Autor Wątek: Rower na długie dojazdy do pracy w każdą pogodę. Wersja moja :)  (Przeczytany 836 razy)

Offline Mężczyzna skaposzczet

  • Wiadomości: 47
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.02.2013
Od jakiś 6 lat dojeżdżam do pracy na rowerze 20 km w jedną stronę. Niezależnie od pogody czy pory roku. Testowałem w kolejności chronologicznej:
1. uszosowiony górski.
2. szosowy
3. górski

Od pół roku mam chyba pojazd docelowy spełniający moje wymagania. A moje wymagania to szybki dojazd, wygodna (dla mnie) pozycja, minimum serwisu, minimum kosztów, minimum problemów ze sprzętem.

Finalnie złożyłem rower jak następuje:
1. rama aluminiowa (zimą stal rdzewieje mocno) z poziomymi hakami Kross Noru. Pełne wyposażenie w punkty montażowe i miejsce na opony 45mm. Niestety nieznośnie długa.
2. Tylne koło wyposarzone w piastę velosteel. Robi za cały napęd i całe hamowanie.
3. Baranek
4. Pełne błotniki blumels.

Zalety:
Szybki, tani, odporny na warunki pogodowe (w poprzednich rowerach zaliczyłem rozwalone przerzutki zewnętrzne, przetarte obręcze). Bardzo szybki w serwisie (piasta przód, piasta tył i stery). Bardzo tani w eksploatacji. Mocno bezobsługowy. Działa tak samo zimą (piasta torpedo hamuje niezależnie od mrozu).

Wady:
Piasta velosteel hałasuje. Niestety taka budowa gdzie w środku są luźne elementy które telepią się na wybojach. Kwestia wyłącznie estetyki a ja i tak w ruchu miejskim zakładam ochronę słuchu.
Brak przedniego hamulca wymaga zmienionego stylu jazdy. Tego się w sumie najbardziej obawiałem. Jak się finalnie okazało wyjściowo mam dużo mniej sytuacji niebezpiecznych. Okazało się, że ostrożniejsza jazda jest więcej warta niż sprzęt :).
Ograniczony wybór ram. Nie jest łatwo dostać coś co ma poziome haki o rozstawie do 120mm, jest z aluminium, mieści grubsze opony i błotniki. Z tego powodu moja rama jest jakieś 5 cm za długa. Naprawiłem montując wspornik kierownicy którego prawie nie ma ;). Finalnie mam dokładnie taką pozycję na rowerze jaką lubię najbardziej.
« Ostatnia zmiana: 25 Maj 2020, 17:48 skaposzczet »

Mój BLOG

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1186
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Przydałby mi się taki do ciorana, ale z hamulcami ;P Nie wiem jak dajesz radę zatrzymać samym tyłem na lodzie?

No i nie wiem jak bym nim ruszał nie generując kilku kilowatów w łydach, a tu moment obrotowy przy single speedzie się liczy  ::)

Offline Mężczyzna skaposzczet

  • Wiadomości: 47
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.02.2013
Co do zatrzymywania się jest znacznie lepiej niż się na początku wydawało. Na lodzie i tak nie hamowałem przodem (przynajmniej po pierwszych paru próbach ;)) bo zablokowanie przedniego koła to natychmiastowa gleba. Przyjemnie jest też nie przejmować się pozycją rąk na baranku. Hamuję w każdym chwycie a nawet i bez trzymanki.
Single speed też nie przeszkadza jakoś bardzo. Ustawiłem takie przełożenie na jakim głównie jeździłem. Przeszkadza tylko trochę przy silnym wietrze. Zarówno tym w plecy jak i twarz. Skończyło też się draftowanie za autobusem. Może to i lepiej z jednym tylnym hamulcem :P.
« Ostatnia zmiana: 25 Maj 2020, 17:13 skaposzczet »

Mój BLOG

Online Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8190
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Jak dla mnie to już przesada ale koncepcja całkiem słuszna. W takim rowerze zawsze wszystko działa, jest odporny na złe traktowanie i dowiezie zawsze gdzie trzeba.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna skaposzczet

  • Wiadomości: 47
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 12.02.2013
Zawsze można dorzucić przedni hamulec. Tak zaczynałem. Po pierwszej zimie spróbowałem dla testu użyć przedniego hamulca (bo całą zimę go nie dotknąłem :D) i okazało się, że zapieczony i nie działa. Przy serwisie hamulec wraz z manetką poszedł do szuflady na stare graty.
Jeszcze mi się przypomniała jedna wada. Jak łańcuch spadnie (przy singlespeedzie się zdarza jak się rozciągnie łańcuch i w porę się go nie napnie) to rower zatrzymujemy tarciem butów o asfalt :P.

Mój BLOG

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6114
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013

Dla mnie git (prócz napędu) - przy podobnym dystansie dla celu podobnego użytkuję podobny (zimami już inne).

Uznanie.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum