty” odwiedzając oba Poldery – Północny i Południowy. Dużo zwierzyny – sarny, jelenie, czaple, żurawie.


Bardzo wysoki poziom wody, teoretycznie powyżej zalania terenów do zwiedzania, ale lód trochę zatrzymał ten pochód natury.


Pierwszego dnia zwiedzałem Dolinę Warty, zaś drugiego dnia wzgórza położone po północnej stronie tej doliny. Miło wspominam biwak przy wieży widokowej, aczkolwiek niestety nie udało się na wieży ze względu na warunki wietrzne i temperaturę (-12).


Tym niemniej pod wieżą było zacisznie, a widoki obejrzałem sobie z górnego tarasu wiedząc, że czeka na mnie przytulny namiot za wiatrołapem.


Niektóre okolice, pomimo kilkukrotnego już pobytu w Gorzowie, odwiedzałem po raz pierwszy w życiu (np. Gorzowskie Murawy),


głównie z powodu nieustannych remontów linii kolejowej i upierdliwości dojazdu, gdy bazę dojazdową zamiast w wagonie robiło się na szosie i na część krajoznawczą brakowało czasu. Tym razem jednak odrobiłem zaległości i nawinąłem uczciwie na korbę wszystkie doliny przecinające pasmo morenowe,


jak również 3/4 dostępnych w siodle rozdzielających je wzgórz.


Zakończyłem ten weekend piękną przejażdżką przez pogranicze Puszczy Gorzowskiej i Drawskiej.


Powrót był z przyjemnego dworca w Dobiegniewie, gdzie nie ma sokistów i można było sobie w odosobnieniu degustować miejscową tortillę zakupioną w barze 500 m od dworca (W Trójmieście niedawno sokiści wyganiali mnie z tortillą z dworca, bo nie można zdejmować maseczki nawet do jedzenia). Musiałem jeść na dworze,  wtedy było naprawdę ostro z mrozem, gdyby nie puchówka, to pewnie bym jadł w pociągach mających postój na stacji lub w windach :P. Duralex-sedlex.



Więcej w fotorelacji
https://photos.app.goo.gl/6u3XvdnGZZD5HuXN6
« Ostatnia zmiana: 30 Mar 2021, 23:55 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna dzesio

  • Wiadomości: 130
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 11.02.2014
Oo fajnie, znam okolice gorzowskich muraw...to ten złoty widok prezentuje ciekawą panoramę, a okolicach jest sporo fajnych górek, na których nie jedne sanki połamałem.
Jeszcze 30 lat temu prawie cały  teren rezerwatu był objęty terenami wojskowymi, na mapce widać starą szczelnicę wojskową.

Offline Mężczyzna dzesio

  • Wiadomości: 130
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 11.02.2014
https://photos.app.goo.gl/xjhjhKKBepZ4XLUh8

Warto uważać gdzie się stawia nogę wędrując przez rezerwat bo znajdują się tam żelbetowe okopy 😉

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Warto uważać gdzie się stawia nogę wędrując przez rezerwat bo znajdują się tam żelbetowe okopy 😉
Tak de facto to ludzie powinni się poruszać tylko po wyznaczonych szlakach, bo to rezerwat przyrody. Wiem, że w rezerwacie położonym w środku miasta to raczej utopia  :D
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 542
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Czy w każdym rezerwacie przyrody trzeba poruszać się po wyznaczonych szlakach? Pytam zupełnie serio.
 

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Zazwyczaj tak.
 
Cytuj
.w rezerwatach przyrody obowiązuje zakaz ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, z wyjątkiem szlaków i tras wyznaczonych przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

Trochę wyjątków jest w rezerwatach z wodą, czasem można popływać itp., ale to wtedy musi być wyraźnie oznaczone - np. kąpieliska itp.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1660
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Skąd to zamiłowanie do wiat? Ja z reguły mijam rowerem, nawet nie zsiadając z siodła ;P
Choć w okolicach jakoś wiele ich nie spotykam...
Co innego opuszczone chaty - jak tylko się da bez użycia łoma, to wbijam bez zastanowienia ;)

wziąłem ze sobą niezawodną broń – stopery z gąbki

W Trójmieście niedawno sokiści wyganiali mnie z tortillą z dworca, bo nie można zdejmować maseczki nawet do jedzenia

Panie Podjazdy, Ty się z jakimś plebsem wdajesz w konwersację? Szkoda czasu i energii... Podstawowa zasada brzmi - nie karm trolli, to umrą z głodu.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Skąd to zamiłowanie do wiat?
Jak jest silny mróz i śpisz we wiacie lub na wieży, to masz suchy namiot i śpiwór. Poza tym jest dużo wygodniej, można sobie rzeczy rozstawić, kleszczy i całego robactwa nie ma, podłoga sucha, namiot się rozkłada i zwija dużo szybciej, pakowanie na siedząco też wygodniejsze, jest cieplej bo drewniana podłoga itd.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2666
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Stoprey w uszach przeciw ptakom, ciekawe. Mi nigdy ptasie darcie nie przeszkadzało w zasypianiu, wprost przeciwnie, bardzo lubię takie tło dźwiękowe w nocy.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 404
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Raz nocowałem w Czechach obok jakiejś sadzawki i jak normalnie mi nie przeszkadzają ptaki to jeden włączył zapętlającą się w kółko taśmę z przeszywającym krótkim wrzaskiem i tak darł japę z zaskakującą regularnością przez całą noc. Wychodziłem, świeciłem czołówką, że może odleci, ale nawet nie wiedziałem gdzie siedział.

Za to podczas ostatniej wyprawy do Walii spałem w parku niedaleko gospodarstwa gdzie ktoś trzymał pawie, które akurat miały gody. Okrzyk godowy pawi jest taki tęsknie-nostalgiczny. Z większej odległości bardzo przyjemny.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Mi nigdy ptasie darcie nie przeszkadzało w zasypianiu, wprost przeciwnie, bardzo lubię takie tło dźwiękowe w nocy.
Ja bardzo lubię takie tło, ale do momentu, w którym chcę zasnąć. Wtedy stopery wchodzą do akcji. Podobnie jest z biwakowaniem na plaży - super się leży i słucha, ale ja bym tak mógł słuchać całą noc i nie zasnąć  :D
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2155
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
O stoperach czytam nie po raz pierwszy i to dla mnie kompletna abstrakcja. Nie ma mowy, żebym zasnął ze stoperami w uszach. Pomijając fakt, że biwakuję w lesie m.in. by poczuć klimat lasu, to takie odcięcie od świata wcale by mnie nie uspokajało.
Na jednym z ostatnich biwaków, po śpiworze przebiegł mi jakiś gryzoń. Niby nic dziwnego, ale spałem w hamaku.
Wcześniej słyszałem, że coś łazi w pobliżu, więc podwiesiłem dobytek, żeby nie został pogryziony. Teraz wiem, że trzeba się bardziej postarać i jedzenie wieszać dużo wyżej, ale dzięki słuchowi mogłem zareagować.
Śpiąc w namiocie z użyciem stoperów też można przegapić jakieś ważne sygnały.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Widocznie jesteś neurotypowy. Będziesz spalony na stosie kilka dni później :P
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2155
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Możliwe.
Ale dla równowagi nie sprawdzam chorobliwie prognoz pogody  :P

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ale dla równowagi nie sprawdzam chorobliwie prognoz pogody
OK.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2155
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Przeczytałem neuroatypowy...
Przepraszam.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum