Autor Wątek: Obowiązek jazdy po drogach dla rowerów w sądzie  (Przeczytany 4129 razy)

Online Wilk

  • Wiadomości: 11469
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Ciekawy wyrok sądowy w sprawie obowiązku jazdy po drodze dla rowerów, sąd uznał, że jeśli ścieżka jest po przeciwnej stronie do kierunku jazdy, a na drodze nie ma zakazu - to wolno korzystać z szosy.

http://www.zblatuposwiecie.pl/2019/09/02/464/?fbclid=IwAR0CgQvUBj-V19qPCiedi5nQ5qMYcQDhIWIjFrk_lLAkKO2-kSucs__nODk

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7314
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Wyrok ciekawy, ale u nas nie ma prawa powielaczowego i każdy sąd może to ocenić inaczej. Po drugie, była tutaj wyjątkowa sytuacja, bo jednocześnie brak zakazu jazdy rowerem. U nas nagminne jest stawianie znaków zakazu jazdy rowerem przy szosie, wzdłuż której biegnie droga rowerowa. A wtedy trudniej się wywinąć z mandatu za złamanie takiego zakazu.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Online Wilk

  • Wiadomości: 11469
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wyrok ciekawy, ale u nas nie ma prawa powielaczowego i każdy sąd może to ocenić inaczej. Po drugie, była tutaj wyjątkowa sytuacja, bo jednocześnie brak zakazu jazdy rowerem. U nas nagminne jest stawianie znaków zakazu jazdy rowerem przy szosie, wzdłuż której biegnie droga rowerowa. A wtedy trudniej się wywinąć z mandatu za złamanie takiego zakazu.

Jak masz zakaz - to sprawa jest oczywista i nie ma żadnej dyskusji. Natomiast ta sprawa pokazuje, że w przypadku gdy ścieżka jest po drugiej stronie ulicy - obowiązku takiego nie ma. Niestety jak widać w tej sprawie szeregowi policjanci to beton ciężki do przebicia, mało komu będzie się chciało bujać w sądzie z taką sprawą. Ale warto np. mieć na telefonie skrót do takiej sprawy i w razie dyskusji z policją - pokazać wyrok sądu, to już dla policjanta jest istotny argument.

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7314
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Jak masz zakaz - to sprawa jest oczywista i nie ma żadnej dyskusji.
Nie wiem czy jest oczywista zimą, gdy ścieżka jest zasypana śniegiem, a innej drogi między miejscowościami bez zakazu jazdy rowerem nie ma. Rower to taki dziwny pojazd, że przy zaleganiu pokrywy śnieżnej i nie usuwaniu jej z dróg rowerowych jest poddawany wymogom teleportacji. Tylko bram teleportu brakuje. Co ciekawe, iść pieszo jezdnią wtedy możesz...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Nie wiem czy jest oczywista zimą, gdy ścieżka jest zasypana śniegiem,
To nie ma znaczenia. Jeżeli znak jest zasypany śniegiem to wówczas nie obowiązuje. W innym przypadku obowiązuje. Jak masz czas na jeżdzenie rowerem to powinieneś mieć czas na odśnieżenie sobie DDR-ki. Bądź konsekwentny i nie wygłupiaj się zimą na rowerze, kiedy poważni ludzie maja problemy z utrzymaniem się na drodze w samochodach.

To dobry wyrok, bo sam mam wrażenie czasem, że rowerzysta to jakaś wróżka, która ma wiedzieć magicznym sposobem, że po przeciwnej stronie ulicy ktoś ułożył DDR-a.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7314
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Czasem znak B-9 sam wyegzekwuje co trzeba  :icon_twisted:
Cytuj
49-letni mieszkaniec Olsztyna wybrał się na wycieczkę rowerową. Pogoda sprzyjała, więc postanowił pojechać troszkę szybciej. Mężczyzna rozpędził się i wjechał na drogę, gdzie obowiązywał zakaz wjazdu rowerów. I tu zakończyła się jego podróż. Powodem nie było jednak dostosowanie się do zakazu wjazdu, ale... zderzenie ze znakiem drogowym. Co ciekawe, jazdę uniemożliwił mu właśnie znak B-9, który zabrania wjazdu rowerom. W wyniku zderzenia Włodzimierz R. złamał obojczyk. Okazało się też, że mężczyzna był pijany. Miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do roku pozbawienia wolności.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7314
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
To dobry wyrok, bo sam mam wrażenie czasem, że rowerzysta to jakaś wróżka, która ma wiedzieć magicznym sposobem, że po przeciwnej stronie ulicy ktoś ułożył DDR-a.
Ja często obserwuję sytuację, że pojawia się DDR i nawet go widać, ale za cholerę nie da się legalnie nań wjechać. Albo trzeba coś pod prąd pojechać, albo podwójne ciągłe przerżnąć, czasem krawężnik, rower i siebie przez barierki przerzucić. Dobrą praktyką byłoby zaczynać DDR od wyraźnego przejazdu rowerowego w poprzek ulicy i to po obu stronach skrzyżowania (jeśli to skrzyżowanie). Wiem, że te fuszerki wynikają z systemu finansowania. Nowa droga zwykle ma mieć DDR, więc jak remontują kawałek to robią DDR zaczynający się w bezsensownym miejscu, na który nie da się legalnie wjechać z przeciwnego kierunku jazdy. Przez wiele lat było tak w Luboniu, że DDR się zaczynał po lewej stronie, po prawej był postawiony zakaz jazdy rowerów, a tuż przed tym zakazem jazdy był przejazd kolejowy. Przed przejazdem podwójna ciągła i lewoskręt dla pojazdów z naprzeciwka, aż do znaku zakaz jazdy. Nie było żadnej legalnej możliwości dostania się na tę drogę z tego kierunku jazdy. Ostentacyjnie przechodziłem wzdłuż torów, bo tam było najbezpieczniej. Teraz zrobili wiadukt i jest trochę lepiej, ale też spartolili - ścieżkę puścili po jednej stronie wiaduktu i trzeba dwa razy przekroczyć tę samą jezdnię, raz w miejscu dobrze widocznym dla kierowców, zaś drugi raz wjeżdżając zza nieprzezroczystego ekranu akustycznego, zupełnie znienacka na przejazd rowerowy wprost pod samochody. Nawet jadąc bardzo powoli jest to niebezpieczne.
Druga tendencja w naszym pięknym kraju to znaki zakaz jazdy rowerem i brak alternatywy, gdy ścieżka jest nieprzejezdna (śnieg, wysoka woda).
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2221
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
W artykule padła nazwa "Szosowy rower sportowy". Tak z ciekawości: czym wg Was charakteryzuje się taki pojazd?
Lepiej wygodnie siedzieć na rowerze i przerzucać biegi, niż przed telewizorem kanały.

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 432
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Ostatnio miałem dwie takie sytuacje w tym temacie.
Pierwsza, jadę w DC aleją Sikorskiego na odcinku od skrzyżowania z Bonifacego do Sobieskiego. Policjanci zatrzymują mnie koło myjni RoboWash zaraz za skrzyżowaniem z Bonifacego i pytają dlaczego nie jadę ścieżką/ciągiem pieszo-rowerowym. Odparłem, że z mojej najlepszej wiedzy wynika, że to co mam po prawej mimo, że ma nawierzchnię asfaltową (dodam mocno zmęczoną) jest chodnikiem. Panowie tak byli przekonani swego, że jeden z nich pofatygował się na skrzyżowanie po czym zasmucony wrócił stwierdzając, że faktycznie nie ma znaku. Pożegnali się, dodając tylko, że po drugiej stronie alei ciąg na pewno jest, ale nic nie mówili abym z niego musiał korzystać. Fakt w tym drugim przypadku mieli rację, bo wracając z pracy korzystam z niego:-)

Druga sytuacja, nagminnie jeżdżę Puławską od granicy miasta do ulicy Geodetów w stronę Piaseczne. Nowa ścieżka kończy się tam gwałtownie w rowie. Policji jeździ tam sporo z uwagi na znajdującą się nieopodal siedzibę prewencji. Tylko raz, jeden z radiowozów zwolnił i policjant uchylając szybę zapytał, czy wiem o ścieżce po drugiej stronie ulicy, dodatkowo zapytał czy wiem o zakazie ruchu rowerów od skrzyżowania z Geodetów. Odparłem, że o zakazie wiem i zawsze skręcam w prawo w tę ulicę nie łamiąc żadnego z przepisów. Na pierwsze pytanie nic nie odpowiedziałem, pojechali dalej.

Monarch

  • Gość
Problem polega na tym, że część ludzi to kompletni debile (tak debile i idioci, bo innych określeń łagodniejszego sortu nie znajduje), którzy jak widzą takie ustawienie znaków to myślą, że to DDR.
https://is.gd/IGHN73
A NIE JEST! To tylko przywilej.

Offline PiKa

  • Wiadomości: 556
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Chodzi a ten znak z ludzikami, pod którym coś jest napisane, ale nie widać co? ;)

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 827
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Ciekawy wyrok sądowy w sprawie obowiązku jazdy po drodze dla rowerów, sąd uznał, że jeśli ścieżka jest po przeciwnej stronie do kierunku jazdy, a na drodze nie ma zakazu - to wolno korzystać z szosy.

Eee... Wilku, ale czy taki zapis przypadkiem nie widniał w kodeksie od kilku lat? Ja korzystam z tegoż przywileju od zawsze - tak wybieram trasy, by jechać właśnie po przeciwnej stronie, aniżeli biegnie ścieżka.

http://wrower.pl/prawo/obowiazek-jazdy-po-drodze-dla-rowerow,3004.html

I tu lepiej opisane, do czego możemy się odwoływać od 60 lat - http://ibikekrakow.com/2012/09/27/czy-rowerzysta-ma-obowiazek-jechac-ddr-po-lewej-stronie/
« Ostatnia zmiana: 3 Wrz 2019, 09:35 qbotcenko »

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7314
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Taki przywilej, że trzeba ustępować pieszym - domniemanie winy jak wjedziesz w pieszego. Podobnie na tych pieszo rowerowych z poziomą kreską, obowiązkowych.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 827
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Taki przywilej, że trzeba ustępować pieszym - domniemanie winy jak wjedziesz w pieszego. Podobnie na tych pieszo rowerowych z poziomą kreską, obowiązkowych.

Dwa znaki pozwalają legalnie rozjeżdżać pieszych, gdy wstąpią na ścieżkę rowerową:

Trzeci już sytuuje rowerzystę na przegranej pozycji...

Tak by the way ścieżek rowerowych - jeśli są one usytuowane przy jezdni obowiązują nas te same limity prędkości co na asfalcie - czyli w terenie zabudowanym ciśniemy 50km/h  8)
Dopiero od niedawna mam tego świadomość, ale zawsze to jakiś pozytyw.
« Ostatnia zmiana: 3 Wrz 2019, 09:45 qbotcenko »

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 904
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Niestety nie. Znaki tylko graficznie informują o układach na ścieżce-pieszorowerowej. W razie "w" rowerzysta zawsze musi ustąpić.

Art. 33 ust. zd. 2 Prawo o ruchu drogowym


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum