Autor Wątek: Podsumowanie roku ZOZO i plany na 2021  (Przeczytany 3011 razy)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15250
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy

Offline Mężczyzna yurek55

  • 2015-11217; 2016-11305; 2017-12740 (Rapha500)
  • Wiadomości: 1211
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.09.2013
    • Jurek rowerowy
Dziękuję. :D



Co do planów, hmmmm.... Doczekać kolejnego Sylwestra?
Rower to dziwny pojazd, jego pasażer jest jednocześnie jego silnikiem.
"Drzwi mego domu to magiczna furtka między krainą lenia a rowerem" - eranis
                                               

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 766
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013


Plany na 2021 ?  Coś tam przejechać  ;)

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2583
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
« Ostatnia zmiana: 1 Sty 2021, 12:01 PABLO »

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8800
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
W 2020 wyszło mi 9120km.
Oczywisty plan na 2021 to 10.000km

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Wzdłuż Bałtyku na przełomie roku, Tatry dookoła zimą, Bory Dolnośląskie wiosną, Pireneje latem, Sudety jesienią. Na rok 2021 trudno na razie coś zaplanować.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Dream Maker

  • Wiadomości: 2230
  • Miasto: Ballymahon
  • Na forum od: 11.06.2011
Skończyć Kanary
Zaliczyć jakąś wycieczkę w Alpach
Trochę więcej pośmigać po Irlandii tak aby dobić do 10.000 km
Założyć osłonę korby :D
Zobaczymy na co Covid pozwoli ;)
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1464
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
2020 - 15 540 km. Zacząłem bawić się w gminy (oczywiście zaznaczyłem sobie gminy w których byłem wcześniej). Przybyło coś koło 10%, czyli teraz mam 30%. Sporo ultramaratonów. Trasy 200-300 km zacząłem traktować jak przejażdżki.

Plan na 2021? Generalnie mniej spać więcej jeździć. 15-20 tyś. km, 10% gmin (może 20%), MRDP, Wisła1200, PW, MP, BZ, MPP.


Offline Mężczyzna Kierunkowy22

  • Wiadomości: 118
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 16.03.2014
Gratuluję wszystkim pozytywnych wyników w 2020r  ;)
A tak serio to dobrze widzieć postępy innych. Ja 2020r zakończyłem pierwszym w życiu dystansem 10.000km/rok (co tez było celem, jak co roku), no ale musiałem zdrowo w grudniu gonić ten wynik włącznie z ostatnim dniem roku. No ale mam. Do tego kilka maratonów fajnie przejechanych (PTJ, BBT, TdS x2) i jeden zakończony kacem (MP).

W 2020r zaburzyłem proporcje pomiędzy GT i Sport na rzecz tego drugiego, zatem w 2021r. nastawiam się wybitnie na GT z odkrywaniem Polski mi nieznanej ze szlaków mniej szosowych (w połączeniu z poprawą statystyk gminnych).
Jak życie pozwoli, to podobnie jak Dream Maker bardzo liczę na wyjazd w Alpy i zrealizowanie ambitnej fanaberii w postaci przejechania 9 super podjazdów z kalendarza 2018r (pozostałe 3 są spoza Alp).

Maratony - może. Na pewno swój własny - na 2 maja zdobycie Berlina  ;)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Zobaczymy na co Covid pozwoli
Możesz robić teraz zimowe Alpy, bo Szwajcaria się wycofała z restrykcji covidowych względem Polaków  :icon_twisted:
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2666
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
W 2020 odbyłem 22 wyjazdy (18 rowerowych), które zajęły mi łącznie 87 dni (78 rowerowych), z tego zaledwie 3 dni za granicą (przygraniczne góry Słowacji); ale nie narzekam, mnóstwo nowości w kraju znalazłem.

Łącznie siedziałem przy 23 ogniskach; nienajgorzej, choć mogło by być lepiej.

Poza tym powróciłem do gminozbierania; wliczając wyjazdy okołosylwestrowe zachodzące paroma dniami na sąsiednie lata wyszło tego 385 sztuk.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6202
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Ja w 2020 byłem może z 20 razy na rowerze w lesie, przejechałem jakieś 300 km. Ale to i tak lepiej niż w 2019, kiedy to nie siedziałem ani razu w siodle  :lol:. Liczę na to, że w 2021 pierwsza, albo nawet i druga pochodna trendu będzie dodatnia.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4356
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Rok był bardzo udany rowerowo. Zrobiłem kilkanaście wyjazdów rowerowych dłuższych niz jednodniowe. Co sobie chwalę, to w końcu na większą skalę zacząłem brykać pociągiem i samochodem na tripy weekendowe. Zawsze sobie je obiecywałem i słabo to wychodziło. W tym roku było znacznie lepiej. Przejechałem też blisko 9,5 kkm co jest największą ilością w ostatnich 5 latach.

Jednak największym, rowerowym szczęściem tego roku było poznanie kilku rowerowych kolegów/kompanów. To największy i najmilszy pozytyw tego roku

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna paweł.70

  • Marin
  • Wiadomości: 2849
  • Miasto: Świdnik
  • Na forum od: 28.11.2011
2020 rok to 3900km przejechane :(, mam zamiar podwoić ten wynik w tym roku, pojechać na Zlot gdziekolwiek będzie i duuużo pojeździć po kraju (co najmniej 200gmin). Mam nadzieję, że od marca ruszę z rowerem.


Liczy się podróż, a nie cel.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6643
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Koło 6 mies. bez roweru (tych najlepszych!) - ponad połowa wobec zmielenia el. miękkich stawów kolanowych, reszta wobec konieczności załatwiania spraw/unków życia codziennego (wynikających ze stanu małżeństwa). Pomimo tego/W tego następstwie gdzieś tak z 8,5 tys. weszło - rowerowo najgorszy rok od czasu dołączenia do Forum.

Od dna myślę się odbić.



tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8800
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
2020: 9121km. Zlot i emerycki urlop (beznamiotowy)

2021: >= 10000km, Zlot i dwa fajne wyjazdy. Nie muszą być zaraz na krawędź dysku, ale żeby nie rozmyły się w pamięci.

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1276
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
Liczę na to, że w 2021 pierwsza, albo nawet i druga pochodna trendu będzie dodatnia.
i zmuszają człowieka aby sobie przypomnieć pochodne  ;)
To ja napiszę tak:
gdybym przejechał jeszcze w 2020 45km (co stanowi 0,0065492650269248 rocznego przebiegu z 2020) to poprawiłbym swój rekord rocznego przebiegu  :)
Moja Żona poprawiła swój rekord rocznego przebiegu o 17% w stosunku do poprzedniego rekordu. Więcej danych nie ujawnię  ;)

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 138
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Nie wiem ile przejechałem bo nie mam licznika, ale szacunkowo koło 1.5 tyś km. Pierwszy raz byłem na zlocie, pierwszy raz kupiłem kalendarz. Poznałem w tamtym roku rekordową ilość formowych przyjaciół. Zakończyłem i rozpocząłem rok na formowym sylwestrze. Nie wiem co będzie w tym roku, ale tak pięknie jak w poprzednim nie będzie już nigdy.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 933
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
3369 km. Była Toskania trochę Czech i Niemiec. Grudniowa izolacja covidowa nie pozwoliła mi zrealizować planu zaliczenia ostatniej gminy Dolnego Śląska  :(


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Dream Maker

  • Wiadomości: 2230
  • Miasto: Ballymahon
  • Na forum od: 11.06.2011
Skończyć Kanary
Zaliczyć jakąś wycieczkę w Alpach
Trochę więcej pośmigać po Irlandii tak aby dobić do 10.000 km
Założyć osłonę korby :D
Zobaczymy na co Covid pozwoli ;)

Pozwoli chyba tylko na założenie korby :'(
Ewentualnie jeszcze mam jakieś nadzieje względem Alp.

Na Kanary raczej nie polecę bo takie cyrki tam wyprawiają:



Przy 1 i 2 poziomie nie ma problemu. 3 i 4 to zakaz wjazdu.
Teneryfa i La Palma (tam gdzie się wybiera(łe)m) niby są na 1 poziomie, ale w każdej chwili może się to zmienić.
Bilet oczywiście mogę kupić w ostatniej chwili, ale urlopu tak "od ręki" nie dostanę.

10.000 km to też już przeszłość.
Przynajmniej do 5 marca będzie trwał lockdown i jest zakaz przemieszczania się.

Tak więc plany mam takie, że biorę miesiąc urlopu na przełomie lipca oraz sierpnia i... czekam z kupnem biletu na ostatnią chwilę. Tam gdzie będzie można polecieć tam polecę.
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Tak więc plany mam takie, że biorę miesiąc urlopu na przełomie lipca oraz sierpnia i... czekam z kupnem biletu na ostatnią chwilę. Tam gdzie będzie można polecieć tam polecę.
Ja mam pełnię sezonu, najlepsza zimowa jazda od 2010.
Estonia w planie koniec kwietnia 2021. Cena biletu nie ma znaczenia, bo nawet ten "na jutro" to był 650 zł z rowerem. Lista krajów bez kwarantanny jest publikowana "w sobotę", była między 4 rano w sobotę, a 10 rano w poniedziałek.
« Ostatnia zmiana: 17 Lut 2021, 22:14 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum