Autor Wątek: Tiry na tory, kobiety na traktory, kolarze na szosy  (Przeczytany 8440 razy)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9210
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012


W punkcie pierwszym nie ma nic o drodze dla rowerów, ten znak nakazuje jazdę tą drogą. W punkcie drugim owszem i oznacza on drogę dla rowerów. Oczywiście cały czas rozpatrujemy prawidłowo oznakowane takie miejsca z dobrze widocznym znakiem po prawej stronie.
Jak dla mnie dalej jest to znak, który stoi w złym miejscu. Równie dobrze można postawić przy jeziorze i mówić: jedź!

Po prostu w przepisach jest burdel i tyle. W 2011 zniesiono obowiązek jazdy po DDRiP, a potem próbowano go przywrócić przez zmianę znaczenia znaku.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1886
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Jak dla mnie dalej jest to znak, który stoi w złym miejscu. Równie dobrze można postawić przy jeziorze i mówić: jedź!

Po prostu w przepisach jest burdel i tyle. W 2011 zniesiono obowiązek jazdy po DDRiP, a potem próbowano go przywrócić przez zmianę znaczenia znaku.

Ale jeśli stoi prawidłowo to obowiązuje. Dla mnie przepisy są klarowne i jednoznaczne. Oczywiście wchodzą w to problemy wynikające z niewłaściwego postawienia znaku, a to częsty błąd drogowców, albo kiedy znak jest po lewej stronie, czy sama widoczność tego znaku jest ograniczona, bo stoi gdzieś za krzakami. Także w rzeczywistości jest bałagan straszny, ale jeśli wszystkie normy są spełnione, to ja nie widzę powodów, dla których obowiązek z art 5 miałby nie obowiązywać.

Podobnie z tym przepisem w tym samym rozporządzeniu:
Cytuj
§ 47.
4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

Też nie obowiązuje?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9210
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012


Ale jeśli stoi prawidłowo to obowiązuje. Dla mnie przepisy są klarowne i jednoznaczne. Oczywiście wchodzą w to problemy wynikające z niewłaściwego postawienia znaku, a to częsty błąd drogowców, albo kiedy znak jest po lewej stronie, czy sama widoczność tego znaku jest ograniczona, bo stoi gdzieś za krzakami. Także w rzeczywistości jest bałagan straszny, ale jeśli wszystkie normy są spełnione, to ja nie widzę powodów, dla których obowiązek z art 5 miałby nie obowiązywać.
Intencja jasna, wykonanie fatalne. Czytałem o wyroku uniewinniającym za jazdę po drodze gdy obok był DDRiP. Ponieważ było to tuż przy sądzie, sędzina nawet zdecydowała się odwiedzić sporne miejsce. Z tego co pamiętam kreska była pionowa.

Przy nowelizacji rozporządzenia o znakach zmieniono znaczenie przepisu KD lub spowodowano, że wszystkie znaki stojące przy dawnych DDRiP są umieszczone niepoprawnie - brak fizycznej separacji.

Zmiana nie jest kosmetyczna, bo na DDR rowerzysta ma pierwszeństwo, a na DRRiP nie. W razie wypadku ma duże znaczenie po czym się poruszałeś. Dla przypomnienia ten sam znak nazywał się "Drogą dla rowerzystów i pieszych" - czyli jedną droga, a po nowelizacji " droga dla rowerów i droga dla pieszych" - dwie drogi. Bałagan wynika z tego, że na danym początku używano określenie DDRiP bez zdefiniowania co to jest i nikt tego nie ujednoznacznił.

Normy dotyczące budowy DDR i DDRiP są też inne. Inna szerokość, inne wymagania techniczne dotyczące wjazdu z jezdni - na DDR zdaje się masz mieć możliwość wjazdu z prędkością 30 km/h. Teraz można robić wszystko byle jak i po taniości, niech rowerzysta martwi się gdzie wjechać. Korzyść dla gmin.

Mandaty wystawiane są według taryfikatora, za złamanie kodeksu drogowego. Nie jadąc po czymś co nie jest poprawnym DDR nie powinieneś (co nie znaczy, że tak będzie) dostać mandatu. W praktyce wiadomo jak będzie, w sądzie za to jest cień szansy.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Dla mnie przepisy są klarowne i jednoznaczne.
Ale zawsze trafi się ktoś, kto powie, że nie jedzie na rowerze tylko na bicyklu, a tych polskie przepisy nie obejmują...

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1886
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Intencja jasna, wykonanie fatalne. Czytałem o wyroku uniewinniającym za jazdę po drodze gdy obok był DDRiP. Ponieważ było to tuż przy sądzie, sędzina nawet zdecydowała się odwiedzić sporne miejsce. Z tego co pamiętam kreska była pionowa.

To jest wyrok z Trójmiasta, rzekome wykroczenie miało miejsce przed nowelizacją rozporządzenia, ale sam wyrok zapadł tuż po. O ile dobrze pamiętam policjanci zarzucili rowerzyście jazdę po DDR, a według starego rozporządzenia to nie było DDR. Nie było w ogóle mowy o art. 5. co więcej oznakowanie masakryczne. Z tego co pamiętam sąd zwrócił uwagę na to, że obowiązek powinien być zapisany w ustawie, jednakże nie stwierdził w żaden sposób, że przepisy nie obowiązują. To tak w kwestii szczegółów tej sprawy.


Przy nowelizacji rozporządzenia o znakach zmieniono znaczenie przepisu KD lub spowodowano, że wszystkie znaki stojące przy dawnych DDRiP są umieszczone niepoprawnie - brak fizycznej separacji.

Tak, definicja DDR art2 pkt 5 mówi o konstrukcyjnym oddzieleniu od innych dróg. W wypadku gdy jest to biała linia, nie ma mowy o konstrukcyjnym oddzieleniu i jest to oznakowanie niepoprawne. Jednak w wielu przypadkach jest to choćby inna nawierzchnia i tam oznakowanie (kreska pionowa) jest jak najbardziej ok i zgodne z przepisami.

Cały czas piszę o poprawnie oznakowanych drogach. Jest masa błędnie oznakowanych tego typu miejsc, nawet po nowelizacji.

Zmiana nie jest kosmetyczna, bo na DDR rowerzysta ma pierwszeństwo, a na DRRiP nie. W razie wypadku ma duże znaczenie po czym się poruszałeś. Dla przypomnienia ten sam znak nazywał się "Drogą dla rowerzystów i pieszych" - czyli jedną droga, a po nowelizacji " droga dla rowerów i droga dla pieszych" - dwie drogi. Bałagan wynika z tego, że na danym początku używano określenie DDRiP bez zdefiniowania co to jest i nikt tego nie ujednoznacznił.

Też uważam, że stare przepisy były lepsze dla pieszych, bo dawały im większe uprawnienia w miejscach gdzie takie uprawnienia mieć powinni. W ogóle powrót do starych przepisów bez zapisu o obowiązku poruszania się takimi drogami rozwiązuje 90% spornych miejsc i przypadków i też jest świetnym rozwiązaniem moim zdaniem.

Jednak pozostanie jeszcze świadomość kierowców, którzy przepisów nie znają. Dlatego sam przepis głośno wprowadzony, że nie ma obowiązku załatwia dużo więcej.

Ale zawsze trafi się ktoś, kto powie, że nie jedzie na rowerze tylko na bicyklu, a tych polskie przepisy nie obejmują...

Przepisy są jasne i warto ich być świadomym. Ja nie potrafię zawsze się do nich niestety dostosować. Szczególnie w przypadkach kiedy "bardzo chcę" jechać tam gdzie nie mogę ....  ;D

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Przecież Hipek jasno napisał. „Nie wolno, ale jak się bardzo chce, to można”.

Po co się kłócicie?
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna anu

  • Wiadomości: 494
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.05.2009
Czym skorupka za młodu nasiąknie... To dziecko w przyszłości po ścieżkach raczej jeździć nie będzie. Choćby dlatego, żeby nie zawieść ojca.

https://motoryzacja.interia.pl/wideo/video,vId,2909644

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14791
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Tak piszesz jakby trzeba było tam nadrobić 50km przez ten tunel. A to jest kwestia 2-3km więcej. Ten koleś wjechał na ewidentnym zakazie na drogę która jest realnie niebezpieczna dla rowerzysty i nie ma co próbować tego tłumaczyć. Tak samo nieodpowiedzialne zachowanie jak kierowca, który wyprzedza w niebezpieczny sposób bo jemu się przecież spieszy.

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Zgadzam się. Takie akcje, to młyn na wodę dla każdego kierowcy, który jeździ "dynamicznie, ale bezpiecznie" i wylewa potem jad na każdego rowerzystę, który mu w tym "dynamicznie" przeszkadza. Skrajna głupota, i tyle.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna Damsik

  • Wiadomości: 132
  • Miasto:
  • Na forum od: 30.07.2018
W Polsce ciężko o kulturę w sklepach czy na ulicach a co dopiero na drogach.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1886
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
W takim razie tunel trzeba zamknąć dla ruchu samochodowego i zrobić tam drogę tylko dla rowerów. :icon_idea:
Proste, a cieszy.  ;D
A to co jest teraz to po prostu błędne oznakowanie.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14791
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Objazd na Stogi to dokładnie 11,5 km jadąc najkrótszymi drogami zamiast 2,4 km drogą mającą w sobie ten nieszczęsny tunel.
Ale ile osób na te Stogi jeździ? To nie są chyba jakieś specjalnie rowerowe tereny, jak byłem na Westerplatte to pamiętam silnie przemysłową dzielnicę, rafineria, wielka infrastruktura portowa, jednym słowem ostatnie miejsce na rower; jedynie to Westerplatte jest atrakcją. A jak jedziesz po prostu poza Gdańsk to tracisz sporo mniej niż 11km.

Nie ma co tu bronić tego rowerzysty - bo własnie przez takich cwaniaczków jako cała społeczność mocno tracimy i dostajemy łatkę nieodpowiedzialnych idiotów, których poważnie nie należy traktować, a z dróg należy usuwać. A wjechać do chyba najmocniej monitorowanego tunelu w Polsce, tunelu z zakazem - to jest popis mocnej głupoty.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Gdyby ktoś się zastanawiał, czy już wolno na szosówce jezdnią: otóż nie.

Przy okazji akcji strażackiej Straż Gminna obstawiała zamknięty fragment drogi. Ja akurat jechałem bardzo nieprofesjonalnie, bo  ciągiem pieszo-rowerowym (na pewno był niezgodny z prawem) i to zbudowanym po lewej stronie. DDPiR kończy się na samym skrzyżowaniu, ja zwykle zjeżdżam ze sto metrów wcześniej, żeby nie wprowadzać chaosu na skrzyżowaniu. I tu się zrobił problem, bo pan strażnik widział tylko efekt końcowy, czyli jazdę jezdnią, a nie miejsce zjechania.

Po krótkiej rozmowie sprowadziłem rzecz do pytania: czy zmierzamy do ukarania mnie czy nie? Pan odpowiedział, że jeszcze nie wie. Więc bardzo dokładnie wytlumaczyłem stan faktyczny, że w istocie jechałem tym ciągiem zrobionym z modnej kostki Bauma, że zjechałem kawałek wcześniej, że zjechałem dlatego i dlatego. Okazało się, że argumentacja została przyjęta, bo pan mnie puścił i to bez pouczenia.

Pewnie gdybym wyjechał z centymetrem udowadniać, że ciąg nie spełnia wymagań rozporządzenia (albo dyskutował udowadniając, że mam prawo i weź pan przestań), to miałbym w kieszeni już bilet do sądu...

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5815
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Czekej... ciąg był po lewej? Czyli nie w kierunku Twego poruszania się? A zakaz był?
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Nie było zakazu, ciąg był po lewej. Tak, miałem asa w rękawie w postaci rozporządzenia o znakach i sygnałach, ale zamierzałem go użyć w momencie gdyby pan przeszedł do próby ukarania mnie.

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum