Autor Wątek: Bieszczady - śladami Watahy  (Przeczytany 3170 razy)

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2268
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Bieszczady - śladami Watahy
« 15 Gru 2019, 23:26 »
Cześć,

w HBO ruszył 3. sezon Watahy, a mi zaproponowano ułożenie rowerowej trasy przez miejsca związane z serialem - przez bieszczadzkie plenery i obiekty, gdzie powstawała Wataha. Wyszła z tego - moim zdaniem - całkiem przyjemna trasa po Bieszczadach, zarówno po tych najpopularniejszych miejscach, jak i tych odrobinę mniej znanych. Bo o nieznanych w przypadku Bieszczadów to już chyba nie można mówić :)

Start i meta w Zagórzu, gdzie nowy rozkład jazdy pociągów z jednej strony zlikwidował połączenia do Komańczy, a z drugiej wprowadził nowe połączenia dalekobieżne z Polski (wpadły w mi w oko Kraków i Wrocław). Trasa - poza krótkim, kamienisto-szutrowo fragmentem przez Sine Wiry i Zawój, ale też krótkimi piaszczystymi, błotnistymi lub kamienistymi odbiciami w ciekawe miejsca - w 90% asfaltowa, przeważnie dość dobrej jakości. Najgorsza - przed Tarnawą Niżną. Czyli od takich klimatów:



... po takie:




Czekałem na dobrą pogodę na wyjazd i udało się trafić w kilka w miarę ładnych dni dwa tygodnie temu. Niestety, dzień teraz okropnie krótki. Za to Bieszczady w listopadzie bardzo często zupełnie puste. Poza główną trasą tylko raz spotkałem innych "turystycznych" ludków. Pozamykana większość miejsc, czynne naprawdę pojedyncze sklepy, restauracje czy pensjonaty i hotele. Drogi - cisza, spokój.

Zabawa w wyszukiwanie filmowych miejsc była przednia. I wtedy kiedy przygotowywałem się do wyjazdu oglądając jeszcze raz obydwa sezony "na żądanie" i próbowałem wyszukiwać miejsca, o których nie znalazłem informacji w innych artykułach, jak i potem, na miejscu, kiedy miałem przed oczami sceny z filmu. Na miejscu zresztą okazało się, że całkiem dużo osób przyjeżdża w Bieszczady i pyta o miejsca z Watahy. Najczęściej "siedzianymi" miejscami w Wilczej Jamie jest ława gdzie rozmawiali Dobosz z Markowskim podczas pierwszego spotkania. Do "kamieni" z wizji lokalnej z Rebrowem w dolinie Wetliny, przy drodze do Sinych Wirów, wydeptana ordynarnie ścieżka.

Pełen tekst na blogu, wraz z większością zdjęć i trackiem, zapraszam:

Bieszczady jesienią. Śladami serialu Wataha - Znajkraj

... a tutaj krótki "wyciąg" z filmowych plenerów i bieszczadzkich klimatów z mojego wyjazdu.


Most między Leskiem a Huzelami - Rebrow we śnie spotyka wilka:



Sine Wiry - ucieczka Rebrowa rzeką:



Przełęcz Wyżna z zajazdem, który eksploduje w 1. odcinku:



Strażnica Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych - wiele scen pracy "watahy":



Schron na "tarasie" widokowym między Mucznem a Tarnawą Niżną:



San koło Procisnego, gdzie przechodzili przez granicę uchodźcy:



Wilcza Jama w Smolniku - miejsca kilku filmowych spotkań, w domkach obok "mieszkali" Markowski i Rebrow:



Cerkiew w Michniowcu, gdzie popem był ojciec Rebrowa - oryginalna, jedyna w Polsce ośmiokątna konstrukcja nawy głównej:



Muzeum Historii Bieszczad w Czarnej Górnej - w serialu gra Muzeum Bieszczad w Stuposianach, prokurator Dobosz konsultuje się tutaj z pracownikiem muzeum:



Niestety, w bardzo charakterystyczne miejsce i ważne dla fabuły miejsce, czyli retorty w kamieniołomie w Bóbrce nad Soliną dotarłem po zmroku, więc w artykule pokazuję retorty z Łopienki:




A oprócz na trasie inne takie bieszczadzkie miejscówki, jak klasztor w Zagórzu:



Lesko z synagogą i kirkutem:





Muzeum przyrodniczo-łowieckie w Nowosiółkach:



Cerkiew św. Męczennicy Paraskewii w Łopience:



Cerkwisko w Zawoju:



Cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku:




I poranne, bieszczadzkie nastroje:










Generalnie bardzo przyjemna sprawa :)

Szy.
« Ostatnia zmiana: 15 Gru 2019, 23:34 szy »

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Online Wilk

  • Wiadomości: 11435
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 15 Gru 2019, 23:31 »
U mnie zdjęcia się nie wyświetlają.

Online Dream Maker

  • Wiadomości: 1625
  • Miasto: Ballymahon
  • Na forum od: 11.06.2011
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 15 Gru 2019, 23:35 »
U mnie jest ok.
Fotki z drona są super :)
Tylko zdjęcia na blogu są za duże na mojego notebooka i kiepsko się je ogląda.
« Ostatnia zmiana: 15 Gru 2019, 23:40 Dream Maker »
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2268
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 15 Gru 2019, 23:38 »
U mnie zdjęcia się nie wyświetlają.

O, dzięki za info, ale... myślę że to coś między Tobą a Cloudflare (serwerem proxy, który udostępnia moje zdjęcia).

Szy.

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2268
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 15 Gru 2019, 23:46 »
Fotki z drona są super :)

To jest niesamowita zabawa, ate też mnóstwo do uczenia się, np. to, że wyżej wcale nie jest lepiej, itp. Ideałem oczywiście jest znać teren, przygotować sobie miejsca do latania, wiedzieć jak świeci Słońce, ale tego nie da się zrobić na rowerze... :/







Szy.

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7252
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 00:02 »
Tak, ale foty z drona dają błędne wyobrażenie o tym, jakie krajobrazy zobaczymy na wycieczce. To coś jak kiedyś demo - wyglądało super, a faktycznie dostawałeś 10% tego, co zapowiadano. Jeśli nie ma wieży widokowej, to jadąc doliną rzeki ani razu nie zobaczysz takiej panoramy, jaką pokazujesz na fotkach.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5629
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 00:09 »
Możesz zabrać swojego drona, albo przelecieć się na paralotni :)

Szy - pisałeś coś może o technice robienia takich zdjęć dronem i doborze sprzętu? Chętnie sam bym się kiedyś pobawił.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 7501
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 00:13 »
Tak, ale foty z drona dają błędne wyobrażenie o tym, jakie krajobrazy zobaczymy na wycieczce. To coś jak kiedyś demo - wyglądało super, a faktycznie dostawałeś 10% tego, co zapowiadano. Jeśli nie ma wieży widokowej, to jadąc doliną rzeki ani razu nie zobaczysz takiej panoramy, jaką pokazujesz na fotkach.
Zdjęcia z poziomu oczu dają za to błędne wrażenie ilościowe ciekawych widoków. Nawet jeżdżąc między stertami śmieci jesteś w stanie zrobić zdjęcia sugerujące, że miejsce jest niemal nietknięte cywilizacją ;)

A zdjęcia bardzo fajne!
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Online Wilk

  • Wiadomości: 11435
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 00:17 »
Tak, ale foty z drona dają błędne wyobrażenie o tym, jakie krajobrazy zobaczymy na wycieczce. To coś jak kiedyś demo - wyglądało super, a faktycznie dostawałeś 10% tego, co zapowiadano. Jeśli nie ma wieży widokowej, to jadąc doliną rzeki ani razu nie zobaczysz takiej panoramy, jaką pokazujesz na fotkach.

Marudzisz Waćpan, to tak jakby narzekać na film fabularny, że sytuacje z niego w życiu ciężko trafić. Drony nie służą oglądaniu na żywo, tylko właśnie do uatrakcyjnienia czy filmu czy relacji. To samo dotyczy photoshopa i obrabiania zdjęć, ma ładnie wyglądać, niekoniecznie oddawać realną kolorystykę. Widać, ze zdjęcia są solidnie podkręcone, ale trzeba przyznać, że fajnie to wygląda, choć niekoniecznie prawdziwie  ;)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6205
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 00:23 »
Widać, ze zdjęcia są solidnie podkręcone,
Jak zawsze u szy, taki styl.

My home is where my bike is.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5629
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 00:56 »
Te z zdrona nie wyglądają na mocno podkręcone. Takie kolory zdarzają się przy wschodzie słońca i mgłach.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6205
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 01:02 »
Ale tam pewnie nie ma RAW i nie można kręcić suwaczkiem do oporu.
Dron niby fajny, ale te lekkie łatwo stracić przy choćby mocniejszym podmuchu. Wchodzenie na drzewa bywa przydatną umiejętnością :)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Bubu

  • Wiadomości: 156
  • Miasto: Ziemia Dobrzyńska
  • Na forum od: 06.06.2018
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 08:50 »
Serialu nie znam, znam natomiast Bieszczady - relacja super, zdjęcia (nawet, jeśli podrasowane) też, w mojej opinii podkreślają, a nie przekłamując klimat. Pogoda też pierwszorzędna, w listopadzie trafić na takie warunki i jeszcze bez śniegu, nieźle.
Co do drona i zarzutów, że to oszustwo - z tym się nie zgodzę. Równie dobrze można powiedzieć, że taka pogoda, to oszustwo ;) Dla mnie jednak pieczołowite przygotowanie relacji (a wiem, ile czasu i wysiłku to kosztuje), zwłaszcza części wizualnej, świadczy o szacunku do odbiorcy i chęci zainteresowania go danym terenem. Czy kontemplując albumy na przykład Budzińskiego stawiacie te same zarzuty? Przecież na niektóre z tego typu zjęć poluje się miesiącami albo nawet latami. Tzw. zwykły śmiertelnik ma małe szanse doświadczyć w naturze takich widoków/ujęć, jak te przedstawiane w albumach. Mają oddać klimat i to robią - a ja i tak uważam, że nawet najlepszy album czy fotografie nie zastąpią własnej wyrypki i własnego odbioru tegoż klimatu "in situ".
Podsumowując - relacja poziom ekstraklasa.

PS. Miałbym tylko jedną, malutką uwagę. Dopełniacz słowa Bieszczady... tak, wiem, obydwie formy są poprawne. Jednak tylko jedna ma uzasadnienie ;) Wyjaśniał to kiedyś Adam Fastnacht, streszczenie można przeczytać na przykład tutaj. Dobra, wiem, czepiam się :)

Offline nie.dzielny

  • Wiadomości: 243
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 01.04.2009
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 09:56 »

Schron na "tarasie" widokowym między Mucznem a Tarnawą Niżną:




Od razu schron... Paździerz i płótno :)


I Rebrow albo Alsu mogliby posprzątać po sobie


Jeszcze hotelik w Tarnawie Niżnej grał jako obóz dla uchodźców. I sklepik robił za knajpę w jakichś odcinkach.

Wszystkie zawarte tutaj opinie są moimi subiektywnymi odczuciami z którymi w pełni się zgadzam

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3301
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Bieszczady - śladami Watahy
« 16 Gru 2019, 10:06 »
foty z drona dają błędne wyobrażenie o tym, jakie krajobrazy zobaczymy na wycieczce.
Widać, ze zdjęcia są solidnie podkręcone,
Jestem w stanie zaakceptować obie niedoskonałości i czerpać prawdziwą satysfakcję, z jakości fotograficzno - obróbkowego efektu. JE (od jeść) się oczami i zwiedza również.  To, że McDonald`s musi informować swoich klientów, ze gorącą kawą można się poparzyć nie oznacza, ze muszę oglądać siermiężne fotki tylko dlatego, że w naturze aż tak bajecznie nie będzie.
@Szy, Twoje fotki są dla mnie bomba. Jak zawsze niemal. Tak trzymaj.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum