Autor Wątek: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja  (Przeczytany 26963 razy)

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2403
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 29 Lip 2020, 20:06 »

Zastanówcie się proszę nad wprowadzeniem kategorii "turystycznej". Aby nie zwiększać kosztów i problemów organizacyjnych - bez monitoringu i bez medali, itp. Po prostu ludzie, którzy chcieliby spotkać się z innymi, razem przejechać trasę, mieć po drodze czas na kawę, dobre żarcie, browar, pogaduchy, itp, - czuliby się swobodnie jadąc w swojej kategorii. Dzięki temu, że termin i trasa są znane z wyprzedzeniem, każdy mógłby sobie to jakoś zaplanować - coś jak zlot, tylko mobilny. Przy okazji ludzie mieliby okazję poczuć atmosferę maratonu, zmierzyć się z dłuższą trasą, poznać innych użytkowników Forum, itp. Takie wejście w maratony bez spiny.

Wystarczy wprowadzić zapis, że META jest otwarta np. od trzydziestej godziny od startu pierwszej grupy dla 500+ i 25h przy dystansie dla cipek. Kto przyjedzie za wcześnie to DNF.
"Rower do ultra musi być przede wszystkim wygodny. Reszta jest mniej ważna."  - Turysta

Offline Mężczyzna MARECKI

  • Wiadomości: 463
  • Miasto: Elbląg, Polska
  • Na forum od: 28.01.2016
    • Rowerowa strona Mareckiego
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 29 Lip 2020, 20:09 »
Wojciech Łuszcz miał noski ale jeden "Janusz"*  jechał 500 km na platformach w adidasach.
*imię celowo zmienione 😁


Janusz,  powiadasz?  :icon_mrgreen:

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2107
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 29 Lip 2020, 22:17 »
A tutaj moja relacja z Maratonu Podróżnika na dystansie 500km:
http://wilk.bikestats.pl/1875680,Maraton-Podroznika-2020.html

Dziękuję za miłe słowa. Założyłem sobie, przed startem, za cel zejście poniżej 24 h. To był ambitny plan, ale się udało go zrealizować  :) Na pewno pomogła pogoda, bo była całkiem niezła. Szczególnie pomogła pogodna i dość ciepła noc.

Rzeczywiście zachód w Beskidzie Wyspowym był piękny. Miałem szczęście, że startowałem o 8 rano, bo dzięki temu zachód zastał mnie na drodze Nowe Rybie - Tarnawa. To jest według mnie jedna z ładniejszych szos w Polsce, szkoda tylko że tam wieczorem był spory ruch, bo to jest jedna z głównych dróg Kraków - Limanowa (bo najkrótsza).

Ja już tak nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że 500 km w 2015 miało więcej przewyższeń niż 6700 metrów. Ja kojarzę, że było prawie 8 tys. m wtedy. Ale Ty tą trasę rysował, więc możesz lepiej pamiętać  ;)

No i wtedy były dwa czynnik, których w tym roku nie było. Po pierwsze był tzw. start honorowy i przejazd przez Kraków kótry trwał jakoś 50 km. Założenie było takie, żeby ten odcinek jechać nie szybciej niż 25 km/h (mówię o prędkości chwilowej, nie średniej). Nie wiem jak to wtedy wyglądało w grupach na 500 km, ale my na 300 km w grupie którą prowadził Księgowy, rzeczywiście tyle jechaliśmy. A ten fragment można było jechać zdecydowanie szybciej.

Po drugie wtedy był koszmarny upał, w dzień temperatura 34-35 stopni albo i gorzej. Niedziela była jeszcze bardziej upalna, co ogon stawki, jadący po nocy dobiło.

Dla mnie czas Tomka Niepokoja z 2015 nadal jest kosmosem. Pamiętam jak świeży on wtedy przyjechał na metę, jkaby pojechał do sklepu po bułki. Ja bym dziś na tej trasie 28 h brał w ciemno.:)

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2107
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 29 Lip 2020, 22:24 »
To oczywiście zależy dużo od wagi, ale osobiście to mi siły hamulców obręczowych wcale nie brakuje, przy aluminiowych obręczach są to IMO pewne hamulce, choć mniej wygodne i obciążające dłonie przy hamowaniu. A na takim zjeździe są paradoksalnie pewniejsze od tarczówek, które potrafią się czasami zagotować, szczególnie przy większej wadze zawodnika. Co innego brać zapas na nieco słabsze hamulce, a co innego, gdy nagle nieoczekiwanie przestają działać.

No może trochę przesadzam. Ja nadal jestem zachłyśnięty możliwościami hydraulicznych tarcz. Jeśli przyjmiemy rozpasanie że hydraulika to są prawdziwe hamulce, wszystkie słabsze systemy to tylko udają hamulce. I faktem jest że jak kupiłem tarcze do Inbreda to na zjeździe z Makowskiej jest testowałem. Zagotowały się. :P To jest taki zjazd, że jak się za bardzo rozpędzisz, to dochodzisz do takiego momentu, że hamulce szosowe Cię jakby co nie uratują. Albo nie będą już hamować, albo zadziałają zero-jedynkowo, zblokują przednie koło i leżysz.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12765
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 29 Lip 2020, 23:05 »
Ja już tak nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że 500 km w 2015 miało więcej przewyższeń niż 6700 metrów. Ja kojarzę, że było prawie 8 tys. m wtedy. Ale Ty tą trasę rysował, więc możesz lepiej pamiętać  ;)

Mój Garmin wtedy pokazał koło 6800m w pionie, więc tak samo jak teraz, tyle że wtedy było 535km, teraz 498, więc teraz nawet deczko więcej było podjazdów.

No i wtedy były dwa czynnik, których w tym roku nie było. Po pierwsze był tzw. start honorowy i przejazd przez Kraków kótry trwał jakoś 50 km. Założenie było takie, żeby ten odcinek jechać nie szybciej niż 25 km/h (mówię o prędkości chwilowej, nie średniej). Nie wiem jak to wtedy wyglądało w grupach na 500 km, ale my na 300 km w grupie którą prowadził Księgowy, rzeczywiście tyle jechaliśmy. A ten fragment można było jechać zdecydowanie szybciej.

500km jechało szybciej, ale generalnie tak z 2,5h rzeczywiście trzeba doliczyć do czasu przejazdu porównując te imprezy. Ale to dalej widać wielki postęp, zejście poniżej 18h na takiej trasie to jest kosmos. To zresztą widać najlepiej na tych imprezach, które nie zmieniają trasy, lub zmieniają niewiele jak Pierścień, BBT, TdP czy PW, te czasy zarówno czołówki jak i średniaków na przestrzeni 5-6 lat mocno się przesunęły do przodu. Pytanie czy to tylko trening i profesjonalizacja, czy też i koks wchodzi w grę, bo już ostatnimi czasy sporo takich plot słyszałem i chyba naiwnością byłoby wierzyć, że ten problem dotyczy tylko krótszych wyścigów. Ciekawe jak to będzie z tymi testami antydopingowymi na BBT, wg zapowiedzi miały być w tym roku prawdziwe testy przeprowadzane przez POLADA dla czołówki i wylosowanych ludzi; ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie.

No może trochę przesadzam. Ja nadal jestem zachłyśnięty możliwościami hydraulicznych tarcz. Jeśli przyjmiemy rozpasanie że hydraulika to są prawdziwe hamulce, wszystkie słabsze systemy to tylko udają hamulce. I faktem jest że jak kupiłem tarcze do Inbreda to na zjeździe z Makowskiej jest testowałem. Zagotowały się. :P To jest taki zjazd, że jak się za bardzo rozpędzisz, to dochodzisz do takiego momentu, że hamulce szosowe Cię jakby co nie uratują. Albo nie będą już hamować, albo zadziałają zero-jedynkowo, zblokują przednie koło i leżysz.

Ja nie neguję tego, że hydrauliczne tarcze są zdecydowanie najlepszymi hamulcami. Ale piszę, ze w przypadku osób o wadze rzędu 70kg z obręczówkami nie ma większych problemów, kwestia doświadczenia i wiedzy jak to działa i czego się spodziewać, tez od jakości klocków tu sporo zależy. Zjeżdżałem np. na RTP ze Stogu Izerskiego w po prostu koszmarnych warunkach, zjeżdżałem do Mszany Dolnej w śnieżycy - i dało radę, jeden raz zmieniałem klocki na trasie. Hydrauliki są lepsze, ale na obręczówkach spokojnie da się jeździć nawet na czymś takim jak Makowska. A tarcze też potrafią odstawić numery, mój znajomy ważący koło 100kg na Tour de Pologne Amatorów miał coś takiego, gdy tarcze się zagotowały na zjeździe i było bardzo groźnie, by wyjść z tego trzeba było hamować pulsacyjnie, dać hamulcom czas na odpoczynek.

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 341
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 29 Lip 2020, 23:40 »
Przy dobrej jakości obręczy i klockach, obręczówki hamują świetnie nawet w deszczu, śniegu i pod ciężkim rowerzystą. Tyle, że jak coś mocno trze to się też mocno zużywa. Ja po RTP musiałem wyrzucić koła z przebiegiem niespełna 20k. Na samym wyścigu zeszły prawie 3 komplety klocków. A mógłbym po prostu wymienić tarcze...

Offline Mężczyzna KrzysiekW

  • Wiadomości: 77
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2018
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 30 Lip 2020, 10:52 »
Przy dobrej jakości obręczy i klockach, obręczówki hamują świetnie nawet w deszczu, śniegu i pod ciężkim rowerzystą. Tyle, że jak coś mocno trze to się też mocno zużywa. Ja po RTP musiałem wyrzucić koła z przebiegiem niespełna 20k. Na samym wyścigu zeszły prawie 3 komplety klocków. A mógłbym po prostu wymienić tarcze...

Ja cały czas jeżdżę na tych tarczach i wygląda, że nieszybko je zmienię ;)

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 341
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 30 Lip 2020, 15:30 »
Ja cały czas jeżdżę na tych tarczach i wygląda, że nieszybko je zmienię ;)
No tak, ale mi chodziło o to, że jak ci się zużyje element ścierny nie tracisz całego koła, a w kołach systemowych wymiana obręczy wychodzi tyle co kupienie nowego koła. Ja po wywaleniu kół podjąłem decyzję o wymianie roweru na taki z tarczami :)

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1527
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 30 Lip 2020, 15:50 »
...No tak, ale mi chodziło o to, że jak ci się zużyje element ścierny nie tracisz całego koła, a w kołach systemowych wymiana obręczy wychodzi tyle co kupienie nowego koła...
Nie wiem jakie koła miałeś, pewnie Campa lub Fulcrum. W przypadku DT Swiss, przynajmniej modeli z obręczami aluminiowymi, koszt obręczy koła systemowego zazwyczaj jest taki sam jak ich ogólnie dostępnych komponentów. W moim przypadku obręcze kół RR21 DICUT to po prostu RR440 z innymi naklejkami/grafiką. Nawet jak już nie są dostępne to można użyć nowych obręczy RR411. Koszt obręczy to ok 250-280 zł plus oczywiście "robocizna".
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12765
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 30 Lip 2020, 16:14 »
Ale DT pod tym względem to jest raczej wyjątkiem, nie regułą. Wiele systemowych kół ma obręcze i szprychy niestandardowe i wymiana tego jest bardzo kosztowna

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 341
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 30 Lip 2020, 17:57 »
Ja mialem campy zondy. Zaoferowano mi "przewinięcie" za 1250 i nowe ponizej 1500 ;) jakby ktoś potrzebowal na części to wciąż mam w garażu.

Offline Mężczyzna Goofy601

  • Wiadomości: 151
  • Miasto: Zabrze/Bielsko-Biała
  • Na forum od: 22.04.2014
    • Goofy'ego rowerem wycieczki
Odp: Zgłoszenia kandydatur i dyskusja
« 30 Lip 2020, 22:57 »
na mecie były chyba ze 2 kg cięższe
Kupowałeś oscypki, owcze skóry i ciupaski?  ;D

Marek

Marku, a wiesz, że byłem o krok od takiego pomysłu?  ;D


Goofy, jesli to Ty jechaleś rowerem z dwoma sakwami ( miałeś w nich między innymi namiot) to spotkalismy Cię na trasie (po ok 300 km). Jechalismy w trójkę.
Wielki szacun dla Ciebie.

Wygląda na to, że było nas więcej sakwiarzy ;) Patrząc na mapę, to wyprzedzałeś mnie już na Krowiarkach i nie miałem szans na dogonienie.
P.S. Mam nadzieję, że po spotkaniu z "dziczyzną" już wszystko ok? :)


Goofy, jeżeli to Ty kręciłeś się na mecie w niedzielę ok. 16-ej; trekking, sakwy crosso czarno-khaki, luźne czarne spodenki i przejechałeś 500 km to jesteś Super Kocur!!!

Bingo :D Hehe, dzięki! Przez kilka błędów nawigacyjnych i logistycznych wyszło tego 515 ale i tak jechało się bardzo miło. No w końcu to Maraton Podróżnika  ;)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10911
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Niby raptem 300km, a tu taka relacja. Czymś trzeba nadrabiać ;) Mało jeżdżenia, dużo pisania - nowe motto?
Relacja z 300'tki:

http://www.waxmund.pl/maraton-podroznika-2020-300km/
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1332
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Po dojechaniu do mety Maratonu robione były zdjęcia finiszerom na tle ścianki Koła Ultra. Gdzie można zobaczyć te zdjęcia?
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 275
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum