Autor Wątek: Green Velo Przemyśl - Końskie 10-19 sierpnia 2020  (Przeczytany 3533 razy)

Offline Mężczyzna el_miszel

  • Wiadomości: 27
  • Miasto: Pomorze
  • Na forum od: 30.07.2012
Dzięki, Wallie, za relację z wycieczki. Cieszę się, że Ci się udało. W sumie, to mam podobne odczucia co do szlaku - mimo momentami złej nawierzchni (piachy lub kocie łby) i miejscowymi brakami oznakowania (gdy są co chwila znaki wzdłuż prostych, a brakuje znaku na skrzyżowaniu) to oceniam szlak pozytywnie. Trzeba wziąć pod uwagę, że to pierwszy szlak rowerowy w Polsce zrobiony z takim rozmachem i na taką skalę.

Co do noclegów - to ja też nie lubię marudzenia gospodarzy, że tylko na jedną noc (na wycieczkach rowerowych nigdy nie nocuję więcej niż 1 noc w tym samym miejscu) i dlatego wożę namiot.

Podczas mojej wycieczki GV z Przemyśla do Końskich/Opoczna zrobiłem przez 10 dni 682 km, najwięcej 85 km dziennie, a najmniej 50 km. Kilka razy zbaczałem ze szlaku, ale zawsze wracałem do tego samego punktu tak, żeby główną trasę mieć zrobioną w całości.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2654
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Jak to bywa, najbardziej zawiodłem się na miejscach turystycznych, obleganych (w tym roku wyjątkowo bardzo) przez przyjezdnych oraz na jednym MPR-rze, w którym rowerzyści nie byli mile widziani.

A co tam się działo na tym MPR-ze? Impreza lokalsów?

Szy.

rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Karyntia, Szwajcaria, Żelazny Szlak Rowerowy, Kanał Elbląski i Rudawy

Offline Mężczyzna wallie

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 19.02.2020
A co tam się działo na tym MPR-ze? Impreza lokalsów?

Właściwie to nie tajemnica. Mowa o ośrodku "Astur" w Okunince, który ma status MPR. Do Okuninki dojechałem wieczorem. Na pierwszym polu namiotowo-campingowym pani już z dala skrzywiła się widząc rowerzystę i na pytanie o możliwość noclegu usłyszałem tylko krótkie "nie", choć pole było zajęte może w 1/3. Na kolejnym polu, właśnie w Asturze, też usłyszałem że nie przyjmują (sic!) Dookoła pełno miejsca! Ostatecznie, że było już ciemno, udało mi się uprosić miejsce pod jeden namiot. Za przyjemność spędzenia jednej nocy we własnym namiocie musiałem zapłacić 50 zł. Rano, kiedy poszedłem się wymeldować, usłyszałem jeszcze tylko że zrobiono mi łaskę, bo na jedną noc to nikogo nie przyjmują. Na polu namiotowym. Dramat.

Offline Mężczyzna wallie

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 19.02.2020
Kilka razy zbaczałem ze szlaku, ale zawsze wracałem do tego samego punktu tak, żeby główną trasę mieć zrobioną w całości.

Miałem na początku taki zgryz, ale GV na wielu odcinkach można było poprowadzić bardziej sensownie, dlatego postanowiłem nie trzymać się go za wszelką cenę. Ale w górach też wolę szwendać się poza szlakami :)

el_miszel, a jak oceniasz trasę z Przemyśla do Łańcuta? Bardzo chciałbym przejechać się nią w najbliższy weekend. Chodzi mi po głowie nawet pomysł, żeby tę Twoją trasę przejechać wieloetapowo, w weekendy ;) bo są dość fajne dojazdy i powroty pociągami z Krakowa

Offline Mężczyzna wallie

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 19.02.2020
Co do dyskusji na temat "jechać, czy prowadzić" - tu nie ma złotego środka. 80% GV to niezłej jakości asfalt, na który szkoda brać grubsze opony, bo zwyczajnie odbierają część przyjemności z jazdy. Oczywiście coś kosztem czegoś. Niektóre odcinki (nie długie) trzeba było pokonać pieszo, a na niektórych żołądek zamieniał się na kilka km w shaker (część szutrówek była zrobiona jakąś maszyną, która pozostawiła w nawierzchni fakturę twardej "tarki"). Zastanawiałem się chwilami, czy nie można było pociągnąć czasem dwóch równoległych odcinków do wyboru: piach dla fanatyków jazdy terenowej i tumanów kurzu lub asfalt dla bardziej klasycznych touringowców ;) Wiadomo, wszystkim się nie dogodzi..

Offline Mężczyzna wallie

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 19.02.2020
Co do zdjęć - na prośbę znajomych i rodziny założyłem sobie przed wyjazdem konto na Twitterze, żeby dawać z trasy oznaki życia. Właściwie, niczego więcej nie planuję już tam wrzucać, więc wklejam link poniżej. Taka namiastka relacji z wyjazdu.

https://twitter.com/jasiowek

Nie trzeba zakładać konta, żeby oglądać zawartość.

Offline Mężczyzna zolw

  • Wiadomości: 101
  • Miasto:
  • Na forum od: 05.02.2018
Super fotki  :icon_exclaim:  :)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8618
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Fajnie że się podobało.
A nacięcia na drzewach to ślady po żywicowaniu (pozyskiwaniu żywicy)

Offline Mężczyzna Kamil91

  • Wiadomości: 8
  • Miasto: Chrzanów
  • Na forum od: 03.03.2018
A co tam się działo na tym MPR-ze? Impreza lokalsów?

Właściwie to nie tajemnica. Mowa o ośrodku "Astur" w Okunince, który ma status MPR. Do Okuninki dojechałem wieczorem. Na pierwszym polu namiotowo-campingowym pani już z dala skrzywiła się widząc rowerzystę i na pytanie o możliwość noclegu usłyszałem tylko krótkie "nie", choć pole było zajęte może w 1/3. Na kolejnym polu, właśnie w Asturze, też usłyszałem że nie przyjmują (sic!) Dookoła pełno miejsca!

Dlatego warto czasami wcześniej sprawdzić opinie o campingu, jechałem tamtędy w tym roku i nawet nie zajeżdżałem do Astur, bo właśnie było dużo komentarzy odnośnie nie przyjmowania na jedną noc. Pojechałem od razu do campingu po drugiej stronie jeziora na mniejsze pole. Namioty rozłożyliśmy bez problemu  ;)

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 235
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 18.05.2018
Może warto zgłosić fakt nie spełniania oczekiwań przez MPR w odpowiedniej jednostce, która takie rekomendacje przyznaje?
https://greenvelo.pl/89
"Jest tylko cienka czerwona między rozsądkiem a szaleństwem"

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum