Autor Wątek: W góry, w góry... Na łąki, na hale !  (Przeczytany 1909 razy)

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 112
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
W góry, w góry... Na łąki, na hale !
« 20 Cze 2020, 16:49 »
W długi weekend wybraliśmy się z Rochem w góry.Zaczęliśmy w Chabówce a skończyli w Muszynie.  Było rozmaicie- od upału, po solidne burze, od stromych wypychów po solidne zjazdy tudzież sprowadzki. Widoki były... Choć widoczność kiepska. Ale za to chmury dały nam niezłe spektakle, (chyba widać na zdjęciach). Miło spędzony czas, dobre jedzenie i kolejna fajna wycieczka w Polskie Beskidy. Więcej zdjęć ma Roch, trasę też  ;).

A to moja galeria: https://photos.app.goo.gl/txkGsWGF2madTpQZA

Offline Mężczyzna paweł.70

  • Marin
  • Wiadomości: 2674
  • Miasto: Świdnik
  • Na forum od: 28.11.2011
 Aparatem, którym robiłeś, poszerzają ewidentnie osoby na zdjęciach ;), natomiast na poważnie, co to za podsiodłówka?
Dzięki za zdjęcia


Liczy się podróż, a nie cel.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 1658
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Elegancko!
Maszynista dał sie przejechać kiblem?

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 112
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Aparatem, którym robiłeś, poszerzają ewidentnie osoby na zdjęciach ;), natomiast na poważnie, co to za podsiodłówka?
Dzięki za zdjęcia
No jak to nie poznajesz? Podsiodłówka od worka_foliowego 8).

Offline Mężczyzna Połciu

  • Wiadomości: 138
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 19.05.2017
Ładna trasa i bardzo widokowa.
Jeśli mieliście temperaturę taką jak ja, to na zimno nie narzekaliście.
Dzięki za zdjęcia.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8808
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Widoki były... Choć widoczność kiepska.
No, kurde takie ładne tereny, a pogoda taka zmienna. Ale zaletą takiej aury są ładne morza chmur o poranku, a widać, że byliście nad jednym z takowych. Ten widok na morze chmur rekompensuje potem wiele. Co do tych kałuż podczas ulew na podjeździe z Rabki na Turbacz to trzeba uważać na głębokość, w październiku 2004 roku jechaliśmy z kolegą i utopił cały rower z sakwami, trzeba było potem ten rower wymacać we wodzie. To były jeszcze czasy sakw Duo i innych takich wynalazków, a na szczycie zawieja śnieżna, więc było potem zabawnie.

Aparatem, którym robiłeś, poszerzają ewidentnie osoby na zdjęciach ;),

To są te nowe ergonomiczne fotele w pociągach, dają solidne oparcie na kręgosłup w lędźwiach i przez to wypychają brzuch do przodu  :lol:
« Ostatnia zmiana: 20 Cze 2020, 21:20 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna zws

  • Wiadomości: 132
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 10.10.2015
Ładne fotki, fajna trasa. Dzięki za relację. :)
Mam pytanie o wodę na widelcach. Nie pogarsza sterowności ? Butelki zawsze pełne czy niekoniecznie ? Zwykle woziłem wodę z tyłu, bo na kierownicy "nosiło" w czasie jazdy. Rozważam widelec. Czy stopień wypełnienia butelek nie wpływa znacząco na jazdę po wąskich, górskich ścieżkach ?
Pozdrawiam, Zbyszek :)

Offline Mężczyzna Thedio

  • Wiadomości: 112
  • Miasto: Łańcut
  • Na forum od: 26.02.2013
Widoki były... Choć widoczność kiepska.
No, kurde takie ładne tereny, a pogoda taka zmienna.

Jak byłem na poprzedniej wycieczce to Tatry lepiej widziałem z pasma Jaworzyny Krynickiej niż tym razem z Gorców czy Przehyby, no ale chmury też dawały radę.

Ładne fotki, fajna trasa. Dzięki za relację. :)
Mam pytanie o wodę na widelcach. Nie pogarsza sterowności ? Butelki zawsze pełne czy niekoniecznie ? Zwykle woziłem wodę z tyłu, bo na kierownicy "nosiło" w czasie jazdy. Rozważam widelec. Czy stopień wypełnienia butelek nie wpływa znacząco na jazdę po wąskich, górskich ścieżkach ?
  Nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu czy to przy pełnej butelce czy nie, sądzę że to fajny sposób na przewożenie wody, choć już mi zdążyła wypiaskować widelec, polecam czymś podkleić przed zamocowaniem butelki.  Już po wycieczce kupiłem twardą butelkę na wodę i wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż pet. 

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3811
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
W sobotę rano wspominałem pieszą wycieczkę z Rabki przez Maciejową i Turbacz do Nowego Targu, z której nie mam ani jednej fotki, a tu proszę - ilustracje też się pojawiły :)

Offline Mężczyzna dzesio

  • Wiadomości: 117
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 11.02.2014
Klawa wędrowka! Fajne zdjęcie rumaków na tle starej chaty(?) z bali.
Pozdrawiam

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12920
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Klimatów sporo ma trasa przez takie tereny, tylko, że ile było na niej pchania to wiedzą już tylko uczestnicy ;). W siodle to się niestety sporej części naszych szlaków nie zaliczy, szykując się na jazdę w takich terenach trzeba być gotowym na sporo wypychów ;)

Offline Mężczyzna lordChaos

  • Wiadomości: 253
  • Miasto: skierniewice
  • Na forum od: 10.12.2017
to piwo na kierze, jak później otwierasz, to nie wylewa się ?

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2523
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
szykując się na jazdę w takich terenach trzeba być gotowym na sporo wypychów

O takich wyjazdach trzeba myśleć nie jak o przejażdżce, a jak o wędrówce i będzie wszystko w porządku ;)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12920
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
O takich wyjazdach trzeba myśleć nie jak o przejażdżce, a jak o wędrówce i będzie wszystko w porządku ;)

Skuteczność takiego myślenia jest wprost proporcjonalna do trudności podejścia  ;) Im ciężej wciągnąć na górę takie skrajnie nieporęczne kowadło jakim jest rower, patrząc jaki luzik mają na tym samym podejściu piesi turyści - tym trudniej przekonać się, że to jedynie wędrówka  :P

Tutaj taki skrajny przykład "wędrówki", czyli zdobywanie Bystrej, jakbyśmy z Blondasem wiedzieli co będzie u góry to w życiu byśmy się tam nie wrąbali, a tak to było już szkoda tego co weszliśmy. A ze zjazdu też nici, prawie całe zejście było również pchane. Przygoda była że hej, ale tak w tyłek to ledwie parę razy w życiu dostałem  :P

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Tą trasą akurat sporo da się przejechać, robienie jej pieszo jest wręcz nudnawe.

Przygoda była że hej, ale tak w tyłek to ledwie parę razy w życiu dostałem

Przynajmniej się potem takie chwile pamięta, a nie jakieś mielenie asfaltów :P
« Ostatnia zmiana: 22 Cze 2020, 17:43 miki150 »

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum