Autor Wątek: motywacja do jazdy  (Przeczytany 5124 razy)

erdeka

  • Gość
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 16:34 »
eee... nie uważam tego za kpinę... to żart, zakładający, że raczej nie będzie to miało miejsca, ale jeśli chciałbyś w ten sposób to czemu nie?

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 20:03 »
W latach dziewięćdziesiątych intensywnie biegałem długie dystanse. Biegi uliczne, maratony - trochę tego mam za sobą. Przeszło jakoś. Straciłem wszelką chęć do treningu. Na dodatek po udanym maratonie w Koszycach dostałem porządnego kopa do treningu...i przetrenowałem się. To był początek końca.
Niesamowite. Przeszedłem dokładnie to samo. Tyle, że ja wróciłem do roweru i turystyki, porzuconych jeszcze wcześniej.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2221
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 20:44 »
rower wodny ;)

Są jeszcze inne,  normalne,  rowery na których można przyjemnie spędzić czas.

Jeśli nie ma ratunku to czas na Harleya.
Lepiej wygodnie siedzieć na rowerze i przerzucać biegi, niż przed telewizorem kanały.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 21:05 »
A to zobojętnienie, wypalenie dotyczy tylko roweru, innych dziedzin życia nie? Poza tym jesteś pełnym pasji, radosnym człowiekiem?

Offline Mężczyzna zolw

  • Wiadomości: 91
  • Miasto:
  • Na forum od: 05.02.2018
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 21:14 »
Przeprowadź się z rowerem. Inny kraj. Będziesz poznawał okolicę od nowa. Czy może masz to już za sobą?

https://www.workaway.info/

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 441
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 22:14 »
A to zobojętnienie, wypalenie dotyczy tylko roweru, innych dziedzin życia nie? Poza tym jesteś pełnym pasji, radosnym człowiekiem?

trochę to tak że nie ma czasu na wszystkie pasje. Rower z pozycji nr 1 spadł na 4. pozycję. Jeśli muszę wybierać czy poświęcić czas na małe dzieciaki, naukę i jazdę okazuje się że nigdy nie ma czasu na rower. To nie jest tak właściwie trudny wybór, nie czuję wielkiej straty że rower poszedł na kołek. O dziwo noga dalej ciężko podaje, i co mnie dziwi siła nie spada, po prostu jak już wsiadam pojeździć to jestem na maxa wypoczęty i mogę jechać na 100%. Tak właściwie mój przypadek to nie do końca brak motywacji co raczej brak czasu. Ponieważ czas nie stoi w miejscu, priorytety non stop się będą zmieniać i kiedyś znów nadejdzie era roweru ;)

może również ostatnio przejadłem się rowerem, dlatego muszę uważać my zawsze jeździć na niedosycie który jakoś mnie motywuje. Nie przejadać się rowerem żeby się nie porzygać. Po prostu nie mam takiego apetytu żeby co tydzień jeździć długie dystanse, o ile niektórzy zdają się być nienasyceni to w moim przypadku poznałem to co sprawia mi przyjemność (ukatrupić się do porzygu w ciągu 2 godzin maksymalnie 2 razy w tygodniu).

zgadzam się że to droga jest celem...
« Ostatnia zmiana: 8 Sie 2019, 22:21 login »

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5649
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 00:49 »
Czasem dobrze jest posiedzieć kilka miesięcy na tyłku i przytyć kilka kilo. Ja tak robię po każdych intensywnych przygotowaniach do zawodów (biegowych) i motywacja zawsze w końcu wraca.

Myślę, że błędem jest robienie sobie jakiejś presji przez dłuższy czas, czy to by wychodzić na treningi albo stresując się, że się nie ma motywacji, bo wtedy cały interes zaczyna kojarzyć się z czymś negatywnym, przyćmiewając wszystkie fajne wspomnienia i wtedy faktycznie można się zupełnie wypalić.
« Ostatnia zmiana: 9 Sie 2019, 01:01 miki150 »

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 430
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 06:04 »
A to zobojętnienie, wypalenie dotyczy tylko roweru, innych dziedzin życia nie? Poza tym jesteś pełnym pasji, radosnym człowiekiem?

trochę to tak że nie ma czasu na wszystkie pasje. Rower z pozycji nr 1 spadł na 4. pozycję. Jeśli muszę wybierać czy poświęcić czas na małe dzieciaki, naukę i jazdę okazuje się że nigdy nie ma czasu na rower. To nie jest tak właściwie trudny wybór, nie czuję wielkiej straty że rower poszedł na kołek. O dziwo noga dalej ciężko podaje, i co mnie dziwi siła nie spada, po prostu jak już wsiadam pojeździć to jestem na maxa wypoczęty i mogę jechać na 100%. Tak właściwie mój przypadek to nie do końca brak motywacji co raczej brak czasu. Ponieważ czas nie stoi w miejscu, priorytety non stop się będą zmieniać i kiedyś znów nadejdzie era roweru ;)

może również ostatnio przejadłem się rowerem, dlatego muszę uważać my zawsze jeździć na niedosycie który jakoś mnie motywuje. Nie przejadać się rowerem żeby się nie porzygać. Po prostu nie mam takiego apetytu żeby co tydzień jeździć długie dystanse, o ile niektórzy zdają się być nienasyceni to w moim przypadku poznałem to co sprawia mi przyjemność (ukatrupić się do porzygu w ciągu 2 godzin maksymalnie 2 razy w tygodniu).

zgadzam się że to droga jest celem...

Jak masz male dzieci to zajmij się nimi, nie ma nic ważniejszego niż przekazanie im odpowiedniej wiedzy oraz poświęcenie czasu właśnie w pierwszych latach życia. na rowerze można jeździć w każdym wieku, dzieci będą małe tylko przez pewien czas.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 08:31 »
dzieci będą małe tylko przez pewien czas.
i do tego krótki.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1801
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 09:04 »
Nie mam dzieci, ale wydaje mi się, że mogą być jedną z najlepszych motywacji do jazdy na rowerze. To tylko kwestia organizacji (także życia w ogóle). Ale nic na siłę. Niech samo przyjdzie.
Wierzę, że się uda.

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 432
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 09:57 »
Nie mam dzieci, ale wydaje mi się, że mogą być jedną z najlepszych motywacji do jazdy na rowerze. To tylko kwestia organizacji (także życia w ogóle). Ale nic na siłę. Niech samo przyjdzie.
Wierzę, że się uda.

To zależy czy dzieci złapią bakcyla rowerowego.
U mnie młody jeździł ze mną całkiem sporo. Na początku w foteliku, później na małym rowerku, do lasu, po parkach całodniowe wycieczki - było super.
Niestety im był starszy tym coraz trudniej przychodziło mi go wyciągnąć na rower, bo wszedł w swoje własne pasje: tenis, koszykówka, narty. Jedyne co próbowałem (i próbuję do dzisiaj) uczestniczyć po trochu w jego pasjach, choć w kosza leje już mnie od 2 lat niemiłosiernie:-)
I zgadzam się w 100% z loginem, korzystajmy z obecności dzieci póki małe, bo im starsze tym zazwyczaj mniej czasu będzie z nimi spędzać  - takie życie.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 10:19 »
bo im starsze tym zazwyczaj mniej czasu będzie z nimi spędzać
Raczej one z nami. Ale tak musi być. Nie chciałbym aby nie miały swojego życia. Chociaż moja starsza, pełnoletnia córka w tym roku powróciła ze swojej całkiem pierwszej samodzielnej i samodzielnie zaplanowanej namiotowej wyprawy rowerowej i stwierdziła, że było ok, ale ze mną tez chce w tym roku się przejechać na krótką wyprawę. To miło jak można zostać "mentorem" dla dziecka w jego już niemal samodzielnym, dorosłym życiu.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 432
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 11:09 »
bo im starsze tym zazwyczaj mniej czasu będzie z nimi spędzać
Raczej one z nami.
Dokładnie o to mi chodziło:-)

Ale tak musi być. Nie chciałbym aby nie miały swojego życia. Chociaż moja starsza, pełnoletnia córka w tym roku powróciła ze swojej całkiem pierwszej samodzielnej i samodzielnie zaplanowanej namiotowej wyprawy rowerowej i stwierdziła, że było ok, ale ze mną tez chce w tym roku się przejechać na krótką wyprawę. To miło jak można zostać "mentorem" dla dziecka w jego już niemal samodzielnym, dorosłym życiu.

Serio, zazdroszczę, ale może wszystko przede mną.

Mój młody (17 lat) używa roweru, aby gdzieś podjechać: na kosza, do dziewczyny, po bułki. Jedyny moment kiedy jestem mentorem w temacie rowerowym, to gdy rower się zepsuje i trzeba mu pokazać (pokazuję, tłumaczę, ale nie robię za niego) jak to naprawić ;D

Offline Mężczyzna bikera

  • Wiadomości: 466
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.03.2011
    • Gminy
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 19:22 »
Ja jeżdżę już 9 sezon rowerowy. Mam mniejsze doświadczenie rowerowe od Ciebie. Miałem momenty ,że miałem ochotę na dłuższe wyprawy i miałem momenty gdzie, mi się nic nie chciało. Gdy pojawiała się lokalna grupa, to chętnie jeździłem na wszystkie wyjazdy. Nawet zimą zacząłem robić rekordy rowerowe.  Zima mi się już znudziła, bo to nie jest to samo co jazda latem.

Jak masz rodzinę, to siłą rzeczy musisz zwolnić trochę i odpuścić swoje hobby. Nie rozumiem tego narzekania. :). Czasem trzeba zwolnić.  Poza tym pewnie nie jestem dobrym przykładem ,ale mam bardziej pod górkę niż Ty.

Offline Mężczyzna kolega_na_fullu_;-)

  • ~(FSM)~
  • Wiadomości: 934
  • Miasto: Paluch Warszawski
  • Na forum od: 23.01.2012
    • Luźny Kanon przetłumaczony na j. Polski w .PDF.
Odp: motywacja do jazdy
« 12 Sie 2019, 21:27 »
Zdecydowanie polecam turystyka. ;)
rower wodny ;)

Są jeszcze inne,  normalne,  rowery na których można przyjemnie spędzić czas.

Jeśli nie ma ratunku to czas na Harleya.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum