Autor Wątek: Alfine 11 a klasyczne napędy  (Przeczytany 16651 razy)

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 188
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 17:02 »
No to wtrącę swoje 3 grosze .
1. Witaj po jasnej stronie mocy czyli użytkowników napędu pasek + piasta wielobiegowa.
2. Używam 2 rowerów na pasku, Breezera Beltway  z Alfine 8 i gravela stworzonego na ramie Octane One Kode z Rohloffem i parę kilometrów na nich przejechałem.
3. To zdjęcie z zanurzonym rowerem fajne, ale jeśli woda w takiej ilości zaleje ci piastę to ją zniszczysz i to nieodwracalnie.
4. Tego typu napęd jest praktycznie bezobsługowy, ale trzeba się nauczyć odpuszczania , zmniejszania siły pedałowania przy zmianie biegów
5. Te straty o których ciągle ktoś się rozpisuje w codziennym użytkowaniu nie mają żadnego znaczenia, no chyba że chcesz się ścigać.
6. Moja kolarka ( Giant Contend Disc ) stoi i się kurzy, wolę jeździć na pasku i Rohloffie niż na klasycznej przerzutce bo jest łatwiej.
7. Życzę długiej i przyjemnej jazdy .

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 17:14 »
Na razie Koledzy sympatyczni to zrobiliście takie przebiegi, że łańcuch za 3 dychy byłby jak nowy. Cierpliwości ;)

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 188
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 17:33 »
No żebyś się nie zdziwił

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4650
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 20:57 »
Wydaje się mi, że strata 4 przełożeń to bardzo dużo. Właśnie wróciłem z przejazdu Route des Grandes Alpes na ciężko i nie wyobrażam sobie przejechania jej bez kilku najlżejszych przełożeń. Przy takiej stracie rozpiętości to napęd w góry słabo się nadaje.
Co jeszcze mam świeżo w nogach i pamięci długie odcinki o nachyleniu 10-12%. Nie wierzę, że osoba o przeciętnej nodze, z sakwami z buwakiem, pociągnie je bez 4 a nawet dwóch najlżejszych przełożeń z klasycznego rozstawu.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6314
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 22:16 »
Moim zdaniem nie ma problemu. Patrząc na tabelkę Szy, należy zmienić przednią zębatkę tak, żeby prędkość max to było coś ok 35 km/h, wtedy najniższe biegi będą na poziomie klasycznego napędu i pozwolą się ładnie wspinać. A możliwość pedałowania z górki czy z wiatrem powyżej 35 km/h to nie jest jakiś wielki "use case" w sakwiarstwie.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 22:23 »
Tylko pchanie roweru pod górę zapewnia właściwą trwałość paska. W latach 80 na rajdach pttk też wielu pchało pod górę swoje Passaty i Meteory, by nie zużywać łańcucha :-)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 00:27 »
wtedy najniższe biegi będą na poziomie klasycznego napędu i pozwolą się ładnie wspinać.
Piasty planetarne mają ograniczenie przełożenia na korbie. Zbyt niskie zmieli zawartość. Nie pamiętam jakie ograniczenie ma alfine, ale będzie w specyfikacji.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 00:52 »
max 2, czyli przy 50/24 można jeszcze 8% zdjąć, a to "pół biegu" tylko, czyli nic.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6314
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 09:10 »
No to dupa, czyli napęd nizinny.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2986
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 09:41 »
A jak to wygląda w porównaniu do Rohloffa? Bo się na tych technikaliach przeliczania zębów zupełnie nie znam.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6909
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 09:42 »

Piekło - niebo.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 09:49 »
Zgadza się, można sobie zrobić dowolnie miękki bieg. W trójkołowcach poziomych ludzie robili sobie nawet takie biegi, że przy kadencji 70 pełzali 3 km/h. Wtedy z przodu był Schlumpf.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2933
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 10:48 »
A jak to wygląda w porównaniu do Rohloffa? Bo się na tych technikaliach przeliczania zębów zupełnie nie znam.



Podmieniłem Alfine na Rohloffa na obrazku - jak widać, pokrywa niemal cały zasięg standardowego napędu 3x10.

Swoją drogą, ten kalkulator to naprawdę świetna rzecz:

- najpierw klik w jeden z dwóch schematów,
- potem wybierz z listy "Gears" prekonfigurowany poszukiwany napęd,
- w chainrings/cogs wybierz dokładną konfigurację roweru,
- możesz przestawiać liczby zębów ręcznie - przesuwając je myszą.

... i schematy pięknie pokażą porównanie dostępnych zakresów przełożeń.


No to dupa, czyli napęd nizinny.

Niby tak, ale... bez przesady z mocnymi słowami. Nie radziłem sobie jedynie na nachyleniach >10%, a takich w turystyce nie spotyka się wiele. Więc jeśli wysokie, strome podjazdy, jak w kolejnym cytacie Sedymena, nie są celem wyprawy, to moim zdaniem to napęd nadal wart zainteresowania.

Plus - zobacz końcówkę posta.


Wydaje się mi, że strata 4 przełożeń to bardzo dużo. Właśnie wróciłem z przejazdu Route des Grandes Alpes na ciężko i nie wyobrażam sobie przejechania jej bez kilku najlżejszych przełożeń. Przy takiej stracie rozpiętości to napęd w góry słabo się nadaje.
Co jeszcze mam świeżo w nogach i pamięci długie odcinki o nachyleniu 10-12%. Nie wierzę, że osoba o przeciętnej nodze, z sakwami z buwakiem, pociągnie je bez 4 a nawet dwóch najlżejszych przełożeń z klasycznego rozstawu.

Tak jest, Alfine 11 w takim "domyślnym" setupie jaki przyszedł z moim rowerem zdecydowanie nie jest piastą na takie wyprawy. Bez dwóch zdań.

Ale.

Tak jak pisałem, mam Gatesa w wariancie CDN, więc miejskim. I zapewne tak też są złożone zębatki (24x50) - pod rowerzystę w mieście.

Tymczasem, gdyby jednak uprzeć się na lżejsze przełożenia, można wymienić zębatki na mniejsze/większe. Stosując krańcowe podejście (czyli namniejsze/największe dostępne komponenty systemu Gatesa) można dojść do ustawienia 26x39:



Jak widać, zakres przesunął nam się "w górę" i z lekkich przełożeń tracimy już tylko jedno względem trekkinga. Chociaż dzieje się tak kosztem dwóch twardych.

I myślę, że z czasem pójdę w tę stronę. Może nie zrobię z tego właśnie 26x39, ale już 26x46 może okazać się ustawieniem w sam raz.

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2986
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 10:54 »
Dzięki za porównanie :) Wygląda więc na to, że albo lekko w górę, albo szybko z góry i trzeba znaleźć złoty środek zarówno w Alfine, jak i w Rohloffie. A szkoda, bo przy cenie tego drugiego chciałoby się mieć wszystko ;)

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2933
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 6 Sie 2021, 11:00 »
wygląda na to, że na Twoje zastosowania znalazłeś całkiem dobre i czyste rozwiązanie. A to zdjęcie w wodzie fajne, sakwy nie puściły wody? Ty też tak płynąłeś czy miałeś magiczny przycisk i zmienił Ci się pojazd w ponton? Wozisz sporo elektroniki, nic nie ucierpiało?

Na taką głębokość dotarła tylko Ola :) - nie, nic się nie stało, sakwy miały wtedy około trzech tygodni łącznego przebiegu, więc nie było najmniejszego problemu.

Ale dopiero w domu, na zdjęciach, zobaczyliśmy, że jeszcze 2-3 cm i zanurzyłaby się sakwa na kierownicy :)


Jak sakwy są nowe i wyglądają jak z katalogu (tak jak na wyżej załączonym obrazku), to mają swoją wyporność i nie wpuszczają wody do środka. Stąd "dupa roweru" jest tak wysoko.

Zupełnie nie. Rower stoi na kołach - jego pochylenie spowodowane jest pochyleniem zbocza rowu, nie wypornością sakw. Wątpię, by odrobina powietrza w sakwach uniosłaby tył roweru z dorosłym człowiekiem?

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum