Autor Wątek: Rozbudowa roweru Kross Evado pod ultramaraton (W1200)  (Przeczytany 5352 razy)

Offline Mężczyzna RafalS

  • Fizyk wysokich energii
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.01.2021
    • Strava
Cześć,

przepraszam, jeśli to złe miejsce na taki topic. W tym roku planuję rozbudować swoje doświadczenia rowerowe. Dotychczas robiłem rocznie ok. 2k km, a moje najdłuższe jazdy (bardziej w tempie "sportowym" niż rekreacyjnym) to 150 km. Zdaję sobie sprawę, że forum jest pełne porad różnego rodzaju - wiele z nich przeczytałem - ale pozwolę sobie poprosić o sugestie dedykowane mojemu przypadkowi. Niech to będzie cegiełka do podtrzymania życia na tym forum ;) (chociaż wiem, że z tym nie ma problemu).

Udało mi się zapisać na tegoroczną edycję Wisły 1200, co chciałem zrobić już od dwóch lat. Moim jedynym rowerem jest Kross Evado 4.0, i ten stan rzeczy na pewno nie zmieni się przez najbliższy rok lub więcej. Natomiast jeśli się czegoś podejmuję, to próbuję to zrobić w możliwie najlepszy sposób, dlatego, poza przygotowaniem fizycznym, zdecydowałem się przeznaczyć* do 2k PLN na zakup osprzętu rowerowego/bikepackingowego dedykowanego udziałowi w tym ultra (mam nadzieję, że i w kolejnych) oraz generalnie dłuższym wyrypom. Tutaj jest meritum tego wątku - w co sugerujecie zainwestować?

Myślę, że przyda się nakreślenie moich planów/oczekiwań co do Wisły. Raczej będę starał się jechać swoim tempem, jednak chcąc uzyskać jak najlepszy rezultat. Wszystko zależy od kondycji i pogody, ale na ten moment chciałbym jak najmniej spać na trasie. Chciałbym zejść poniżej 110h, ale już samo dojechanie do mety uznam za sukces.

Specyfikacja roweru znajduje się tutaj. Jest to typowy uniwersalny średniak z kołami 28" i z amortyzowanym widelcem (skok 63 mm z blokadą tegoż). Modyfikacje, które przez parę lat zrobiłem w rowerze to założenie napędu Deore na tył oraz instalacja lemondki Tranz-X (boska rzecz!). Zmieniłem też opony na 38 mm (przód Continental Speed Ride, tył to wzmacniane Continental Travel Contact - z uwagi na fotelik z 15 kg pociechą na tyle).

W ramach kompletowania sprzętu na ten rok [na W1200] zakupiłem już:
- oświetlenie Gaciron V9D-1600
- powerbank Hama Power Pack PD-12S 12000mAh (w rzeczywistości 8500 mAh)

Według mnie** najistotniejszy w moim wypadku [przy posiadanym rowerze] będzie odpowiedni dobór opon. Niewiele jeżdżę po zupełnych bezdrożach i nieco przeraża mnie perspektywa zakładania na obręcze kół o szerokości większej niż 2", co sugeruje na forum wielu maratończyków. Na ten moment mam w głowie zakup opon WTB Venture TCS LFS 120TPI SG2 lub Vittoria Terreno Dry Gravel 47x650 TNT G2.0 - z myślą o tym, że będzie mi się na nich dobrze jeździć na codzień na asfalcie i w lekkim terenie.

Jestem prawie pewien, że powinienem zaopatrzeć się w nawigację GPS. Do tej pory jeździłem ze stravą w smartfonie, ale prądożerność takiego rozwiązania jest chyba zbyt duża na W1200. Nawigację telefonem raczej chciałbym traktować jako backup. Po przeczytaniu dziesiątek recenzji celuję w Lezyne Mega XL, ewentualnie Garmin Edge 520 Plus. Czy możecie polecić coś lepszego? (tańszego)?

Obecnie jeżdże na zwykłych platformach. Czy sugerujecie zainwestowanie w SPD? Rower ma mi też służyć na co dzień do dojazdów do pracy itd. - nie wiem, czy SPD da się normalnie użytkować w zwykłych sneakersach?

Kiedy jest najlepszy czas na zakup wspomnianego wyżej osprzętu? Naiwnie wydaje mi się, że właśnie teraz, kiedy na rynek wchodzą modele dedykowane na ten rok.

Trochę się rozpisałem, mimo to nie jestem pewien, czy poruszyłem wszystkie wątki, które układałem sobie w głowie od dłuższego czasu... W każdym razie - proszę o uwagi, sugestie i krytykę.

Pozdrawiam!
Rafał

* - żona zaczyna to akceptować ;)
** - poprawcie, jeśli to błędne myślenie
« Ostatnia zmiana: 1 Lut 2021, 20:53 RafalS »

Offline Mężczyzna Rado

  • Wiadomości: 1484
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 25.05.2011
Co do nawigacji, to zdecydowanie Garmin zasilany bateriami paluszkami.
nie wiem, czy SPD da się normalnie użytkować w zwykłych sneakersach?
Są specjalne nakładki na SPD, dzięki którym można jeździć w zwykłych butach.
A w czym zamierzasz wieźć swój "majdan"? Bo warto zainwestować w jakiś wodoodporny bikepacking. No i kwestia ciuchów, by zajmowały mało miejsca.

Na podjazdach się męczę, na zjazdach odpoczywam, a na płaskim po prostu pedałuję :)

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Każdy ma inne doświadczenia, oczekiwania i potrzeby.
Ja bym w tym rowerze zmienił widelec na sztywniaka oraz korby z suportem. Dałoby to większą efektywność pedałowania oraz możliwość dostosowania ilości zębów w tarczach do spodziewanych warunków na trasie. Dodatkowo spory zysk na wadze.

Offline Mężczyzna RafalS

  • Fizyk wysokich energii
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.01.2021
    • Strava
Co do nawigacji, to zdecydowanie Garmin zasilany bateriami paluszkami.

Heh, jak widać zdania są podzielone - czytałem, że Garminy często się wieszają + trzeba dzielić gpx'a na kilka mniejszych... Dzięki za opinię. Lezyne trzyma 48h na jednym ładowaniu...

Są specjalne nakładki na SPD, dzięki którym można jeździć w zwykłych butach.

Nie zdawałem sobie z tego sprawy - dzięki. Rozumiem, że głównym celem SPD jest zwiększenie wydajności pedałowania?

A w czym zamierzasz wieźć swój "majdan"? Bo warto zainwestować w jakiś wodoodporny bikepacking. No i kwestia ciuchów, by zajmowały mało miejsca.

Myślałem o większej torbie na ramę + ewentualnie torbie przymocowanej do lemondki (wzdłużnie). Generalnie chciałbym jechać z mocno minimalnym pakunkiem.

Każdy ma inne doświadczenia, oczekiwania i potrzeby.
Ja bym w tym rowerze zmienił widelec na sztywniaka oraz korby z suportem. Dałoby to większą efektywność pedałowania oraz możliwość dostosowania ilości zębów w tarczach do spodziewanych warunków na trasie. Dodatkowo spory zysk na wadze.

Nie napisałem wcześniej, że widelec ma możliwość blokady, z czego często korzystam - edytowałem już post. W związku z tym bardziej kombinowałem, żeby może nie iść w zbyt szerokie opony które normalnie posłużyłyby m.in. do lepszego tłumienia nierówności.

Pozdrawiam,
Rafał

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Heh, jak widać zdania są podzielone - czytałem, że Garminy często się wieszają + trzeba dzielić gpx'a na kilka mniejszych... Dzięki za opinię. Lezyne trzyma 48h na jednym ładowaniu...

Ale paluszki kupisz wszędzie, czyli de facto masz nieograniczoną baterię, nie musisz w ogóle ładować urządzenia. Lezyne to też nie jest produkt z najwyższej półki, nawigacja czarno-biała, malutki ekranik itd. Lepiej wydać trochę więcej kasy, raz a dobrze. Z tym że Garminy turystyczne (na paluszki) nie obsługują funkcji typowo sportowych, jak np. pomiar mocy itd.
Nie zdawałem sobie z tego sprawy - dzięki. Rozumiem, że głównym celem SPD jest zwiększenie wydajności pedałowania?

Ale jak już wchodzić w SPD to w całości, żeby mieć prawdziwy zysk, bo stosowanie tego z normalnymi butami to wiele sensu nie ma.
Nie napisałem wcześniej, że widelec ma możliwość blokady, z czego często korzystam - edytowałem już post. W związku z tym bardziej kombinowałem, żeby może nie iść w zbyt szerokie opony które normalnie posłużyłyby m.in. do lepszego tłumienia nierówności.
Tyle, że amortyzatory w tej klasy rowerach - to są kiepściutkie, duża waga, lata to, blokada to też wiele do życzenia pozostawia.

Ale osobiście uważam, że na tej trasie warto mieć amortyzację - czyli albo niezły amortyzator, albo  szersze opony. Na trasie jest dużo upierdliwych nierówności, sztywny rower mocno odbijać będzie to z powrotem i dawać sporo po dłoniach, więc jazda na sztywnym gravelu z dość wąskimi oponami nie każdemu się sprawdzi.


Natomiast przede wszystkim - to są dość indywidualne sprawy, to jak kto odczuwa nierówności, to jakiej amortyzacji potrzebuje, jakich opon. Więcej Ci w tej mierze odpowie kilka tras treningowych niż odpowiedzi innych osób. Przygotowując się do takiego wyścigu warto przejechać parę 2-3 dniowych trasek w zbliżonym terenie, albo i po śladzie Wisły, z wyposażeniem jak na wyścig - i to Ci da dużo więcej odpowiedzi niż rady innych ludzi. Bo kwestie wygody każdy odbiera inaczej, dlatego bazowanie na opiniach innych może być mocno mylące. Wąskie opony są fajne na asfalcie, rower nieco szybciej pójdzie, ale mając 600km w nogach to jazda po płytach, koleinach itd. może być mocno upierdliwa, doprowadzić do kontuzji, do bólu rąk, karku, siedzenia, któe mogą spowolnić dużo bardziej niż szerokie opony. Bo na długich trasach prędkość zawsze wynika z komfortu, dopóki masz ten komfort to jesteś w stanie kręcić na sensownym poziomie, jak się zaczynają bóle - to się zaczynają nadprogramowe postoje, tempo spada itd. I to nie jest tak, że jak założysz opony 32mm zamiast opon 2 cale - to jakiś większy wpływ na wynik to będzie miało. Ta trasa jest akurat tak zrównoważona, taki jest stosunek asfaltu do terenu, że nie ma to az takiego znaczenia. To trzeba dopasować do osobistych preferencji, jak ktoś jest odporny na wibracje - to może pójść w węższe opony i sztywny widelec. Ale tak naprawdę pierwszy start jest zawsze strzałem w ciemno, bo nie sprawdzisz inaczej niż na wyścigu jak się Twoje cialo będzie sprawować po 700km w nogach.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2311
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Ale wątek jest o rozbudowie roweru, a nie ekwipunku (z wyjątkiem nawigacji).

Nie zamierzałem namawiać do sztywnego widła, napisałem tylko co ja bym zrobił. Podtrzymuję swoje zdanie pomimo (a może dlatego), że nie jechałem Wisły i swoją "znajomość" trasy opieram na cudzych opiniach. Miałem kiedyś kiepski amor i raczej nie wrócę do takiej opcji.
Podobnie ma się rzecz z korbami - najniższy model z niewymiennymi tarczami o małej sztywności. Suport, jeśli fabryczny, zapewne tej samej klasy. Wymieniłbym przynajmniej na Alivio HTII z jakimiś sensownymi łożyskami.

Autor napisał, że wymienił tylny napęd na Deore, ale chyba chodzi tylko o przerzutkę, bo ostatnie kasety 8s Deore pochodzą z 1998r - M737 (D. XT) i HG70 (D. LX). Ta zmiana to takie trochę "zamienił stryjek".

Koła, siodełko, napęd (jako całość) - ważne elementy roweru, moim zdaniem.

ed.
No tak, ale...
Podobno (nie spotkałem się z taką sytuacją, ale jej nie wykluczam) jeśli mufa nie jest dokładnie splanowana, to zewnętrzne łożyska mogą mocno ucierpieć, a efektem będzie mniejsza trwałość. Wtedy rozsądniej byłoby zostać przy kwadracie.
To może lepiej się wycofam ze swoich "porad"  :)

« Ostatnia zmiana: 1 Lut 2021, 23:31 RS »

Offline Mężczyzna RafalS

  • Fizyk wysokich energii
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.01.2021
    • Strava
Na początku dziękuję wszystkim za komentarze. Teraz spróbuję się do nich odnieść:

@Wilk: Czy jest jakiś Garmin na paluszki, które możesz polecić do zastosowań ultra takich jak W1200? Widzę, że na forum nie ma "bazarku", ale nie miałbym problemu z zakupem używanego sprzętu, o ile byłby w dobrym stanie (pewnie OLX). Na teraz myślę o Edge 520 Plus. On ma wbudowaną baterię Li-ion, ale nie widzę problemu w ładowaniu z powerbanku...

Co do SPD, to może gra jest warta świeczki. Już kiedyś o tym myślałem. Muszę doczytać i zbadać jak to wygląda cenowo.

Twój komentarz nt. wcześniejszego testowania na dłuższych trasach to dla mnie oczywistość - zamierzam w tym roku dużo pojeździć w ramach przygotowań (nawet dzisiaj udało mi się urwać prawie 40 km po lodzie ;) ), wyrywkowo także po śladzie Wisły. Ale tylko pierwszy odcinek do Krakowa, nie chcę tracić przyjemności z odkrywania nowych miejsc na samej trasie wyścigu.

@ślimac: Opis kategorii sugeruje, żeby tu obgadywać wyłącznie rozbudowę roweru, ale faktem jest, że odzież też muszę rozbudować. Nie mam kurtki typowo pod rower.

@RS: Ja w zasadzie nie mogę powiedzieć nic złego o obecnym widelcu - pewnie dlatego, że nie jeździłem na niczym lepszym. Co do Deore - tak, wymieniłem tylko przerzutkę, w Alivio pękła mi dolna rolka. Siodełko to kolejna istotna część, zobaczę jak uda mi się przyzwyczaić tyłek do długich wypadów w okresie wiosennym, być może trzeba będzie poszukać czegoś lepiej dopasowanego.

Elementów w rowerze, którym przydałby się upgrade, jest wiele, bo sam rower nie jest wysokiej klasy. Natomiast ograniczenie 2k PLN nakazuje dobrze się zastanowić.

Pozdrawiam,
Rafał

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 1295
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
SPD-y jak najbardziej polecam. Jest tylko jedno ale. W pedałach zatrzaskowych trzeba nauczyć się jeździć. Każdy (prawie każdy) na początku kilka razy zapomni się wypiąć i padnie na glebę. Te pół roku, a nawet mniej odliczając zimę do startu Wisły to wg mnie zdecydowanie za mało, żeby poczuć się pewnie i nie myśleć o tym by zdążyć się wypiąć przed skrzyżowaniem czy każdym innym zatrzymaniem się.
rowerem na księżyc (88,0%)

Offline Mężczyzna RafalS

  • Fizyk wysokich energii
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.01.2021
    • Strava
Dzięki Wiki. Miałem nadzieję, że kilka miesięcy wystarczy. To pewnie zależy od tego ile km bym zrobił.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wszelkie poważniejsze zmiany trzeba robić parę miesięcy przed docelową imprezą, żeby później na wyścigu się nie okazało, ze coś jednak nie podchodzi.

@Wilk: Czy jest jakiś Garmin na paluszki, które możesz polecić do zastosowań ultra takich jak W1200?

Zdecydowanie najpopularniejsza jest seria Etrex, starsze modele 30/32 i nowa dotykowa seria 25/35, dużo ludzi używa tego na ultramaratonach

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
[...]W pedałach zatrzaskowych trzeba nauczyć się jeździć. Każdy (prawie każdy) na początku kilka razy zapomni się wypiąć i padnie na glebę.[...]


Najlepsza część nauki SPD to powolny lot ku asfaltowi na światłach z wyrazem zdziwienia na twarzy. Przeważnie wystarcza jeden raz (dwa jeśli uczeń jest oporny) żeby zapamiętać ;)

Offline Mężczyzna Bubu

  • Wiadomości: 314
  • Miasto: Ziemia Dobrzyńska
  • Na forum od: 06.06.2018
Co do SPDów, to też warto trochę pojeździć w terenie - takim bardziej wymagającym (korzenie, piach, etc.). Tak, jak piszą przedmówcy - trochę jazd i odruch wypinania się wyrabia. Gleby są nieodzownym elementem nabycia tego odruchu. ;)
Bazarek forumowy jak najbardziej jest - tylko nazywa się giełda.
Co do polecanych przez Wilka etrexów, to ja takiego używam (35 touch). Generalnie jestem zadowolony - tylko trzeba ustawiać odpowiedni typ baterii (zazwyczaj korzystam z akumulatorków i taki typ mam ustawiony, ale jak się załaduje zwykłe alkaliczne, to warto przestawić w ustawieniach urządzenia). Touche są chyba bardziej prądożerne, niż guzikowce, mój trzyma chyba max 12h. Poza tym, ma chyba mniejszą liczbę maksymalnych punktów, niż Edge jeśli chodzi o Routy - po przerabianiu tracków GPXowych na trasy w Basecampie, zazwyczaj przycinał mi te routy znacząco. Jeśli wystarczy ci jazda "po śladzie" (czyli tylko z załadowym gpxowym trackiem), to zazwyczaj nie ma problemu, ale jednak pełna nawigacja jest nieco wygodniejsza - zwłaszcza po ciemku.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9119
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Dzięki Wiki. Miałem nadzieję, że kilka miesięcy wystarczy. To pewnie zależy od tego ile km bym zrobił.
To chyba jest bardzo różnie. Ja po kilku tygodniach czułem się na SPD komfortowo.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14808
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Tylko też inaczej się jeździ w SPD na szosie, zupełnie inaczej (sporo trudniej) w terenie, gdzie często trzeba jechać na prędkościach bliskich granicy równowagi, albo zaliczać przeszkody, na których rower może się zatrzymać, bądź zsunąć na bok. Na Carpatii kilkanaście gleb zaliczyłem, praktycznie wszystkie przez SPD. Na Wiśle jest sporo łatwiejszy teren, ale parę bardziej wymagających kawałków też się trafia.

Offline Mężczyzna RafalS

  • Fizyk wysokich energii
  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.01.2021
    • Strava
Cześć wszystkim po parodniowej przerwie. Trochę pojeździłem, wiele przy okazji przemyślałem.



Doszedłem do wniosku, że w rowerze chcę zrobić upgrade napędu (całego) oraz kół. Zapomnijmy na chwilę o GPS i innym osprzęcie niebędącym integralną częścią roweru. Mając w sumie do 2k PLN na napęd i koła powinno udać się zrobić z Krossa całkiem przyjemny rower XC (?). W mojej sytuacji raczej rozsądnie jest pójść w kierunku modyfikacji bardziej MTB, gdyż, jeśli finanse pozwolą, w przyszłości (za kilka lat) raczej kupię gravela. Na pewno zamontuję w rowerze SPD i zaopatrzę się w buty.

Czy macie wiedzę o którymś napędzie (całej grupie lub miksach komponentów, w tym oczywiście suport) będącym dobrym wyborem przy powyższych ograniczeniach finansowych? Podobnie z kołami? (niestety jestem niezdecydowany co do profilu). Celowo nie piszę o wynikach swoich poszukiwań aby uzyskać Wasze propozycje nieobciążone moimi wizjami zmian.

Dzięki, pozdrawiam,
Rafał

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum