Autor Wątek: Czy nowy rower daje satysfakcję?  (Przeczytany 5861 razy)

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 383
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 14:06 »
Fakt. Niestety kupując rower w sklepie zazwyczaj trzeba iść na jakieś kompromisy. A im człowiek więcej jeździ i więcej wie tym bardziej krytycznie spogląda na ofertę gotowców. Poza tym jakieś hobby trzeba mieć :)
Paweł.

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1000
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 16:29 »
emonika, gratuluję nowego rumaka. Ładny kolor. Zasuwaj.
Dzięki.  Kolor mój ulubiony  ;D. Zasuwam coraz więcej, ale rozkręcam się powoli.

Gratulacje. Czaiłem się na ten sam model ale czarny. Tylko jest coraz mniejsza dostępność na rynku, a ceny jakoś specjalnie nie spadają. Może na jesień. A może jak pisze qbotcenko samemu coś zimą poskładać, zawsze to satysfakcja z własnoręcznie wykonanej roboty...?
Dzięki :)
Wiesz co, jak wpadł mi w oko ten trek, to okazało się, że model 2019 jest już praktycznie niedostepny na rynku, bo właśnie wchodzą modele 2020 ... Dosłownie cudem udało mi się trafić do sklepu, w którym był dokładnie ten model, w takim kolorze i tym rozmiarze. Jestem najszcześliwszą posiadaczką nowego roweru  ;D :P
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1000
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 17:33 »
Fakt. Niestety kupując rower w sklepie zazwyczaj trzeba iść na jakieś kompromisy. A im człowiek więcej jeździ i więcej wie tym bardziej krytycznie spogląda na ofertę gotowców. Poza tym jakieś hobby trzeba mieć :)

Tak - masz rację.
Jednak wg mnie, chyba nie każdy "więcej jeżdżący" niż przeciętny posiadacz roweru, ma wiedzę, umiejętności, aby samemu zabrać się za składanie roweru. Można to komuś zlecić i w tym  uczestniczyć jako "kierownik budowy" czy "inspektor nadzoru"  :D  Chyba dość istotną sprawą jest to, aby  mieć świadomość czego tak naprawdę się  potrzebuje i do czego tego potrzebuje. Jeśli sobie rzetelnie odpowie na te pytania - można kupić naprawdę gotowca odpowiedniego dla siebie.
Daleko mi do eksperta w tej dziedzinie, ale jak mi sprzedawca mówi, że "to jest najlepszy 'sprzęt' shimano, a "acera" to jest "jedna z bliskich najwyższych klas tej firmy" - to ja nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać.   Tak - Trek jest na "acera" i wiem jaki ma amortyzator  - ale mi to wystarcza. Wiedziałam co kupuję i naczytałam się i o piastach, że to shit, i w ogóle, że stery do kitu etc. Ba ! że hamulce w ogóle nieteges. OK. Cokolwiek by człowiek nie kupił (gotowiec) - nigdy nie będzie idealnie wg "internetowych znawców".  Wybór calibra7 - był dla mnie najbliższy ze wszystkich jakie widziałam pod każdym względem (również finansowym oczywiście).
A to, że z czasem wymienię to i owo - toć to oczywiste jest i będzie dawać mi ogromną satysfakcję ! Zwłaszcza jeśli sama będę potrafiła tego dokonać.  :)
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 7316
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 17:46 »
A to, że z czasem wymienię to i owo - toć to oczywiste jest i będzie dawać mi ogromną satysfakcję ! Zwłaszcza jeśli sama będę potrafiła tego dokonać.  :)
No, wymiana piasty, o której wspominasz, to już zaawansowana czynność ;)
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1000
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 18:02 »
A to, że z czasem wymienię to i owo - toć to oczywiste jest i będzie dawać mi ogromną satysfakcję ! Zwłaszcza jeśli sama będę potrafiła tego dokonać.  :)
No, wymiana piasty, o której wspominasz, to już zaawansowana czynność ;)
Oj. no wiadomo, że ja tego nie zrobię (wymiana piasty)  ;D Tak mi się tylko napisało "wymienię" czyli pojedziemy do serwisu naszego  ;)
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Online Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 1068
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 19:22 »
Akurat Trek o tyle poważnie traktuje gwarancję, że raczej o nic bym się nie martwił przez najbliższe 2 lata.

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 383
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 19:25 »
@emonika - akurat jeśli chodzi o Twojego Treka to też jest najbliżej moich oczekiwań. I wbrew pozorom nie wymieniłbym w nim nic przez dłuższy czas bo sam nie potrzebuję więcej. Najczęściej w gotowcu jest jakaś wypasiona tylna przerzutka, a reszta potraktowana jest po macoszemu. Albo cała dobra grupa i kiepski amor. Przykładów można by mnożyć ale nie o tym tu chciałem pisać.  :)
Jestem trochę na rozdrożu, bo mój Unibike zaczyna się robić zużyty i trzeba trochę w niego zainwestować lub kupić (złożyć) nowy. Jak zobaczyłem Twoją 7-demkę to zobaczyłem coś co mi też się podobało. Generalnie "zazraszczam" roweru bo jest fajny. Chociaż szkoda, że niebieski bo czerwony byłby szybszy ;D
Paweł.

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1000
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 20:15 »
Generalnie "zazraszczam" roweru bo jest fajny. Chociaż szkoda, że niebieski bo czerwony byłby szybszy ;D

Uwierz mi, wiem co mówię - czerwony z biegiem lat płowieje i prędkość spada  ;D ;D :P :icon_twisted:
Moja Lady była 11 lat temu czerwonokrwista - dziś wygląda jak różowa p.xyx. No więc, tego.  :lol: ;D 8) 8)
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 827
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 20:44 »
Najczęściej w gotowcu jest jakaś wypasiona tylna przerzutka, a reszta potraktowana jest po macoszemu. Albo cała dobra grupa i kiepski amor. Przykładów można by mnożyć ale nie o tym tu chciałem pisać.  :)

Na co komu amor, tylko ciąży, zabiera energię i serwisować trzeba  :-[
Sztywniaka buduj na stali i nie marudź ^^ Gdy będzie telepać, to szerokiego lacia wepchasz i będzie robił za amortyzację.

Offline Kobieta magfa

  • Wiadomości: 864
  • Miasto: Poznań, najlepsza dzielnica
  • Na forum od: 14.07.2009
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 20:53 »
Na co komu amor, tylko ciąży, zabiera energię i serwisować trzeba  :-[
Sztywniaka buduj na stali i nie marudź ^^ Gdy będzie telepać, to szerokiego lacia wepchasz i będzie robił za amortyzację.


też tak myślałam - ale ty nie widziałeś tego szlaku fortów w Alpach... dla niego warto zupełnie nowy rower nabyć.
No chyba, że Podjazdy zmanipulował nas swoimi zdjęciami  :-[
"Iwo [18:50]:   to się nazywa dorosłość
Księgowy [18:53]:   że się odechciewa?
yoshko [18:55]:   tak, masz wybór, i najprostsze jest nicnierobienie :)"

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 26 Sie 2019, 21:59 »
O! Bratnia dusza. Podjazdy zrobił mi takie kuku, że cały czas myślę, że góral z amorem by się przydał... bo potrzebny na szlak fortów. Już nawet obczajałem czy do Osiołka nie da się włożyć amora (generalnie to się da 100mm, chociaż nieco podniesie się kokpit) specjalnie na ten wyjazd..., który nie wiem kiedy będzie.
Ale kto wie? Może zmontujemy jakąś ekipę skoro nie tylko mnie zauroczył.
« Ostatnia zmiana: 27 Sie 2019, 09:26 Sedymen »

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 7506
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 27 Sie 2019, 01:17 »
Od kiedy posiadam górala z amorem, odczywam  chęć posiadania górala bez amora (nie zamiast, tylko oprócz).
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 383
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 27 Sie 2019, 08:01 »
Najczęściej w gotowcu jest jakaś wypasiona tylna przerzutka, a reszta potraktowana jest po macoszemu. Albo cała dobra grupa i kiepski amor. Przykładów można by mnożyć ale nie o tym tu chciałem pisać.  :)

Na co komu amor, tylko ciąży, zabiera energię i serwisować trzeba  :-[
Sztywniaka buduj na stali i nie marudź ^^ Gdy będzie telepać, to szerokiego lacia wepchasz i będzie robił za amortyzację.

Oj pomarudzić czasem trzeba :) jak zimą wsiądę na sztywniaka to sprawdzę jak to jest bo dawno na nim nie jeździłem i już nie pamiętam jak to jest.
Paweł.

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3402
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 30 Sie 2019, 18:56 »
Próbowałem i na mnie to już nie działa. O czasu straty Tassajary poskładałem pięć rowerów, jeden kupiłem. Za żadnym nie przepadam, do czterech czuję sentyment. Chciałbym znów takiego "Łał", którego doświadczyłem kiedyś w poznańskim skitimie, byłem przypadkiem, bo znajomy pojechał na serwis ze swoim fullem, kręciłem się przez chwilę, wsiadłem na mocno przecenionego Garego Fishera, dwa dni później pojechałem go kupić.

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6226
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Czy nowy rower daje satysfakcję?
« 30 Sie 2019, 19:14 »
Ja swoje rowery lubię, gdy jestem na nich w trasie. Są wygodne i komfortowe, dużo bardziej niż fotel w biurze. Gdy stoją w garażu, to głównie zawadzają. Poza podróżami mało jeżdżę, w zasadzie tylko miejskie podrygi na stację, do sklepu i tyle.
Jeśli następny rower, to tylko z myślą przejechania czegoś. Tak, żeby stał w garażu, to nie ma sensu.

My home is where my bike is.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum