Autor Wątek: Transpirenaica en BTT, rok 2019  (Przeczytany 1198 razy)

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8749
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 4 Paź 2020, 00:47 »
Pireneje w wersji MTB były moim wielkim odkryciem sezonu 2019. Oczywiście te drogi istniały wcześniej, ale jakoś ten teren wydawał mi się zbyt trudny do turystyki długodystansowej głównie ze względu na klimat (upał) oraz duże deniwelacje. Wytrasowanie szlaku BTT (po francuskiej stronie jest też odpowiednik, ale znacznie trudniejszy) zwróciło moją uwagę na tę grupę górską. Szlak używałem na około 20% trasy, bo dokładałem zarówno odcinki trudniejsze (powstały nowe drogi przez dwutysięczniki, nowe trawersy MTB itp., dodatkowo dokładałem odcinki traktów militarnych, które z racji klimatu nadal są przejezdne), jak i łatwiejsze (objazd szosą aby wykąpać się w jeziorze lub zrobić zakupy). Trasa jest trudna, przy czym 3/4 to odporność na warunki meteo, zwłaszcza upał, duże nasłonecznienie i porywisty wiatr, trudności kondycyjne (strome podjazdy, kamloty na szutrówce), jak i techniczne (był tylko jeden taki odcinek, ale bardzo wymagający i nie wybaczający błędów - zjazd o nachyleniu 20-30% po glinie z kamieniami z ekspozycją). Przyda się duża odporność psychiczna, jak się robi pięciogodzinny podjazd po kamieniach, woda w już tylko trzeciej rezerwie, upał około +44 stopni, a dookoła głośne cykady. Po kilku godzinach tych cykad to można kamienie gryźć...
A potem, po powrocie cykad brakuje ;-) Masz ci los.
Trasę zaplanowałem z Pamplony do Girony Costa Brava, z odwiedzeniem odcinka nadmorskiego w drodze powrotnej. Dojazd karkołomny, bo wpierw lot Poznań-Girona Costa Brava, potem autobus Girona Costa Brava – Girona, tu 5 godzin koczowania od 1 w nocy do 6 rano w asyście kolorowych (zero fotek, cała elektronika schowana przed ryzykiem kradzieży, ostrzeżenia o kradzieżach na plakatach, dworzec zamknięty, częste kontrole służb mundurowych). Rower musiał być spakowany do bagażu 90*120 cm ze względu na kontrolę bezpieczeństwa przed wejściem do pociągu (od czasu ataków terrorystycznych wszystkie pociągi dalekobieżne mają skanery i kontrola jest lepsza niż na lotniskach), więc rower spakowałem już przed lotem, ale przez to nie miałem pojazdu tylko nieporęczny klocek. Stąd to koczowanie, a nie np. bezpieczny biwak w lesie 10 km od miasta. Pociąg Girona-Saragossa – miejsca de lux, wsiąść i jechać, to wydawało się to fraszką, przez kontrolę przeszedłem, poległ tylko jeden nóż, ale scyzoryk z kluczami do roweru został, więc miałem wciąż narzędzia na złożenie roweru. Niestety w tunelu w Barcelone nagłe hamowanie, wyłączenie świateł, coś o terrorystach, duży niepokój. Po ponad godzinie decyzja o ewakuacji, kilkanaście wagonów trzeba przejść z całym bagażem na raz, czyli rower plus sakwy, na samym początku wyprawy. Potem mostek między pociągami, kolejne wagony w drugim składzie. Uszkodzenia ramy od uderzania o elementy zadecydują o skasowaniu fulla po powrocie z wyprawy, wartość odtworzeniowa 9000 PLN. W Barcelonie chaos, nikt nic nie wie, tylko demorado i demorado. W końcu mocno udręczony docieram po przesiadkach i wielu pyskówkach z lokalsami (kazali mi wielokrotnie przechodzić poza kolejką przez wiele długich kolejek z ludźmi do kolejnych skanerów na peronach dając na to kilka minut, ale bez asysty i wytłumaczenia co i jak – ja niby miałem się wytłumaczyć, że się przeciskam przez kilkaset osób w kolejce, a inni pasażerowie tylko espaniolo znali - wyglądało to jak zwykłe przepychanie się i takie w praktyce było, ominięcie 200-300 osób w kolejce; teoretycznie byłem pasażerem pociągu, który jechał, ale w praktyce chodziłem między peronami na dworcu w Barcelonie). No jednak na styk się udało i dojechałem jakoś do Pamplony. Na powitanie trzy dni deszczu i +7 stopni, a to był rok, miesiąc i tydzień, w którym region bił rekordy klimatyczne rzędu +48. Po tych trzech dniach falstartu już było spoko… Pireneje piękne, szybko wynagrodziły te wstępne niedogodności.

Forêt d'Iraty


Puerto de Larrau


Collado Argibiela


Monasterio de San Pedro de Siresa


Punta Las Blancas


Pista Militar López Huici


El túnel del Cotefablo


Parque Nacional de Ordesa y Monte Perdido


Rio Cinquetta


No i te biwaki


Fotogaleria 1/3
https://photos.app.goo.gl/s1Ft4tJmw3rBNJU18
« Ostatnia zmiana: 4 Paź 2020, 01:01 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna remi

  • Lazy Rider
  • Wiadomości: 398
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.12.2011
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 4 Paź 2020, 10:23 »
Fajnie było być na premierze na dużym ekranie i fajnie jeszcze raz do tej relacji wrócić. Mocna rzecz. Dzięki
Największym rowerzystą jest ten, któremu rowerowanie sprawia największą przyjemność!


Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8749
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 4 Paź 2020, 20:25 »
Druga część galerii. Generalnie kontynuowałem przejazd przez góry, mając tym razem idealne warunki pogodowe. No dobra, jednego dnia było trochę za ciepło, bo +40 w cieniu, tylko cienia nie za bardzo szło uświadczyć. Ale za to w nocy biwak na 2600 był też ciepły, więc coś za coś.
Tym razem dość często trafiałem na czynne karczmy. Zarówno w Katalonii, jak i w Andorze. Miałem wysoko położone biwaki, w tym dwa powyżej 2600 m n.p.m. To była bardzo dobra okazja, aby trochę nacieszyć się piętrem pirenejskich turni, oba biwaki są dość bogato zaopatrzone w zdjęcia w galerii. Polecam, to wspaniałe miejscówki, oczywiście jedynie przy stabilnej pogodzie, najlepiej w centrum wyżu, aby nie było wichury. Ja akurat tak trafiłem z pogodą, że padało jedynie na niskich wysokościach, do 1500 m na początku wyprawy, a potem warun perfekt aż do końca.

Przełęcz Coll de Pedres Blanques (2012 m).


Wioska Arestui


Port de Cabús (2306 m), Andora.


Coll de la Botella (2070 m)


Coll D´Ordino (1980 m)


Pic de Maià (2615 m)


Col de Puymorens (1915 m)


Puigcerdà, +40 stopni...


La Tossa Del Pas Dels Lladres (2664 m)


Cap de la Comella (2180 m)


Coll de la Creueta (1921 m)


Collada de Meianell (1919 m)


i szuterek ekstraklasa


Link do drugiej części fotek
https://photos.app.goo.gl/XNVvWduAk1y35h349

c.d.n.
« Ostatnia zmiana: 4 Paź 2020, 20:33 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8749
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 4 Paź 2020, 21:22 »
Profil wysokościowy całej trasy...



Jak widać na profilu, doliny są raczej głębokie...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3828
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 5 Paź 2020, 09:30 »
no fajnie, czekam na dalej.
Choć ten początek dostania się na miejsce niefajny. Ale Ty cierpliwy jesteś.

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8749
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 6 Paź 2020, 04:41 »
no fajnie, czekam na dalej.
Choć ten początek dostania się na miejsce niefajny. Ale Ty cierpliwy jesteś.
Jak się chce coś zobaczyć, to trzeba mieć cierpliwość. Aczkolwiek w tym roku byłem o krok od powrotu na samym początku, bo drugiego dnia poleciała też elektronika (nowy aparat, w miarę nowy gps) i były problemy z rowerem... O tym jednak kiedy indziej.

Ostatnia część trasy to tzw. Pireneje Śródziemnomorskie. Cechą charakterystyczną letniej pogody jest wysoka temperatura przy wysokiej wilgotności, co znacznie utrudnia jazdę. Dla przykładu było +37 stopni w gęstej mgle (wilgotność 100%). Albo +42 stopnie przy ok. 70% wilgotności. Trzeba mieć wysoką tolerancję na takie warunki oraz unikać jazdy w taki najgorszy dzień (jak się trafi) między 12 a 18, bo wtedy jest najcieplej. Rejon bardzo mocno wynagradza trudności walorami krajobrazowymi, no ale trzeba zachować siły, aby móc się nimi nacieszyć. Można też się schować z biwakiem w najładniejszych miejscach i po prostu delektować się feerią barw o najbardziej dogodnej wieczornej lub porannej porze. Na końcu galerii jest trochę fotek z lotu powrotnego, Costa Brava, Wybrzeże Liguryjskie, Alpy, Śrem, Kórnik, Poznań…

Col d'Ares (1513 m)


Ścieżka rowerowa w dolinie rzeki Tech po trasie starej linii kolejowej.


Puig Neulós (1257 m) z widokiem na Morze Śródziemne


Argelès-sur-Mer, woda miała +30 stopni, taka minimalnie chłodna, ale do pływania za ciepła


Coll de les Portes


Coll de la Creau, tu zaczyna się ten trudny klimatycznie odcinek...


Szuterek


Cap Peyrefite


Cmentarz z widokiem


Dokąd zmierzasz, Francjo?


Coll del Frare


+32 stopnie. Ale to temperatura wody, bo na zewnątrz +42...


Monestir de Sant Pere de Rodes


A co to za zjawa?


Mistral wita się z powietrzem zwrotnikowym...


Castillo de San Salvador de Verdera.


Myślę, że na zachętę wystarczy. Reszta w galerii
https://photos.app.goo.gl/Qm9BFFCDj7aZQofe7

Fotki w jakimś tam stopniu oddają walory krajobrazowe trasy, w niektórych miejscach całkiem dobrze, w innych nieco gorzej. Natomiast nie są w stanie przekazać tego stanu, który towarzyszył mi przez wiele sekcji terenowych w wysokich górach, gdy przez wiele godzin poza mną nie było nikogo, ani pieszych, ani samochodów, motocykli, quadów itd. Można było się zatopić w przyrodzie i unikać kontaktu z ludźmi, ewentualnie dawkować sobie ten kontakt według własnego uznania. Oczywiście po minięciu przełęczy Ares to uległo zmianie w zupełnie odwrotnym kierunku, ale zdawałem sobie z tego sprawę i jakoś te kilka ostatnich dni przetrzymałem :P. Zaletą była dostępność sklepów, restauracji, barów itp. w pasie nadmorskim, a jak się w praktyce okazało, poza samymi wioskami było sporo odcinków w miarę przyjaznych.
« Ostatnia zmiana: 6 Paź 2020, 05:27 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna ślimac

  • Wiadomości: 114
  • Miasto: Pobocze
  • Na forum od: 25.09.2014
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 6 Paź 2020, 13:07 »
Rewelacyjne zdjęcia  :icon_exclaim:

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3782
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 6 Paź 2020, 13:51 »
Dokąd zmierzasz, Francjo?
Zabrakło drugiej części: "najstarsza córko kościoła". Jerzy Kalina lubi to! Jednak wolę rzeźbę i budulec pokazany na zdjęciach, byle nie w połączeniu z takimi temperaturami. Tu najbardziej by mnie dobiło to 30 stopni w nocy.

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3828
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 6 Paź 2020, 14:04 »
wybierasz dobrą porę do zdjęć, dobre trasy, dobre miejsca, ale brakuje mi czasami Ciebie albo chociaż Twojego roweru. Są świetne zdjęcia, ale dla odmiany czasem coś nawiązującego do naszego forum. np. jakiegoś konturu rowerzysty jadącego itd.



Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8749
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 6 Paź 2020, 15:23 »
Są świetne zdjęcia, ale dla odmiany czasem coś nawiązującego do naszego forum. np. jakiegoś konturu rowerzysty jadącego itd.
Kiedyś się bawiłem statywem, samowyzwalaczem, jakimiś pilotami na podczerwień, ale od pewnego czasu to olałem. Są wyjazdy, z którego nie mam ani jednego zdjęcia siebie :P Rower na kilku fotach jest. Jak się jedzie solo, to jest dużo trudniej zrobić fajne foty z jazdy.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Yobi

  • Wiadomości: 11
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 11.03.2019
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 9 Paź 2020, 20:52 »
Świetne te fotki, aż mi się zachciało tam pojechać. :-)
A mógłbyś mniej więcej pokazać na mapce przebieg trasy? Może bym ujął ją w plany przyszłoroczne.
Z Katowic do Barcelony jest połączenie bezpośrednie, więc czemu nie. Byłem już na Costa Brava ale nie na rowerze, do tej pory starałem się omijać te tereny bo bardzo tam kradną i trzeba się pilnować co w pojedynkę nie jest łatwe, także szacun że dałeś rade bo z relacji wynika że byłeś sam.
Pozdrawiam


Offline PiKa

  • Wiadomości: 730
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 11 Paź 2020, 13:43 »
Kiedyś się bawiłem statywem, samowyzwalaczem, jakimiś pilotami na podczerwień, ale od pewnego czasu to olałem. Są wyjazdy, z którego nie mam ani jednego zdjęcia siebie :P Rower na kilku fotach jest. Jak się jedzie solo, to jest dużo trudniej zrobić fajne foty z jazdy.

Rób selfie

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8749
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transpirenaica en BTT, rok 2019
« 13 Paź 2020, 21:34 »
A mógłbyś mniej więcej pokazać na mapce przebieg trasy? Może bym ujął ją w plany przyszłoroczne.
Z Katowic do Barcelony jest połączenie bezpośrednie, więc czemu nie.
Ogarnę temat. Zwykle wrzucałem ślady na gpsies, które sprzedało się alltrails i jest już znacznie mniej wygodne w wersji free.

Byłem już na Costa Brava ale nie na rowerze, do tej pory starałem się omijać te tereny bo bardzo tam kradną i trzeba się pilnować co w pojedynkę nie jest łatwe, także szacun że dałeś rade bo z relacji wynika że byłeś sam.
No taki koloryt, po prostu Costa Brava zostało ubogacone kulturowo. W górach problemu nie ma wcale, bo tam zostali tylko starzy wiekiem miejscowi, a nowa imigracja tam nie zagląda, bo szuka raczej łatwego hajsu w pasie nadmorskim lub większych miastach.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum