Autor Wątek: Alfine 11 a klasyczne napędy  (Przeczytany 17440 razy)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2308
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 12 Lut 2021, 19:11 »
sinuche, wszyscy w domu zdrowi? Mróz nie zaszkodził?

Online Mężczyzna KMarcel

  • Wiadomości: 188
  • Miasto: Olsztyn
  • Na forum od: 13.06.2012
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 12 Lut 2021, 19:42 »
Przy uszkodzeniach przekładni decyduje moment obrotowy, czyli niestety nie noga, tylko przełożenie wstępne. Chęć założenia małego blatu na korbie, by lekko sie podjeżdżało z sakwami, podobno miele bebechy piasty. Z Rohloffem jest to samo, nawet w instrukcji są podane minimalne przełożenia przekładni łańcuchowej.
I to po tym PKM piszesz? Warunku czasem nie było?  ;)

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2934
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 12 Lut 2021, 20:09 »
Wyklikałem sobie obecny napęd (Kross Trans 11) i Alfine 11 w gear-calculatorze - jeśli dobrze rozumiem wychodzi na to, że uciekają przynajmniej ze trzy biegi z obecnej konfiguracji:

http://www.gear-calculator.com/?GR=SA11&KB=50&RZ=24&UF=2230&TF=90&SL=2.5&UN=KMH&DV=speed&GR2=DERS&KB2=26,36,48&RZ2=11,13,15,17,19,21,24,28,32,36&UF2=2230

Fajne narzędzie, swoją drogą.

Szy.

(edit - poprawiony link)
« Ostatnia zmiana: 31 Mar 2021, 12:18 szy »

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1128
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 13 Lut 2021, 11:38 »
Z tą sprawnością to zupełnie wydumany problem. Tego w rzeczywistości się nie czuje. Co do przełożeń. Tak jak rower przyszedł od producenta miał tak "twarde przełożenia", że nawet na kołach 700/32, na asfalcie i po równym najtwardszych 3 biegów nie mogłem używać. Gdybym wybierał się w góry z sakwami musiałbym zmienić korbę przednią na mniejszą. Moja technika jeżdżenia po asfalcie po górach to nie jest wstawania z siodełka i jazda na twardych biegach. Jak mam godzinę podjazdu na przełęcz to po prostu lubię siedzieć w siodle i mięć na tyle lekki bieg by nadal utrzymywać jakąś normalną kadencję.
Alfine 11 przez lata nie wymaga żadnych regulacji i napraw. Jedyna regulacje jakie robiłem to po zmianie opony. Wtedy trzeba odpiąć linkę sterującą przekładnią i po zmianie opony/naprawie dętki zapiąć ją z powrotem i czasami trochę podregulować. Po pierwszym 1000km wymieniłem olej. Aktualnie Alfine 11 pracuje u mnie na trenażerze. Jako, że trenażer nie pokazał jeszcze 5000km (według producenta zmiana oleju należy wykonać co 5000km).
Podejrzewam, że duża część awarii jest winą nie zmieniania oleju. Ludzie nie doczytują o oleju, jeżdżą, a potem po 15tys km jest awaria. Oddają do najbliższego serwisu, który nie ma pojęcia o budowie Alfine. Tam serwis ją rozbiera i nie potrafi złożyć i komunikuje klientowi - "Panie zmieliło ją całą w środku, nie ma co składać, do wyrzucenia". Tak powstaje fama o Alfine.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2934
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 13 Lut 2021, 12:36 »
Dzięki, dzięki, właśnie na tak "ludzkie" wrażenia liczyłem :)

Szy.

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14688
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 13 Lut 2021, 16:16 »
Jak mnie pamięć nie myli to Ricardo jechał na tym na którymś Podróżniku i po tym szybko mu na to przeszła ochota ;). Strasznie narzekał na prawie dwukilogramowe kowadło z tyłu, a działać nie ma to szans tak dobrze jak system mechaniczny. O ile jeszcze Rohloff zastępuje przednią przerzutkę, to Alfine ma już za mały zakres, przez co cały system jest zwyczajnie cięższy, czyli w górach pogorszy sprawę. A i zakres biegów słabszy. Fajne do miasta, czy na płaskie trasy dla jeżdżących spokojnie, ale w górach to sztuka dla sztuki, nic specjalnego nie wniesie, a osiągi tylko pogorszy.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9152
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 13 Lut 2021, 17:52 »
Fakt, napęd 1x11 jest z zasady lekko upośledzony, bo biegów jest mało. Dopiero napęd 1x12 daje zakres i zestopniowanie zbliżone do 2x10.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Ricardo

  • Wiadomości: 794
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.05.2011
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 9 Mar 2021, 14:59 »
Alfine 11 to był mój najbardziej nieudany eksperyment sprzętowy. Przejechałem na tym Podróżnika 500km, rower bardzo słabo przyspiesza bo koło z tą piastą co strasznie ciężki kloc, zakresu przełożeń mi nie brakowało. W sumie do dziś nie wiem po co komu taka piasta; jest strasznie ciężka, a do miasta jak ktoś chce przekładnię planetarną to spokojnie wystarczy coś trzybiegowego.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9152
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 9 Mar 2021, 15:26 »
Ma sens w składaku, dzięki temu łańcuch jest zawsze w tym samym miejscu.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Damian

  • Wiadomości: 141
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.05.2015
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 9 Mar 2021, 15:42 »
do miasta jak ktoś chce przekładnię planetarną to spokojnie wystarczy coś trzybiegowego.

Do płaskiego miasta jak Warszawa na pewno. Ja użytkuje alfine 8 (w sumie już 6 lat) po Krakowie i okolicach i cieżko by było bez szerszego zakresu z prac do domu pod góre 5 dni w tygodniu piłować :)

Do szybkiego mieszcucha do dojazdów do pracy super sprawa. Wcześniej co kupiłem sobie nowe spodnie to zaraz miałem ubrudzone smarem. Od czasu kiedy mam afline problem zniknął - użytkuje razem z paskiem karbonowym zamiast łańcucha :)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9152
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 9 Mar 2021, 15:59 »
Do szybkiego mieszcucha do dojazdów do pracy super sprawa. Wcześniej co kupiłem sobie nowe spodnie to zaraz miałem ubrudzone smarem. Od czasu kiedy mam afline problem zniknął - użytkuje razem z paskiem karbonowym zamiast łańcucha :)
Są inne, mniej radykalne rozwiązania, które nie wymagają pozbywania się kasety, ale może już sobie tym razem daruję :P
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2934
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 9 Mar 2021, 17:21 »
Alfine 11 to był mój najbardziej nieudany eksperyment sprzętowy. Przejechałem na tym Podróżnika 500km, rower bardzo słabo przyspiesza bo koło z tą piastą co strasznie ciężki kloc, zakresu przełożeń mi nie brakowało. W sumie do dziś nie wiem po co komu taka piasta; jest strasznie ciężka, a do miasta jak ktoś chce przekładnię planetarną to spokojnie wystarczy coś trzybiegowego.

Dzięki wielkie, pocieszam się, że jednak moje kręcenie jest inne niż Twoje :)

Szy.


Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2934
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 4 Sie 2021, 11:59 »
Po kilku kilkudniowych wyjazdach - w różnych warunkach, z garścią podjazdów, po przenoszeniu, wrzucaniu rowerów na samochód, do pociągu - mogę zacząć sam odpowiadać na swoje pytanie.

Wygoda w codziennym użytkowania napędu z Alfine i Gatesem jest ogromna. Nigdy na rowerze nie było mi tak cicho. Pasek z tworzywa właściwie nie wydaje dźwięków, więc gdy jedziemy tylko we dwoje słyszymy tylko szum marathonów. W sytuacji kiedy nie jest się miłośnikiem dbania o klasyczny napęd, to potężna zmiana. Jest również intrygująco czysto - nie mogę się przyzwyczaić, że rower nie ma miejsc, z którymi należy unikać kontaktu. Można złapać, oprzeć się o wszystko, brudząc się najwyżej jakimś suchym błotem.

Konieczność regulacji - brak. Napęd 1x1 i pasek który ma wytrzymywać nawet 20-25 tysięcy km powodują, że w praktyce w tym okresie nie ma żadnej potrzeby dbania o funkcjonowanie napędu. Oprócz wymiany oleju, rzecz jasna.

Jest bezpieczniej w terenie - nie ma wystającej przerzutki, więc nie ma stresu w lesie o hak przerzutki czy samą przerzutkę. Nie ma obaw przy stawianiu rowerów przy sobie gdzieś w transporcie, że sąsiedni rower wygnie hak przerzutki, itp.

Jest dużo prościej "w kokpicie" - lewa manetka zniknęła, na prawej jest całość 11 przełożeń. W końcu - jest ogólnie skromniej wizualnie, może mniej kumaty zlodziej uzna, że to rower nie wart zachodu? "Bo nie ma przerzutek".

Możliwość zmiany przełożeń podczas postoju - genialna sprawa chociażby w mieście, na światłach.

Mam też już bardzo subiektywne odczucie niezłego "ułożenia" przełożeń - najczęściej jeżdżę na przełożeniach 6-9, więc jest odpowiedni zapas w jedną i w drugą stronę.


Tyle zalet. Z wad... Wciąż mam wrażenie bardzo słabej kultury pracy manetki. W porównaniu z manetkami Deore XT to niebo i ziemia. SL-S700 jest twarda, nieprzyjemna w pracy, jakby z jakiejś niskiej tandetnej grupy. Wciąż mnie to irytuje, bo to jednak nieunikalny punkt styku człowieka z rowerem.

Mimo nominalnej bardzo podobnej wagi do naszych poprzednich transów Krossa (ok 17 kg, w zależności od wyposażenia), rowery z Alfine sprawiają wrażenie cięższych. Nie wiem, czy to kwestia przeniesienia środka ciężkości do tyłu i tylko subiektywnego wrażenia większego ciężaru, czy czegoś innego, ale wrzucając rower na samochód czuję rzeczywiście że jest ciężej niż z krossami. To samo przy wnoszeniu roweru gdzieś, przenoszeniu, itp.

Podczas samej jazdy innego rozłożenia ciężaru nie stwierdziłem, ale może dlatego, że nigdy specjalnie nie było to dla mnie kłopotem.

No i prawdopodobnie najistotniejsze. Podjazdy*. To wykres porównania mojego Alfine/Gates z Krossem Trans 11 (ostatecznie okazało się, że jest 24x50):

http://www.gear-calculator.com/?GR=SA11&KB=50&RZ=24&UF=2230&TF=90&SL=2.5&UN=KMH&DV=speed&GR2=DERS&KB2=26,36,48&RZ2=11,13,15,17,19,21,24,28,32,36&UF2=2230



Jak widać, uciekają aż cztery najlżejsze przełożenia (na czerwono). Właściwie jest tak, że równie dobrze z krossa mógłbym wymontować najmniejszą tarczę z przodu - osiągnąłbym efekt obecnego zasięgu przełożeń mojej Alfine 11.

W praktyce podczas jazdy znaczyło to tyle, że przez te małe kilkadziesiąt dni na nowym rowerze musiałem kilka razy zsiąść z roweru i prowadzić. Potem zawsze zaglądałem do broutera i szukałem miejsca, gdzie zsiadałem - wszystko to były podjazdy oznaczane przez broutera jako 10-15%. Z lżejszymi na Alfine 11 nie miałem problemu.

Jak to ocenić? Z jednej strony to pewnie zdyskwalifikuje rozwiązanie przed najambitniejszymi rowerzystami. Z drugiej - na te około 30 dni na rowerze zsiadałem nie więcej niż 10 razy, w tym ze 3-4 razy na szutrowym podjeździe w Alpach.



Podsumowując - zupełnie nie chcę wracać do tradycyjnego napędu. Uciążliwości w postaci incydentalnej konieczności zsiadania z roweru nie ruszają mnie - jest ich tak mało, że mogę z nimi żyć, dostając w zamian całą wcześniej wymienioną wygodę.

Istotna uwaga - jeżdżę na Gatesie w wariancie CDN, a więc teoretycznie miejskim, nieprzeznaczonym na wyprawy. Taki był w fabrycznym setupie, więc świadomie badam teren. Ale w sakwie do Austrii i Niemiec pojechał zapasowy pasek CDX, już typowo wyprawowy. Ważę w okolicach 100 kilo, więc chyba słusznie zakładam, że CDN dostaje mocno w kość. Na razie jednak wszystko jest ok. Gdy nadejdzie czas, wymienię tylko Gatesa z wariantu CDN na CDX - i pasek, i tarcze. Dla świętego spokoju.



Z "innych wydarzeń" mieliśmy jeszcze między innymi takie atrakcje (powodzie w Niemczech):



... ale ponieważ po wyjeździe już był czas na pierwszą zmianę oleju w Alfine, to niestety musiałem zrezygnować z testu odporności całego zestawu na takie przygody :)

Szy.

* - właśnie, @podjazdy - brakuje tu Ciebie.

(edycja - właściwy link)
« Ostatnia zmiana: 6 Sie 2021, 12:23 szy »

Najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4101
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 15:27 »
wygląda na to, że na Twoje zastosowania znalazłeś całkiem dobre i czyste rozwiązanie. A to zdjęcie w wodzie fajne, sakwy nie puściły wody? Ty też tak płynąłeś czy miałeś magiczny przycisk i zmienił Ci się pojazd w ponton? Wozisz sporo elektroniki, nic nie ucierpiało?

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Alfine 11 a klasyczne napędy
« 5 Sie 2021, 16:43 »
Ty też tak płynąłeś czy miałeś magiczny przycisk i zmienił Ci się pojazd w ponton?
Jak sakwy są nowe i wyglądają jak z katalogu (tak jak na wyżej załączonym obrazku), to mają swoją wyporność i nie wpuszczają wody do środka. Stąd "dupa roweru" jest tak wysoko.

Przy przekraczaniu rzek/rozlewisk itd, to nie poziom wody jest problemem, tylko szybkość nurtu

My home is where my bike is.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum