Autor Wątek: Kolarze to buraki  (Przeczytany 4989 razy)

Offline Mężczyzna login

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 610
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 13:23 »
różne wariactwa wyczyniałem na ulicach, duktach, lasach, chodnikach ale nigdy aż tak jak pacjent w filmie znalezionym w sieci, level hardkor tego co buraki na rowerach mogą zrobić. Mam nadzieję że po cięciu filmu nastąpiło solidne prawdowanie się.



KOLARZE TO BURAKI

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1660
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 13:56 »
Ale nie poruszona została najważniejsza kwestia - czy to jest ścieżka rowerowa? Bo jeśli tak, to można rozjeżdżać wszystko co stanie na drodze...

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2155
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 14:00 »
Generalizując mocno, raczej się zgadzam z tezą zawartą w tytule, chociaż tak jaskrawego przypadku jak na filmie, to nie widziałem. Najmniej buraków, spotykanych podczas moich wycieczek jest chyba wśród "kijkarzy". Nie mam dowodów, statystyk, ale na pewno jest nad czym pracować.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6202
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 14:18 »
Ale nie poruszona została najważniejsza kwestia - czy to jest ścieżka rowerowa?

Moim zdaniem trochę ważniejszą kwestią jest to, że koleś celowo wjechał w dziecko...

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 404
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 14:58 »
Ja tam widzę, że wjechał na wałek śniegu z boku deptaka, podjechało mu koło i się ratował. Sam wyjazd z kolana (w sumie zabawny) nie był raczej złośliwy. Z drugiej strony jeśli ma chociaż trochę mózgu powinien poczekać za nimi chwilkę, nawet bez dzwonka, chrzęst kół o kamyki zwrócił by uwagę matki i zabrała by dziecko z drogi - sam tak robię i zawsze działa - człowiek instynktownie wyczuwa, że ktoś jest za nim. Zawsze kończy się na "sorry mate", odpowiadam "no prob, cheers" i jadę dalej i każdy jest szczęśliwy.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13854
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 14:59 »
Moim zdaniem trochę ważniejszą kwestią jest to, że koleś celowo wjechał w dziecko...

To IMO nadinterpretacja.
Jak dla mnie to chciał ominąć dziecko bokiem, licząc że się zmieści, tyle że mu nie wyszło. Była to nieostrożna jazda, ale zakładanie, że umyślnie uderzył dziecko to za daleko. Masz w opisie filmiku wyjaśnienie, że rowerzysta zeznał, że to był wypadek, a kolanem ruszył dla utrzymania równowagi na rowerze, przecież jedzie na dość wąskich oponach po śliskiej nawierzchni. Natomiast dość słabe, że nie stanął i nie przeprosił.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna Kierunkowy22

  • Wiadomości: 118
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 16.03.2014
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 15:13 »
Tytuł za ostry.
Błąd rowerzysty taki jak wielu kierowców aut - niedostosowanie jazdy do panujących warunków. Mamy śnieg i małe nieobliczalne dziecko, okoliczności wystarczające by do znajomości przepisów o ruchu dołączyć zwykły rozsądek. Truizm, ale dziecko na trasie to zawsze przeszkoda nie mająca oczu z tyłu, więc nigdy nie zrozumiem tych co mijają w pędzie takie bąble.

Nie powinien mijać - co go zbawi kilka sekund? Z mojej obserwacji - i nie wrzucając wszystkich do jednego worka - w podobnych sytuacjach czasem górę bierze po prostu niechęć do odpięcia stopy z spd. Czerwone światła, pasy dla pieszych - pokusa że dam radę zwykle nie kończy się dramatem. Zwykle.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 15:23 »
Potrącenie wynikało z prostego błędu technicznego, zaś kontynuacja jazdy z chamstwa i prostactwa. Po prostu pojechał dalej jakby zahaczył o gałąź lub śmietnik, a nie o człowieka. No i tak się wyrabia opinię o pedalarzach.

Ja w Poznaniu często mijam na ścieżkach takie grupy z dziećmi i omijam je po prostu po trawniku, z zapasem rzędu półtora metra. Często też się trzeba wręcz zatrzymać, bo dzieci mają dziwny talent nagłego wbiegania pod koła  :lol:
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8800
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 15:30 »
Dzieci same w sobie wymagają ostrożności, ale największym zagrożeniem są rodzice, którzy w ostatniej chwili krzyczą "Bartek uważaj!" i wtedy spokojnie biegnący Bartuś wykonuje gwałtowny manewr w zupełnie nie dającą się przewidzieć stronę.
Krótko mówiąc - dziecko idące za rodzicami trzeba wyprzedzać ostrożnie, dziecko idące przed rodzicami trzeba wyprzedzać baaardzo ostrożnie.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 15:33 »
ale największym zagrożeniem są rodzice
To fakt, podobnie jest zresztą z właścicielami psów. Jeśli właściciel jest po jednej stronie ścieżki, a pies po drugiej, to masz dwie możliwości:
1. W poprzek biegnie długa kilkumetrowa smycz. Zobaczysz ją, gdy będzie tuż przed widelcem  :icon_idea:
2. Nie ma fizycznej smyczy, ale jest wirtualna. A mianowicie, właściciel zawoła swojego pieska w momencie, gdy będziesz między nimi  :o

Niestety omijanie takich układów jest niemożliwe, bo zajęte są przestrzenie po obu stronach ścieżki. Pozostaje zakręcić ruletką i zaryzykować...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8800
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 15:36 »
, właściciel zawoła swojego pieska w momencie, gdy będziesz między nimi  :o
Nie, no to by było zupelnie bez sensu.
Właściciel psa woła chwilę wcześniej.
Pies musi mieć chwilę żeby zdążyć wbiec pod koła.
Mam psa, wiem jak to robić

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2155
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 15:52 »
Zanim cokolwiek napisałem, to dokładnie obejrzałem film wielokrotnie "po klatce". Nie zauważyłem żadnego uślizgu koła, żadnego zachwiania. Nie wykluczam, że była konieczność wychylenia kolana dla zachowania równowagi, ale zdecydowanie bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że intencją kolarza było ukaranie zawalidrogi. Ukarał i pojechał dalej.
Pewnie wszyscy mamy doświadczenia z dziećmi wbiegającymi pod koła. Podejrzewam, że rowerzysta z filmu też już takie miał, a mimo to nie wykorzystał żadnego sposobu uniknięcia kolizji, o których pisaliście wyżej. Ta scenka świetnie uzupełnia moje spostrzeżenia.
Rowerzyści nie są lubiani i nie bez powodu.

ed.
Ze smyczami w poprzek też się spotykam i na to chyba nie ma recepty, bo brak mózgu właściciela psa uniemożliwia przeciwdziałanie, ale zarówno u psa, jak i u dziecka dobrze wyrobić właściwą reakcję na komendę "stój". Czyli nie "Bartek, uważaj", a "Bartek, stój". U psa mojej żony to działało i u mojego siostrzeńca też działa.

« Ostatnia zmiana: 1 Sty 2021, 17:10 RS »

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 1401
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 16:39 »
Ten film to doskonała ilustracja coraz częstszej postawy mówiącej, że w życiu to się trzeba rozpychać.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 16:41 »
Ten film to doskonała ilustracja coraz częstszej postawy mówiącej, że w życiu to się trzeba rozpychać.
Raczej parodia, bo w oryginalnej wersji to łokcie grają główną rolę, a nie kolano.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13854
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kolarze to buraki
« 1 Sty 2021, 17:39 »
Zanim cokolwiek napisałem, to dokładnie obejrzałem film wielokrotnie "po klatce". Nie zauważyłem żadnego uślizgu koła, żadnego zachwiania. Nie wykluczam, że była konieczność wychylenia kolana dla zachowania równowagi, ale zdecydowanie bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że intencją kolarza było ukaranie zawalidrogi. Ukarał i pojechał dalej.

To jest mocna nadinterpretacja. Nie wiem czy używasz spd, w pedałach zatrzaskowych właśnie taki ruch kolanem się wykonuje dla zmiany środka ciężkości i dla większej stabilności. Bo mając wpięte stopy w pedały - to jest w sumie jedyny ruch jaki pozostaje dla zwiększenia równowagi. A przecież on jedzie po śliskiej nawierzchni z bardzo mała prędkością, więc już z samej prędkości jaką rozwija wynika, że stabilność jest kiepska. I kolano wyciągnął w momencie zmiany kierunku, a jednocześnie, gdy przednie koło zjeżdża ze ścieżki nieco w bok na niżej położone miejsce. W takiej sytuacji taki ruch kolanem jest w pełni naturalny, a dla osoby dużo jeżdżącej w spd to po prostu odruch.

Nieuważna jazda, niepotrzebne wpychanie się - jak najbardziej, ale wnioskowanie na podstawie samego filmu, że dorosły facet chciał uderzyć małe dziecko (w dodatku będące pod opieką dwojga rodziców) - to jest dla mnie wyraźne przegięcie.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum