Autor Wątek: Koleje tureckie - przewożenie roweru  (Przeczytany 538 razy)

Offline Mężczyzna RODDOS

  • Odwiedzone miejscowości: 12 677
  • Wiadomości: 520
  • Miasto: Świdnica
  • Na forum od: 25.02.2013
Koleje tureckie - przewożenie roweru
« 25 Lip 2020, 21:15 »
Sobotni wieczór spędzam przy mapie. Analizuję nowe kierunki ewentualnych przyszłych rowerowych wypraw. Uwagę zwróciłem na Turcję. To wielki kraj, ale bardzo ciekawy z punktu widzenia rowerowych wyzwań. Kiedyś tam zahaczyłem o część europejską (Edirne, Kirklaleri), wtedy była to tylko mała przystawka do bułgarskiego wyjazdu. Pomyślałem, że może warto w końcu dotrzeć do części azjatyckiej. Zastanawiam się przy tym nad możliwością skorzystania z tureckich kolei przy przewożeniu roweru. W internecie nic konkretnego na ten temat nie znalazłem.
Może ktoś ma doświadczenia w tym względzie. Byłbym wdzięczny za informacje... Czy w ogóle można? Jakie są ceny? Jakie warunki przewozu rowerów?  Konkretnie myślę o trasie Antalya-Ankara.



Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 1055
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Może ktoś ma doświadczenia w tym względzie. Byłbym wdzięczny za informacje... Czy w ogóle można? Jakie są ceny? Jakie warunki przewozu rowerów?  Konkretnie myślę o trasie Antalya-Ankara.
Ja mogę tylko dodać, że w Turcji bardzo się rozbudowuje system kolei dużych prędkości. W październiku byłem w Sivas w Anatolii i wtedy na ukończeniu był odcinek kolei z Sivas do Ankary, budowany od zera. Turcy mają ambitne plany, by do 2023 r. połączyć jak najwięcej części kraju liniami KDP.
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 179
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
Moje informacje o Turcji nie są pierwszej świeżości, bo ostatni raz byłem tam 8 lat temu. Pociągi w Turcji były. To wszystko. Mało kto z nich korzystał, nawet miejscowi. Połączeń było niewiele, a czas przejazdu niemożliwie długi. Co innego autokary. Tych było zatrzęsienie i jeździły często i wszędzie. Nigdzie nie było problemu by zabrać rower do autokaru. Zwykle była za to jakaś opłata, ale naganiacze w ramach zdobycia klienta potrafili załatwić transport roweru gratis. Powiem więcej. Po Turcji oprócz autokarów ganiały też małe busiki (dolmusze), które nie mają żadnej części bagażowej, a mimo to bez problemu zabierały rowery. Czy dalej tak jest? Nie wiem. 8 lat temu jeszcze tak było. I wcześniej też. W sumie byłem w Turcji trzy razy i za każdym razem korzystałem z autokarów i dolmuszy.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2478
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Kolej w Turcji przez długie lata stała odłogiem i było w temacie słabo, w ostatnich latach coś się ruszyło ale nie wiem dokładnie jak sprawy stoją. Zasadniczo, jak pisał Romal, najlepiej było poruszać się autokarem.

10 lat temu jechałem ze Stambułu do Konya pociągiem, jakoś śmiesznie tanio to wyszło i choć pociąg jechał wolno, to trasa była dość widokowa. Rower jechał oddzielnie, w jakimś wagonie pocztowym czy bagażowym.

Zasadniczo to koleje tureckie mają swoją stronę po angielsku, tam jest mapa, rozkłady itp.

https://railturkey.org/

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1053
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
9 lat temu z Karsu do Istambułu. Prawie 40 godzin. Kuszetki 4-osobowe - czysto, dość wygodnie... Wreszcie można się było wyspać. Rowery w wagonie bagażowym bez problemu. To już historia, choć możliwe że w szybkich kolejach bezpromlemowe przewozy bagażu nadal są/bedą. Wszak Turcy wożą wszystko wszędzie...:-)
Autobusy faktycznie docierają w każdy zakątek Turcji i są bardzo wygodne (kiedyś jechałam nawet bezpośrednio z Istambułu do Tbilisi) - rowery bez problemu, bez dodatkowych opłat (zazwyczaj  :D). No, chyba, ze wsiada się gdzieś na trasie i bagażniki są już na maksa zapełnione.
https://photos.google.com/share/AF1QipNMw5QXvAkwMl7VtpkkLzZcxAwHrJfdQCfnsSotJCFSAnNvtpv6YPcbjLqD0jcHPw/photo/AF1QipNF2zvtlb45gzaCrWGiqcb1Vw17yinpjCRSVEJ6?key=OHBDWEsweldPdVc2Qm1VZGFjNlRkLTFkSmotRTNR

Offline Mężczyzna RODDOS

  • Odwiedzone miejscowości: 12 677
  • Wiadomości: 520
  • Miasto: Świdnica
  • Na forum od: 25.02.2013
Pięknie wszystkim dziękuję za uwagi, podpowiedzi, wskazówki i podzielenie się własnymi doświadczeniami. Wszystko się przyda. Szczególnie wartościowe było zapoznanie się ze stroną kolei tureckich. Jakoś nie mogłem jej namierzyć. Są tam opisane też warunki przewozu rowerów. Wyglądają na całkiem normalne. Z mapki połączeń kolejowych wynika, że Antalya nie jest pociągowo skomunikowana z resztą kraju. Trudno, trzeba będzie obmyślić jakąś inną trasę.
Zastanawiają mnie też te autobusy (busy). Jak w nich wygląda przewożenie rowerów? Trzeba je pakować, składać? A może wystarczy tylko tak wepchnąć do luku?  Nie chciałbym zostać pogoniony spod autobusu, bowiem zakładam powrót do Ankary na ściśle określony czas (na samolot powrotny).
Biorąc pod uwagę moje doświadczenia, jednak kolej uważam za bardziej niezawodny sposób przewożenia rowerów. Z autobusami różnie to bywa. Zwłaszcza gdy jedzie się na przykład w kilka osób. Wtedy luki autobusowe mogą okazać się za małe...
Marg, super fotki!



Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1053
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
Jechaliśmy kilka razy tureckimi autobusami - w trzy osoby - odkręcaliśmy tylko pedały i skręcaliśmy kierownice. Sami pakowaliśmy rowery do luków (tak, jak to widać na zdjęciu). Tam ludzie wożą autobusami przeróżne rzeczy i te luki są naprawdę duże. A i autobusów jeździ dużo. Zdecydowanie polecam.   

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum