Autor Wątek: Obowiązek jazdy po drogach dla rowerów w sądzie  (Przeczytany 4135 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7317
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
W Niemczech DDR z kostki są już od dawna ciągami pieszymi z dopuszczonym ruchem rowerowym.
To samo powinno być u nas, ale my jesteśmy w tych sprawach dość zacofanym narodem.
Nie wiem jakie Niemcy oglądałeś, ale te blisko Poznania to mają od cholery ścieżek z kostki lub z baaardzo starego i popękanego asfaltu. Co więcej, jak tę pięknie oznakowaną ścieżkę olejesz (jedna była taka wredna, że nawet na fullu mi się nie chciało bawić), to kierowcy elegancko wyprzedzają z dużym dystansem i równie dużym klaksonem. I to efekt iluś tam tysięcy kaemów natrzaskanych na ziemi niemieckiej. Nawet główne trasy potrafią mieć długie sekcje z kostki czy wybrzuszonego asfaltu.

W sumie teraz gdy będą wpuszczone elektryki hulajnóg na ścieżki ciekawe kto komu ustąpi ;P
Albo jeszcze lepiej - co powstanie ze zderzenia szosy aero z hulajnogą?  :lol:
Bo ujeżdżający te drugie miewają ambitne pomysły np. zatrzymania się nagle na środku ścieżki, jak gdyby nigdy nic... o sygnalizowaniu zakrętów nie wspomnę.

Hulajnogi w Poznaniu to zmora, ludzie jadą ile tam silniczek wyciąga, a Pan Bóg niech trzyma w opiece. Do tego jeszcze zostawią ten złom w poprzek ścieżki, oczywiście w ciemnym miejscu. Teraz jeżdżę po zmroku ciemne fragmenty ścieżek przez miasto z lampą ustawioną na 1000 lumenów właśnie z powodu tego złomu, już kilka razy miałem ostre hamowanie, bo sobie leżała długa rączka od hulajnogi. Chyba wiecie jak bardzo takie oświetlenie oślepia wszystkich z naprzeciwka? No ale inaczej nie zauważę w porę. Inni też zaczynają ostro palić lampy, za niedługo nie da się wymijać. Średnio na drodze do roboty mijam 5-10 porzuconych hulajnóg. Jedna na dziesięć jest może jakoś normalnie odparkowana z boku, oparta o znak czy drzewo. Reszta po prostu leży na ścieżce. I to pokazuje, jaka jest kultur(w)a w naszym kraju.
« Ostatnia zmiana: 3 Wrz 2019, 23:01 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna yurek55

  • 2015-11217; 2016-11305; 2017-12740 (Rapha500)
  • Wiadomości: 1126
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.09.2013
    • Jurek rowerowy
Ciekawy wyrok sądowy w sprawie obowiązku jazdy po drodze dla rowerów, sąd uznał, że jeśli ścieżka jest po przeciwnej stronie do kierunku jazdy, a na drodze nie ma zakazu - to wolno korzystać z szosy.

http://www.zblatuposwiecie.pl/2019/09/02/464/?fbclid=IwAR0CgQvUBj-V19qPCiedi5nQ5qMYcQDhIWIjFrk_lLAkKO2-kSucs__nODk

Pomimo anonimizacji wiadomo, że rowerzysta jechał Aleją Krakowską w stronę centrum, po minięciu skrzyżowania z Łopuszańską. Wyrok z 2016 roku też stanowi, że nie ma obowiązku jazdy ddr, gdy jest ona po lewej stronie jezdni.
Może policjanci się nauczą w końcu przepisów.
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/rower/154505250002506_V_W_002067_2016_Uz_2016-07-27_001

Rower to dziwny pojazd, jego pasażer jest jednocześnie jego silnikiem.
"Drzwi mego domu to magiczna furtka między krainą lenia a rowerem" - eranis
                                               

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3498
  • Miasto: Goteborg
  • Na forum od: 20.06.2010
w innych krajach "przelotowe DDRy" są niemalże bezkolizyjne z ruchem samochodowym i szerokie na 2,5-3m. Nie wiją się jak wąż między słupkami.
Fajny przykład wyremontowanej ostatnio ścieżki rowerowej w Goteborgu, poszerzonej kosztem jezdni (widać to ładnie porównując najnowsze zdjęcie z tym z 2017 roku). Ta, którą dojeżdżam do pracy, jest chyba jeszcze szersza; na odcinku 8 kilometrów mam dwa/trzy (w zależności od kierunku) skrzyżowania ze światłami - na tych bez świateł rowerzyści mają pierwszeństwo, więc się nie stoi.

Średnio na drodze do roboty mijam 5-10 porzuconych hulajnóg. Jedna na dziesięć jest może jakoś normalnie odparkowana z boku, oparta o znak czy drzewo. Reszta po prostu leży na ścieżce. I to pokazuje, jaka jest kultur(w)a w naszym kraju.
Trudno wymagać od nastolatka, by jechał powolutku, grzecznie sygnalizował zakręty (swoją drogą spróbujcie to zrobić jadąc na hulajnodze) i ostrożnie odstawiał hulajnogę na bok, jeśli od dziecka widzi podejście kierowców do przepisów drogowych - jazda o 20 km/h więcej niż limit, kierunkowskaz od święta, parkowanie na chodniku itp. Im więcej ludzi będzie dawało dobry przykład, tym szybciej się to zmieni.

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 430
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
W przypadku hulajnóg, ale także aut na tak zwane minuty jest jeszcze inny aspekt. Kierującym nimi zwyczajnie nie opłaca się jechać powoli, im szybciej dojadą tym mniej zapłacą. To w połączeniu z ułańską fantazją oraz brakiem wiedzy o przepisach lub ich nie przestrzeganiem tworzy prawdziwą mieszankę 'wypadkową'. Widać to zresztą po statystykach wypadków gdzie Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie, i dotyczy to także rowerzystów.

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 807
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Problem hulajnóg i innych podobnych pojazdów byłoby rozwiązany przez wprowadzanie zasady, że wszystkie pojazdy wyposażone w silnik spalinowy lub elektryczny mogą się poruszać wyłącznie po drogach.
Zasadniczo spadłaby liczba kolizji z pieszymi i rowerzystami. Ponadto skoro hulajnogi poruszały by się po drogach i były pojazdami jak motocykle czy skutery to użytkownicy musieliby nosić kaski co ratowałoby ich zdrowie i życie.
Ponadto porzucone hulajnogi na trawnikach czy ścieżkach rowerowych, jako pojazdy źle zaparkowane, byłyby "odholowywane" na koszt właściciela. Pasożytujące na mieniu społecznym spółki "hulajnogowe" musiałby wprowadzić wzorem Nextbika miejsca do parkowania hulajnóg.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3498
  • Miasto: Goteborg
  • Na forum od: 20.06.2010
Problem hulajnóg i innych podobnych pojazdów byłoby rozwiązany przez wprowadzanie zasady, że wszystkie pojazdy wyposażone w silnik spalinowy lub elektryczny mogą się poruszać wyłącznie po drogach.
Zasadniczo spadłaby liczba kolizji z pieszymi i rowerzystami.
... za to wzrosłaby z samochodami. W zeszłym roku zginęło na polskich drogach 286 rowerzystów, prawie o 30% więcej niż rok wcześniej (podejrzewam, że po prostu rośnie liczba rowerzystów). Wyślijmy jeszcze na drogi dzieciaki na hulajnogach, będzie mniej wypadków z udziałem pieszych!

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6226
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Kupowanie dziecku hulajnogi elektrycznej jest równie rozsądne co quada. Na zwykłej, bez silniczka, dalej może jeździć po chodniku.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 5693
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Hulajnogi w Poznaniu to zmora, /.../ I to pokazuje, jaka jest kultur(w)a w naszym kraju.

Pisząc 'kraj', myślisz 'moja mała ojczyzna' (Kraj Warty)?
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
W poniedziałek był v-ce USA w W-wie. Tylko dzięki hulajnodze elektrycznej dotarliśmy na umówione spotkanie bo innej możliwości (samochód) nie było.  Hulajnogi są tak samo złe jak drzewa przydrożne, które stają na drodze zaskoczonych kierowców. Nie one problemem są ale kultura korzystania z nich.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7800
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
I trochę fizyki. Jeśli masz rozstaw osi rzędu 70cm i środek ciężkości jakieś 120cm nad ziemią to przy 25km/h jedzie się świetnie, ale hamując masz wybór - albo robisz to dostojnie jak pociąg, albo lecisz na pysk. Czyli w sytuacji awaryjnej lecisz na pysk.

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 807
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
...albo wchrzaniasz się centralnie w kogoś kto stał na drodze, nie wyliczył prawidłowo twojego toru ruchu lub szedł do ciebie tyłem.
Jeżeli gdzieś (chodnik, ścieżka rowerowa) dopuszcza się ruch hulajnóg elektrycznych to dlaczego nie skuterów elektrycznych czy też Harley-Davidson Livewire ?

Offline Mężczyzna anu

  • Wiadomości: 238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.05.2009
Już miałem napisać, że życie (a właściwie niestety śmierć) potwierdziło logikę omawianego w tym wątku wyroku. Ale nie, doskonale widać, że w Polsce nie ma systemu precedensów. Tu jednak biegły zdaje się orzekł dokładnie odwrotnie, choć znajomi nieco wybiórczo wyrok odczytali i wielokrotnie powtórzyli słowo "niewinny" (oczywiście mowa o wyroku, nie o stanie faktycznym - bo według mnie rowerzysta jechał w tym miejscu prawidłowo, przynajmniej w kwestii obowiązku korzystania ze ścieżki, a nie manewru zmiany pasa). Owszem kierowca dostał zarzuty, ale raczej w ramach współodpowiedzialności. Tj. np. możemy wejść w nieprzepisowym miejscu wprost pod koła, ale i tak będą badać, czy kierowca mógł uniknąć wypadku (przepisowa prędkość, trzeźwość, logowanie się telefonu).

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,znany-muzyk-jechal-rowerem-zginal-sledczy-postawili-zarzuty,289546.html

Swoją drogą ciekawe na jakiej podstawie biegły orzekł, że rowerzysta powinien jechać tam ścieżką, jak mógł stwierdzić, że ta ścieżką tam istnieje. Wypadek na trasie wylotowej z Warszawy. Zakazu jazdy tam na pewno nie ma. Cztery pasy dla każdego kierunku ruchu - czyli rowerzysta powinien przeniknąć przez 7 pasów, przerwę w wiadukcie, 3 bariery energochłonne. I co, po wypatrzeniu ścieżki zawrócić, czy desantować się na Kanałem Żeranskim na drugi brzeg?

Albo stwierdził, że rowerzysta tę trasę przebywał wielokrotnie w obie strony i musiał wiedzieć, że po drugiej stronie jest ścieżka. Albo stwierdził, że kilkaset metrów wcześniej rowerzysta przeciął przejście dla pieszych z przejazdem rowerowym i musiał przypuszczać, że po drugiej stronie jest ścieżka. Tylko w tym miejscu wcale nie jest oczywiste, jak ta ścieżką biegnie pod mostem z licznymi ślimakami, a to przejazd przez pętlę autobusową, a to tunel, a to zagłębienie zakryte przez nasyp. Zanim ta ścieżka zacznie biec równolegle do drogi meandruje i przy okazji rozdziela się na trzy odrębne kierunki.

(Dla Warszawiaków - miejsce wypadku Modlińska w kierunku Tarchomina, za Mostem Grota,  wiadukt na wysokości Auchan. W czasie wypadku rowerzysta kilkaset metrów przed zdarzeniem dosłownie ocierał się na odcinku jakiś 100 metrów ze ścieżką, która schodzi ślimakami z mostu i nie miał nawet szansy się do niej podpiąć, bo odgradzała go bariera energochłonna, przecinał tę dopiero ścieżkę na przejściu dla pieszych. Obecnie jest wybudowany nowy odcinek pomiędzy mostem Gdańskim, a Grota, czyli z kierunku z którego prawdopodobnie nadjeżdżał, dla tego kierunku ruchu kończy się ciągle na wspomnianym przejściu i jak pisałem wcześniej w dość skomplikowany sposób jest przerzucona na drugą stronę).

Oczywiście całe te wywody nie mają o tyle sensu, że był to amator z ambicjami, szosowiec, który prawdopodobnie z zasady nie korzystał ze ścieżek. Ale w miejscu wypadku był według mnie, jak to się potocznie mówi w tzw. prawie.
« Ostatnia zmiana: 4 Wrz 2019, 10:48 anu »

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3741
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Holandia - kraina gdzie jest dużo dróg i rowerzystów. Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłem mijanego motocyklistę na ścieżce. Te mniejsze, skutery,  motorki itp. były prowadzone przez jadące osoby bez kasku. Zauważyłem, że jak w kasku to jechały po drodze. Nie wiem czy to jakieś przepisy reguluję np. dotyczące pojemności skutera/motoru itp. Ale generalnie nie pasowało mi to. Było niemiłym zaskoczeniem. Ale kultura była na wysokim poziomie, tzn. uprzedzali dając sygnał lub coś mówiąc i zwalniali. Jakoś to funkcjonuje, ale to kraj o zupełnie innej kulturze stosunków międzyludzkich.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Ale kultura była na wysokim poziomie, tzn. uprzedzali dając sygnał lub coś mówiąc i zwalniali. Jakoś to funkcjonuje, ale to kraj o zupełnie innej kulturze stosunków międzyludzkich.
I o tym pisałem. Często to tutaj system szwankuje.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna George

  • Wiadomości: 98
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 18.05.2018
Tam nawet są specjalne samochody  :o, które mogą jeździć po drogach rowerowych.

Są fragmenty gdzie wolno tylko klasycznym rowerom. Są specjalne znaki do tego.

Ale kultura na drodze inna, co fakt to fakt.
"Jest tylko cienka czerwona między rozsądkiem a szaleństwem"

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum