Autor Wątek: Lampka przednia (prądnica w piaście)  (Przeczytany 724 razy)


Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 1747
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
A co chcesz tym ładować? Jeśli jakiegoś porządniejszego smartfona, to trwa to ok. 10h.

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2056
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Miałem w użyciu trzy pierwsze zalinkowane sprzęty.
W ładowarce Kemo (ale starsza wersja) bardzo szybko złamały się kable zasilające. Nastąpiło to w wyniku lekkiego bujania się ładowarki zamocowanej do któregoś z pancerzy na kierownicy.
Ładowarki w lampkach działają dobrze. Wszystko zależy od zapotrzebowania na prąd, ale ja, mimo bardzo wolnej turystycznej jazdy i krótkich dystansów, nie potrzebuję na wyprawach dodatkowego źródła zasilania do smartfona, przy pomocy którego nawiguję. Smartfona używam w trybie samolotowym i doładowuje się na bieżąco.

Offline Mężczyzna Antracyt

  • Wiadomości: 349
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 13.06.2017
    • Poland on bike
Moim zdaniem lepiej zainwestować w szybką ładowarkę (jeśli takiej już nie ma w kpl. z telefonem). Nawet jeśli jesteś z daleka od prądu to co jakiś czas znajdziesz gniazdko w Polsce.

Z drugiej strony jak wybierasz odludzie to po co ci prąd? ;)

Jadąc w zeszłym roku z Wisły do Świnoujścia popijałem yerbę i nie było problemu na wioskach i Orlenach żeby dostać wrzątek. Czasem wystarczyło zagadać przy domu lub przy sklepie i już po chwili było wszystko czego potrzebowałem z ładowaniem telefonu włącznie
(w niektórych miekjscach nawet na wsi było nawet wifi free).

Ja właśnie przemyślałem koszty i przy wyborze kolejnego roweru zrezygnowałem z prądnicy (ale to już moja sprawa  ;) ).

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8400
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
A ja przeciwnie.
W zeszłym roku miałem szczęście i trafiłem na powystawowe koło z prądnicą oraz lampkę B&M z wysokiej półki za grosze (koło + lampka razem 350 PLN) i jestem super zadowolony.
Co człowiek to inne spojrzenie.

Offline Mężczyzna Antracyt

  • Wiadomości: 349
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 13.06.2017
    • Poland on bike
Borafu promocja to co innego. Ja brałem rower bez prądnicy i oświetlenia bo własnie był w promocji  :P

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 682
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
A co chcesz tym ładować? Jeśli jakiegoś porządniejszego smartfona, to trwa to ok. 10h.

Raczej powerbanka  ;)

Ładowarki w lampkach działają dobrze. Wszystko zależy od zapotrzebowania na prąd, ale ja, mimo bardzo wolnej turystycznej jazdy i krótkich dystansów, nie potrzebuję na wyprawach dodatkowego źródła zasilania do smartfona, przy pomocy którego nawiguję. Smartfona używam w trybie samolotowym i doładowuje się na bieżąco.

I właśnie takich informacji potrzebowałem  :D Dziękuję

Moim zdaniem lepiej zainwestować w szybką ładowarkę (jeśli takiej już nie ma w kpl. z telefonem). Nawet jeśli jesteś z daleka od prądu to co jakiś czas znajdziesz gniazdko w Polsce.

Ładowarkę posiadam  ;D ale nie w tym rzecz. Potrzebna mi jest niezależność energetyczna  ;D
W nocy oświetlenie a w dzień ładowanie powerbanka. Nie chodzi o odludzie tylko o brak postoi na trasie  ;)

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum