Autor Wątek: wylot 1 września, Route des Grandes Alpes, lazurowe wybrzeże  (Przeczytany 5685 razy)

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
[Route des Grandes Alpes, Lazurowe wybrzeże, sierpień 2020]
Cześć,
Na sierpień planuję wyprawę rowerową trasą Grandes Alpes i potem kontynuacja w miarę możliwości wzdłuż wybrzeża morza Śródziemnego do samej Barcelony z możliwym przejazdem przez Andorę. Trasa w całości nie jest jeszcze ustalona oprócz odcinka Grandes Alpes. Lot mam w obecnej chwili kupiony na 12 sierpnia do Bazylei(w wizz jest obecnie promo na opcję flex, więc w razie potrzeby można zmienić bez kosztów termin wylotu, trzeba tylko ewentualnie pokryć różnicę w cenie), stamtąd rowerem do Genewy i dalej na trasę w kierunku Nicei, potem wybrzeżem do Barcelony przez Andorę, kwestia do ustalenia, zależne to będzie też od sytuacji epidemicznej w Europie, gdyby zamknęli samą Hiszpanię to wycieczka zamknie się w samej Francji, lot na tą chwilę mam kupiony z Barcelony na 3 września. Jeśli sytuacja ulegnie znaczącemu pogorszeniu to nic nie stracę, za bilety oddadzą, a nic poza tym nie będę rezerwował :)

Coś o mnie, 26 lat, kilka podróży rowerem za mną, jeździłem w 21 krajach rowerem z sakwami o ile się nie pomyliłem w liczeniu, jeździłem dużo samemu, ale też w grupie 2 lub max 5 osób. Jeżdżę z namiotem, lubię gotować na kuchence turystycznej, spanie na dziko nie jest mi obce, campingi też spoko, spanie "na gospodarza" czy warmshowers też spoko.

Bardzo fajnie gdybym znalazł chętną osobę na ten wyjazd, jednakże same chęci nie wystarczą, dobrze byłoby jakby mój przyszły towarzysz posiadał jakieś doświadczenie, no i przede wszystkim jeździł sporo rowerem, bo podjazdów będzie sporo, ale na szczęście zjazdów będzie równie dużo :)

zdjęcie z sierpnia 2019 z Alp Włoskich a dokładniej ze Stelvio pozdrawiam :)
« Ostatnia zmiana: 27 Sie 2020, 00:56 DanielKot »

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1124
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
Dla tych, którzy chcieliby sie wybrać z Danielem, ale go nie znają: jest spoko, mimo, że z Warszawy ;)

Daniel, fajny plan. Potłumaczyłam kiedyś opis wszystkich przełęczy na Route des Grandes Alpes z oficjalnej strony tej trasy, może się przyda http://bikeowo.cba.pl/wyprawy/2019-2/route-des-grandes-alpes-czyli-droga-wielkich-alp/route-des-grandes-alpes-czyli-droga-wielkich-alp-przelecze/
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
dziękuję za polecenie i link :) Zapoznam się z nim dogłębnie, dzięki waszej ubiegłorocznej wyprawie zrodził się mój plan na trasę :)

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
rozważam przesunięcie wyjazdu o jeden tydzień w przód, gdyby ktoś się zdecydował to zapraszam

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
wylatuje 27 sierpnia z Wawy, gdyby ktoś się nagle zdecydował na last minute to zapraszam :D
ląduje w Bazylei i najpierw będę się kierował do Zermatt, na mały trekking

Offline PiKa

  • Wiadomości: 807
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Te sakwy wyglądają na strasznie wysokie?

Offline Mężczyzna docent161

  • Wiadomości: 619
  • Miasto: KWA ....
  • Na forum od: 06.05.2018
Bo... w powrotnej drodze przemyca kamienie  ;)

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Te sakwy wyglądają na strasznie wysokie?

sakwy są otwarte, bo zdjęcie było robione na postoju i coś wyjmowałem ze środka - to chyba widać :D

Offline PiKa

  • Wiadomości: 807
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
No właśnie wyglądało jakby jedna była pełna zamknięta, a druga tak pełna że się nie zamyka ;)

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
No właśnie wyglądało jakby jedna była pełna zamknięta, a druga tak pełna że się nie zamyka ;)

widuję ludzi na mieście którzy tak jeżdżą z otwartymi sakwami i się zastanawiam zawsze dlaczego, u mnie otwarte tylko na postoju :)


Z powodu załamania pogody w nadchodzących dniach przełożyłem wylot na 1 września

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Z powodu załamania pogody w nadchodzących dniach przełożyłem wylot na 1 września
No to akurat omijasz 4 dni deszczowego niżu genueńskiego i trafisz na serię 5-8 dni słonecznej pogody...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Z powodu załamania pogody w nadchodzących dniach przełożyłem wylot na 1 września
No to akurat omijasz 4 dni deszczowego niżu genueńskiego i trafisz na serię 5-8 dni słonecznej pogody...

Dokładnie, lepiej bym tego nie ujął

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8707
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Fajny rower (mimo, że z Warszawy). Co to za model?
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
rower nie warszawski a niemiecki ;)
Cube Nuroad Race

Offline Mężczyzna Yobi

  • Wiadomości: 16
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 11.03.2019
Fajny ten rower - Chciałem go kupić ale mam już kilka rowerów z Cuba a ostatnio mnie w Norwegi Cube Nature zawiódł wiec dla odmiany kupiłem Marin Nicasio 2.
Piszę dlatego bo w tych rowerach w Nicasio i Cube Nuroad jest ten sam napęd Tiagra 2x10.
Chciałem Cie zapytać czy tym rowerem wybierasz sie na te podjazdy, pewnie tak 
Czy we Włoszech nie brakowało Ci przełożeń na podjazdach jeszcze pod obciążeniem?
Tak z ciekawości pytam.



Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
u mnie jest napęd 105, Tiagra jest w niższym modelu.

Biorę ze sobą tego cube'a w trasę, mam jeszcze trekkingową meridę, ale nią ostatnio jeżdżę praktycznie tylko do sklepu po bułki. Cube z założenia miał nie latać samolotem, ale rok temu złamałem tę zasadę i w tym roku będzie podobnie, rower dla mnie jest super, geometria mi bardzo odpowiada, przełożeń nie brakuje. Swoją drogą takie alpejskie podjazdy zazwyczaj nie są bardzo strome, większość nie przekracza 10%, już chyba w Polsce na Karkonoskiej będzie potrzeba więcej przełożeń, chociaż jak dla mnie nadal było spoko :)

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
ten na Tiagrze to jest Cube Nuroad Pro - ten mój na 105 to Cube Nuroad Race

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Swoją drogą takie alpejskie podjazdy zazwyczaj nie są bardzo strome, większość nie przekracza 10%,
Tak, zwykle bardziej strome są ślepe szosy do ośrodków narciarskich, zbiorników zaporowych, anten, radarów i wysoko położonych przysiółków... Tam i ponad 30% się trafia. Oczywiście są strome przełęcze (przelotowe) ale nie ma tego aż tak dużo. Inna sprawa to narastające zmęczenie. To, co wykonalne na świeżych nogach może być spacerem pod koniec ciężkiego dnia.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
co do podjazdów, to pewnie większość z was kojarzy tę stronę, ale jeśli jest ktoś kto jej nie zna to polecam http://www.altimetr.pl/

Bardzo często z niej korzystam, żeby przejrzeć trasę przed wyjazdem, albo znaleźć jakiś ciekawy, nowy (dla mnie) podjazd

Offline Mężczyzna Kamilek

  • Pół legenda, pół prawda, pół nieprawda.
  • Wiadomości: 263
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 01.05.2014
jak by Ci loty nie wypalily to uwazaj na powroty autobusowe, szczegolnie flixbus z obpja przewozu roweru na bagazniku, mi zajumali rower z bagaznika zanim autobus ruszyl, bezczelnie na oczach innych, ja siedzialem w autobusie wtedy...

zapiecie z bagaznika rowerowego nie pomogla, calos ze 30s trwala



Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Flixbus to ostateczna, ostateczność, nie chciałbym wracać z Francji autobusem dobę lub dłużej z przesiadką. Jednocześnie przykro mi z powodu twojego roweru.

Po 2 dniach dotarłem do Zermatt

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Widać, że warun już jest...
Uważaj tam na rower, bo kradną, zwłaszcza po włoskiej stronie.

Dobra pogoda ma trwać około 10 dni - wszystkie poranki bezchmurne, a w ciągu dnia to już zależnie od konwekcji. Dopiero na 14/15 września GFS prognozuje front, ale za to taki po byku :-) Spadnie śnieg i będzie jak w grudniu ;-)
Trochę zazdroszczę, bo taka seria 10 dni z praktycznie 100% pewnością, że wschodu słońca ze szczytu żadna paskudna chmura nie zasłoni, to się w Alpach zdarza niezmiernie rzadko.
« Ostatnia zmiana: 4 Wrz 2020, 03:01 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2104
  • Wiadomości: 6963
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Matterhorn! Piękne ujęcie. Od lat chciałem zobaczyć to z bliska, na własne oczy. W 2010 roku wydawało się to osiągalne. Byłem na alpejskiej wyprawie z aardem i Danielem. Trasa ułożona tak, aby o Matterhorn zahaczyć. Biwak w Visp. Samotnie wyruszyłem rowerem do Zermatt. Około 40 km pod górkę w upale, ale co tam, przecież Matterhorn zobaczę! Tak opisałem to na BS bezpośrednio po wyprawie:
"Dla mnie jeden z kluczowych dni wyprawy. Bardzo chciałem zobaczyć na własne oczy Matterhorn. Koledzy zostali na biwaku we Visp, ja pojechałem 40 km pod górę do Zermatt. Trochę się rozczarowałem, bo Matterhorn był w chmurach i nie zanosiło się na zmianę sytuacji .Siedzące na ławeczce starsze wiekowo małżeństwo Szwajcarów gorąco polecało mi zostać tam do jutra, bo rano na ogół jest dobra widoczność i górę widać znakomicie. Musiałem jednak wracać do Visp. Może jeszcze kiedyś tam pojadę?"
Może i pojadę. Na pewno nie w tym roku.



Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Hehe, ja się kiedyś naoglądałem Matterhornu do syta
Tutaj:
https://photos.app.goo.gl/pgnZDLJq27zsgwK16

i tutaj:
https://photos.app.goo.gl/pgMEiGBCBHY6jVKu6

Naprawdę warto wybrać się na okoliczne górki, jeśli nie rowerem, to chociaż pieszo.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Roweru mi nikt nie ukradł, mam ze sobą dość gruby łańcuch abusa, nie tak łatwo byłoby go rozbroić. Dodatkowo Pani z recepcji na campingu powiedziała że jak dotąd nie zdarzyła się tu nigdy kradzież :)

Matta miałem dzisiaj blisko, ale nie tak blisko jak się mogłoby wydawać.
Pogoda sztos przez cały dzień brak praktycznie chociażby jednej chmurki
« Ostatnia zmiana: 4 Wrz 2020, 18:09 DanielKot »

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Dotarłem dzisiaj do Menton, tym samym wyprawa prawie dobiegła końca, tutaj urywa się moja przygoda z Route des grandes alpes. Wyruszyłem z Genewy w zeszły wtorek, dzisiaj pozostała tylko czysta przyjemność zjazdu z Col de Turini do poziomu morza(po drodze krótki podjazd na Col Castillon). Pokręcę jeszcze trochę w stronę Włoch, potem wezmę pociąg żeby zaoszczędzić czas bo finalnie powrót do domu będzie z Bergamo

Offline Mężczyzna Kamilek

  • Pół legenda, pół prawda, pół nieprawda.
  • Wiadomości: 263
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 01.05.2014
gratuluje! czekam.na zdjecia :)

wiesz juz czym bedziesz wracal ?



Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Wracam Wizz airem z Bergamo. Mają u mnie monopol na przewóz roweru z powodu ceny jaką oferują. :)

Offline Mężczyzna Kamilek

  • Pół legenda, pół prawda, pół nieprawda.
  • Wiadomości: 263
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 01.05.2014
tez chyba musze sie przelamac i przerzucic na samoloty,  czesto do izraela sa tanie loty a Israel Bike Trail korci, chociaz to chyba za wysokie progi dla mnie..

no nic wracaj bezpiecznie i dawaj zdjecia, chce zobaczyc co mnie ominelo :)



Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 285
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Wczoraj były fajne ceny do Grecji w Ryanair, Wrocław-Ateny 100zł i Ateny-Wrocław 60zł a rower do tego wyskakiwał jak dobrze pamiętam 288zł w każdą stronę:)

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
to jest standardowa cena za przewoz roweru w Ryanair, na to nie ma niestety zadnych promocji, w Wizzie w tamtym roku placilem jakos 135zl, teraz jest to okolo 180zl

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
podsumowując -
rozpocząłem wyprawę w Bazylei 2 września, następnie udałem się rowerem do Zermatt, tam odbyłem jednodniowy trekking do schroniska pod Matterhornem, kolejnie udałem się rowerem do Genewy na jednodniowy mini city break, potem rowerem do Cluses i dalej na południe trasą Route des Grandes Alpes aż do Menton i następnie kontynouwałem wybrzeżem do włoskiej Imperii.

Wszystko odbyło się zgodnie z planem, spałem finalnie głównie na campingach, 3 razy na dziko i raz pod dachem u znajomej, żałuję tylko że nie poświęciłem więcej czasu podczas wyprawy na trekking, ldealne byłoby połączenie 1-2 dni roweru i 1 dzień trekkingu, niestety ja nie dysponowałem wystarczającą ilością wolnego czasu żeby to zrealizować.

Link do zdjęć: https://photos.app.goo.gl/d7XkH1B7qQmESFFr9


Gdyby ktoś chciał zobaczyć dokładny ślad to znaleźć go można u mnie na stravie (niestety przewyższenia są trochę przekłamane, w rzeczywistości każdego dnia było trochę więcej do góry): https://www.strava.com/athletes/43818385

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
żałuję tylko że nie poświęciłem więcej czasu podczas wyprawy na trekking
Nooo, taaaki warun miałeś pod Matterhornem, spokojnie drugi dzień trzeba było poświęcić, ja jak tam byłem to akurat w siodle jeździłem, ale też dwa dni słoneczne z nawiązką. Kurde, już 12 lat minęło od tego wyjazdu :-)

"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
Możnaby powiedzieć to dopiero wrzesień, a w ten weekend Galibier, l'iseran, Roselend i inne zamknięte z powodu ataku zimy. Pozostaje się tylko cieszyć, że nie wybrałem drugiej połowy września na swoją podróż.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum