Autor Wątek: Tiry na tory, kobiety na traktory, kolarze na szosy  (Przeczytany 8444 razy)

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
No to sprawę byś wygrał. Ale chwale Cię. Bardzo rozsądne argumentowanie pomaga bardziej, niż cytowanie przepisu z pamięci..
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Czy na pewno bym wygrał?

Kilka lat temu, chyba pierwsza tego typu sprawa o której było głośno. Białystok?

Sąd zdaje się argumentował, że przepisy przepisami, znaki znakami, ale jak obywatel jeździ codziennie tą drogą do pracy, to niech nie mówi, że nie wiedział, że tam jest droga rowerowa. A skoro wiedział, to ma nią jechać i chyba nie potrzebuje znaków do tego.

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Brzmienie art. 33 jest po Twojej stronie.


„1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić.„

Ale wiadomo, jak to z władzą - nie lubi, jak się jej pokazuje, że się nie zna.

A sądy... zawsze się mylą, gdy przegrywamy sprawę
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2803
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
„1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić.„

Ale nie ważne po której stronie jezdni. Ważne, że umożliwia jazdę w kierunku, w którym się porusza rowerzysta. Gdyby to był pas jednokierunkowy i akurat prowadził w przeciwnym kierunku, to zgoda, ale jeżeli jest dwukierunkowy, lub jeżeli prowadzi w kierunku, w którym porusza się rowerzysta, to literalnie z tego zapisu wynika, że trzeba się nim poruszać, bez względu na to, po której stronie jezdni został wyznaczony.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Argumentowanie, że DDR (czy DDPiR) po lewej nie jest "wyznaczona dla mojego kierunku ruchu" została obalona jakiś czas temu. Poza tym: jest kompletnie z czapy, co to jest, kółko fizyczne czy droga, żeby dyskutować o zwrotach wektorów?

Sprawę rozwiązuje rozporządzenie o znakach i sygnałach, które mówi wprost jakie znaki obowiązują kierującego i gdzie muszą być umieszczone żeby obowiązywały.

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Jasne. W ten sposób da się też argumentować, że może w danym miejscu nie ma drogi dla rowerów, ale jest przy równoległej jezdni oddalonej o 3 km, która też prowadzi w kierunku, w którym się rowerzysta porusza. Zwłaszcza w takiej Warszawie...

To czeba było wyskoczyć z przepisem, dostać mandat, nie przyjąć, a potem zostać naszym bohaterem w sądzie...
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Nie, no skąd. Przecież pochwaliłem - w pierwszych słowach mojego komentarza - koncyliacyjność Hipkowego argumentowania.

Generalnie Hipku, szosa to zuo.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1886
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Czy na pewno bym wygrał?

Kilka lat temu, chyba pierwsza tego typu sprawa o której było głośno. Białystok?

Sąd zdaje się argumentował, że przepisy przepisami, znaki znakami, ale jak obywatel jeździ codziennie tą drogą do pracy, to niech nie mówi, że nie wiedział, że tam jest droga rowerowa. A skoro wiedział, to ma nią jechać i chyba nie potrzebuje znaków do tego.

Gdzieś kiedyś czytałem jak sąd argumentował, że nawet mimo że znaki były widoczne, to że ich nie było po prawej stronie i nie byłby widoczne w czasie ulewy czy ciemności to znaczy, że nie trzeba ich stosować, bo pogoda czy pora dnia nie może wyznaczać ważności znaku. Także sądy często same nie wiedzą jakie są przepisy i orzekają jak im powieje wiatr.

Nie dawno jechałem poza DDR który był po prawej stronie(kreska pionowa i płytki chodnikowe, jak można coś takiego tak oznakować) i widzę patrol robi kontrolę prędkości. Dobiłem do czterdziestu paru, żeby nie było i myślę idę na żywioł, jakoś się wyłgam, a policjant na siłę odwracał się tyłem, że niby mnie nie widzi i taki zajęty.

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Z tym to różnie bywa. W Krakowie, na Podróżniku w 2015 roku grzaliśmy przez most mimo zakazu, a za mostem stała policja z radarem. Nie zatrzymali grupy, za to krzyczeli „42!”.

Z drugiej strony była też sprawa o przekroczenie prędkości na rowerze... tak, że ten...
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1886
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Też kiedyś miałem podobnie, tylko nie krzyczeli tylko taki gest uszanowania był po zerknięciu na radar.

Ale sam mandat za prędkość na rowerze to bym przyjął, a co tam...

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14791
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Jasne. W ten sposób da się też argumentować, że może w danym miejscu nie ma drogi dla rowerów, ale jest przy równoległej jezdni oddalonej o 3 km, która też prowadzi w kierunku, w którym się rowerzysta porusza. Zwłaszcza w takiej Warszawie...

Bez przesady. Sąd nie łyknie argumentacji, ze ścieżka po drugiej strony ulicy Cię nie obowiązuje i zresztą słusznie, bo to by rozwalało całą ideę. W wielu wielkich miastach ścieżki są tylko po jednej stronie, czasem skaczą z jednej na drugą. Jakby było wolno legalnie jeździć jezdnią jeśli ścieżka jest po drugiej stronie - to by to sensu nie miało. Przepis mówi jedynie, że rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów jeśli jest dla kierunku w którym się porusza. Czyli zwolniony byłbyś tylko w wypadku ścieżki jednokierunkowej, a takich to w Polsce właściwie nie ma.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2803
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
ścieżki jednokierunkowej, a takich to w Polsce właściwie nie ma

W W-wie są, ale mało który rowerzysta jadąc takim odcinkiem zdaje sobie z tego sprawę.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Sąd nie łyknie argumentacji
W kwestii formalnej: Krzysiek ma wieloletnie doświadczenie w obserwowaniu, co sądy "łykają", a czego nie. I jeśli pisze, że sprawa mogłaby zostać wygrana, ja akurat nie mam podstaw by mu nie wierzyć.

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14791
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
W kwestii formalnej: Krzysiek ma wieloletnie doświadczenie w obserwowaniu, co sądy "łykają", a czego nie. I jeśli pisze, że sprawa mogłaby zostać wygrana, ja akurat nie mam podstaw by mu nie wierzyć.

Oczywiście, że różne mogą przejść wyroki, bo polskie sądownictwo poziom ma fatalny i już niejeden absurd nasi dzielni sędziowie klepnęli, ale w tym wypadku szanse na pozytywny wyrok dla rowerzysty są bardzo małe. Policja czy tym bardziej sąd potraktuje najczęściej rowerzystę tak argumentującego jako cwaniaczka próbującego chytrze uzasadnić łamanie przepisów. I trzeba to mieć na uwadze, bo ten argument o kierunku jazdy wśród rowerzystów jest dość modny, a większość nie zdaje sobie sprawy z tego jak małe ma się szanse. Zresztą komu się będzie chciało dla mandatu za te 100zł ciągać się po sądach przy minimalnej szansie na zwycięstwo i ryzykować sporo większe koszta? To już jest zajęcie dla bardzo upartych hobbystów.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Policja czy tym bardziej sąd potraktuje najczęściej rowerzystę tak argumentującego jako cwaniaczka próbującego chytrze uzasadnić łamanie przepisów.
Policja tak, bo oni nie są od tego, żeby się bawić w filozofię. Czy sąd zrobi to "najczęściej", tego nie wiem, nikt do tej pory nie analizował orzecznictwa w tej sprawie i nie prowadził statystyk zależności wyroków od argumentacji... Natomiast nie mam zamiaru się dowiedzieć, starannie unikam możliwości sprawdzenia, co sąd powiedziałby w odpowiedzi na moje argumenty. Na szczęście w mojej okolicy da się (jeszcze) sensownie ułożyć trasę bez kręcenia się po DDR-kach (albo są one jakoś rozsądnie zrobione), więc o to nie muszę się martwić. Gorzej jest, gdy jedzie się w nieznane, wtedy nie wiadomo, czy wsiadać na DDR, czy nie skręci zaraz w lewo albo się nagle nie skończy...


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum