Autor Wątek: Nepal - pytania do osób, które już tam były  (Przeczytany 2508 razy)

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Hej,

12 X wylatuję do Kathmandu, biorę swoją trailówkę (z pełnym zawieszeniem), plecak i kilka toreb bikepackingowych, licząc na przygodę :-)

Plan wycieczki to start w Kathmandu, potem Langtang Valley, Annapurna Circuit i powrót przez Chitwan. Wszystko rowerem. Lot powrotny 10 XI.

Mam parę pytań odnośnie tego, jak tam jest na miejscu.
1) Jak z pogodą w tych miejscach, w tym czasie? Czy w górach możliwe (prawdopodobne) są długie/mocne opady deszczu/śniegu? Teoretycznie niby w tym okresie pogoda jest najlepsza... Ale co to oznacza? Czy może się zdażyć, że będzie lało od rana do wieczora, czy to raczej niemożliwe? Inaczej mówiąc... Brać raczej spodnie przeciwdeszczowe, czy windstopper wystarczy? ;-)
2) Jak z zaopatrzeniem sklepów rowerowych na miejscu (w razie awarii)? Mój rower jest "w miarę" nowoczesny (pełna amortyzacja powietrzna, hamulce hydrauliczne, napęd dziesięciorzędowy) - czy do tego typu sprzętu jest szansa znaleźć części zamienne w Kathmandu? A w Pokharze? Dostanę nowy hamulec, jeśli stary się rozszczelni? Dostanę dziesięciorzędową przerzutkę, jeśli starą połamię?
3) Annapurna... Szlak pieszy jest do zrobienia z rowerem? Czy raczej trzymać się drogi dla jeepów?
4) Jak z bezpieczeństwem na miejscu? Duża szansa, że ktoś mi rower buchnie? Oczywiście - poza miastem - bo w mieście zakładam, że duża :-)
5) Jak aktualnie wygląda sprawa z kartami SIM - żeby mieć internet na miejscu? Co kupić i za ile?
6) Czy szlaki (Annapurna Circuit i Langtang) są bardzo kamieniste? Duża szansa na rozwalenie opony?
7) Czy da radę zrobić jakieś "side treks" (typu Ice Lake z Annapurny czy Kjangjin Ri z Langtangu) w niskich butach trekkingowych?
8 ) Czy warto brać ze sobą namiot? Z przyzwyczajenia bym wziął, zwłaszcza, że nie waży wiele - ale czy go w ogóle gdzieś rozłożę? Czy raczej wszędzie na trasie dostanę za 10 dolców kolację + nocleg + śniadanie?

Jeszcze za jakiś czas wrzucę ślad, jak go dopracuję... Ale jeśli macie jakieś wskazówki - czy to odnośnie trasy, czy jakiekolwiek inne - to chętnie wysłucham.
« Ostatnia zmiana: 30 Wrz 2019, 19:52 Rolf »

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 3764
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Cześć,

1. Wszystko się może wydarzyć. Zwłaszcza na AC. Zdarzają się śnieżyce. Zwłaszcza w okolicy Mustangu.
2.  ;D Good luck mate. Jedyne sklepy są w Kathmandu w okolicy Kathmandu Guest House i (być może) w wypożyczalniach.
3. Tak, jest do zrobienia, ale pamiętaj, że to szlak pieszy ;) Na Thorung La i tak wnosisz rower (bo stromo, bo wąsko, bo i tak wszyscy idą wężykiem)
4.
5.
6.

7. tak
8. Nie, nie warto.

R
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Dzięki Robb!

Co do sklepów, to (w internecie) ma się wrażenie, że sklep(y) w Kathmandu są dość dobrze wyposażone w nowoczesny sprzęt, np. tu można kupić nowe Treki:
http://trekbikesnepal.com/
Zobaczymy jak będzie w rzeczywistości...


Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 3764
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Treki z bardzo chińskiej fabryki.
Pamiętaj.

A i w sklepie (który linkujesz) wszystko jest "na telefon" więc sprawdź.
… why so serious ?

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1278
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
Hej, Rolf

1. Brać spodnie przeciwdeszczowe. Zdecydowanie
2. W Pokharze jest jakiś serwis rowerowy Gianta, ale na cuda nie licz
3. Jedź na lekko na ile to możliwe. Będzie noszenie
4. Ja się w Nepalu czułam bardzo bezpiecznie. W mieście? Jak to w dużym mieście. W niektórych hotelach trzeba było mieć swoją kłódkę do zamykania drzwi (za grosze kupisz na miejscu, jeśli będzie taka potrzeba)
5. Karta SIM 5G ok 1200 rupii. W różnych punktach różne ceny, można się targować, jeśli wołają zdecydowanie za dużo. Choć nie wiem, czy bardzo potrzebna, bo w większości hotelików, knajpek jest wi-fi
6. Kamieniste
7. tak, większość popularnych treków to dobrze wydeptane ścieżki
8. Nepal to chyba jedyny kraj, w którym taszczyliśmy namiot zupełnie niepotrzebnie. Noclegi są tanie, czasem nawet bezpłatne, jeśli w tym samym miejscu się stołujesz. Ale ciepły śpiwór konieczny. W górach z reguły pokoje są nieogrzewane, a koce będące na wyposażeniu są "średniej" jakości. Maty też bym raczej nie brała, za to moskitierę tak (nie przepadam za biegającymi po łóżku karaczanami  :))
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
(nie przepadam za biegającymi po łóżku karaczanami  :))

No właśnie z tego względu raczej brałbym namiot, dla przyjemności a nie z oszczędności ;-) A rozłożyć "na dziko" będzie się go dało, czy raczej zaraz ktoś przyjdzie, że to jego teren i że chce zapłatę?

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1128
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Co do noclegów to w górach albo to była sklejka jako powierzchnia łóżka, albo koc położony na sklejce, albo w zbiorówkach coś ala materace na WF w szkole. Także jak ktoś nie lubi spać na sklejce to materac jakiś bym wziął. Namiot jest bez sensu jak zakładasz spanie w pensjonatach. W namiotach to widziałem tylko śpiące zbiorowe ekspedycje, które od pensjonatu wynajmowały pole, albo jak spało się powyżej 5100 gdzie już nie ma pensjonatów. Ale jak zakładasz spanie powyżej 5000m na biwaku to robi się za dużo bagażu na fulla. Karaluchów na nizinach nie pamiętam, za to pamiętam na nizinach w Chitwan wściekłe komary. Karaluchy nie są groźne i w górach ich też nie pamiętam.
Co do pogody to nie spodziewałbym się deszczu w górach, raczej w Katmandu, Chitwan, Pokhara i to raczej 3h max. Sprawdź prognozę pogody.
Bezpieczeństwo - z moich obserwacji to tam gdzie są Buddyści to ty i twój rower są bezpieczni. Tam gdzie Hinduiści już nie. Jak ja byłem w Nepalu to było sporo ostrzeżeń o odcinku Jommson - Pokhara. Ale to było dawno.
Jeżeli miałbym dać jedną radę to weź ciepły śpiwór, jeżeli jedziesz w góry powyżej 3500m.

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Materac biorę, bo mam taki, co waży i zajmuje tyle, co nic.

A te komary... Często bywają malaryczne? Leki prewencyjne na malarię to chyba przesada... Mam rację?

A Kosmę nie wiem, czemu mam na privie męczyć - jak będzie miał ochotę, to tu coś skrobnie, a jak nie, to nie :-)

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1278
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
Leki antymalaryczne to na pewno przesada. Na miejscu warto kupić coś na komary. Nie pamiętam jak w Nepalu, ale w Indiach popularny i bardzo skuteczny i tani jest krem Odomos (do kupienia prawie w każdym sklepie)
Ja pamiętam hordy karaluchów w Kathmandu. Groźne nie są, ale nie lubię jak mi po łóżku biega ich zgraja :) Moskitiera zapewniła mi spokojniejszą noc  :D
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
To w razie czego - na miejscu poszukam tej moskitiery... Dzięki za przestrogę ;-)

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 1278
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
W Kathmandu na Thamelu kupisz wszystko  :D
bikeowo, czyli moje podróżowanie


Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
OK, dzięki. A do Pokhary warto wjeżdżać? Czy próbować jakoś objechać? :D I jeszcze drugie pytanie, jakiś sugestie jak jechać z Pokhary do Chitwan?

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1128
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Autobusem ? Nie pchał bym się na rowerze główną drogą wśród tysięcy ciężarówek.
Natomiast ciekawo może być przejechanie przez boczne drogi na południe od głównej drogi.
Moje najciekawsze doświadczenia w Nepalu poza wysokogórskimi były właśnie na "road less traveled" gdzie nie było zagranicznych turystów.
« Ostatnia zmiana: 4 Paź 2019, 14:04 Diver »

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Moje najciekawsze doświadczenia w Nepalu poza wysokogórskimi były właśnie na "road less traveled" gdzie nie było zagranicznych turystów.

No właśnie o to mi chodzi - może ktoś już ten odcinek przejechał i poleci/nie poleci. No i pytanie, czy wjeżdżać w ogóle do Pokhary? Bo jak się nie wjedzie, to nie będzie trzeba wyjeżdżać, i będą same "road less traveled".
« Ostatnia zmiana: 4 Paź 2019, 13:37 Rolf »

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1128
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Do samej Pokhary to nie widzę powodu żeby wjeżdżać, ale byłem w kilku miejscach dookoła Pokhary.

Byłem w World Peace Pagoda na fajnym punkcie widokowym i z dobrym dojazdem rowerem.
Byłem w kanionie Devil's Fall i w obozie uchodźców tybetańskich obok. Ale na tym etapie będziesz już miał takie widoki za sobą, że nie wiele będzie Cię w stanie zachwycić w rejonie Pokhary.

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Chyba tylko tygrysy i nosorożce w Chitwan :-)

Plan generalnie jest taki (tracki z "D" na początku, dzień po dniu oznaczone):
https://www.komoot.com/user/972770290772/tours

Jak ktoś ma coś _szczególnego_ do polecenia na tej trasie, niech da znać :-)

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1128
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
W Chitwan poza parkiem byłem w takiej wiosce hodującej słonie. Byłem na kąpaniu słoni w rzece i bawiłem się z małymi słoniami. One niby mnie atakowały, ale tak na sportowo. Poza tym były wielkości doga, tak gdzieś do łokcia, barku mi sięgały. Bardzo miło wspominam ten dzień. To nie miało nic wspólnego z jazdą na słoniach. Nie jeździłem na słoniach.
Nie jestem pewien ale to było chyba to miejsce https://goo.gl/maps/KsFA9L3juDqBArjz7
Poza tym jeździłem po https://goo.gl/maps/9tg2kXdXWU6GaCJQA
i https://goo.gl/maps/zQzCa8FcBQpLebZT9
Google nie pokazuje tam wielu dróg które tam są. Dróg którymi jeżdżą miejscowi rowerami i samochodami.
To jest formalnie poza Parkiem Narodowym i masz swobodę zwiedzania.
W Parku Chitwan widziałem mnóstwo małp, krokodyla i nosorożca. Tygrysa nie widziałem. Te tygrysy to raczej tylko foto-pułapki widzą. Byłem na wycieczce z przewodnikiem parkowym, a w zasadzie przewodników było dwóch i 4 turystów. Zapisałem się poprzedniego dnia w siedzibie administracji parku.

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Ooo, to bardzo cenne porady, dzięki Diver!

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum